Dodaj do ulubionych

Filmy ostatnio obejrzane. Rekomendacje.

    • bart.q Bourne Identity 03.01.03, 14:23
      Matt Daemon tym razem jako maszyna do zabijania (tytułowy Bourne).
      Dosyć skoczna aranżacja klasycznej powieści szpiegowskiej.
      Warto wydać kilka złotych w wypożyczalni. Na kino - szkoda czasu.
    • bart.q mała fala wojennych 18.01.03, 16:29
      Coś się ostatnio ruszyło w Hollywood na tematy wojny i dzielnych akcji jeszcze
      dzielniejszych wojsk amerykańskich.
      Inna sprawa, że częściej zdarza się bossom Hollywood nawiązywać do sytuacji,
      które nie do końca przysparzają amerykańskim żołnierzom chwały.
      W ten trynd wpasowują się dwa filmy: "Helikopter w ogniu" i "Byliśmy
      żołnierzami".
      Poza opisem prawdziwych wydarzeń z drugiej połowy dwudziestego wieku, w których
      wojska amerykańskie poniosły klęskę / odniosły zwycięstwo (zależnie od
      interpretacji) podczas starcia zbrojnego na drugim końcu świata, oba filmy
      łączy też fakt, że nie odniosły sukcesu, ani komercyjnego, ani artystycznego.
      Oba łączy także bardzo duża dbałość o szczegóły, gwiazdorska obsada i naprawdę
      duży realizm wojenny, którego doświadczyć można było dotychczas bodajże tylko
      w "Szeregowcu Ryanie".
      W przeciwieństwie do "Szeregowca Ryana" jednak, akcja dwóch wspomnianych filmów
      jest znacznie bardziej wartka. W jednym i drugim przez dwie trzecie czasu ich
      trwania zajmują wybuchy, świst kul i efektowna śmierć.
      Z tego też względu są to moim zdaniem bardzo... pacyfistyczne filmy.
      Po obejrzeniu czegoś takiego wojowanie łatwo wyparowuje z gorących łbów. Za
      dobrze można sobie uświadomić jak łatwo się umiera.
      Godne polecenia. Przede wszystkim dla rezerwistów. :)
      • pretty_ "8 mm" 06.02.03, 14:31
        Myślałam do tej pory, że "Fight Club" to wyjątkowo brutalny film. Do czasu,
        kiedy obejrzałam "8 mm". W głównej roli - Nicolas Cage. Jak zawsze swietny,
        ale znów, niestety, nie udało mu się uciec od wizerunku dobrego, poczciwego
        smutasa. Miałabym zastrzeżenia co do rozwinięcia, a raczej nierozwinięcia
        niektórych wątków (nie wiem, po co aż tak bardzo kładziono nacisk na kontakty
        Nicolasa jako detektywa z żoną, ich rozmowy telefoniczne itp. - myslałam, ze
        wokół tego nastąpi jakiś nieoczekiwany zwrot akcji)ale generalnie - bardzo
        polecam. Podkreślam tylko raz jeszcze- to naprawdę brutalny film.
        Pozdrowienia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka