Dodaj do ulubionych

Sebastian jak wodospad Wiktorii

IP: *.gorzow.mm.pl 17.12.03, 19:16
"Carpe diem! to moja dewiza"zawsze mówił Sebastian i to mu się udawało.Pisał
również wiersze,miałam takie szczęście je przeczytać,w których także ukazywał
swoją wielką miłość do życia do ludzi,piękna i dobra i...Wszędzie gdzie się
pojawił rozsiewał miłość i radość,każdy kto był z nim,kto go znał,nigdy nie
był smutny,Sebastian zawsze potrafił rozweselić,pocieszyć,zawsze podawał
pomocną dłoń potrzebującym,nie czekając na zapłatę.Obce mu było zło i
nienawiśc.Był wspaniałym,oddanym mężem i tatusiem,człowiekiem od,którego
powinniśmy się nauczyć jak dawać,w zamian nie oczekując niczego,jak dzielić
się i nie myśleć czy mi wystarczy,jak kochać nawet gdy czasem bolało,jak żyć
w tych czasach gdzie człowiekiem żądzi pieniądż i chciwość-Nim żądziła miłość
i Bóg.
Jak napisał Ks.Twardowski"Żal, że się za mało kochało,że sie myślało o
sobie..."te słowa nigdy nie dotyczyły Sebastiana On kochał dużo i pamiętał o
wszystkich! Gorzów bez Sebastiana to tylko gorzów,jak dzień bez słońca i
twarz bez uśmiechu.Gdyby ludzie byli tacy jak On,nie wiedzielibyśmy co to
zło!!!!! Żeby czas możnabyło cofnąć....
Obserwuj wątek
    • marek_p Re: Sebastian jak wodospad Wiktorii 17.12.03, 21:06
      Nie znałem Go osobiście, ale słyszałem o nim bardzo wiele dobrego.
      Szkoda, że tacy ludzie odchodzą. Dynamiczni, pełni inicjatywy, odważni,
      potrafiący coś zrobić dla społeczności lokalnej...
      To dzięki takim ludziom miasto się rozwija, rozbudowuje, idzie naprzód...

      Wybaczcie, że w ten sposób o tym piszę... Współczuję rodzinie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka