Dodaj do ulubionych

Ostatnia szansa dla Targów Pogranicza

01.10.03, 08:28
"W tym roku ZIG ma zupełnie nowy pomysł na targi - otwarta
przestrzeń hali otoczona stoiskami, a w środku nieustanny festyn
z bezpłatnym wstępem dla publiczności i areną promocji nie tylko
firm, ale także lubuskich samorządów."
Tylko co festyn dla ludności ma wspólnego ze spotkaniem
biznesowym?

Obserwuj wątek
    • Gość: BATI Re: Ostatnia szansa dla Targów Pogranicza IP: *.air.net.pl / 192.168.21.* 01.10.03, 10:52
      No o.k. ale o co tobie chodzi ?
      • bart.q Re: Ostatnia szansa dla Targów Pogranicza 01.10.03, 11:17
        Gość portalu: BATI napisał(a):

        > No o.k. ale o co tobie chodzi ?

        O to, że festyn to nie targi a targi to nie festyn.
        Skoro targi się nie udają to festyn w niczym nie pomoże.
        Topienie pieniędzy w błoto.
        • aborys Re: Ostatnia szansa dla Targów Pogranicza 01.10.03, 11:22
          Nawet nie.
          Tagri biznesowe mogą przerodzić się w miejscowy jarmark.
          Masarz z Wieprzyc będzie mógł sprzedać swoją kaszankę emerytowi z Zawarcia.
          To też rezultat biznesowy.
          Tyle, że nie bardzo stymuluje gospodarkę.
    • marek_p Do ZIG (organizatorów targów) 01.10.03, 17:48
      Tak się właśnie zastanawiam - na ile niestosownym zachowaniem byłoby
      podpowiedzenie organizstorom lub wręcz pomoc ?

      Wyczuwam, że dyrektorzy, prezesi i prezydenci tej niezwykle poważnej instytucji
      są ponad tym i taki forumowicz nie powinien próbować nic im podpowiadać,
      chociaż wątek, który założyłem na temat Punktu Informacji Turystycznej pokazał,
      że forumowicze głowę na karku mają. Ciekawe i nietuzinkowe pomysły też.

      No cóż, sukces targów wskazuje na to, że podobne pomysły są niepotrzebne,
      ba szkodliwe.
      Gdyby jednak się okazało, że organizatorzy tej bardzo ważnej dla miasta imprezy
      gospodarczej nie brzydzą się rozmawiać z jakimiś tam forumowiczami, to czekam.

      Naczelny nowego dziennika potrafił się odezwać, może któryś z organizatorów
      imprezy też zechce.

      Marek Pogorzelec
      • marek_p Re: Do ZIG (organizatorów targów) 01.10.03, 17:56
        Ton mojej wypowiedzi nie jest bezpodstawny. Dużo rozmawialiśmy ze znajomymi
        na ten temat.
        Myślę, że warto zebrać pomysły i powalczyć o te targi, zareklamować je
        (niekoniecznie wydając na ten cel pieniądze).

        To też pośrednio walka o Gorzów, jego przyszłość.

        Narzucać się nie będziemy. Liczę na podjęcie tematu przez organizatora.
        • marek_p Jaka cisza piękna... 05.10.03, 20:43
          Wszystko jest dobrze, nie ma powodów do obaw, sytuacja pod kontrolą...
          a że przez kilka lat z 450 wystawców, wystawia się już tylko 80-ciu
          - nie ważna ilość - ważna jakość.

          Jeszcze raz namawiam władze ZIG do podjęcia tematu, to nie jest tylko
          Wasza wewnętrzna sprawa, targi są bardzo ważne dla miasta.

          Mam kilka propozycji, myślę, że na forum jest wielu ludzi, którzy potrafią
          coś wartościowego zaproponować, już nie wspominając o tym, że dyskusja o tej
          imprezie jest jednocześnie jej reklamą.

          Kolega mówił, że będzie jak grochem o ścianę. Wciąż mam jednak nadzieję,
          że się mylę.
          Wierzę, że ludzie wykształceni, odpowiedzialni za marketing targów zaglądają
          na to forum, bo to w sumie jedyne miejsce, gdzie można wymienić opinie.

          Naprawdę nie chciałbym narobić Wam wstydu, nie mam nic do nikogo osobiście,
          ale wydaje mi się, że dostojne milczenie przed "targami ostatniej szansy"
          to kiepskie rozwiązanie...

          Pozdrawiam
          • kajzerka Re: Jaka cisza piękna... 06.10.03, 10:16
            Myślę, że teraz to już chyba można sobie darować. Trzeba było kręcić lody, jak
            to jakoś działało. Ale to już trup.
            Przychylam się do zdania Borysa: to powinien być jarmark.
            Rozbudować sferę hurtową: taka lokalna wielka giełda spozywczo-rolna. Plus do
            tego atrakcyjnie podane: ludowizna czyli wieelki, przyjemny i z charakterem
            rynek detaliczny czyli Ex-Jerzego rozbudowane i przerobione marketingowo.

            Może twarogu od „baby” bym nie kupił ze względów higienicznych. Jednak w
            Gorzowie dalej nie ma gdzie kupić różnych rzeczy mimo, że w supermarketach niby
            wszystko jest.
            Na przykład weźmy ryby. Owszem czasem, gdzieś, okołu świąt pojawiają się różny
            na ulicach pojedynczy rybiarze z wannami.
            Marzy mi się, żebym mógł przejść wzdłuż całej jakiejś hali targowej i byłoby
            kilkadziesiąt stois z rybami, a kazdy byn mi zachwalał swoje, w wszystkiego by
            było w bród od rzecznych po oceaniczne..,..
            Albo sery..... czy kupisz gdzieś sery w Gorzowie? Wszędzie to samo, nawet we
            frącuskim muszkieterze standard...

            Warzyw w marketach nie warto kupować. Warzywa i owoce należy kupować „na
            Jerzego” - tu możliwości są duże

            I tak dalej....wiecie o co mi chodzi. Targi mamy w Poznaniu. Właściwie to tam
            powinni się wystawiać grzowscy przedsiębiorcy,
            Wybujałe ambicje są najgorsze:onje są przyczyną frustracji i nicf nie robiuenia
            w dziedzinach, któe mają szanśe powodzenia.... Ale Gorzów zawsze chyba miał
            tendencję do budowania schodów do nikąd.
            • gostak Re: Jaka cisza piękna... 06.10.03, 11:57
              kajzerka napisał:

              > Myślę, że teraz to już chyba można sobie darować. Trzeba było kręcić lody,
              > jak to jakoś działało.
              ktos cos krecil ,ale chyba nie potrafil sie przystosowac do zmieniajacych sie
              warunkow.

              > Ale to już trup.
              ten wyrok jest , mam taka nadzieje przedwczesny.

              > Przychylam się do zdania Borysa: to powinien być jarmark.
              jarmark to moze byc w santoku lub polichnie

              > I tak dalej....wiecie o co mi chodzi. Targi mamy w Poznaniu. Właściwie
              > to tam powinni się wystawiać grzowscy przedsiębiorcy,
              niech sie wystawiaja , kto im broni. tu jest pogranicze, ma swoja specyfike ,
              w tym nalezy upatrywac szansy

              > Wybujałe ambicje są najgorsze:onje są przyczyną frustracji
              od nadmiaru ambicji gorszy jest kompletny brak ambicji, czyli pospolite
              lenistwo.
              • marek_p KONKRETY !!! 06.10.03, 23:18
                gostak napisał:

                >> Ale to już trup.
                > ten wyrok jest , mam taka nadzieje przedwczesny.

                Też mam taką nadzieję.

                Żadnego odzewu. Myślę, że pracownicy i władze Zachodniej Izby Gospodarczej -
                instytucji powołanej do wspierania lokalnej przedsiębiorczości pracują bardzo
                intensywnie, by nie zmarnować szansy, tej ponoć ostatniej, jaką mają targi.

                To takie myślenie pozytywne, może trochę na wyrost...

                Trochę trudno mi uwierzyć, że tak zacne grono:
                Jerzy Kaszyca Prezydent
                Emilian A. Popławski I Wiceprezydent
                Stanisław Nowak Wiceprezydent
                Jerzy Korolewicz Wiceprezydent
                Paweł Owczarczak Sekretarz Prezydium Rady
                Wiesław Machaj Członek Prezydium Rady
                Jerzy Ostrouch Członek Prezydium Rady
                Ryszard Barański Członek Rady
                Stefan Piosik Członek Rady
                Bogusław Begej Członek Rady
                Jacek Bogdanowicz Członek Rady
                Jan Horoszkiewicz Członek Rady
                Andrzej Plich Członek Rady
                Jerzy Łuc Członek Rady
                Zbigniew Staszak Członek Rady

                nie zagląda, tam gdzie Panią Prezydent miasta sąsiedniego, współstolicy
                jakiś zbrodniarz i barbarzyńca krzywdę robi.
                Nie podjęli dyskusji w przekonaniu, że nic nam do targów... itp, itd

                Jestem przeciwnego zdania, czy to się komuś podoba, czy nie pozwolę sobie
                przedstawić kilka propozycji (również mailem na adres ZIG).

