pyttacz 30.04.09, 15:02 Tym świeckim pozdrowieniem żegnam się z biureczkiem na kilka dni. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
surma_bojowa Re: Niech się święci 1 maja 01.05.09, 05:58 No, wywiesiłem flagę na swoim domu. Czerwoną, jak należy, bo dziś Święto Pracy. Wszystkiego najlepszego wszystkim Forumowiczkom i Forumowiczom! Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: Niech się święci 1 maja 01.05.09, 13:34 Czerwoną, jak należy, bo dziś Święto Pracy ... ja wywiesiłem czarna - pracuje na "czarno" Odpowiedz Link Zgłoś
surma_bojowa Re: Niech się święci 1 maja 01.05.09, 15:27 e_werty napisał: > ... ja wywiesiłem czarna - pracuje na "czarno" To powinieneś wywiesić czerwono-czarną i szykować się na barykady. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Pierwszy Maja - Nikt nie lubi robotnikow.. IP: 139.142.19.* 01.05.09, 17:15 Hey, PiS robotnikow sie boi, Kosciol robotnikow sie wstydzi, a reszta robotnikow olewa... Widac...pochodu nie bedzie... I to sa jaja :):) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: login_t Maciej Zembaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.09, 21:28 Pierwszego maja o 8 rano na trybunę honorową wszedł Edward Gierek w jasnym ubraniu pod rękę ze Stasią Gierkową A gdy już wszyscy członkowie rządu tanęli u jego boku pierwszy sekretarz wydał komendę że można zaczynać pochód Pierwsza ruszyła warszawska młodzież wznosząc okrzyki wesołe krawaty młodzież miała pąsowe koszule popelinowe... białe Jak synoptycy przeopowiadali dzień był niezwykle upalny 40 stopni w celsjusza skali od pierwszych godzin porannych Już po godzinie Gierek się spocił włosy mu spadły na czoło i krzyknął: "Skoczcie no moi złoci na dół po wodę sodową" W tym miejscu trzeba dodać za wczasu w wyniku strasznej pomyłki do "Kryniczanki" ktoś wsypał kwasu a było tego pół skrzynki Towarzysz Gierek za szklankę chwyta kapsel zębami otwiera wypija kwasek i dalej wita Wolę, Ochotę i Żerań Minęło minut dwadzieścia parę i zaczął działać narkotyk gdy przed trybuną szły ramię w ramię Górny i Dolny Mokotów Towarzysz Gierek widok przeciera patrząc z trybuny na pochód "Piotrek, gdzie jesteś?" - woła premiera czując wewnętrzny niepokój Patrzy na prawo zamiast Piotrka J. jeśli go oczy nie mylą stoi ogromny biały mrówkojad z wąsami z drutu na ryju Z ryja potwora głos się dobywa jakby skondinąd znajomy: "Edek, co z toba? Strułeś się chyba. Na twarzy jesteś zielony." "Od urodzenia byłem zielony" - odpowie Gierek wzruszony - "Wszystkim uczestnikom serdeczne życzenia, oraz ukłony dla żony." Z tej to powiastki morał niestety niech w waszą pamięć się wryje: Nawet towarzysz pierwszy sekretarz musi uważać co pije Odpowiedz Link Zgłoś