Gość: ?
IP: *.gorzow.mm.pl
23.12.03, 16:06
To wiersz mojego kolegi Fredka, którego serdecznie pozdrawiam :)
Machina władzy
według Juliana Tuwima "Lokomotywa")
Stoi na stacji władzy machina
Rzęzi i dyszy i się zacina...
Stoi i sapie, dyszy i bucha,
Odgłosów ludu wcale nie słucha.
Trzyma nas wszystkich na bocznym torze
Nijak się z miejsca ruszyć nie może
Myśli powoli, jak żółw ociężale
Choć w miejscu stoi, pożera szmalec!
Choć ledwo dyszy, choć ledwo zipie
Stale ktoś piasek w tryby jej sypie
Różni się do niej podoczepiali
Cwani, pazerni, duzi i mali
Ciągle ktoś inny przy niej majstruje
Zamiast naprawiać, zawsze coś psuje.
Choć budżet mocno jest obciążony
Machina ciągnie jeszcze wagony
W pierwszym partyjny fundamentalizm
W drugim wagonie pełno biopaliw
W trzecim wagonie jadą niestety
Głupie pomysły oraz winiety
W czwartym recesja o jaka wielka!
Aż pęknął pod nią żelazny Belka
W piątym wagonie nic nie znajdziecie
Bo świeci z niego dziura w budżecie
Szósty się ledwo trzyma na szynach
Bo w nim jest cała sprawa Rywina
W siódmym akt śledztwa ogromne szafy
W ósmym rządzących okropne gafy.
Dalej skandale oraz afery
A tych wagonów jest od cholery!
Lecz choćby przyszło stu polityków
I każdy wzniósłby tysiąc okrzyków
Choćby robili manifestacje
I przedstawili w nich swoje racje
Choćby robili strajki, blokady,
Ruszyć machiny nie dadzą rady.
Wtem władzy machina nabiera wigoru
Bo zbliża się termin kolejnych wyborów
Już pora rozpocząć badania, sondaże,
Ten wygra, kto lepszy i kto się wykaże
Już pora założyć klubowe krawaty,
Rozpocząć, zebrania, podzielić mandaty
Programy, imprezy, festyny, owacje,
Każdemu obiecać i przyznać mu rację,
By nikt nie był szybszy, nie zdążył przed nami,
Do marszu, z kopyta, do przodu, łokciami
Wyprzedzić rywala, zagrodzić mu drogę,
Wygłupić, ośmieszyć, podłożyć mu nogę
A kto to a kto to, a kto to a skąd?!
Ośmieszyć, oczernić i oddać pod sąd.
Już kręcą się szybciej machiny trybiki
Już koniec wyborów, czas sprawdzić wyniki
Już czas by budować od nowa machinę
Obsadzić fotele, sformować gabinet.
Odepchnąć przegranych, wyrzucić za karę,
Nowymi stołkami zastąpić te stare.
Powoli gwar cichnie mijają tygodnie
Już można się rozsiąść w fotelu wygodnie.
Bo władza jest nowa, parlament jest nowy
Machina znów pędzi na biegu jałowym.
Podróżni czekają czy kiedyś się zjawi
Dyżurny co pociąg ten wreszcie odprawi
Lub pchnie machinę na szersze tory
Niech z nią odjadą widma i zmory.
Niech już nie stoi tu bez potrzeby
Niech w polityczny odjedzie niebyt.
Gorzów Wlkp. 01.12.2003 r.