                1. Pogranicze rządzi się swoimi prawami. Warto by było zainteresować targami
                przygraniczne niemieckie autokomisy, dla których Polacy są przecież całkiem
                dobrymi klientami. Niektóre reklamują się, że można do nich dzwonić nie znając
                niemieckiego, bo oni znają polski. Jeśli impreza będzie masowo odwiedzana przez
                gorzowian, na pewno zechcą się na niej zareklamować.

                2. Co zrobić, żeby zachęcić gorzowian do przyjścia na targi ?
                Rezygnacja z biletów nawet za symboliczne 50 gr, to rozpaczliwa próba poprawy
                frekwencji. Na przyszłość powinny być chociaż minimalne opłaty, nie ceni się
                tego co za darmo, nie przywiązuje do tego wagi).
                - Oferta targów powinna być na tyle szeroka, żeby przeciętny gorzowianin
                zechciał przyjść, żeby miał o czym pogadać kilka dni po targach z innym
                przeciętnym gorzowianinem.
                - Impreza powinna być zareklamowana w ten sposób, żeby wszyscy wiedzieli
                kilkanaście dni naprzód, że taka impreza jest - patronat telewizji regionalnej,
                reklama w stacjach radiowych (z tego co wiem koszt jest niewielki), zaciekawić
                czymś pismaków, żeby zechcieli napisać i INTERNET (tu możemy pomóc)
                Myślę, że Maciek Zakrzewski zechce u siebie przez kilka dni umieścić reklamę,
                ja z przyjemnością napiszę coś na ten temat na www.lubuskie.republika.pl/

                Trzeba też by poprosić miasto o umieszczenie informacji o targach na oficjalnym
                portalu miejskim, który cieszy się przecież sporą oglądalnością.
                Podkreślam - to nie kosztuje nic, poza drobną inicjatywą, napisaniem maila lub
                wykręceniem siedmiu cyfr...

                3. Żeby targi były ciekawe - zaprosić (zwalniając z opłat) firmy, które
                stanowiłyby atrakcje i dawały szansę na wypełnienie misji targów.
                Konkretny przykład: Przedsiębiorstwo Handlowo - Usługowe "AQUA- AGRO PROJECT"
                Jerzy Kapeliński Rząsiny 73 a, 59-620 Gryfów Śląski.
                Firma zajmuje się doradztwem w hodowli suma amerykańskiego i raków na eksport.
                Obie działalności są wysoko dochodowe.
                Można przy tej okazji pokazać egzotyczne, przynajmniej dla "Kowalskiego"
                rybki czy wielkiego raka szlachetnego oraz skosztować przyrządzonego przez
                fachowców dania.
                Mało wokół Gorzowa jest wody do zagospodarowania ?

                4. Wystrój.
                Te kolorowe kolumny ze zdjęć są nowoczesne, może i fotogeniczne. Ja bym jednak
                próbował na nich pokazać piękno naszego regionu. Mogę przekazać bezpłatnie lub
                za symboliczną "złotówkę" kilkanaście najlepszych moich zdjęć.
                To nie musi kosztować, ludzie będą oglądać, może jaki Niemiec zechce na wakacje
                przyjechać lub w turystykę zainwestować.

                Nie wiem, czy ktokolwiek zechce się nad tymi propozycjami "pochylić", tak więc
                napisałem, co wydawało mi się najistotniejsze.
                Na pewno stali bywalcy forum zechcą coś dodać od siebie, podobnie jak
                w przypadku Punktu Informacji Turystycznej padną kolejne ciekawe propozycje.

                Pozdrawiam
                Marek Pogorzelec, 604 733 200

                Ps. Próbki moich zdjęć na stronach:
                www.lubuskie.republika.pl/
                www.gorzow.pl/podroze/index.php?gal=6
                www.gorzow.pl/podroze/index.php?gal=2
                www.gorzow.pl/album/index.php
                • marek_p Odpowiedź na KONKRETY !!! 11.10.03, 10:53
                  > Nie podjęli dyskusji w przekonaniu, że nic nam do targów... itp, itd
                  >
                  > Jestem przeciwnego zdania, czy to się komuś podoba, czy nie pozwolę
                  > sobie przedstawić kilka propozycji (również mailem na adres ZIG).

                  Spodziawałem się odrobinę lepszych zwyczajów.
                  A takich to, że ktoś mi odpowie na maila.

                  A można odpowiedzieć na przykład tak:
                  "- Pracujemy nad tym",
                  "- Stary, nie wpierniczaj się z nasze sprawy",
                  "- Dziękujemy uprzejmie za zawarte w liście propozycje, ale proszę uwierzyć
                  w nasze zdolności marketingowe, poradzimy sobie bez Pana"
                  itp, itd

                  Pewnie o stronie internetowej Zachodniej Izby Gospodarczej wie tylko Zachodnia
                  Izba Gospodarcza (jednakowoż, wiedza sprowadza się do tego, że taka strona jest)

                  Już dobrze - przestaję się dziwić, że targi umierają.
                  I się odpierniczam.
                  • darth4 Re: Odpowiedź na KONKRETY !!! 11.10.03, 12:30
                    marek_p napisał:
                    > > Nie podjęli dyskusji w przekonaniu, że nic nam do targów... itp, itd
                    > > Jestem przeciwnego zdania, czy to się komuś podoba, czy nie pozwolę
                    > > sobie przedstawić kilka propozycji (również mailem na adres ZIG).
                    > Spodziawałem się odrobinę lepszych zwyczajów.
                    > A takich to, że ktoś mi odpowie na maila.

                    Ogromnym problemem naszej rzeczywistości gospodarczej jest PRZEPŁYW INFORMACJI.
                    Nie dziw się. Ci ludzie od organizacji to STARE PIERNIKI które mają panie
                    Jadzie czy Stasie od korespondencji. Panie zaś jak wiesz nie lubią róznych
                    takich urzadzeń elektronicznych. Fax to maksimum co umieją obsługiwać.
                    Oczywiście życie zmusza żeby czasem zajrzeć do kompa ( tu tzw. wzdrygi biorą
                    owe panie ), ale interaktywna działalnośc w postaci odpowiedzi na
                    elektronicznego majla to dla nich wyprawa na księżyc bez skafandra !!!
                    Jedynymi osobami czasem zaglądającymi na komputerową pocztę w firmie są
                    ADMINISTRATORZY serwerów i serwisów. Ci zas nie zamierzają zbyt szybko
                    przyzwyczajać pryncypałów do umiejętności korzystania bo nie będa juz tacy
                    ważni dla firm za czym jak wiesz idzie płaca za godzinę pracy :)
                    Więc te stare pierniki dowiedzą się za 2 miesiące od administratorów że ktoś
                    tam coś im nasmarował, ale oni tylko zgłaszają dla porządku bo w skrzynce jest
                    już z 10 mega nieodebranych majli i sie może zapchać.
                    Innymi słowy : trzeba by odebrać.
                    Tyle o kontakcie za pomocą elektronicznej tajemniczej skrzynki którą nie
                    wiedzieć czemu zwą POCZTĄ choć listów nie nosi w torbie i nie ma budynku.
                    I dlatego tez jesteśmy w rozwoju w pobliżu SOMALII i BURKINA FASO. Pozostaje
                    mieć nadzieję że Afrykanie nie dokonaja skoku cywilizacyjnego, bo dla naszych
                    pierników z ich znajomością nowoczesnych metod obiegu informacji bedzie to
                    kolejny ogromny powód do recesji w starej bogatej Europie.

                    Jeśli chcesz odpowiedzi majlem :
                    1. wyślij majla
                    2. wyślij fax że wysłałeś pocztę majlem
                    3. dzwoń codziennie aby upewnić sie czy juz odebrano
                    4. dzwoń codziennie aby upewnić sie czy udało sie wydrukować odebraną wiadomość
                    ( derekcja nie czyta z ekranu )
                    5. dzwoń codziennie żeby poinstruowac jak od strony technicznej udzielić ci
                    odpowiedzi
                    W przybliżeniu zajmie ci to miesiąc. Po 30 takich cyklach zejdziesz do tygodnia.

                    albo

                    poproś znajomego informatyka administratora twojego adwersarza aby doręczył
                    majla ( najlepiej przebierając się w strój Poczty Polskiej i poprosił o
                    odpowiedź ( w tym samym stroju ) którą ci przepisze majlem i prześle.
                    Zejdziesz do 3 dni, bo derekcja musi przedyktować pani Jadzi po zrozumieniu o
                    co ci w ogóle chodziło.

                    Z góry uprzedzam że odpowiedź bedzie mniej więcej taka :

                    - Szanowny Panie, uprzejmie dziękujemy za zainteresowanie. Weźmiemy pańskie
                    sugestie pod uwagę ( oczywiście wiesz że maja w dupie twoje uwagi ). Zawsze
                    chetnie służymy pomocą i prosimy o pańskie uwagi o ile znowu cos Panu strzeli
                    do łba aby sie do nas dopieprzać.
                    Z poważaniem
                    Wszystkowiedząca i wszechzadowolona z siebie DEREKCJA
                    ( w imieniu której podpisze sie jakiś upoważniony czwarty referent, specjalista
                    od zbywania takich upierdliwych typków jak Ty i Tobie podobni ).

                    USATYSFAKCJONOWANY ??? No to zpoważaniem ... Derekcja
                    • marek_p Re: Odpowiedź na KONKRETY !!! 11.10.03, 23:57
                      darth4 napisał:

                      > Jeśli chcesz odpowiedzi majlem :
                      > 1. wyślij majla
                      > 2. wyślij fax że wysłałeś pocztę majlem
                      > 3. dzwoń codziennie aby upewnić sie czy juz odebrano
                      > 4. dzwoń codziennie aby upewnić sie czy udało sie wydrukować odebraną
                      > wiadomość ( derekcja nie czyta z ekranu )
                      > 5. dzwoń codziennie żeby poinstruowac jak od strony technicznej udzielić
                      > ci odpowiedzi
                      > W przybliżeniu zajmie ci to miesiąc. Po 30 takich cyklach zejdziesz do
                      > tygodnia.

                      Dzięki. Aż tak dzielnym gorzowianinem nie jestem.
                  • tmx_ok Re: Odpowiedź na KONKRETY !!! 11.10.03, 14:32
                    Może ja nie jestem marketingowcem, ale trochę się przestraszyłem kiedy przez
                    przypadek porozmawiałem z pewnym przedsiębiorcą z Jeleniej Góry który od dwóch
                    lat wystawia swoje kryształy na targach we frankfurcie n/O. Wyglądał to mniej
                    więcej tak:
                    -Dostałem właśnie od Pani Agnieszki z Gorzowa propozycję, aby się wystawić w
                    Gorzowie na jakichś targach pogranicza. Czy zna Pan tą imprezę? (tu pytanie do
                    mnie).
                    -moja kwestia obejmująca same superlatywy na temat tych fantastycznych targów -
                    myślałem, że zastanawia się nad wzięciem udziału. ale:
                    -bo wie Pan to trochę drogi gips. Tu (przypominam targi Oderland we frenfurcie)
                    płacę za stoisko 260 euro za stoisko to około 1200zł i wiem, że towar jaki
                    sprzedam zwróci mi conajmniej koszty wyprawy, a w Gorzowie musiałbym za to samo
                    zapłacić 1300zł i nie wiem czy zarobiłbym na sprzedaży kryształów na koszty.
                    Gdyby to kosztowało o połowę mniej to pal licho te 600zł. Wziąłbym jeszcze
                    dwóch kolegów z Jeleniej Góry, a w takim wypadku tonie przyjadę.
                    -ja mu ciepłe teksty o promocji itd, że to okazja się pokazać itp - a on.
                    -Proszę Pana, w tych czasach to liczy się każda złotówka wie Pan ile ja za to
                    promocji sobie mogę zrobić (ulotki, folderki itp.) a pozatym w Gorzowie już mój
                    towar sprzedają 3 sklepy i nie sądzę, żeby udało się zachęcić więcej. Jak chcą
                    zarabiać to nie na mnie.
                    -------------------------
                    podobnego zdania było jeszcze kilka innych firm, które "Pani Agnieszka"
                    probowała zwerbować do wystawienia się na Targach Pogranicza - zresztą z
                    podobnie marnym skutkiem. Czy to dobra polityka sprzedaży powierzchni
                    wystawowej? A może być najpierw podnieść targi na nogi, a później na nich
                    zarabiać. Czy rzeczywiście tyle kosztuje obsługa imprezy? Jak sądziecie?
                    Może to jest właśnie problem targów - cena?
                    • marek_p Re: Odpowiedź na KONKRETY !!! 12.10.03, 00:02
                      tmx_ok napisał:

                      > Czy to dobra polityka sprzedaży powierzchni wystawowej? A może być najpierw
                      > podnieść targi na nogi, a później na nich zarabiać.

                      Widać wyraźnie komuś się wydaje, że ma dobry towar do sprzedania.
                      Ten ktoś musi brać dużą wypłatę i myśli, że takiemu prywaciarzowi to też tak
                      łatwo pieniądze przychodzą.

                      Wiem, jestem brutal, ale obawiam się, że ZIG równie podły los szykuje targom.
                      Dlaczego?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka