slawek_wieczorek
04.07.08, 00:59
A jak ze śladami zaborów postąpiono w II Rzeczypospolitej? W 1923 roku cerkiew
św. Michała Archanioła Archistratega przy Alejach Ujazdowskich w Warszawie
została zburzona. Na jej miejscu wzniesiono wkrótce pawilony wystawiennicze
"Łobzowianki". Podkreślam: zniszczono obiekt sakralny! Ale Cerkiew Rosyjska
była nierozerwalnie związana z Imperium i narzędziem w rękach carów. Świątynię
wysadzono bez głosów sprzeciwu Polaków!
Pragnę zastrzec: wyburzenie cerkwi traktuję jako akt niegodny! Jeśli rosyjscy
kapłani nie potrafili odróżnić Tronu od Ołtarza, to nie powód, by porywać się
na Ołtarz.
Na jak wiele pokoleń Katyń i Oświęcim przetrzebiły polskie elity, że wciąż
znajdują się gorliwi obrońcy agentki NKWD? W II Rzeczypospolitej sprawnie
rozprawiono się ze śladami Ochrany.
Czy którykolwiek z przedwojennych Polaków bronił ulic Carycy Katarzyny II? A
czy po Potopie Szwedzkim znaleźli się obrońcy pomników Króla Karola Gustawa?