Gość: Janusz
IP: *.sympatico.ca
22.07.03, 00:11
Zupelnie nie rozumiem wypowiedzi Pawla Sierakowskiego. Zjednej
strony mowi o centrach przyjaznym judziom, z drugiej ze beda
protesty mieszkancow:
- Ze ścisłych centrów wyprowadza się ruch uliczny, w ten sposób
paradoksalnie może starówki ożywają, stają się rzeczywistym
centrami przyjaznymi ludziom - argumentuje Paweł Sierakowski. -
Wiadomo, że będą protesty mieszkańców.
Zeby cetrum, Stare Miasto tetnilo zyciem trzeba mu w tym pomoc:
bary, puby, sklepy etc. pootwierane do poznych godzin.
Zamkniecie kilku ulic dla samochodow, nie ozywia absolutnie nic.