Dodaj do ulubionych

Polacy nie są leniwi

24.02.09, 19:24
Jest taka ankieta na stronie ING
Czy zdarza Ci się pracować po godzinach lub w weekendy?
www3.ingbank.pl/u235/navi/31306/doc/22941/action/survey2.SaveUserAnswer/nextpage/2/sondageresult/1/sondageid/406;jsessionid=5231A79
F75F580A7E63081F773F71BFA

Ludzie odpowiadali tak:
Tak, kilka razy w tygodniu (32,54%)
Tak, kilka razy w miesiącu (29,49%)
Nie, nigdy lub bardzo rzadko (21%)
Nie pracuję lub mam nienormowany czas pracy (16,97%)

1/3 zasuwa po godzinach kilka razy w tygodniu. Czyli prawdopodobnie
ciągną drugi etat.
Obserwuj wątek
    • Gość: tyu Re: Polacy nie są leniwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.09, 19:37
      raczej są zmuszani przez swoich pracodawców / lub jeżeli są samozatrudnionymi,
      łapczywie wyciągają ręce po więcej forsy kosztem czasu na życie osobiste.
    • Gość: login_t Re: Polacy nie są leniwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.09, 19:59
      Jakiś czas "robiłem" 80 h w tygodniu.
      Ale mi się znudziło.
      Nie jestem leniwy tylko znudzony.
      • Gość: ff Re: Polacy nie są leniwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.09, 20:01
        czyli zmeczony
        • Gość: ff Re: Polacy nie są leniwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.09, 20:05
          i spiacy ...
          juz po dobranocce
    • e_werty Re: Polacy nie są leniwi 24.02.09, 20:23
      "Czy zdarza Ci się pracować po godzinach lub w weekendy?"

      ... nie. Jestem bezrobotny.
      • andrzejusa Re: Polacy nie są leniwi 24.02.09, 22:05
        nie ma okresenia: polacy nie sa leniwi,
        niemcy nie sa leniwi , frncuzi nie sa... , amrykanie i japonczycy.

        ludzie sa leniwi lub sa pracowici,
        ludzie sa oszczedni lub rozrzutni,
        ludzie sa madrzy lub glupi,

        LUDZIE!!!
        nie polacy , niemcy , amerykanie ,francuzi czy japonczycy.
        LUDZIE.
        • Gość: polak Re: Polacy nie są leniwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.09, 14:32
          anglicy są leniwi! nie chce im się i muszą polaków sprowadzać do tego co im się
          nie chce
          • Gość: polak Re: Polacy nie są leniwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.09, 14:34
            amerykanie też są leniwi! gospodarka oparta na fuzjach i przejęciach. nie to co
            (teoretycznie) w europie - na wiedzy, wykształceniu, pracowitości. Amerykanie
            normalnie wykupują coś kto coś wypracował stworzył i przejmują. Połykają
            mniejsze firmy. I mają taką ustawe antytrustową żeby nie mogli za bardzo
            rozdmuchać giganta bo to jest niebezpieczne dla urzędasów.
            • e_werty Re: Polacy nie są leniwi 25.02.09, 15:35
              "...rozdmuchać giganta bo to jest niebezpieczne dla urzędasów..."

              ... dla urzędow powyzej jakiejś liczby urzędników (nie znam danych)
              urząd zaczyna zyć wlasnym zyciem - nie potrzebuje petentów! Np.
              zurzycie spinaczy jast tak duze że Urzedowi opłaca się własna ich
              produkcja. Informacja pomiędzy danymi działami jest tak duza że
              pracuje dla nich Wewnętrzny Urząd Pocztowy. Komputerów jest tyle że
              powstaje Zakład produkujący je dla potrzeb Urzedu. Bufet ma tak duze
              obroty że powstaje Zakład Tuczu Zwierząt i Hodowli Roslin.. Podobnie
              jest z budownictwem i rekontami, transportem i klimatyzacją.
              • e_werty Re: Polacy nie są leniwi 25.02.09, 15:36
                "...zurzycie..."

                ... slownika nastapiło... sorki...
    • e_werty Głodujący Prezio w Brukseli? 25.02.09, 16:11
      "L. Kaczyński zostanie bez krzesła?"

      "... Spotkanie ma mieć formę roboczego obiadu.

      Tego samego dnia rano z inicjatywy premiera Tuska w polskim
      przedstawicielstwie przy UE w Brukseli odbędzie się..."

      ... robocze sniadanie!


      Ciekawe gdzie wyląduja na kolacji? No i jak tam z samolotami?

      Będzie bitwa lotnicza?
      • andrzejusa Re: Głodujący Prezio w Brukseli? 25.02.09, 19:48
        czesc werty,
        czec polak,

        polak werty nie zrozumial,
        a ty ze swoim tekstem przesadziles!
        pokaz mi taki urzad ,ktory nie potrzebuje do funkcjonowania petenta?
        to taka ksiazkowa utopia werty.

        polak,
        zeby cos przejac , czy polaczyc,
        to cos musi najpierw istniec,
        czyli ktos to cos musi jakos stworzyc!
        najczesciej dobrym pomyslem i ciezka praca!

        pozdrowienia
        • andrzejusa Re: Głodujący Prezio w Brukseli? 25.02.09, 20:15
          czesc ant!!!

          tak sie troche zastnowilem i doszedlem chyba o co ci chodzi
          z tym stwierdzeniem ze polacy nie sa leniwi.

          czyzby maly kompleksik bycia polakiem?:))))

          oczywiscie ze konkretnego czlowieka powinno sie
          rozliczac z jego pracowitosci czy uczciwosci czy sklonnosci
          do np. alkoholu,
          ale faktem jest takze ,
          ze nacje maja swoje slabe i mocne punkty,
          z ktorych biora sie na/przyklad stereotypy lub kompleksy.

          czy polacy sa pracowici?
          w masie, mniej niz narody europy zachodniej,
          wiecej za to niz narody europy wschodniej.
          czy uczciwi?
          mam jak najgorsze doswiadczenia z polskimi zlodziejami,
          i stereotyp polaka zlodzieja jest najblizszy prawdy
          o polakach!!

          a ze polacy chleja jak wieprze!
          to juz nie stereotyp to po prostu prawda:(((((

          jako narod mamy wiele pozytywnych lub nawet wybitnych cech!
          chociaz z drugiej strony slabych stron niestety nam nie brakuje!

          w moim odczuciu ant
          cechy pozytywne lekko w narodzie przewazaja,

          nie jest zle,
          ale mogloby byc jednak lepiej!!!!

          pozdrowienia
          • Gość: polak Re: Głodujący Prezio w Brukseli? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.09, 21:25
            nie wiem jak jest w całej Polsce wiem jak w Gorzowie. Wszystko co wokół widzę co
            się dzieje - nie podoba mi się. Najbardziej mi się nie podoba wnioskowanie ludzi
            pracujących na stanowiskach umysłowych w tym urzędniczych i decyzji które
            podejmują na podstawie tego wnioskowania błędnego bo głupiego myślenia i
            niewiedzy o temacie. Ludzie pracujący umysłowo w Gorzowie jakby mają uraz
            inteligencji łagodnie mówiąc. Nie wiem skąd to wynika. Miasto było i jest
            robotnicze (a nie inteligenckie jak ZG, miasto uniwersyteckie) może przez to
            ludzie na stanowiskach odpowiedzialnych za coś nie umieją w nim myśleć. Być może
            to wina korupcji/układów/kolesiostwa. Po prostu źle wszystko funkcjonuje i idzie
            nie w tym kierunku co trzeba bo decyzje są podejmowane takie (złe) a nie inne
            (dobre, mądre). Jest blokowany dostęp do pracy umysłowej dla ludzi mądrych (ci
            najlepsi stąd wyjeżdżają) bo wciąga się na takie stanowiska ludzi po
            znajomościach lub ci którzy w ten sposób nielegalny zostali wciągnięci ciągną tą
            karuzele dalej, podejmując złe niemądre decyzje dlatego że nie posiadają
            odpowiednich predyspozycji do wykonywania swojego zawodu
            urzędnika/nauczyciela/dyrektora itd.
            mógłbym sypnąć mnóstwem przykładów i trudno mi znaleźć coś pozytywnego.
            Wybudowanie słowianki, nowego mostu, obwodnicy i askany. Te 4 rzeczy uznaje za
            pozytywne.
            Złych mam na 4 strony nie będe ich wymieniał bo nie chce wam psuć humoru
            • Gość: Żanna Re: Głodujący Prezio w Brukseli? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.09, 21:40

              polak:

              "Złych mam na 4 strony nie będe ich wymieniał bo nie chce wam psuć
              humoru"

              i tak już mamy zepsuty. myślisz, że tego nie widzimy?
            • Gość: wymienietutajtezłe Re: Głodujący Prezio w Brukseli? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.09, 21:45
              jak ktoś nie chce sie dołować niech nie czyta.

              Ściągnięcie TPV i niedotrzymanie przez niego umów w postaci 500 euro dla
              każdego, wolną ręką wydanie zezwoleń na prace skośnookich którzy wbrew temu co
              się mówi wcale nie są inżynierkami tylko pracują obok gorzowian jako pracownicy
              produkcyjni. złe zarządzania TPV niewykorzystujące potencjału pracowników,
              często mobbing bo to polacy w końcu rządzą polakami to zawsze tak jest. w 2
              wojnie swiatowej w obozach najgorsi byli kapo polscy, którzy chociażby gwałcili
              kobiety albo zabawiali się zwłokami wrzucanymi do pieca że to niby laleczki.
              Zła opinia o fabryce Volkswagen. Nienajlepiej też rekrutuje pracowników faurecia
              preferujące pracowników tymczasowych przez pośrednika, bezpośrednio ciężko się u
              nich zatrudnić. Nawet ktoś pół roku może robić i dalej przez pośrednika, nie
              chcą z nim nawiązać umowy o pracę bo tak im wygodniej.
              mało ściągniętych pieniędzy z UE na projekty inwestycyjne w porównaniu z ZG. ZG
              sobie praktycznie przyznała prawie całą pule rzucając północnej części
              województwa ochłapy - kto się zgodził na taki podział roli w województwie?
              nalegali polacy na gorzowski LUW? to teraz mają. Trzeba było wziać to co ZG i te
              miliardy by popłynęły do nas a nie do nich. Poza tym może mieli projekty
              konkretniejsze bo może ZG jest bardziej rozwinięta od Gorzowa? Nie wiem. Może
              tam maja więcej mądrych ludzi.
              niepotrzebna budowa wielomilionowego CEA, podczas gdy można by za te pieniądze
              wiele bardzo ważnych rzeczy zrobić w Gorzowie które są potrzebne. Dziury na
              ulicach są tak wielkie i to w centrum, chodniki pokrzywione, miasto bardzo brudne.
              propaganda sukcesu, zakłamywanie obywateli chociażby stroną gorzow.pl będącą w
              posiadaniu miasta (sami o sobie tylko dobrze piszą, nie ma możliwości
              umieszczania komętów pod artykułami a tym samym możliwości krytyki)
              niepotrzebna budowa wielomilionowego nowego magistratu nie nawiązującego
              wyglądem do historii miasta. Stary budynek w centrum będzie straszył. Podoba mi
              się ten magistrat co jest. tylko go odnowić i rozbudować w podwórko.
              Same sklepy i centra handlowe w Gorzowie i nic więcej. i apteki i banki ale nie
              te prawdziwe tylko oddziały z samymi doradcami obsługi klienta i kasjerami. brak
              konkretnych gorzowskich firm poza paroma konkretnymi które można policzyć na
              palcach jednej ręki. goma drawex gobex.
              pompowanie wielu milionów w jakąś niepotrzebną marke która sama by powstała
              gdyby w Gorzowie wszystko było dobrze
              niedostosowanie edukacji do rynku pracy. złe praktyki zawodowe organizowane
              przez szkoły.
              niedostosowanie pracy do edukacji. trudny start absolwentów wszystkich typów
              szkół - po prostu zatrudnia się tylko ludzi z doświadczeniem a nie ma jak jego
              zdobyć 1 raz. bo praktyki są owszem ale jako wykorzystanie pracownika a nie
              przyuczenie do zawodu.
              brak odpowiedniej ilości i wachlarzu szkoleń zawodowych w urzędach pracy
              umożliwiających przekwalifikowanie się. 100 osób na 1 miejsce i tylko paru
              oferują najczęściej kolesiowi dyrektora pup który potrzebuje darmowej siły
              roboczej oraz pozyskać pieniądze z UP na szkolenia. Po odbyciu szkolenia osoby
              te nie zostają zatrudnione. Czyli takie wykorzystywanie. Dzisiaj w pośredniaku
              widziałem na tablicy e-mail przysłany z firmy szkoleniowej do pupu i zostały
              wykreślone zawody na które jest zapotrzebowanie w Gorzowie (bo widze takie
              ogłoszenia często w internecie) i zostały tylko na liście szkolenia dla
              doradcy-sprzedawcy. ktoś wywnioskował źle że takich ofert pracy napływa
              najwięcej w pupie i stąd warto ludzi w tych zawodach szkolić. A nie warto w
              zawodach który chcą wykonywać i na który JEST w GW zapotrzebowanie. Ale nie w
              ofertach urzędu pracy gdzie są zbitki z gazet. o tym nikt nie pomyślał.
              brak uczelni technicznej w regionie, z których byliby zadowolone gorzowskie firmy.
              brak pracy dla ludzi z wyższym wykształceniem. propagowanie pracy fizycznej i
              podstawowego wykształcenia (chociażby przez nieporównywalnie większe zarobki w
              Gorzowie brukarzy spawaczy murarzy mechaników samochodowych i elektryków) w
              stosunku do innych zawodów, pracy umysłowej w tym nauczycieli. ale to akurat w
              całej Polsce tak samo.
              powszechne zatrudnianie tylko na umowe-zlecenie lub o dzieło, wymagana grupa
              inwalidzka i wymagane do 25 lat i student zaoczny.
              złe dotacje unijne na zakłądanie własnych firm. na 233 osoby tylko 20 otrzymuje
              kase. preferowanie w nich kobiet pracujących do 25 roku życia lub po 45 roku,
              które nigdy nie prowadziły działalności.
              przyjmowanie ludzi na staż podczas którego przyjmowania pyta się o doświadczenie
              zawodowe (bo chce się wykorzystać człowieka a nie traktuje się go jako
              przyszłego robola), albo na stanowiska typu do solarium, sprzedawca w sklepie i
              do obsługi klienta do których wykonywania nie trzeba mieć żadnych umiejętności
              po prostu się to robi. Więc staż w takim przypadku jest wykorzystaniem człowieka
              za jałmużne.
              Co mogę powiedzieć dobrego o Gorzowie. Czy miasto się rozwija? Na pewno bo są
              tworzone nowe inwestycje w tym nova park. I budownictwo ma się dobrze dzięki tym
              inwestycjom. ale czy pozostałe rzeczy idą w tym kierunku co trzeba? Z pracą jest
              w gorzowie źle. jest praca owszem fizyczna do której wymagana jest podstawówka i
              zdolności manualne. kasy w tesco czekają. jest dużo ofert pracy dla sprzedawców.
              firmy chętnie zatrudniają specjalistów/kierowników/managerów z paruletnim
              doświadczeniem na identycznym stanowisku o które się ktoś ubiega bez
              umożliwiania im jego zdobywania chociażby przez praktyki i staże w konkretnych
              zawodach. Te można zdobyć tylko w innych miastach no ale z czegoś w nich się
              trzeba utrzymywać więc odpada.
              absolwenci i bezrobotni lepiej wykształceni mają prze**chlapane w tym mieście.
              mają do wyboru: praca w policji, do woja, wyjazd za granice lub do innego
              miasta (trzeba jeszcze na niego mieć), praca fizyczna w fabryce i
              zaprzepaszczenie lat niepotrzebnych (w GW! bo w innych miastach jest pod tym
              względem lepiej) studiów, bez znajomości brak możliwości załapania się do
              jakiejkolwiek nawet prostej roboty (w której nie wymaga się tylko podstawówki i
              zdolności manualnych a nawet jak, to jest płacone zgodnie z tym co obiecano 500
              euro).
              Powszechne łapanie na ulicach na siłe naboru do liceów zawodowych (wylęgarnia
              przyszłych bezrobotnych) w tym zawód informatyk na który nikt nie pomyśli że
              jest w gorzowie zerowe zapotrzebowanie - 1 oferta raz na 2 miesiące się ukazuje
              i jest 100 chętnych. I wymagają najczęściej inżynierka znającego 10 wąskich
              technologii i posiadającego na to certyfikaty a nie kogoś po liceum zawodowym.

              więcej rzeczy mi nie przychodzi na myśl. ale jest masakra w gorzowie rynek
              pracy. i warto byłoby przeznaczyć pieniądze na UP zamiast im obcinać i wstawić
              tam jakiegoś dyrektora z prawdziwego zdarzenia który będzie dobrze tym kierował.
              I teraz gdy bezrobocie rośnie trzbea z nim walczyć i potrzebnych jet na to dużo
              pieniędzy a nie budwoać filharmonie panie jędrzejczak!!
        • Gość: polak Re: Głodujący Prezio w Brukseli? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.09, 20:30
          > zeby cos przejac , czy polaczyc,
          to cos musi najpierw istniec,
          czyli ktos to cos musi jakos stworzyc!
          najczesciej dobrym pomyslem i ciezka praca!

          mylisz się - przykład microsoft. bill gates nie stworzył dosa tylko kupił go po
          co miał sie męczyć i go robić jak jacyś pracoholicy zrobili już system za niego.
          i sprzedał IBM-owi, zachowując na niego licencję. tym posunięciem stał się
          miliarderem. Później tworząc kolejne systemy operacyjne na urządzenia
          elektroniczne, weszedł w kontakty biznesowe z japończykami którzy przyjeżdżali
          do microsoft i musieli batem poganiać amerykanów bo tym sie nie chciało robić.
          czytałem to w książce o biografii bila gatesa najbogatszego człowieka na świecie
          i amerykanina. w biznesie największe pieniądze nie robi się ciężką pracą tylko
          takimi chwytami. inny przykład w Polsce - kulczyk. Nie ciężką pracą wszystko
          zbudował tylko kontaktami biznesowymi z politykami którzy mu wyprzedawali polski
          majątek narodowy za bezcen.

          ci co najciężej pracują zarabiają zwykle najmniej. najwięcej ci co robią takie
          wałki.
          • andrzejusa Re: Głodujący Prezio w Brukseli? 25.02.09, 20:40
            piszesz tu polak o niesamowitych wyczuciach biznesowych rynku,
            niesamowitym szczesciu, (przeciez piszesz o najbogatszym czlowieku
            na swiecie),
            ktos/musi cos stworzyc , wymyslic, zorganizowac,
            a ze ktos inny to kupi , przejmie tak , czy inaczej?
            bo ma kase?

            pracujac rekoma polak dorobisz sie odciskow i garba,zalozenie jast
            takie:
            nie ty pracujesz dla kogos,
            ktos pracowac powinien/dla ciebie!!!
            DLA CIEBIE!!

            pozdrowienia
            • Gość: polak Re: Głodujący Prezio w Brukseli? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.09, 22:06
              temat jest o leniwości narodu. Polacy nie są leniwi są ciężko pracujący i przez
              to biedni. Gdyby zrobić z nich naród myślący to byliby bogaci i leniwi. Aby coś
              zmienić potrzebna byłaby naprawa systemu edukacji a nie jak ma to miejsce teraz
              politycy zajmujący się edukacją budują kolejną hale sportową i odnawiają budynek
              dydaktyczny i sobie wpisują + w sukcesach. edukacja jest rozbieżna z rynkiem
              pracy i to bardzo. dlatego Polacy ciężko pracują dla innych (chińczyków,
              francuzów, niemców) którzy umieszczają u nas swoje oddziały. Ciężko zbudować coś
              w takich warunkach. Dotacje z pupu powinny wynosić 40 tys zł + 10 tys wsparcia
              pomostowego przez rok na zakładanie firm. co najmniej 233 osoby w tej chwili są
              chętne i gotowe do założenia działalności gospodarczej a tylko 20 stworzą
              możliwości (i to nie tym najlepszym tylko najsłabszym).
              • Gość: polak Re: Głodujący Prezio w Brukseli? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.09, 22:10
                są w urzędzie pracy programy dotacji dla nowo zakładanych firm w wysokości 12
                tys zdaje się. to za mało żeby założyć za to działalność chyba ze ma się własne
                zaplecze jakiś garaż czy gabinet. I nawet jakby coś wymyślić za tak niską kwote,
                to trzeba mieć na to 3 żyrantów którzy poświadczą i zagwarantują pod
                zabezpieczeniem egzekucji z własnych wypłat że przez rok będziesz prowadził
                firme którą założysz i że nie podejmiesz zatrudnienia. Mimo że w programach
                które realizują są różne opcje zabezpieczenia - na samochód i na inne rzeczy. UP
                gorzowski sobie ustanowił że muszą być żyranci. I znajdź głupiego co Ci poświadczy.
                • Gość: polak Re: Głodujący Prezio w Brukseli? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.09, 22:13
                  chcesz coś zrobić i nie możesz bo ci związują ręce - niemyślący urzędnicy
                  konkretniej - polactwo
              • Gość: teżpolak Re: Głodujący Prezio w Brukseli? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.09, 02:41

                Gość portalu: polak napisał(a):
                Polacy nie są leniwi są ciężko pracujący i przez to biedni. Gdyby zrobić z nich
                naród myślący to byliby bogaci i leniwi

                Coś Kolego zciemniasz!
                Zawsze byłem leniwy, nigdy ciężko nie pracowałem, myślę cały czas (aż mnie łeb
                boli) - i d/upa! Dalej jestem biedny!
    • e_werty Re: Polacy nie są leniwi 25.02.09, 23:13
      Pewnie!

      Leniwe to sa pierogi!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka