Dodaj do ulubionych

naprawa parasoli

29.04.09, 20:44
Cześć,
wiecie gdzie w Gorzowie można naprawić parasol?
Najlepiej w okolicach centrum...

pozdrówka,
TeDHaD
Obserwuj wątek
    • Gość: nicelus Re: naprawa parasoli IP: *.dip.t-dialin.net 29.04.09, 21:11
      tethad31 napisał:

      > Cześć,
      > wiecie gdzie w Gorzowie można naprawić parasol?

      u ryczera.

      • e_werty Re: naprawa parasoli 29.04.09, 21:34
        u ryczera.

        ... poryczał sie ze smiechu?

        Nowy parasol 10 zł... naprawa - 8,50 zl...
        • Gość: Bernard Parasoli i zapalniczek sie nie naprawia... IP: 139.142.19.* 29.04.09, 22:13
          Hey,
          Tak juz jest...
          :):):):):)
          PS. Kiedys (slyszalem) parasol panie, to byl parasol...
          Teraz takie w Chinach byle co wyprodukowane co sie deszczu boi...
          I pelne olowiu...
          Do kosza i nowy kupic.. Ten Made in Poland...
          Wtedy naprawiac...bo jest co...
          :)
    • Gość: teekaa Re: naprawa parasoli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.09, 22:16
      W zeszłym roku miałem ten sam problem. Kupiłem nowy parasol.
      • pretty01 Re: naprawa parasoli 29.04.09, 22:51
        Kiedyś był taki fajny cykl artykułów w Dużym Formacie- Ginące Zawody- m.in.
        także o parasolniku (jak to pięknie brzmi- parasolnik... :)

        Dawno temu punkt naprawy parasoli był na Strzeleckiej i... chyba nadal jest a
        pytający o tym wie?
        • e_werty Re: naprawa parasoli 29.04.09, 23:33
          o parasolniku

          ... to legendy krążą po sopockim Monciaku...

          chodził kiedyś po plazy i molo parasolnik w róznyc przebraniach z
          parsolka w dłoni... i krynolinach...
          • Gość: Bernard Re: naprawa parasoli IP: 139.142.19.* 30.04.09, 04:47
            Hey werty,
            Parasol nos i przy pogodzie...
            :):):)
            PS.Hey!
          • pretty01 Parasolnik 30.04.09, 08:56
            Fantastyczna postać! Szkoda, ze już nie ma takich Parasolników.

            "...Wszyscy go znali w Sopocie. Z tych anegdot i opowieści najbardziej podoba mi
            się ta o dzieciach. Kochały go, a on rozdawał im cukierki.

            Ponoć chciał je zaczarować, żeby za szybko nie stały się dorosłe. I chyba mu się
            udało. Tamte dzieci mówią dziś, że stał się częścią ich pamięci. Dlatego
            zostanie w nich do końca życia..."
            sopot.naszemiasto.pl/wydarzenia/848610.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka