21.09.03, 15:16
Jak donoszą media, "szybki rozwój gospodarczy, znaczące zmniejszenie
bezrobocia, dobre wykorzystanie szans integracyjnych to główne cele SLD na
najbliższe dwa lata - zapowiedział premier Leszek Miller podczas obrad Rady
Krajowej partii. Jako jeden z celów SLD wymienił także doprowadzenie do
wyborów parlamentarnych wiosną 2005 roku i ich wygranie".

Kilka miesięcy temu pan Prezydent RP Kwaśniewski i pan premier Miller zgodnie
i jednoznacznie ogłosili Narodowi swą decyzję o rozpisaniu wyborów w czerwcu
2004 roku. Wybierz najkorzystniejszą dla siebie możliwość:

- pan premier ma sklerozę,
- pan premier myśli, że wszyscy inni mają sklerozę,
- pan premier ma w dupie sklerozy własne czy cudze, podobnie jak to, co sam
mówi i do kogo mówi.
Obserwuj wątek
    • ula753 Re: Skleroza 21.09.03, 15:59
      klin napisał:

      > Wybierz najkorzystniejszą dla siebie możliwość:

      > - pan premier ma sklerozę,
      > - pan premier myśli, że wszyscy inni mają sklerozę,
      > - pan premier ma w dupie sklerozy własne czy cudze, podobnie jak to, co sam
      > mówi i do kogo mówi.
      Wybieram drugą i trzecią odpowiedź, zwłaszcza trzecią
      • bardgorzowski Re: Skleroza 21.09.03, 16:23
        Prawdopodobnie pan..., obywatel...lub tez towarzysz* Miller ma w dupie
        najbardziej tego, do kogo mowi.

        * - Ktore z tych "tytulow" lepiej pasuje ?

        Pozdrawiam
        bardgorzowski
        • redondo1 Re: Skleroza 21.09.03, 16:55
          Bez Filipa tego problemu nie rozbierzemy
        • ula753 Re: Skleroza 21.09.03, 17:01
          bardgorzowski napisał:

          > Prawdopodobnie pan..., obywatel...lub tez towarzysz* Miller ma w dupie
          > najbardziej tego, do kogo mowi.
          >
          > * - Ktore z tych "tytulow" lepiej pasuje ?
          * Towarzysz
    • darth4 Re: Skleroza 22.09.03, 09:42
      klin napisał:
      > - pan premier ma sklerozę,

      oczywiście, już dawno wiadomo że zapomniał o swoich młodzieńczych ideach !

      > - pan premier myśli, że wszyscy inni mają sklerozę,

      oczywiście i ma rację. Wielu już dawno zapomniało o jego młodzieńczych ideach !

      > - pan premier ma w dupie sklerozy własne czy cudze, podobnie jak to, co sam
      > mówi i do kogo mówi.

      oczywiście, od czasów faraonów liczą się czyny a nie jakieś tam słowa.

      Podsumowanie : zgodnie z doktryna młodzieńczych ideałów pana premiera
      3 x TAK

      P.s. Jako człowiek tolerancyjny nie wytykał bym mu i kolesiom że coś tam kiedyś
      im sie wydawało, ale dziś im sie nadal wydaje to samo tylko że inaczej, vide.
      Ordynacka grupa trzymajaca sie władzy :)
    • Gość: Filip Re: Skleroza IP: *.gorzow.mm.pl 22.09.03, 12:07
      Ja się nie dziwię, że premier ma w dupie takich pismakow jak klin. Bo i czemu
      tu się dziwić. Kliny, zapatrzone w wybitne zasługi rządu Buzka, maja sklerozę.
      Ale w swojej twórczej zapalczywości, biedacy, o tym nie wiedzą.
      • Gość: edi Re: Skleroza IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 22.09.03, 12:42
        Ja zaobserwowałem coś dziwnie niepokojącego, a mianowicie pewną chorobę
        dotykajacą zarówno poprzednie jak i taraźniejsze rządy. Skleroza
        rozprzestrzenia sie w zastraszającym tempie i strach pomyśleć co będzie za rok
        może dwa. A czy to da się uleczyć ... to pytanie do Was wszystkich. My szaraki
        nie zapomnimy!!!
        Wiem napewno zapomnieć im pozwala codzienny głębszy z rana!!!
        podro wszystkich bez sklerozy
      • klin Re: Skleroza 22.09.03, 22:49
        Gość portalu: Filip napisał(a):

        [jak zwykle coś o klinie]

        Nie jestem, Filipie, zapalczywy. Traktowałem Cię do tej pory z pewną sympatią,
        mimo, że w każdym swoim poście mijasz się z tematem, próbując mnie
        skompromitować czy ośmieszyć(?). Wydawało mi się to zabawne, do chwili, gdy
        komuś zaczęło przeszkadzać. Ja też jestem tym nieco znudzony. Proszę Cię zatem,
        abyś zastosował się do netykiety i spróbował podyskutować ze mną merytorycznie,
        bez osobistych wycieczek pod moim adresem. Jeśli nie masz nic do powiedzenia na
        tematy, które poruszam, po prostu powstrzymaj się od odpowiedzi.
        • Gość: Filip Re: Skleroza IP: *.gorzow.mm.pl 23.09.03, 10:24
          Nie ty, klin, decydujesz na tym forum, co kto ma pisać - o kim, w jakiej formie.
          Uważasz, że Tobie można wszystko, ale innym od Ciebie wara. Inni "
          forumowicze ", tzn. tacy sami jak Ty, z tym może i się zgadzają. Ja nie muszę.
          Pozwalasz sobie na chamskie, wulgarne epitety pod adresem Premiera, i to jest w
          porządku. Wiem, że jako aktywista, musisz tak postępować. To Twoje partyjne
          zadanie. Ale musisz brać pod uwagę to, że Twoja partyjna dzialalność spotka się
          z takimi reakcjami. Na zakończenie. Nie ja Cię ośmieszam i kompromituję. Robisz
          to zapalczywością godną lepszej sprawy sam, i to z niezłymi wynikami.
          Obrzuciłeś kiedyś stekiem niewybrednych epitetów ówczesnego Ministra Finansów i
          Wicepremiera Rządu RP Grzegorza Kołodkę. I co ? Po jakimś czasie okazało się,
          że prognozy formułowane przez Ministra Kołodkę okazły się trafne. To tylko
          jeden z przykładów. Tak więc oszczędź sobie dobrych rad. / Natępny
          redaktor " dobra rada " się znalazł. Ale przyklad idzie z góry /. Będę pisał
          to, co uważam za stosowne. Czy to się Tobie podoba, czy nie.
          • pontifexmaximus Re: Skleroza 23.09.03, 10:44
            Poruszyłeś Filipie niezwykle ciekawy temat. Grzegorz Kołodko. Kim on jest?
            Dobrym fachowcem, czy też ekonomicznym błaznem?
            Prognozy Kołodki spotkały się z szyderczą rekację mediów, również forumowicze
            zaakceptowali konwencję narzuconą przez Wprost, Newsweeka, GW i Rzepę. Z taką
            różnicą, iż o ile w przypadku Wprost i Newsweeka mieliśmy do czynienia z głupią
            propagandą, to RZepa i GW czętokroć zamykała dyskusję w ramamch merytorycznych.
            Warte odnotowania jest to, iż pan Gadomski raczył zwrócić uwagę, że Kołodko
            wykonał kilka pozytywnych posunięć.
            bardzo ciekawa była dyskusja dotycząca restrukturyzacji zadłużenia. GW zebrała
            grono fachowców, którzy zmieszali z błotem koncepcję pana K. Ale jeden z nich,
            pan R (prawdziwy fachowiec, a przy tym wrogo nastawiony do Kołodki) podkreślił
            wyraźnie, iż propozycja jest jedynym sensowym rozwiązaniem, które może być
            realizowane w obecnej sytuacji SFP. Pan R przestał się pokazywać w GW.
            Gdy przyszło do oceny restrukturyzacji, to o dziwo nie krytykowano już samego
            pomysłu, a jedynie twarde reguły wobec zakładów mających zostać objętych
            ustawą.
            Znanym krytykiem poczynań Kołodki jest prof. W pisujący na łamach Wprost.
            Wprost musi być adresowane do wyjątkowych kretynów. Dlaczego, cóż zobaczcie
            różnice w stylu oraz używanych argumentach przez prof. W. na łamach Gazety
            Bankowej - syrenka vs. mercedes.
            Suma Summarum, jak na razie mamy sytuację gospodarczą prognozowaną przez
            Kołodkę. Gdzie smiech i szyderstwo panie i panowie? Czas wyśmiać publicystów
            (autorytety) z GW, W, N, i Rz.
            • bart.q Re: Skleroza 23.09.03, 10:51
              pontifexmaximus napisał:

              > Suma Summarum, jak na razie mamy sytuację gospodarczą prognozowaną przez
              > Kołodkę.

              Mamy już 5% wzrostu?...

              Największym plusem w najbliższej przyszłości Polski jest możliwość legalnego
              wyjazdu do pracy na zachód.
            • klin Re: Skleroza 23.09.03, 11:11
              pontifexmaximus napisał:

              > Grzegorz Kołodko. Kim on jest?
              > Dobrym fachowcem, czy też ekonomicznym błaznem?
              > Prognozy Kołodki spotkały się z szyderczą rekację mediów, również forumowicze
              > zaakceptowali konwencję narzuconą przez Wprost, Newsweeka, GW i Rzepę (...)

              Którzy forumowicze? Konkrety poproszę!

              Nigdy nie wypowiadałem się na temat prognoz Kołodki.

              Posłużyłem się szyderstwem wobec niego to wyłącznie w odniesieniu do
              legislacyjnych knotów, które przygotował oraz do demagogicznych jego wystąpień,
              niegodnych autorytetu ekonomisty.

              Ironii wobec prof. Kołodki i przygotowanego przez niego projektu budżetu na
              2004 rok użył publicznie nawet min. Hausner, komentując umieszczenie w budżecie
              rezerwy rewaluacyjnej, czyli sławnych wirtualnych 9 mld.

              Czy nie jest ekonomicznym błaznem ktoś, kto z uporem maniaka powtarza, że "w
              Polsce podatku liniowego nie będzie", by w kilka dni po swojej dymisji usłyszeć
              od swego byłego szefa premiera Millera, że rząd rozważa wprowadzenie podatku
              liniowego?

              Nie jest dobrym obyczajem drwić z jakichś bliżej nieokreślonych publikacji
              mediów, a następnie konstatować, że "niektórzy forumowicze" biorą z tychże
              przykład. To nieuczciwe i pozbawione merytorycznej wartości. Albo dyskutujemy
              na konkretny temat, albo bajdurzymy o spisku mediów.
              • klin Re: Skleroza 24.09.03, 10:42
                klin napisał:

                > pontifexmaximus napisał:
                >
                >> Grzegorz Kołodko. Kim on jest?
                >> Dobrym fachowcem, czy też ekonomicznym błaznem?

                > Ironii wobec prof. Kołodki i przygotowanego przez niego projektu budżetu na
                > 2004 rok użył publicznie nawet min. Hausner, komentując umieszczenie w
                > budżecie rezerwy rewaluacyjnej, czyli sławnych wirtualnych 9 mld.

                Akurat trafiłem na wczorajszy wywiad min. Hausnera o budżecie 2004:

                "To nie jest budżet marzeń. Jest jednak przynajmniej uczciwy, bo Grzegorz
                Kołodko w swoim projekcie wiele pozycji pominął. "Zapomniał" np. o dopłatach
                dla rolników. Wydatki, poza unijnymi i na wojsko, bo te ostatnie poprzedni
                parlament powiązał ze wzrostem PKB, nie rosną, zostały zamrożone na tegorocznym
                poziomie. Nie poprawiamy sztucznie ludziom nastrojów, by podnieść swoje
                notowania. Mówiąc wprost: nie ma w tym budżecie kiełbachy".

                Nie wiem, czy min. Hausner będzie mężem opatrznościowym SLD. Lepiej, żeby był.

                www1.gazeta.pl/wyborcza/1093892,34513,1686758.html?as=1&ias=3
          • klin Re: Skleroza 23.09.03, 10:51
            Nie było moim zamiarem obrażać pana Millera. Premier jest osobą publiczną i
            jego działania podlegają publicznej ocenie. "Mieć kogoś w dupie" nie jest
            epitetem (sugeruję sprawdzenie znaczenia słowa "epitet"). To dosadne określenie
            postawy, którą - według mnie - premier prezentuje wobec tzw. elektoratu.
            Nawiasem mówiąc, jest to bardziej Twój problem niż mój. Jeśli się z tym nie
            zgadzasz, spróbuj odnieść się do postawy premiera, a nie do mojej skromnej
            osoby.

            Absolutnie nie roszczę sobie pretensji do tego, by decydować, co kto może tutaj
            pisać. Dlatego grzecznie Cię poprosiłem o zmianę tonu wypowiedzi skierowanych
            do mnie. Jak widzę, bezskutecznie.
            • bardgorzowski Re: Skleroza 23.09.03, 21:11
              Klinie

              jak widzisz, z tych trzech podanych przez Ciebie mozliwosci nasz Filip,
              tradycyjnie juz, wybral jeszcze inna. Za niewygodne pytania ...? Lac po lapach
              pytajacego!!! Dyskusja merytoryczna w wydaniu post...czasow juz minionych.

              Pozdrawiam
              bardgorzowski
            • Gość: Filip Re: Skleroza IP: *.gorzow.mm.pl 24.09.03, 11:15
              Ot, i klin doszedł do konkluzji, iż określenie " mieć kogoś w dupie " jest
              powszechnie używanym zwrotem w języku polskim. I jeszcze to, że w określeniu
              tym nie ma niczego niestosownego. Wiesz, kli, ja mam Ciebie w dupie. Przyjmij
              to jako potoczne określenie, nie epitet. Zgodnie ze swoimi wyczytanymi w
              mądrych książkach definicjami. Też w jakimś wymiarze jesteś osobą publiczną
              biorąc udział w dyskusji w powszechnie dostęnych środkach komunikowania się.
              Czekam na następne rewelacje.
              • klin Re: Skleroza 24.09.03, 11:33
                Gość portalu: Filip napisał(a):

                > Wiesz, kli, ja mam Ciebie w dupie.

                Widocznie ta opcja polityczna tak ma. Nic nowego.

                Mi na Tobie trochę zależało. Zależało mi, aby trafić do Ciebie z moimi
                argumentami. Ale bez przesady. Nie będę więcej Ci odpowiadał.
                • Gość: Filip Re: Skleroza IP: *.gorzow.mm.pl 24.09.03, 13:55
                  Mówisz, klin, o swojej opcji oczywiście. Przecież to Ty używasz takiego języka
                  i uważasz to za zupełnie naturalne. W przeciwieństwie do Ciebie, mi na Tobie
                  nigdy nie zależało.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka