Dodaj do ulubionych

Sport marką Gorzowa? Lepiej tak nie ryzkować

10.07.09, 20:45
Wreszcie rozsądna, wyważona wypowiedź!
Obserwuj wątek
    • Gość: gandalff Sport marką Gorzowa? Lepiej tak nie ryzkować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 21:00
      Brawo, szkoda, że prezydent nie chciał tego słuchać.
    • Gość: mdgvnkjfhghweg Re: Sport marką Gorzowa? Lepiej tak nie ryzkować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 21:53
      Jak to czyta jakiś radny to niech tę panią Małgorzatę Perę z urzędu miasta
      natychmiast zdejmie ze stanowiska! Nie wiem jak ta pani się tam dostała ale
      chyba robiła komuś loda - kompletnie się nie zna na marketingu ani nie ma
      odrobiny oleju w głowie! Przestańcie promować markę w Gorzowie! Marka się sama
      robi, nie potrzeba do tego interwencji jakiegoś urzędu państwowego który tylko
      kompromituje miasto Gorzów Wlkp!
      • Gość: spokospoko Re: Sport marką Gorzowa? Lepiej tak nie ryzkować IP: *.echostar.pl 10.07.09, 23:05
        > Marka się sama robi, nie potrzeba do tego interwencji jakiegoś >urzędu
        państwowego który tylko kompromituje miasto Gorzów Wlkp!

        To ile "będzie się robiła" ta marka Gorzowska, skoro "robi się" od '45go i
        jeszcze jej nie ma?
        • Gość: marek Re: Sport marką Gorzowa? Lepiej tak nie ryzkować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 11:35
          >> To ile "będzie się robiła" ta marka Gorzowska, skoro "robi się" od '45go i
          jeszcze jej nie ma?

          Żeby była musiałoby coś tutaj powstać. Żeby powstało trzeba stwarzać wa runki
          godnego życia mieszkańcom - wtedy nie będą uciekać za granicę. A nie pompować
          tej kasy w jakieś koncerty murzynów którzy nie przyjeżdżają! Nie ma marki i nie
          będzie! Wbijcie to sobie do łba
          • Gość: spokospoko Re: Sport marką Gorzowa? Lepiej tak nie ryzkować IP: *.echostar.pl 11.07.09, 13:32
            > Żeby była musiałoby coś tutaj powstać. Żeby powstało trzeba stwarzać wa runki
            > godnego życia mieszkańcom - wtedy nie będą uciekać za granicę. A nie pompować
            > tej kasy w jakieś koncerty murzynów którzy nie przyjeżdżają! Nie ma marki i nie
            > będzie! Wbijcie to sobie do łba

            Częściowo się z Tobą zgadzam. Marka nie może powstać w próżni, w oderwaniu od
            rzeczywistości. Powinna wynikać z dotychczasowych dokonań oraz strategii rozwoju
            na kolejne lata, wspierać tą strategię. Nie zgadzam się natomiast, że w Gorzowie
            niczego nie dokonano. Duże inwestycje typu TPV i Faurencia powinny być kołem
            zamachowym dla zmian, świadectwem, że warto w Gorzowie inwestować. Dynamika
            rozwoju i umiejętność ściągania inwestorów bezpośrednich to składowa marki.
      • Gość: Bernard Ile mam pisac i tlumacyc??? Gniuisze psia krew! IP: 139.142.19.* 11.07.09, 07:50
        Hey,
        Pisale i podawalem pryklady ( Edmonton, Alberta , Canada...)...
        Nie stawia sie n9igdy na pstrokatego konia...
        Sport jest fajny i wsyscy niornalni kochaja sport..
        Szczegolnie zuzel w Goprzowie...
        Sport jest jednak tym samym co loteria wiewc nie mozana, poowtorze
        po raz setrny nie mozna wizerunku miasta na tym budowac...
        Gdy stal czy pilkaze czy inni wygrywajka...jhest swietnie...
        Cio sie porobi jesli zaczna prtzegrywac? A zaczna. tak ju jest...
        Ile mam do cholery pisac i tlumaczyc...
        Wbijcioe sobie dop glowy ze ja sie nie myle...Dlacego? Bo na bledach
        innych sie ucze!!!
        Perzestac wiec "odkrywac odkryta Ameryke i skupic sie narzeczach
        mkadrych..
        Ktore to?
        Pocytajcie pacvany forumowe moje posty!!!
        Ja sie nie myle!
        :):):):):)
        I to nie sa jaja!
        • Gość: vty Re: Ile mam pisac i tlumacyc??? Gniuisze psia kre IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 11:49
          co ty berdard pitolisz??? portal fajnapolska przyjechał do gorzowa żeby zrobić o
          nim program i co wybrali? Zoo safari, stadion żużlowy i słowiankę. Tej ostatniej
          nie pokazali nawet bo to mało ciekawe.

          WAŻNE Z CZYM JESTESMY IDENTYFIKOWANI I POSTRZEGANI W POLSCE

          na południu kraju jesteśmy kojarzeni z katedrą i droga nad morze.
          Prezydent Jędrzejczak b.dobrze zrobił pompując kasę w żużel i olewając siatkówkę
          której nikt nie ogląda.

          To że jeździmy w ekstralidze - to jest powrót do przełomu lat 80-90 - historię
          gorzowa która pamiętam z dzieciństwa - tak żużel to dobra marka gorzowa! I
          jedyna! Warto wygrywać a to można zrobić pompując pieniądze. Gollob pójdzie na
          emeryturę, trzeba kupić innego i wygrywać. Inwestycja w nowoczesny stadion to
          też bardzo dobre posunięcie. Szkoda tych pieniedzy zmarnowanyh na promocję
          miasta przez Małgorzatę Perę i urząd miasta, główna wina knecia - to on ją
          zrekrutował prawdopodobnie i trzyma na stanowisku. W każdym prywatnym
          przedsiębiorstwie straciłaby za to posadę - ale się mocno trzyma - pewnie komuś
          lody tam robi!
          • Gość: jksahjkashfjhfjsk Re: Ile mam pisac i tlumacyc??? Gniuisze psia kre IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 12:10
            wg niej gorzów to "smutne miasto przemysłowe". ja wole smutne przemysłowe niż
            wesołe humanistyczne bezrobotne!! TAk gorzów jest premysłowy i nie powinien z
            tego rezygnować. Powinien inwestować w przemysł i zapewnić kadry dla przemysłu
            tworząc politechnikę i kierunki inżynieryjne!

            Mamy chiński portret gorzowa - subkultury emo, pokEMOnowe centra handlowe typu
            askana, popsutą architekturę wykonanych projektów nieprofesjonalnej firmy
            architektonicznej która niewiadomo skąd się wzięła - bez konkursów - po
            kolesiowsku, układy (US, urząd wojewódzki, urząd miasta, wydziału dróg, zakład
            kardy - wszędzie tam są przekręty układy i ludzie tam się dostają tylko po
            znajomości).

            "uznani zostaniemy za średniaka, gdzie nie dzieje się nic ciekawego, gdzie nie
            ma znaczących zabytków, gdzie okolica nie zachęca do rekreacji, czy wypoczynku,
            gdzie w końcu nie do końca warto żyć, bo nie ma tu ani rozwiniętej gospodarki,
            ani oferty spędzania wolnego czasu, czyli szeroko pojęta jakość życia jest
            przeciętna"

            Bo nie ma zabytków, okolica nie zacheca do rekreacji (należałoby oczyścić
            okoliczne jeziora - bo taki muł że się pływać nie da, na plażach rośnie trawa,
            nie ma dobrego dojazdu autobusowego dla gó...arzy do jezior, brak rozwiniętych
            ośrodków wypoczynkowych blisko gw (jedynie lubniewice ale to dalej i tez słabo),

            "gdzie w końcu nie do końca warto żyć, bo nie ma tu ani rozwiniętej gospodarki"

            Bo nie warto bo się nie opłaca ekonomicznie pracować za tysiaka 200 w TPV i
            mieszkać w gorzowie na poziomie poniżej minimum egzystencjalnego. Lepiej
            wyjechać za granicę i zarabiać tyle żeby starczyło na opłaty i życie. Nie ma
            dobrych ofert pracy, nie ma rozwiniętej gospodarki. Do spędzania czasu wolnego
            też nie ma dobrych miejsc, okoliczne jeziora są zaniedbane, słowianka jest słaba
            i nudna jak flaki z olejem, bulwar porażka. A lasy? co w lasach chcesz robić?
            Jesienią na grzyby, latem na jagody i to wszystko. Zoo safari - no raz można
            pojechać zobaczyć i koniec.

            Trzeba zrobić port w GW i udostępnić szerokiej masie kajaki i łodzie,
            organizować rejsy do santoka - ale nie zdezelowaną łodzią tylko eleganckim
            jachcikiem - zrobić marketing, organizować firmom imprezy wyjazdowe, itd

            "Gorzów Wlkp., podobnie jak i inne miasta tzw. Ziem Odzyskanych traktuje się
            jako coś pomiędzy terytoriami kolonialnymi, a strefą okupacyjną. "

            Bo tak jest. To nie są historyczne ziemie polskie (chociaż można się doszukać w
            korzeniach że okolice santoka to dawne ziemie polskie), ale wszystkie te
            kamienice w gw i pół miasta jest zbudowane przez niemców. Oni czują do nas
            sentyment, że to było kiedyś ich, ale nie chcą nam tego zabrać. Jakby więcej
            niemców tu było to dobrze. Żyjemy europie, jesteśmy w unii zmierzamy do
            wspólnego państwa. Niech przyjeżdżają tu szwaby i zostawiają swoje euro.

            Co powoduje ze niemcy do nas przyjeżdżają i jak sprawić żeby przyjeżdżało ich tu
            więcej i żeby zostawiali swoje ojro? Rozwinięte ośrodki wypoczynkowe, rozwinięta
            turystyka, atrakcyjne konkurencyjne ceny w porównaniu z wyspami w grecji i na
            majorce. Kierowanie oferty do mniej zamożnych niemców którzy nie wyjeżdżają na
            hawaje. Poprawa jakości turystyki w gorzowie i stworzenie/zagospodarowanie
            realnych miejsc wartych odwiedzenia przez niemców.

            Nad bałtyk oni przyjeżdżają bo jesteśmy tańsi niż ich rejony nadmorskie. Za
            mniej kasy mogą się więej nachapać i dłuzej spędzić urlop.

            Jakby jeziora były naprawdę dobrze zagospodarowane - a tkwią jeszcze rozwojowo w
            latach 80-tych - mogliby tutaj przyjeżdżać. Pamiętam jak jeździłem w
            dzieciństwie na wczasy gdzieś koło sławy. Była kręgielnia, ośrodek w lesie,
            dobrze zagospodarowane jeziorko, wypożycalnie łodzi. Jak to dzisiaj wygląda?
            Porażka! A możnaby unowocześnić. I co robi OSIR??? Ładuje kase w promocję coś
            czego nie ma.
            • zetkaf Re: Ile mam pisac i tlumacyc??? Gniuisze psia kre 11.07.09, 13:08
              > Mamy chiński portret gorzowa - subkultury emo, pokEMOnowe centra
              > handlowe typu askana,
              a emo to akurat chinski model kultury? Nie pomerdalo sie cos koledze?
              Btw, pokemonowe centra handlowe to ma kazde wieksze miasto, wiec
              trafiles argumentem jak kula w plot...

              > ma znaczących zabytków, gdzie okolica nie zachęca do rekreacji,
              Oczywiscie, jesli nie zaczniemy sie promowac, to ludzie beda mieli
              bledne zdanie o tym miescie...

              > Bo nie warto bo się nie opłaca ekonomicznie pracować za tysiaka
              > 200 w TPV i
              oczywiscie, lepiej isc na bezrobocie?

              > wyjechać za granicę i zarabiać tyle żeby starczyło na opłaty i
              > życie.
              Zwlaszcza, ze w dobie kryzysu tam nie ma pracy - ale fakt, zebracy
              tez dostaja wiecej niz u nas...

              > Nie ma dobrych ofert pracy,
              o twojej opinii ofert pracy nie bede dyskutowal, wyjedz do lepszego
              Poznania czy Wroclawia, tam bedziesz te same pierdoly trul...

              > też nie ma dobrych miejsc, okoliczne jeziora są zaniedbane,
              > słowianka jest słaba i nudna jak flaki z olejem, bulwar porażka.
              jak ktos nie potrafi, sobie rozrywki nie znajdzie, a juz o slowiance
              pisac, ze slaba? Jeden z nielicznych aquaparkow w promieniu...
              100km? Czy wiecej? No, nie liczac niemieckiej strony ;)

              > A lasy? co w lasach chcesz robić?
              > Jesienią na grzyby, latem na jagody i to wszystko.
              jeszcze mozna po lasach sobie pochodzic, zwlaszcza ze mamy wyjatkowo
              piekne okolice... ale skoro ciebie nudzi wszystko... co, wolisz
              dyskoteke w stylu tekno? Takich to mamy az za duzo...
              I ty wytykasz pokemonom - a sam jaki rodzaj rozrywki soba
              prezentujesz? Siasc i marudzic?

              > Zoo safari - no raz można
              > pojechać zobaczyć i koniec.
              Wiesz, tak mozna o kazdej atrakcji powiedziec... takze o Wawelu,
              wiec Krakow tez jest do bani? ;)

              > Trzeba zrobić port w GW i udostępnić szerokiej masie kajaki i
              > łodzie,
              "PORT" - moze pelnomorski jeszcze? Wiesz, wystarczy skromna marina ;)

              > organizować rejsy do santoka - ale nie zdezelowaną łodzią
              moze byc odremontowana? Zwlaszcza ze pijesz chyba do kuny, ktora
              zdaje sie jest przez wodniakow dosyc wysoko oceniana ;)

              > tylko eleganckim jachcikiem
              A kto ma to zorganizowac? Btw, eleganckim jachcikiem doplyniesz w
              pol godziny, pol godziny powrot, i tak mozna przeplynac sie raz,
              moze dwa razy, potem nuda - podobnie jak zoo safari?
              Wiec dalej bedzie nudno?

              > Rozwinięte ośrodki wypoczynkowe, rozwinięt
              > turystyka, atrakcyjne konkurencyjne ceny w porównaniu z wyspami
              Oczywiscie, musi byc suuuuper osrodek wart miliony i noclegi za
              grosze? Jedno z drugim nie idzie w parze...
              PS. Rozumiem, ze traktujesz Lubniewice jako "mniejsze zlo", nie stac
              mnie na suuuuper-urlop, to w ostatecznosci do Gorzowa czy Lubniewic
              pojade? Takie myslenie jest malo rozwojowe, albo stworzymy te
              miejsca jako cel sam w sobie, albo bez sensu sie bawic w "urlop
              zastepczy", na tym fortun sie nie dorobisz...
              • Gość: spokospoko Re: Ile mam pisac i tlumacyc??? Gniuisze psia kre IP: *.echostar.pl 11.07.09, 13:58
                Wymieniłeś/aś większość potencjalnych mocnych stron Gorzowa i całego regionu.
                Dlaczego potencjalnych? Okoliczne jeziora nie mają bazy turystycznej z
                prawdziwego zdarzenia, należałoby ściągnąć albo założyć silne centrum sportów
                wodnych z bazą, dobrym campingiem etc. Zabytki? Tak, ale gdzie informacja
                turystyczna, ścieżki rowerowe, dobra strona promująca je w necie? Rejsy do
                Santoka? Statek jest fatalny, a przecież można by (na większym i
                nowocześniejszym obiekcie) organizować imprezy, urządzić restaurację etc.

                Zmierzam do tego, że nie ma sensu biadolić nad brakiem potencjału, ale powodów
                do wpadania w samozachwyt jest zdecydowanie za mało. Miasto jest zaniedbane i
                kompletnie nie wykorzystuje swoich atutów.

                Celem agencji wynajętej do stworzenia marki i jej promocji będzie kreacja
                wizerunku miasta. Można to zrobić naprawdę fajnie, wyłuskać atuty, znaleźć myśl
                przewodnią, zachęcić turystów i inwestorów. Tylko co z tego, gdy target
                przyjedzie do Gorzowa, zobaczy syf, rozjechane ulice, jeziora bez atrakcji i
                baz, zaniedbane zabytki bez opisów i spotka urzędnika, który będzie niezdarnie
                kwękał po angielsku? Cały wizerunek sypnie się w jeden dzień.
                • zetkaf Re: Ile mam pisac i tlumacyc??? Gniuisze psia kre 11.07.09, 16:40
                  > Dlaczego potencjalnych? Okoliczne jeziora nie mają bazy
                  > turystycznej z prawdziwego zdarzenia,
                  > należałoby ściągnąć albo założyć silne centrum sportów
                  > wodnych z bazą, dobrym campingiem etc.
                  Biznes nie lubi pustki, a nie od razu Krakow zbudowano - pare lokali
                  lepszej klasy jest, pare gorsiejszych. Jesli beda one zapelnione,
                  zaczna powstawac kolejne, bo kazdy chce zarabiac, i to najlepiej
                  coraz wiecej. Jesli jednak turystow nie bedzie, nikt nie bedzie
                  rozbudowywal istniejacej bazy...
                  problem, ze dla kazdego biznesu trzeba przekroczyc pewna "ilosc
                  krytyczna" - dopoki nie bedzie 1000 turystow, nikt nie otworzy calej
                  wypozyczalni kajakow...

                  > Zabytki? Tak, ale gdzie informacja
                  > turystyczna, ścieżki rowerowe, dobra strona promująca je w necie?
                  Sciezki powstaja, powoli, powoli, ale powstaja. Ze stronami
                  promujacymi w necie i IT - nie wiem, nie interesowalo mnie to, bo
                  sam sobie wyszukuje informacje, ale oczywiscie to podstawa i to MUSI
                  BYC. Inaczej z turystami bedzie ciezko...
                  Tylko ze przy turystyce, ciagle powtarzam, nie mozna promowac
                  Gorzowa jako Gorzowa, a jedynie jako stolice calego regionu. Sam
                  Gorzow jest nudny, ale juz Gorzow z "przyleglosciami" jest calkiem
                  duza atrakcja turystyczna...

                  > Santoka? Statek jest fatalny,
                  KUNA? Stan dobry, a ze nie ma luksusowego barku - no coz, zachowanie
                  zabytkowego charakteru... btw, podpytywalem kolege na temat
                  mozliwosci organizacji rejsow motorowka, interes raczej mialby male
                  szanse na zarobek, nawet jesli motorowke mialby za darmo...

                  > a przecież można by (na większym i
                  > nowocześniejszym obiekcie) organizować imprezy, urządzić
                  > restaurację etc
                  No to jest - bo zdaje sie, ze tam cos do jedzenia daja? Btw, tak
                  wielkie miasto jak Szczecin ma zaledwie JEDNA restauracje na statku,
                  bardzo ekskluzywna i droga. Wiec teraz porownaj skale miasta -
                  morskiego, "plywajace ogrody", itp. z nadrzecznym ;)

                  > Zmierzam do tego, że nie ma sensu biadolić nad brakiem potencjału,
                  > ale powodów do wpadania w samozachwyt jest zdecydowanie za mało.
                  Trzy glowne problemy:
                  - brak informacji zinstytucjonalizowanej,
                  - brak informacji od ludzi (a spytaj przypadkowych przechodniow o
                  zabytki w Gorzowie? Katedra, katedra, i... eee, katedra?),
                  - zaniedbanie (balagan, dziury w drogach, itp.)

                  > Celem agencji wynajętej do stworzenia marki i jej promocji będzie
                  > kreacja wizerunku miasta. Można to zrobić naprawdę fajnie,
                  > wyłuskać atuty, znaleźć myśl
                  > przewodnią, zachęcić turystów i inwestorów.
                  I miejmy nadzieje, ze im sie uda... pozostaje problem: ze to bedzie
                  promocja Gorzowa, a nie regionu. A Gorzow jako wyspa na morzu jest
                  malo ciekawy turystycznie :(

                  > Tylko co z tego, gdy target
                  > przyjedzie do Gorzowa, zobaczy syf, rozjechane ulice, jeziora bez
                  > atrakcji i baz, zaniedbane zabytki bez opisów i spotka urzędnika,
                  pozostaje miec nadzieje, ze powstanie strategia dotycza nie tylko
                  marketingu...
                  • e_werty Re: Ile mam pisac i tlumacyc??? Gniuisze psia kre 11.07.09, 16:51
                    ze powstanie strategia dotycza nie tylko marketingu...

                    zamiast wyremontowac chodniki i postawić sracze Magistrat zleci
                    wykonanie "Planu strategii remontu chodzników i budowy sraczy"!
                    • zetkaf Re: Ile mam pisac i tlumacyc??? Gniuisze psia kre 11.07.09, 16:53
                      > ze powstanie strategia dotycza nie tylko marketingu...
                      > zamiast wyremontowac chodniki i postawić sracze Magistrat zleci
                      > wykonanie "Planu strategii remontu chodzników i budowy sraczy"!
                      Zle mnie zrozumiales. Mam nadzieje, ze za te 300 tys., oprocz
                      strategii uwzgledniajacej jakies plakaty, udzial w targach, hasla
                      reklamowe, ktos napisze tez, ze trzeba wyremontowac chodniki i
                      postawic sracze
                      , inaczej pieniadze na promocje sie zmarnuja ;)
                      • Gość: spokospoko Re: Ile mam pisac i tlumacyc??? Gniuisze psia kre IP: *.echostar.pl 11.07.09, 17:27
                        > Zle mnie zrozumiales. Mam nadzieje, ze za te 300 tys., oprocz
                        > strategii uwzgledniajacej jakies plakaty, udzial w targach, hasla
                        > reklamowe, ktos napisze tez, ze trzeba wyremontowac chodniki i
                        > postawic sracze
                        , inaczej pieniadze na promocje sie zmarnuja ;)

                        Ja zaryzykuję tezę, że z Jędrzejczakiem pieniądze (niestety) na pewno się
                        zmarnują. Pan "prezydęt" zapomniał, że chodniki w centrum i czyste ściany
                        budynków są ważniejsze od fontann i fajerwerków.

                        Zetkaf, magistratowi nikt nie powinien podpowiadać, że czyste miasto to podstawa
                        do tworzenia jakiegokolwiek wizerunku. To "oczywista oczywistość". Zamiast tego
                        na rondzie wita przyjezdnych makabryczna dominanta, a później jest już tylko
                        gorzej :]
                    • Gość: vv Re: Ile mam pisac i tlumacyc??? Gniuisze psia kre IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 17:04
                      >> zamiast wyremontowac chodniki i postawić sracze Magistrat zleci
                      wykonanie "Planu strategii remontu chodzników i budowy sraczy"!

                      Dokładnie tak. A na otwarcie przyjedzie rubik który dostanie milion złotych
                      napiwku od władz miasta żeby powiedział całemu światu że gorzów jest fajny
                  • hadzhadz Re: Ile mam pisac i tlumacyc??? Gniuisze psia kre 11.07.09, 17:20
                    zetkaf napisał:

                    > > Dlaczego potencjalnych? Okoliczne jeziora nie mają bazy
                    > > turystycznej z prawdziwego zdarzenia,
                    > > należałoby ściągnąć albo założyć silne centrum sportów
                    > > wodnych z bazą, dobrym campingiem etc.
                    > Biznes nie lubi pustki, a nie od razu Krakow zbudowano - pare lokali
                    > lepszej klasy jest, pare gorsiejszych. Jesli beda one zapelnione,
                    > zaczna powstawac kolejne, bo kazdy chce zarabiac, i to najlepiej
                    > coraz wiecej. Jesli jednak turystow nie bedzie, nikt nie bedzie
                    > rozbudowywal istniejacej bazy...
                    > problem, ze dla kazdego biznesu trzeba przekroczyc pewna "ilosc
                    > krytyczna" - dopoki nie bedzie 1000 turystow, nikt nie otworzy >calej
                    wypozyczalni kajakow...

                    Racja, ale zdajesz sobie sprawę, że można by odwrócić ten tok argumentacji? Kto
                    przyjedzie w głuszę i będzie się rozbijał bez bazy turystycznej?

                    >
                    > > Zabytki? Tak, ale gdzie informacja
                    > > turystyczna, ścieżki rowerowe, dobra strona promująca je w necie?
                    > Sciezki powstaja, powoli, powoli, ale powstaja. Ze stronami
                    > promujacymi w necie i IT - nie wiem, nie interesowalo mnie to, bo
                    > sam sobie wyszukuje informacje, ale oczywiscie to podstawa i to MUSI
                    > BYC. Inaczej z turystami bedzie ciezko...
                    > Tylko ze przy turystyce, ciagle powtarzam, nie mozna promowac
                    > Gorzowa jako Gorzowa, a jedynie jako stolice calego regionu. Sam
                    > Gorzow jest nudny, ale juz Gorzow z "przyleglosciami" jest calkiem
                    > duza atrakcja turystyczna...

                    Masz 100% racje. Gorzów nie jest i nigdy nie będzie miastem turystycznym.
                    Powinien być natomiast promowany jako dobra lokalizacja inwestycyjna, a zarazem
                    przyjemne miasto do życia. Tylko co po promocji, skoro połowa miasta zabazgrana
                    jest graffiti, a na krzywych chodnikach można się połamać? To oczywiście skrót
                    myślowy, ale zaniedbania władz widać gołym okiem.

                    >
                    > > Santoka? Statek jest fatalny,
                    > KUNA? Stan dobry, a ze nie ma luksusowego barku - no coz, zachowanie
                    > zabytkowego charakteru... btw, podpytywalem kolege na temat
                    > mozliwosci organizacji rejsow motorowka, interes raczej mialby male
                    > szanse na zarobek, nawet jesli motorowke mialby za darmo...
                    >
                    > > a przecież można by (na większym i
                    > > nowocześniejszym obiekcie) organizować imprezy, urządzić
                    > > restaurację etc
                    > No to jest - bo zdaje sie, ze tam cos do jedzenia daja? Btw, tak
                    > wielkie miasto jak Szczecin ma zaledwie JEDNA restauracje na statku,
                    > bardzo ekskluzywna i droga. Wiec teraz porownaj skale miasta -
                    > morskiego, "plywajace ogrody", itp. z nadrzecznym ;)

                    Wiesz, moim zdaniem takie porównania nie mają większego sensu. To, że duży
                    ośrodek czegoś nie ma wcale nie oznacza, że w małym również musi brakować.
                    Właśnie tutaj trzeba szukać konkurencyjnej przewagi. Kuna jest jednak złym
                    przykładem ;)

                    >
                    > > Zmierzam do tego, że nie ma sensu biadolić nad brakiem potencjału,
                    > > ale powodów do wpadania w samozachwyt jest zdecydowanie za mało.
                    > Trzy glowne problemy:
                    > - brak informacji zinstytucjonalizowanej,
                    > - brak informacji od ludzi (a spytaj przypadkowych przechodniow o
                    > zabytki w Gorzowie? Katedra, katedra, i... eee, katedra?),
                    > - zaniedbanie (balagan, dziury w drogach, itp.)

                    Brak informacji zinstytucjonalizowanej oraz informacji od ludzi - pierwszy etap
                    działań promujących markę powinien być skierowany do wewnątrz, budować
                    integrację, wiedzę, świadomość atutów miasta tak, aby gorzowianie z pełnym
                    przekonaniem opowiadali o swoim miejscu zamieszkania przynajmniej z
                    zadowoleniem, jeśli nie dumą. No i oczywiście informacja, wiadomo. Jeżeli jednak
                    Tadziu nie weźmie się w garść i nie zacznie naprawdę działać, to najlepsze
                    działania nie pomogą.

                    >
                    > > Celem agencji wynajętej do stworzenia marki i jej promocji będzie
                    > > kreacja wizerunku miasta. Można to zrobić naprawdę fajnie,
                    > > wyłuskać atuty, znaleźć myśl
                    > > przewodnią, zachęcić turystów i inwestorów.
                    > I miejmy nadzieje, ze im sie uda... pozostaje problem: ze to bedzie
                    > promocja Gorzowa, a nie regionu. A Gorzow jako wyspa na morzu jest
                    > malo ciekawy turystycznie :(

                    Kwestia tego, do kogo będzie kierowana promocja. Do turystów - promocja miasta,
                    tak jak piszesz, nie ma sensu. Do inwestorów - zalety się znajdą (podatki,
                    lokalizacja, sieć komunikacyjna, kadra, ale też kwestie miękkie - jakość życia).
                    >
                    > > Tylko co z tego, gdy target
                    > > przyjedzie do Gorzowa, zobaczy syf, rozjechane ulice, jeziora bez
                    > > atrakcji i baz, zaniedbane zabytki bez opisów i spotka urzędnika,
                    > pozostaje miec nadzieje, ze powstanie strategia dotycza nie tylko
                    > marketingu...

                    Tak jak pisałem osobnikowi(osobniczce)"surma_bojowa" - strategii promocji, a
                    następnie strategii komunikacyjnej nie buduje się w próżni. Podstawą jest zawsze
                    ramowy plan rozwoju miasta / regionu. Nie wiem, czy UM coś takiego zdążył
                    opracować, ale patrząc na efekty, nie sądzę. Bez takiego planu zlecanie
                    czegokolwiek agencjom mija się z celem.
                    • zetkaf Re: Ile mam pisac i tlumacyc??? Gniuisze psia kre 11.07.09, 17:39
                      > Kto przyjedzie w głuszę i będzie się rozbijał bez bazy
                      > turystycznej?
                      A wiesz, ze niektorzy tak wlasnie lubia? ;)
                      A na powaznie: JAKAS baza jest. Jesli beda turysci, to i baza sie
                      bedzie rozwijac ;) Zeby sie kolo zaczelo krecic, czasem trzeba je
                      popchnac, czasem gorka jest za mala ;)

                      > miasta zabazgrana jest graffiti
                      Dorzuc imprezy typu reggae nad warta, Romane Dyvesa, 60 krzesel,
                      dzialalnosc MCK-u - i masz miasto KULTURY ALTERNATYWNEJ ;)

                      > a na krzywych chodnikach można się połamać?
                      Przemilczmy temat sraczy i chodnikow, mysle, ze juz sobie
                      powiedzielismy wszystko na ten temat, teraz czas na dzialania urzedu.

                      > Wiesz, moim zdaniem takie porównania nie mają większego sensu. To,
                      > że duży ośrodek czegoś nie ma wcale nie oznacza, że w małym
                      > również musi brakować.
                      Wiesz, jakby byl zbyt, to w duzym miescie byloby wiecej takich
                      lokali, czyz nie? A mysle, ze chetnych z zalozenia bedzie mniej niz
                      w Szczecinie...
                      oczywiscie, moze to tylko efekt nieudolnosci szczecinskiego biznesu,
                      ale moze wlasnie brak podazy? Na jedno multikino mamy chetnych, ale
                      juz dwa w tak malym miescie by nie pociagnely, i moze tylko dlatego
                      mamy jedno?

                      > Właśnie tutaj trzeba szukać konkurencyjnej przewagi. Kuna jest
                      > jednak złym przykładem ;)
                      A czemu? Bo pod turystyczna papke nie podchodzi, a jej kapitan ma
                      ambicje?

                      > ramowy plan rozwoju miasta / regionu. Nie wiem, czy UM coś takiego
                      Tu sie nie ma co mi sie rozwodzic, po prostu przyznam ci racje i to
                      wszystko co mam w tej kwestii do powiedzenia.
                      • Gość: spokospoko Re: Ile mam pisac i tlumacyc??? Gniuisze psia kre IP: *.echostar.pl 11.07.09, 17:58
                        > A na powaznie: JAKAS baza jest. Jesli beda turysci, to i baza sie
                        > bedzie rozwijac ;) Zeby sie kolo zaczelo krecic, czasem trzeba je
                        > popchnac, czasem gorka jest za mala ;)

                        Powiedzmy, że racja leży gdzieś pośrodku ;)

                        > Dorzuc imprezy typu reggae nad warta, Romane Dyvesa, 60 krzesel,
                        > dzialalnosc MCK-u - i masz miasto KULTURY ALTERNATYWNEJ ;)

                        100% racji. Regge nad Warta, festiwal z tradycjami, ma duży potencjał promocyjny
                        - pozostaje kwestia nagłośnienia imprezy i odpowiedniej promocji. Romane Dyvesa
                        dobrze sprzedaje wielokulturowość. 60 krzeseł - chodziłem do DKFu namiętnie
                        sporo lat temu, ale kino studyjne to nie jest argument.

                        > Wiesz, jakby byl zbyt, to w duzym miescie byloby wiecej takich
                        > lokali, czyz nie? A mysle, ze chetnych z zalozenia bedzie mniej niz
                        > w Szczecinie...

                        I tak i nie. Czasami trzeba stworzyć rynek, wykreować popyt na dany towar/usługę
                        od zera, a czasami się na niego po prostu wchodzi (lub nie, poniewaz nie ma
                        miejsca).

                        > > Właśnie tutaj trzeba szukać konkurencyjnej przewagi. Kuna jest
                        > > jednak złym przykładem ;)
                        > A czemu? Bo pod turystyczna papke nie podchodzi, a jej kapitan ma
                        > ambicje?

                        Nie zrozumiałeś mnie - fajnie, że jest taka Kuna. Jednak Kuna jako taka nie jest
                        istotnym elementem decydującym o tym, jak postrzegane jest miasto.

                        Jestem miło zaskoczony, że w końcu z kimś się zrozumiałem :).

                        Pozdrawiam!
                      • e_werty Re: Ile mam pisac i tlumacyc??? Gniuisze psia kre 11.07.09, 18:30
                        Kuna jest zabawka jednego kolesia [...]

                        ... i eksponatem muzealnym dla kilku koneserow. Masowego turystę
                        mało zainteresuje! 40 pasażerow grozi zatopieniem łajby! A przy
                        masowej (opłacalnej dla Miasta) turystyce takie ilości pasażerów to
                        minimum...
                • Gość: haha Re: Ile mam pisac i tlumacyc??? Gniuisze psia kre IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 16:59
                  >> i spotka urzędnika, który będzie niezdarnie kwękał po angielsku?

                  hahahahhaha
          • zetkaf Re: Ile mam pisac i tlumacyc??? Gniuisze psia kre 11.07.09, 12:57
            > na południu kraju jesteśmy kojarzeni z katedrą
            Z NA SILE PROMOWANYM KLOCKIEM... powiem ci, ze wielu przyjezdnych, w
            tym i ja, dziwi sie, ze sie na sile ta katedre promuje i pytaja: czy
            poza katedra cos jeszcze jest? Bo promocja na katedre sprawia
            wrazenie, ze poza katedra nic nie ma...

            > i droga nad morze
            Szczecin ma za zle, ze ciagle na poludniu wierza, ze to miasto nad
            morzem i ze na plaze mozna tramwajem dojechac... Gorzow bedzie sie
            promowal, ze to wlasnie w Gorzowie tak jest? ;)

            > Prezydent Jędrzejczak b.dobrze zrobił pompując kasę w żużel i
            > olewając siatkówkę której nikt nie ogląda.
            A zuzel, to np. w Szczecinie ma tylu fanow... podobnie jak z
            katedra, tak i zuzel jest dowodem, ze przeceniamy niektore marki...

            > też bardzo dobre posunięcie. Szkoda tych pieniedzy zmarnowanyh na
            > promocję
            > miasta przez Małgorzatę Perę i urząd miasta, główna wina knecia -
            Nie wiem, kto to MP, ale ja uwazam, ze szkoda pieniedzy na zuzel -
            coz, demokracja, kazdy ma prawo do swojego zdania...


            > pewnie komuś lody tam robi!
            Oj, andriusza musi zaplacic 1,7 tys - czy za taka obraze nie nalezy
            sie wiecej? ;)
            • Gość: anonimowy Re: Ile mam pisac i tlumacyc??? Gniuisze psia kre IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 13:40
              >> 1,7 tys???

              to ja już nic nie mówie!!! bo sie podpisywał nickiem niepotrzebnie. teraz wiesz
              czemu jestem anonimowy
              • Gość: edsds Re: Ile mam pisac i tlumacyc??? Gniuisze psia kre IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 13:41
                poza tym ja nie mówie nic obraźliwego tylko że robi kulturalnie lodziki - i co
                to za obraza? ;)
                • Gość: xx Re: Ile mam pisac i tlumacyc??? Gniuisze psia kre IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 13:42
                  poza tym niech mi udowodnią że nie chodziło mi o lody pipi albo bambino ;)
                • zetkaf Re: Ile mam pisac i tlumacyc??? Gniuisze psia kre 11.07.09, 16:45
                  > poza tym ja nie mówie nic obraźliwego tylko że robi kulturalnie
                  > lodziki -
                  Liczy sie nie to, co chciales powiedziec, ale jak wiekszosc ludzi
                  moglaby to odebrac, wszak nikt nie kazal ci pisac rzeczy
                  dwuznacznych...
                  a skoro bernarduse skazali za mowienie uzasadnionej prawdy, to za
                  sugestie niczym nie poparte mozesz dostac nawet wiecej ...
                • Gość: prywaciarz Re: Ile mam pisac i tlumacyc??? Gniuisze psia kre IP: *.chello.pl 11.07.09, 18:38
                  robi kulturalnie lodziki - i co to za obraza? zrób a sie
                  dowiesz!
    • Gość: spokospoko Strumień świadomości pana Kułaczkowskiego IP: *.echostar.pl 10.07.09, 23:11
      > Wreszcie rozsądna, wyważona wypowiedź!

      Chyba czytaliśmy dwa różne teksty. Kułaczkowski radośnie sobie płynie od płycizn
      rozważania nad marką jako taką, do głębokich przemyśleń na temat inwestycji w
      gorzowski sport. Tekst jako całość nie trzyma się kupy, choć pod "sportową"
      częścią mógłby się podpisać - ale konkluzji również niewiele. No i zdążył
      przeprosić za wtopę z pieniędzmi.

      Szczerze, wypowiedzi gorzowskich głów o marketingu, w tym twoje komentarze surma
      również, są jak opowieści ślepych o kolorach. Słowotok, wiedza potoczna, tezy z
      cyklu "wydaje mi się, że...", szkoda słów.
      • surma_bojowa Re: Strumień świadomości pana Kułaczkowskiego 11.07.09, 08:53
        Gość portalu: spokospoko napisał(a):
        > Szczerze, wypowiedzi gorzowskich głów o marketingu, w tym twoje
        > komentarze surma również, są jak opowieści ślepych o kolorach.
        > Słowotok, wiedza potoczna, tezy z
        > cyklu "wydaje mi się, że...", szkoda słów.

        Szczerość, za szczerość spokospoko. Tak się składa, że należę do grona tych,
        którzy raczej mogliby zlecać przeprowadzenie działań promocyjnych, niż je
        oferować. Po przeczytaniu kilku Twoich postów powiem Ci jedno: nie miałbyś
        najmniejszych szans na robotę u mnie. Zastanów się - dlaczego? i odpowiedz sam
        sobie, bo taka refleksja może bardzo Ci się przydać.
        • Gość: spokospoko Re: Strumień świadomości pana Kułaczkowskiego IP: *.echostar.pl 11.07.09, 09:47
          > Po przeczytaniu kilku Twoich postów powiem Ci jedno: nie miałbyś
          > najmniejszych szans na robotę u mnie. Zastanów się - dlaczego? i >odpowiedz sam
          > sobie, bo taka refleksja może bardzo Ci się przydać.

          Nie potrafiłbyś napisać zapytania ofertowego? ;) A na poważnie, możesz mnie
          postrzegać jako nadętego bufona, który lekceważąco poucza wszystkich dookoła,
          nie szkodzi. Różnica między nami jest taka, że wypowiadam się na tematy, które
          dobrze znam. Ty natomiast pod tekstem takiego surowca piszesz z całą powagą
          "bzdury", nie mając zielonego pojęcia o elementarnych zasadach
          marketingu/promocji. W podobnym tonie utrzymane są teksty Klimczaka i
          Kułaczkowskiego. Widocznie w Gorzowie tak już jest, że kiedy pojawia się szansa
          na pozytywną zmianę, jakiś ignorant musi wszystko spieprzyć. Wystarczy spojrzeć
          na kolorystykę mostu, dominantę i bulwar, który wbrew opinii większości wcale
          perełką nie jest. Choćby dlatego, że nisze pozostały martwe.

          Teraz historia powtarza się z marką Gorzowa. Za pieniądze, które dotychczas
          wyrzucono w błoto można by opracować dokumenty dotyczące strategii rozwoju
          Gorzowa, strategii promocji, zlecić stworzenie spójnego systemu identyfikacji
          wizualnej i kto wie, może przeprowadzić jakieś działania. Jednak nie, komuś z
          kompleksem zachciało się obciachowego Rubika czy anioło-motyla i ziemi
          obiecanej. Teraz historia się powtarza.

          Pochodzę z Gorzowa, wychowałem się w tym mieście, dlatego z żalem patrzę na
          sposób, w jaki jest ono zarządzane. Dodatkowo nigdy nie lubiłem ignorantów.
          Kończąc surma, chciałbym tobie wyjaśnić, że agencja to nie firma produkująca
          wizytówki, szyldy, nadruki na koszulkach, kubkach i długopisach. I nie szukam
          klientów, do firmy w której pracuje zgłaszają się sami.
          • surma_bojowa Re: Strumień świadomości pana Kułaczkowskiego 11.07.09, 10:55
            Gość portalu: spokospoko napisał(a):
            > Ty natomiast pod tekstem takiego surowca piszesz z całą powagą
            > "bzdury", nie mając zielonego pojęcia o elementarnych zasadach
            > marketingu/promocji.

            W rzeczywistości napisałem "bełkot", a to nie jest to samo, co "bzdury". W
            działalności promocyjnej (marketingowej, reklamowej - obojętnie jak ją nazwiemy)
            trzeba umieć bardzo precyzyjnie posługiwać się słowem, choćby dlatego, że jest
            ono nośnikiem dużej części komunikatów propagandowych. Niestety, treść wielu
            Twoich postów wykazuje dowodnie, że masz poważne braki w zakresie kultury
            języka, nie tylko osobistej.
            • zetkaf Re: Strumień świadomości pana Kułaczkowskiego 11.07.09, 11:20
              > W działalności promocyjnej
              > trzeba umieć bardzo precyzyjnie posługiwać się słowem,
              [...]

              > Niestety, treść wielu Twoich postów wykazuje dowodnie,
              tak odnosnie precyzji poslugowania sie slowem, to czy istnieje slowo
              dowodnie? no, chyba ze to jakas analogia od dozylnie - dowodnie,
              znaczy do wpuszczenia do wody? ;)
              • surma_bojowa Re: Strumień świadomości pana Kułaczkowskiego 11.07.09, 13:45
                zetkaf napisał:
                > tak odnosnie precyzji poslugowania sie slowem, to czy istnieje slowo
                > dowodnie? no, chyba ze to jakas analogia od dozylnie - dowodnie,
                > znaczy do wpuszczenia do wody? ;)

                dowodnie «w sposób
                niewątpliwy»
                • zetkaf Re: Strumień świadomości pana Kułaczkowskiego 11.07.09, 16:47
                  No coz, czlowiek uczy sie cale zycie, w takim razie bledu nie bylo -
                  ale ja tam tego dziwadla uzywac nie bede ;)
            • Gość: spokospoko Re: Strumień świadomości pana Kułaczkowskiego IP: *.echostar.pl 11.07.09, 11:21
              > W rzeczywistości napisałem "bełkot", a to nie jest to samo, co >"bzdury". W
              działalności promocyjnej (marketingowej, reklamowej - >obojętnie jak ją
              nazwiemy)trzeba umieć bardzo precyzyjnie >posługiwać się słowem, choćby dlatego,
              że jest ono nośnikiem dużej >części komunikatów propagandowych.

              Powalająca konstatacja :). Nie sądzisz, że precyzja opisu i argumentacji jest
              kwestią przyjętego poziomu ogólności wypowiedzi? Muszę jednak przyznać, że
              powyższa wypowiedź jest doskonałym przykładem mowy trawy.

              >Niestety, treść wielu Twoich postów wykazuje dowodnie, że masz >poważne braki w
              zakresie kultury języka, nie tylko osobistej.

              Niestety, treść wielu Twoich postów wskazuje, że gdy braknie argumentów
              rzeczowych, zaczynasz stosować argumentację ad personam. To takie typowe. Słabo.

        • e_werty Re: Strumień świadomości pana Kułaczkowskiego 11.07.09, 09:56
          nie miałbyś> najmniejszych szans na robotę u mnie. Zastanów się -
          dlaczego?


          ... odpowiedź jest prosta - ma inne zdanie!
    • blic Re: Sport marką Gorzowa? Lepiej tak nie ryzkować 10.07.09, 23:28
      surma_bojowa napisał:

      > Wreszcie rozsądna, wyważona wypowiedź!

      Dyskusyjna konkluzja.

      Wypowiedź jak wypowiedź. Gorzej, że autor kontrowersyjny. Choćby
      stał się krynicą rozsądku, to nadal będzie na cenzurowanym.
    • e_werty Gorzów miastem bez Marki!!! 11.07.09, 12:33
      Jak niejednokrotnie powtarzałem - na cholere Gorzowowi
      Marka"?

      NAJLEPSZA MARKA MIASTA BEDZIE JEJ BRAK!!

      GORZÓW MIASTO BEZ MARKI
    • blic Sport marką Gorzowa? Lepiej tak nie ryzkować 11.07.09, 14:36
      A propos marek i marków,
      tvn24 dzisiaj promuje miasto Piła.
      Głównymi atrakcjami prezentowanymi na antenie są... lasy i jeziora.
      I słusznie.
      Jest jeszcze kilka miast w Polsce, które mogłyby się pochwalić
      takimi atrakcjami.
      Np. Bydgoszcz. Chociaż tam trochę gorzej z jeziorami. Przynajmniej w
      pobliżu.
      Żużel natomiast co najmniej równie rozwinięty.

      Problem w tym, że Gorzowowi zostaje coraz mniej rzeczy unikatowych.
      Może rzeczywiście wartoby postawić na większe zoo-safari (często
      jedyna okoliczna atrakcja wymieniana w przewodnikach po kraju) i
      ogrody botaniczne?
    • Gość: koto1976 Nieudacznik Kołaczkowski się wypowiada... IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 12.07.09, 19:07
      A Wyborcza to drukuje... Ale jaja! Myślałem, że po doprowazeniu
      Słowianki do ruiny i całkowitej kompromitacji jako menedżera długo
      nie zobaczę tej facjaty w gazecie. Jednak się myliłem. Jak nisko
      upadła Gazeta że sięga po takie "autorytety"?
    • Gość: nicelus na przykład, bóg dał markę ... IP: *.dip.t-dialin.net 14.07.09, 17:15
      ... łowiczowi, a zdjęcie kościoła z nieba bógdał dariusz. któż z mazowsza nie
      był na procesji w boże ciało w łowiczu? kto jako dziecko nie ma zdjęcia
      zrobionego podczas procesji z łowiczanką w stroju ludowym? kto w polsce nie
      słyszał o procesji w boże ciało w łowiczu?

      gazeta mówi guzik, teraz marką będzie dżem. ani słowa o procesji. wyłącznie
      jedno zdjęcie z jednym turystą z archiwum miejskiego.
      :)

      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,100326,6802158.html

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka