suv123
15.01.09, 21:57
Za kilka lat będzie tak, że na plac zabaw nikt nie przyjdzie, bo dzieci boją
się rzeźb dinozaurów, które jakiś "artysta" klasy D poustawiał, bo nikt nie
chciał ich kupić, a podwórko już ma całe zawalone innymi gratami.
Altanki okażą się niewypałem, jak te przystanki, co niby mają grzać.
Z pociągu można będzie zobaczyć, że sadzawka jakoś dziwnie żółta i że ktoś
klocka postawił sobie, jak wyszedł z jednego z lokali. Nikt nie zamoczy sobie
tam nóg, bo klocek będzie wystawać, przecież sadzawka ma tylko 5cm głębokości.
W dodatku wszyscy już będą mieli dość tego tandetnego klinkieru i widoku z
ławek na... nisze. W dodatku pewnie puste.
Marzenia o tropikach znikną, bo palmy dawno już uschną, a woliera z ptakami
zostanie wyśmiana jak makabryła pająk. Zostaną co najwyżej wróble.
A tak sobie nasz plastykier ładnie to wymyślił.