Dodaj do ulubionych

czy warto chwalic sie swoim szczesciem?

06.07.09, 22:02
zawisc ludzka granic nie zna,
to stara prawda!

ale dlaczego nie nalezaloby sie pochwalic zona okej,
corka i synem ,ktore to istoty problemow nie stwarzaja?
psem madrym nad "wyraz",
swinkami morskimi zracymi na akord,
rybkami karmionymi od 5 lat codziennie?

i wszystko gra i tylko auto odpala kiedy chce,
i rachunki przychodza za wysokie,
i plan finansowy miesieczny przekroczony jest,
i pralka sie "wziela" i zepsula,

i pytanie sie rodzi:
co jest wazniejsze?
ta pralka i ten posrany samochod?
czy zonka i dzieci usmiechniete?
o usmiechnietych rybkach i swinkach nie wspomne!

szczescie , to zdrowie i usmiech,
nieszczescie to kiedy tego nie ma,
a kasa? rachunki ,samochody?

patrzmy na to co wazne!
inne rzeczy sa tylko dodatkiem!

mam szczesliwa rodzine,
i jak nie mam byc szczesliwy,
kiedy ta szczesliwa rodzina to moje starania
i starania mojej zony i moich dzieci,
ze o rybkach , psie i swinkach nie wspomne:)))))

pozdrowienia
Obserwuj wątek
    • Gość: cieknący kran Re: czy warto chwalic sie swoim szczesciem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.09, 22:37
      Życie składa się z drobiazgów i jest tak,że jeden drobiażdżek
      potrafi nabroić.
      Poza tym są "potrzeby wyższe",które jeśli nie są
      zaspakajane,powodują złe samopoczucie.To n.p.: los innych,który
      czasem jest po prostu podły i zaczyna uwierać.
      Rodzina,to o wiele za mało by dobrze sie czuć.
    • Gość: graf nie warto IP: *.gorzow.mm.pl 06.07.09, 22:44
      Kupuję wóz z salonu, płacę gotówką. Wóz kosztuje więcej niż moje
      mieszkanie 10 lat temu. Jak myślisz co powiem znajomym z pracy?

      Nie powiem im prawdy, bo byli by rozgoryczeni że ja mam a oni muszą
      jeździć starymi padlinami. Raczej usłyszą, że wziąłem wóz po jazdach
      testowych za 10 letni kredyt. Skąd wiem że będą rozgoryczeni? Bo
      przeżywali jak jeden z naszych kolegów przyjechał nową Xsarą
      Picasso. Ten to się dorobił, pewnie jakimiś przekrętami. Ja im
      mówiłem: kurka, ludzie i co z tego że sobie kupił. Widocznie
      zapie...ł po godzinach kiedy wy pierdzieliście w tapczany przed
      telewizorem.
      • Gość: Żanna Re: nie warto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.09, 23:03
        graf, który dowartościowuje się nickiem: "Kupuję wóz z salonu"
        Nie powiem im prawdy, bo byli by rozgoryczeni że ja mam a oni muszą
        jeździć starymi padlinami."

        to se kupuj. jeżeli to co opisałeś aż tak Cię ekscytuje... uff,
        głęboko wciągnęło Cię bagno potocznej materii.
        dałeś się wkręcić, jesteś trybikiem w świecie rzeczy ;-)

        • Gość: graf Re: nie warto IP: *.gorzow.mm.pl 06.07.09, 23:19
          Jakim kuźwa trybikiem. Wóz to dla mnie taki sam przedmiot jak
          komputer, odkurzacz i inne agd. Nie sram w gacie z wrażenia że będę
          jeździł nowym wozem. W salonie to chyba bardziej podniecał się
          sprzedawca.
          Poza tym nie o wóz -> rzecz tu chodzi, ale o relacje i zachowania
          ludzkie w tym popie...nym kraju.
          • Gość: Żanna Re: nie warto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.09, 19:13
            graf: "przyjechał nową Xsarą Picasso. Ten to się dorobił..."
            Wóz to dla mnie taki sam przedmiot jak
            > komputer, odkurzacz i inne agd. Nie sram w gacie z wrażenia

            dałeś się wkręcić w tryby, które napędzają Twoje
            potrzeby. "Srasz", "srasz" (z tego wrażnia);-) większość "sra".
    • zetkaf Re: czy warto chwalic sie swoim szczesciem? 07.07.09, 03:55

      > ale dlaczego nie nalezaloby sie pochwalic [...]
      > psem madrym nad "wyraz",
      glupota to tez "wyraz" ;)
    • Gość: nicelus przysłowia mądrością narodów. IP: *.dip.t-dialin.net 07.07.09, 04:39
      andrzejusa napisał:

      > ale dlaczego nie nalezaloby sie pochwalic zona okej,
      > corka i synem ,ktore to istoty problemow nie stwarzaja?
      > psem madrym nad "wyraz", ...

      arabskie przysłowie nie radzi rozgłaszać publicznie, że się ma dobrą żonę, natomiast radzi rozgłaszać publicznie, że się ma dobrego psa.

      • surma_bojowa Re: przysłowia mądrością narodów. 07.07.09, 07:05
        Choć się do tego nie przyznaje, andrzejusa poetą jest; a ten post całkiem dobrym
        wierszem.
        • Gość: emsiziomal Re: przysłowia mądrością narodów. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.09, 08:19
          surma_bojowa napisał:

          > Choć się do tego nie przyznaje, andrzejusa poetą jest; a ten post całkiem dobry
          > m
          > wierszem.
          ----------------------------------------------------------
          Nie wszystko ,co jest pisane w sposób chaotyczny, równoważnikami zdań lub
          zdaniami (bardzo)prostymi, jest poezją!
          Swoją droga ciekawe czy rodzina tez jest szczęśliwa z tak nieskomplikowanego
          (jak budowa pewnego narzedzia rolniczego) tatusia?
          :)
          • calama Re: przysłowia mądrością narodów. 07.07.09, 08:27
            Gość portalu: emsiziomal napisał(a):
            > Nie wszystko ,co jest pisane w sposób chaotyczny, równoważnikami
            zdań lub
            > zdaniami (bardzo)prostymi, jest poezją!
            pewnie dla surmy wszystko, co napisze andrjusza jest poezją :)
            na to nie ma lekarstwa ;)

            > Swoją droga ciekawe czy rodzina tez jest szczęśliwa z tak
            nieskomplikowanego
            > (jak budowa pewnego narzedzia rolniczego) tatusia?
            > :)
            oczywiście!
            zarówno żonka jak i dziecięcia :)
            • surma_bojowa Re: przysłowia mądrością narodów. 07.07.09, 08:47
              calama napisała:
              > pewnie dla surmy wszystko, co napisze andrjusza jest poezją :)

              Nie, nie wszystko, ale w tym przypadku niewątpliwie mamy do czynienia z utworem
              poetyckim; zarówno w treści, jak i w formie.

              Za Wikipedią: Liryka (gr.
              lyrikós – odnoszący się do liry; lira) – jeden z trzech rodzajów literackich,
              obok dramatu i epiki.
              Obejmuje utwory, których głównym przedmiotem przedstawienia są przeżycia
              wewnętrzne, przekazywane za pośrednictwem wypowiedzi monologicznej (rzadziej
              dialogu), odznaczającej się subiektywizmem, podporządkowanej funkcji
              ekspresywnej oraz funkcji poetyckiej języka. Centralnym elementem utworu
              lirycznego jest tzw. podmiot liryczny. Niezależnie od gatunku język liryki
              oznacza się (w porównaniu z dramatem i epiką) wysokim zmetaforyzowaniem.
              • Gość: nicelus Re: liryka, epika i dramat ... IP: *.dip.t-dialin.net 07.07.09, 09:26
                surma_bojowa napisał:

                > lyrikós – odnoszący się do liry

                andrzejusa swobodnie stosuje lirykę osobistą na przemian z dramatem z gatunku
                tragikomedii oraz niewielką domieszką misterium i kabaretu.

                • calama Re: liryka, epika i dramat ... 07.07.09, 09:28
                  ze szczególnym podkreśleniem tego ostatniego ;)
                  • Gość: emsiziomal Re: liryka, epika i dramat ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.09, 10:57
                    No tak...a sama sugestia, że andriusza to połeta, pachnie qui pro quo
                    • surma_bojowa Re: liryka, epika i dramat ... 07.07.09, 11:33
                      emsiziomalu, uśmiechnęła się choć raz to Ciebie jakaś rybka akwariowa, albo
                      świnka morska? Do mnie też nie i dlatego jesteśmy zwykłymi zjadaczami chleba.
                      Natomiast andrzejausa natura obdarzyła pewną specyficzną wrażliwością, darem
                      poetyckiego widzenia świata, poczuciem rytmu i talentem do składania słów we
                      frazy.

                      Nasz forumowy kolega niewątpliwie jest poetą de facto, choć tego się wypiera i
                      zapewne do końca nie uświadamia. I mówię to ja, surma_bojowa, który wprawdzie
                      wielkim znawcą nie jest, ale chyba za coś ma tę 5 z polskiego na świadectwie
                      maturalnym.
                      • Gość: homer Re: liryka, epika i dramat ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.09, 12:07
                        Albo homar z niego! Jak sie rybki do niego usmiechają a syreny wyja
                        na jego widok! Jak widac na przykładzie radnej GW...
                      • Gość: Żanna Re: liryka, epika i dramat ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.09, 20:01
                        surma: "uśmiechnęła się choć raz to Ciebie jakaś rybka akwariowa,
                        albo świnka morska?"

                        rybki i świnki uśmiechają się do poetów z przedszkola, pełna zgoda ;-
                        )))

                        "jest poetą de facto, choć tego się wypiera i zapewne do końca nie
                        uświadamia."

                        poeta jest zawsze świadomy. [nie można sobie czegoś nie uświadamiać
                        i jednocześnie tego wypierać;-)))]

                        "ale chyba za coś ma tę 5 z polskiego na świadectwie maturalnym."

                        jak ma piątkę to o epigoństwie słyszał, o kiczu sentymenatalnym
                        słyszał, o wartości estetycznej słyszał, czyż nie? ;-)))))


                        ubawiłam się, akurat surma! :-))))))))


                        • surma_bojowa Re: liryka, epika i dramat ... 07.07.09, 20:48
                          Gość portalu: Żanna napisał(a):
                          > poeta jest zawsze świadomy. [nie można sobie czegoś nie
                          > uświadamiać i jednocześnie tego wypierać;-)))]

                          Owszem, można. Wypierać się znaczy mniej więcej tyle, co zaprzeczać,
                          że się coś zrobiło, powiedziało lub pomyślało.
                          Już parę miesięcy temu
                          zwróciłem uwagę, że niektóre posty andrzejausa są właściwie wierszami, ale kiedy
                          to napisałem, ten zaprzeczył dość gwałtownie i właściwie mnie obśmiał. Sądzę, że
                          zrobił to szczerze, ponieważ nie uświadamia sobie, że jego wrażliwość, sposób
                          widzenia oraz opisywania świata, a także własnych odczuć - jest poetycki. A
                          skoro można (tu się do klasyki odwołam) nie zdawać sobie sprawy, że mówi się
                          prozą, to chyba także, że niechcący zamieszcza wiersze na lokalnym forum GW?!

                          Nie twierdzę, że andrzejusa przejdzie do historii literatury, ale akurat mnie
                          się podoba wiersz, który inauguruje ten wątek. Napisał w nim szczerze, co mu w
                          duszy gra, postawił całkiem niegłupie pytanie natury egzystencjalnej i dał
                          odpowiedź. Może wydawać się ona banalna, z pewnością jest fragmentaryczna, ale
                          czyż nie daje do myślenia?

                          A jak jesteście, zoile, tacy cwani, to sami powiedzcie, czym jest szczęście i
                          czy warto dzielić się z bliźnimi informacją, że się zaznało jego odrobiny?
                          • Gość: Żanna Re: liryka, epika i dramat ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.09, 21:44
                            surma: "Wypierać się znaczy mniej więcej tyle, co zaprzeczać, że się
                            coś zrobiło, powiedziało lub pomyślało"

                            Myśl jest związana ze świadomością. :-)

                            "czym jest szczęście i czy warto dzielić się z bliźnimi informacją,
                            że się zaznało jego odrobiny?"

                            istnieją traktaty o "szczęściu", chcesz, czytaj.
                            dzielić się? jak ktoś uważa, że to go czyni "szczęśliwym" ;-)

                            • surma_bojowa Re: liryka, epika i dramat ... 07.07.09, 22:10
                              Gość portalu: Żanna napisał(a):
                              > Myśl jest związana ze świadomością. :-)

                              Myśl tak, ale przecie uczynek nie zawsze. Skoro pan Jourdain nie miał do czasu
                              świadomości, że mówi prozą, to andrzejusa może nie zdawać sobie sprawy, że
                              uprawia twórczość poetycką.

                              A tak w ogóle, to coś dzisiaj zrzędzisz, Żanno. ;)
                              • Gość: Żanna Re: liryka, epika i dramat ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.09, 22:21
                                surma: "coś dzisiaj zrzędzisz, Żanno"

                                racjonalizuję Twoją poetyczną biegunkę ;-)
                                • surma_bojowa Re: liryka, epika i dramat ... 07.07.09, 23:06
                                  Gość portalu: Żanna napisał(a):
                                  > racjonalizuję Twoją poetyczną biegunkę ;-)

                                  Nie dość, że zrzędzisz, to jeszcze się przezywasz ;)
                                  • Gość: Żanna Re: liryka, epika i dramat ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.09, 23:20
                                    zrzędzę, przezywam.
                                    pora więc na przerwę. ;-)
                                    pozdrawiam :-)
                                    • Gość: emsiziomal Re: liryka, epika i dramat ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.09, 00:02
                                      Poezja andriuszy jest taka...wykastrowana z poetyckich srodków wyrazu...albo
                                      uporządkowania naddanego.
                                      Żannę to kręci
                                      :)
                                      • Gość: nicelus Re: liryka, epika i dramat ... IP: *.dip.t-dialin.net 08.07.09, 11:03
                                        emsiziomal napisał:

                                        > Żannę to kręci
                                        > :)

                                        uważasz, że to projekcja? ...

                                        ona mówi o racjonalizacji, ale mi to bardziej wygląda na intelektualizację...
                                        ;)

                                        mechanizmy_obronne

              • Gość: Żanna Re: przysłowia mądrością narodów. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.09, 19:52
                surma (ironizując?): Obejmuje utwory [...] wysokim
                zmetaforyzowaniem.


                w którym miejscu tekst andrzejusy cechuje wysokie
                zmetaforyzowanie? ;-)))
    • e_werty Re: czy warto chwalic sie swoim szczesciem? 07.07.09, 12:22

      Najbezpieczniej chwalic sie szczęściem.... cudzym!

      :)
      • Gość: emsiziomal Re: czy warto chwalic sie swoim szczesciem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.09, 14:43
        Nie mnie oceniać dorobek tfurczy andriuszy...ale , faktycznie, można to zaliczyc
        do rodzaju poezji....kiepskiej, emocjonalnej i naiwnej..ale poezji
        :)
        Nikiforem poetyckim andriusza pewnie nie bedzie...a że rybki sie uśmiechają i
        pies radosnie spoglada (moze niewykastrowany nawet) to chyba zasługa nie
        wyobraźni lecz dealera lub wysokoprocentowych napojów alkoholowych!
        :))
    • Gość: Krzysiek Nie warto chwalić się .Modlitwa do sąsiada IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.09, 22:05
      "Gdy wieczorne zgasną zorze. Zanim głowę do snu złożę. Modlitwę moją zanoszę.
      Bogu ojcu i synowi, dopie...cie sąsiadowi. Dla siebie o nic nie proszę, tylko
      mu dosrajcie proszę. Kto ja jestem? Polak mały. Mały zawistny i podły. Jaki znak
      mój - krwawe gały. Oto wznoszę moje modły, do Boga, Marii i Syna, zniszczcie
      tego sku...sy.na. Mego brata sąsiada, tego wroga, tego gada. Żeby mu okradli
      garaż, żeby go zdradzała stara, żeby mu spalili sklep, żeby dostał cegłą w łeb,
      żeby mu się córka z czarnym, i w ogóle żeby miał marnie. Żeby miał AIDS,
      zabijaka, oto modlitwa Polaka."
    • Gość: nicelus dziś sięgam do przemyśleń ... IP: *.dip.t-dialin.net 09.07.09, 09:17
      ... twórcy i pierwszego kanclerza niemieckiej rzeszy.

      "Ein bißchen Freundschaft ist mir mehr wert als die Bewunderung der ganzen
      Welt." (Otto von Bismarck)

      "troszeczkę przyjaźni jest dla mnie więcej warte niż zachwyt całego świata."
      (otto von bismarck)

      • e_werty Re: dziś sięgam do przemyśleń ... 09.07.09, 09:21

        Dla mnie także...
      • calama Re: dziś sięgam do przemyśleń ... 09.07.09, 09:49
        Gość portalu: nicelus napisał(a):

        > "troszeczkę przyjaźni jest dla mnie więcej warte niż zachwyt
        całego świata."
        > (otto von bismarck)
        >
        dla mnie też
        wczoraj miałam okazję to poczuć :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka