808gaja Bunt nauczycielki: chcę uczyć, a nie żebrać 23.09.08, 10:34 To jest PATOLOGIA, z która należy walczyć jak z każda inną.Popieram nauczycieli w 100%. Mam troje dzieci i te "poboczne" wydatki sa nieuzasadnione, chore i wygórowane. Własciwie jedyny argument to: "przecież to dla dobra Państwa dzieci" - kazdy kto w tym momencie coś powie uchodzi za wrednego rodzica, który żałuje na własne dziecko.Suma summarum i tak nie wszyscy płaca, co jest oczywiście dokładnie przekalkulowane przez dyrekcję. Tylko czy ta dyrekcja powinna być dyrekcją? A może odstąpic fotel prawdziwemu managerowi, który bedzie potrafił zdobyc fundusze na utrzymanie szkoły? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jona Re: Bunt nauczycielki: chcę uczyć, a nie żebrać IP: *.access.telenet.be 23.09.08, 12:07 a gdzie sie nie placi dodatkowo dla dzieci???A jak ty chodzilas do szkoly to nie placilas nawet na kwiatki na akademie z okazji dnia kobiet czy LWP??? Odpowiedz Link Zgłoś
czousen a ksiazki? male dzieci dzwigaja je dla formy? 23.09.08, 10:56 a ja uwazam to za brednie, moja mala siostra ma plecak tak ciezki, ze dla mnie jest ciezki. po co sa kupowane te ksiazki skoro sa niepotrzebne? a moze sa potrzebne, ale tylko raz na miesiac? jak nauczyciel sie nie zgadza z zawartoscia ksiazki to powinien to zasygnalizowac na poczatku roku szkolnego. a tak nauczyciele zmuszaja male dzieci do duzego wysilku kazdego dnia, a potem sobie drukuja co innego. to jest takze brak szacunku dla ucznia, ale nauczyciele wierza w inny rodzaj szacunku(jednostronny). wedlug mnie problem jest zmyslony dla podwyzek. nie na kazdej klasowce uczen musi miec test wielokrotnego wyboru, czasem mozna to zrobi po staremu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nauczyciel Rozwiązanie problemu IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.09.08, 11:10 Podaję rozwiązanie problemu ksera: należy materiały potrzebne na lekcji zeskanować na własnym skanerze i wysłać z własnego komputera na własne konto www, a następnie poprowadzić lekcje w pracowni komputerowej z dostępem do internetu. I tyle ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maximan Re: Rozwiązanie problemu IP: *.acn.waw.pl 23.09.08, 13:06 no to najpierw trzeba miec pracownie komputerowa w kazdej sali lekcyjnej. Jesli chodzi o komitet rodzicielski to tak naprawde jest nieobowiazkowy, wiec jak sie podniesie skladke to wiecej osob po prostu przestanie placic, a i tak teraz coraz wiecej osob nie placi. Odpowiedz Link Zgłoś
aga.tas Nie zgadzam się pracować w domu... 23.09.08, 13:45 Ja też nie chcę żebrać,chcę uczyć. Chcę takze wykonywać całą pracę w szkole od godziny 8.00 do godziny 16.00. Dzisiaj miałam 5 godzin lekcyjnych i powinnam zostać w szkole jeszcze 3 godziny.W szkole przygotować się do zajęć na kolejny dzień,sprawdzić klasówki,podliczyć frekwencję.Pytanie tylko-gdzie mam to zrobić? Wszystkie sale zajęte,lekcje trwają do 17.30.Może w pokoju nauczycielskim? Jest to pomieszczenie 4m na 5m i służy 60 nauczycielom w mojej szkole.Oczywiście,bez komputera i bez ksero.W pokoju ,oczywiście ,jak w poczekalni.Ciągle ktoś wchodzi i wychodzi.Co robi nauczyciel?- zabiera robotę do domu.Chciałabym ,aby uczynić zadość tym ,którym wydaje się,że nauczyciel nie pracuje 40 godzin tygodniowo,wydano przepis nakazujący pracę w szkole do 16.00.Jak myślicie ,czemu go jeszcze nie ma? Czy nie z obawy o wyniki kontroli PIP? Stanowiska pracy muszą przecież spełniać jakieś warunki.Proszę minister HAll,aby rozwiązała kwestię pracy nauczyciela w szkole, zapewnienia mu stanowiska pracy po zajęciach dydaktycznych i zaopatrzyła każdego nauczyciela w materiały służące do wykonania tej pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anuszix Bunt nauczycielki: chcę uczyć, a nie żebrać IP: 140.242.27.* 23.09.08, 15:34 Kazdy Widzi to, co chce... niech madre panie nie porownuja polskich szkol do zagranicznych! Chyba, ze pod wzgledem poziomu nauczania i wyksztalcenia nauczycieli!!!!!!! Bo w Polsce wcale nie jest tak wspaniale... A w Niemczech tez trzeba w szkolach wykupic karte, zeby moc cos skserowac! 5€ to 90 kopii... to wcale nie tak duzo... Odpowiedz Link Zgłoś
elka_chuliganka Bunt nauczycielki: chcę uczyć, a nie żebrać 23.09.08, 19:06 Ale piany! Będziecie piec bezy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anibas Bunt nauczycielki: chcę uczyć, a nie żebrać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.08, 20:30 Przyłączam się i popieram "bunt". Ja na materiały biurowe związane z edukacją wydaję ok. 150 zł miesięcznie, czasem i 200 zł. Nie każę przecież dzieciom przepisywać treści zadań, bo zajęłoby im to sporo czasu. A dzisiejsze sprawdziany, egzaminy i matura to gotowe kartki z tekstami i zadaniami, żeby dzieci nie traciły czasu na przepisywanie. Więc jak mogę uczniom kl.4 "zafundować" stratę czasu na przepisywanie? Uważam, że rodzice nie powinni składać się na jakiekolwiek materiały jak np. papier ksero. Skoro szkoła wymaga sprawdzianów to powinna to zapewnić- organy prowadzące mają pulę pieniędzy na takie wydatki, ale dyrektorzy (przynajmniej w mojej szkole) boją się iść do urzędu gminy, co by ich nie posądzono, że wyciągają pieniądze. Mój dyrektor mówi: trzeba przeprowadzić sprawdzian, zrobić ankietę, uaktualnić gazetkę, ale ani razu nie zapytał żadnego nauczyciela, czy ma potrzebne materiały. Ma być zrobione i już!!! A jeśli wyniki nie są takie jak oczekiwał to wtedy się zaczyna dochodzenie kto "zawalił" a nie szuka się przyczyny. Mnie to przypomina czasy "niewinny, ale pałą go". U nas dyrektor przesunął pieniądze przeznaczone na delegacje dla nauczycieli i kupił drukarkę kolorową, ale niestety nie jest ona dostępna dla nauczycieli, oprócz dyrektora korzysta z niej siostra dyrektora(czasem i do prywatnych celów). Nauczyciele drukują na swoich drukarkach prywatnych, kupują papier ksero, szpilki, pinezki itd. itp, na wszelkie formy dokształcania też jeżdżą za swoje pieniądze (dyr. bierze delegacje). Nie po to się uczyłam i dokształcałam ileś tam lat, żebym teraz musiała "żebrać" od ludzi, którzy często nie mają na chleb i przybory dla dzieci, więc dla świętego spokoju kupuję za swoje pieniądze ( a swojemu dziecku nie kupię butów), żeby szef był zadowolony. Odpowiedz Link Zgłoś
hovawartka żebractwo 23.09.08, 21:25 juz pomijam ten papier i inne pomoce, ale jest mi wstyd kiedy dyrektor każe mi wyprosić u rodziców pomalowanie klasy. Czy od tego jest nauczyciel? I czy od tego są wywiadówki? Chcę rozmawiac z rodzicami o ich dzieciach, a nie o pieniądzach. Odpowiedz Link Zgłoś
maxder Bunt nauczycielki: chcę uczyć, a nie żebrać 24.09.08, 17:06 "Nie cierpię zebrań z rodzicami .....napisała do "Gazety" młoda nauczycielka" W Askanie potrzebują do pracy na co czekasz ? Będziesz pracowała za kasę taka sama w soboty , niedzielę i urlopu dostaniesz 5 razy mniej. Pędź wiec szybko życzę Ci miłej przyjemnej pracy a prędzej zrób sobie tez operacje plastyczna na uśmiech najlepiej od cha do ucha. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zołza Re: Bunt nauczycielki: chcę uczyć, a nie żebrać IP: *.provector.pl 24.09.08, 20:06 A jesli wszyscy nauczyciele posłuchają Twojej rady? Pomyśl chwilę...no tak..głupim społeczeństwem się łatwiej rządzi. Wszystkiego Najlepszego:) Ja usmiecham się zawsze i to szczerze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hiro zwolnić te które nie chcą same się zwolnić!!!!!!!! IP: *.gorzow.mm.pl 24.09.08, 21:08 jak się praca nie podoba proszę społeczeństwu dupy nie zawracać i poszukać sobie pracy ,która sznowne nauczycielki i nauczycieli zadowoli finansowo! a maniemanie o sobie przewyższa o trzysta procent waszej faktycznej wartości intelektualnej i merytorycznego przygotowania do pracy! o waszym poziomie swiadczą szczający i ćpający po gorzowskich osiedlach debilni młodzi ludzie.;( gratuluję produji młodych debilków................ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emsiziomal re: Młody debilek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.08, 08:26 coś napisało: o waszym poziomie swiadczą szczający i ćpający po gorzowskich osiedlach debilni młodzi ludzie.;( gratuluję produji młodych debilków.............. ----------------------------------------------------------- To chyba rodzicom składasz te gratulacje a nie nauczycielom. Nauczycielom współczuj , że muszą z nimi pracować. Swoim nauczycielom współczuj także...no i rodzicom! Odpowiedz Link Zgłoś