Dodaj do ulubionych

dobrodziejstwo UE

07.07.08, 13:22
"... nasze elektrownie będą musiały dokupywać na rynku dodatkowe drogie
pozwolenia na emisję CO2. Producenci energii przyznają: jesteśmy zmuszeni
wyższe koszty zakupu praw przenieść na cenę energii. De facto ponoszą je więc
odbiorcy prądu." (Parkiet/07.07.2008)

W 2009 r. energia elektryczna w górę o kilkadziesiąt procent. Będzie recesja,
zwolnienia i bryndza. UE jedyną alternatywą dla Polski!?

Obserwuj wątek
    • redcloud Re: dobrodziejstwo UE 07.07.08, 13:34
      upr_lubuski napisał:
      > W 2009 r. energia elektryczna w górę o kilkadziesiąt procent.
      Będzie recesja,
      > zwolnienia i bryndza. UE jedyną alternatywą dla Polski!?

      ...lepiej nie modernizowac elektrowni tylko truc. Komin sobie w
      tylek wsadz i ciesz sie alernatywna wolnoscia Polski
      Ps. Co powinny zrobic juz dawno polskie elektrowanie widac na
      przykladzie inwestycji w gorzewskiej EC: nowa turbina gazowa, na
      starych kotlach weglowych nowczesne filtry itd.
      howgh
      • Gość: nicelus Re: dobrodziejstwo UE IP: *.dip.t-dialin.net 07.07.08, 16:52
        redcloud napisał:

        > ...lepiej nie modernizowac elektrowni tylko truc.

        jakto truć? od kiedy dwutlenek węgla jest trucizną? tlenak tak, ale
        nie dwutlenek. przecież gdy w atmosferze ziemskiej było trzykrotnie
        więcej dwutlenku węgla niż dziś, to wtedy była najbujniejsza
        roślinność na ziemi. powstał z niej węgiel kamienny. dwutlenek węgla
        jest niezbędny roślinom do życia.

        • zetkaf Re: dobrodziejstwo UE 07.07.08, 17:17
          >powstał z niej węgiel kamienny. dwutlenek węgla
          > jest niezbędny roślinom do życia.
          No wlasnie, ROSLINOM. Czlowiekowi potrzebny jest TLEN. Gdyby nie
          CO2, to czlowiek wogole by nie potrzebowal roslin (zjesc mozna
          zawsze krowe... a juz szczegol, co ma zjesc krowa ;).
          Btw, elektrownie w obecnej formie, to takze tlenki siarki, itp.
          Zdecydowana trucizna.
          A coz, energia zdrozeje. Nie dlatego, ze Unia. Dlatego, ze mimo
          Unii, nadal dyrektor duzej firmy to stanowisko partyjne, a nie
          gospodarcze. PORZADNY MANAGER, to juz dawno zainwestowalby w filtry,
          zeby nie placic za CO2. Partyjniak... bedzie plakal, ze musi kupowac
          limity, jak to drogo, a im wyzsze koszty, tym wieksza bedzie chcial
          pensje. Wypier... tych glabow, wprowadzic normalna ekonomie rynkowa,
          gdzie decyduje bilans zyskow i strat, a nie zagrywki polityczne, i
          bedzie lepiej.
          PS. Wredna Unia. Przez nia stacje w Gorzowie maja mniejsze obroty,
          bo wszyscy tranzytem omijaja Gorzow. No i stacje musialy zwolnic
          pracownikow, a i cen tak narzucac nie moga. Jak widac, kazdego kota
          mozna odwrocic ogonem, byleby sie chcialo...
          • Gość: nicelus Re: dobrodziejstwo UE IP: *.dip.t-dialin.net 07.07.08, 17:25
            zetkaf napisał:

            > No wlasnie, ROSLINOM. Czlowiekowi potrzebny jest TLEN. Gdyby nie
            > CO2, to czlowiek wogole by nie potrzebowal roslin (zjesc mozna
            > zawsze krowe... a juz szczegol, co ma zjesc krowa ;).

            co za idiotyzmy wypisujesz?! człowiek potrzebuje roślin, bo
            praktycznie wszystek tlen który jest w atmosferze ziemii produkują
            rośliny.
            • zetkaf Re: dobrodziejstwo UE 09.07.08, 16:31
              > co za idiotyzmy wypisujesz?! człowiek potrzebuje roślin, bo
              > praktycznie wszystek tlen który jest w atmosferze ziemii produkują
              > rośliny.
              JA idiotyzmy wypisuje? Czlowiek potrzebuje TLENU. Jesli bedziemy
              produkowac mniej CO2 i innych tlenkow, mniej go zuzyjemy, wiec mniej
              tlenu beda musialy produkowac rosliny. Tym samym - bedziemy
              potrzebowali MNIEJ ROSLIN. Rosliny sa tylko SRODKIEM do
              zbilansowania tlenu w atmosferze, a nie glownym celem. Bo myslac po
              twojemu, to najlepiej wogole palic wszystko co sie da, uzyskac 21%
              CO2 w atmosferze, 0% O2, wszystko porosna rosliny. Zgodnie z twoim
              rozumowaniem, bedzie lepiej, bo bedzie wiecej roslin. Zgodnie z MOJA
              logika, to ludzie pozdychaja, bo nie beda mieli czym oddychac, wiec
              bedzie GORZEJ. Mam racje?
              Btw, inna kwestia pozostaje, ze potrzebujemy roslin w kwestiach
              zywnosciowych...
    • Gość: nicelus czy to napewno sprawa eu? IP: *.dip.t-dialin.net 07.07.08, 17:17
      upr_lubuski napisał:

      > "... nasze elektrownie będą musiały dokupywać na rynku dodatkowe
      drogie pozwolenia na emisję CO2. ... UE jedyną alternatywą dla
      Polski!? <

      nie wiem na ile to jest dobrodziejstwo ue, a na ile skutek
      podpisanych przed wielu laty przez polskę różnych porozumieć (np. z
      kioto i.t.p.).

      ps. o ile dobrze pamiętam, hasło redukcji dwutlenku węgla rzucili
      szamani którzy odczyniają zmiany klimatyczne na ziemii, a
      podchwycili politycy niektórych krajów wysokouprzemysłowionych.
      dostrzegli szansę na export wysokorozwiniętych technologii
      pozwalających redukować dwutlenek węgla. o ile pamiętam, stany
      zjednoczone się z tego wyłamywały i nie chciały podpisać. rządzona
      przez postkomunistów łasa na europejskie pochwały polska podpisała
      chętnie, pomimo że to nie leżało w jej interesie.

      • Gość: ue.raus Re: czy to napewno sprawa eu? IP: *.centrumnet.com 09.07.08, 10:45
        Niech teraz unijni naganiacze POwiedzą ludziom to:

        Sorry, miał być kapitalizm, wolny rynek, konkurencja; = taniej

        Wyszedł bolszewizm, neosocjalizm, new world order; = drożej

        To co będzie w 2009-13 to jeszcze małe piwo. To tylko jakieś 70%
        podwyżki w stosunku do obecnych cen.

        Ale nasz kochany zsowietyzowany rząd, wybrany przez III już
        pokolenie homo sowieticusów i innych homo nie wiadomo, załatwi że w
        2013-18 będziemy mieli te limity ustalone na poziomie "tylko" 50%
        niższym od obecnych.

        To tak jak SLDupki, które przyjechały z negocjacji z dumnymi
        oświadczeniami w stylu: uzyskaliśmy ZGODĘ na produkcję w Polsce piwa.

        Komu zależy na CO2 i tej pseudoekologicznej hucpie? Wiadomo komu.
        Niepotrzebne czołgi (Hitler to jednak był "idiotą" :D), wystarczy
        gospodarkę zdusić limitami, albo innymi pięciolatkami.

        Ale przecież POlacy tego chcą. Chcą płacić 100% więcej. Chcą, żeby
        państwo (unijne) za nich wszystko zrobiło i (z)decydowało. Bo to
        przecież w 90% homo sowieticusy, czyt. australopiteki.

        Unia jest dobra, daje kasę. Unia nauczy dziecko już od wieku 5 lat,
        to ja już nie muszę go niczego uczyć. Unia założy mi 1000 kamer na
        m2, to będę się czuł bezpiecznie. Unia wszczepi dziecku chipa, to mi
        się nigdy nie zgubi. Unia wprowadzi przymus plastikowego pieniądza,
        to nie będę musiał się martwić o kradzież. Unia da mi rentę
        strukturalną, to nie będę się musiał martwić o uprawę roli i o
        biedę. Zajdę w ciążę, to Unia też pomoże, bo da mi się wyskrobać, i
        jeszcze mi za to dopłaci. :D
        Jak mi babcia zachoruje i będzie zawadzać w domu, to dobra Unia
        zrefunduje mi zastrzyk z fenolu, i będzie po problemie. Przecież to
        tylko zasób ludzki.

        Nic dziwnego, że najbardziej procentowo Unię POpierają wszelkie homo
        sowieticusy - Polaczki, Pepiczki, Rumuni i inne łajno. A tacy
        Irlandczycy, czy Anglicy, czy inni normalni, co pod niczyim butem
        nigdy nie byli, mają Unię w d.
        • blic Re: czy to napewno sprawa eu? 09.07.08, 15:48
          Czasami potrzeba kontaktu z głupotą żeby wśród inteligentnego
          towarzystwa nie zapomnieć, że jest jednak większością.
        • zetkaf Re: czy to napewno sprawa eu? 09.07.08, 16:50
          Po kolei:
          Opisywane przez ciebie metody totalnej inwigilacji i kontroli, to
          raczej metody komunistyczne (gospodarka centralnie planowana) lub...
          PiSowskie, wrecz sztandarowe, partii, ktora byla jedna z
          silniejszych w kwestii UE. Jednego z grozniejszych przeciwnikow UE.
          Btw, moze troche lzej, za to ciekawiej, opisuje to książka Traveler.
          Naprawde polecam, choc znawcy tematu nie odkryja w niej nic nowego,
          jedynie ciekawa fabule. Wielu ludzi dopiero wtedy zauwazy, jak
          bardzo pod pretekstem naszego bezpieczenstwa ogranicza sie nasza
          wolnosc.

          Jesli chodzi o limity zywnosci - gdyby nie UE, gospodarczo bysmy
          byli zamknieta wysepka. Moglbys produkowac zywnosc tylko na polski
          rynek, co juz jest samo w sobie limitem. Teraz - wydaje mi sie, ze
          limity sa wyzsze, niz chlonnosc naszego rynku, wiec mozemy cos
          sprzedac na zewnatrz, wiec jestesmy do przodu. Popraw mnie, jesli
          sie myle w kwestii wielkosci limitow.

          Jak zwykle wyszedl nam bolszewizm - no jak zwykle, to jest to co
          pisze - nie ma porzadnych managerow, obecne dyrechtory wola dowalic
          cene uslug, zamiast szukac oszczednosci. Czy to wina PO, czy
          dyrechtorow wychowanych w komunizmie, w oparciu o model gospodarki
          zaprezentowany w Misiu czy w Zmiennikach (gdzie jezdzilo sie na
          pusto, zeby statystyki zuzycia benzyny byly lepsze - szczegol, ze
          koniec koncow zuzylo sie jej wiecej, wiec i koszty szly w gore)?

          Aaa, ci, co nigdy nie byli pod czyims butem, popieraja UE. No coz,
          historia naszych sasiadow, wielokrotnych naszych okupantow z
          zachodu, chyba nie obfituje w przypadki bycia POD butem? Moge sie
          mylic, bo historii Niemiec zbyt dobrze nie znam, ale raczej kojarze
          ich jako potege militarna (no, z wyjatkiem okresu po 1945 - ale to
          tylko polowa Niemiec ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka