Gość: Prawda
IP: *.gorzow.mm.pl
25.12.03, 12:55
WYWIAD TEN ZOSTAŁ PRZYGOTOWANY PRZEZ GORZOWSKIEGO DZIENNIKARZA KRZYSZTOFA
BĄKA DLA JEDNEJ Z LUBUSKICH GAZET. REDAKCJA NIE ZGODZIŁA SIĘ JEDNAK NA
PUBLIKACJĘ WYWIADU, A DZIENNIKARZ NIEBAWEM POSZUKAŁ SOBIE NOWEJ PRACY. TAKIE
REALIA...
(Fragmenty):
JAN MAJCHROWSKI:
„Ja ciągle jestem w województwie lubuskim ! Także w Gorzowie. Duchem. "Duch
Majchrowskiego krąży nad Gorzowem" - jak się ktoś niedawno wyraził. Dla
jednych jest to taki przyjacielski duszek człowieka, który emocjonalnie na
zawsze związał się z tą ziemią, dla innych straszne widmo. Domyślam się, że
niektóre typki, którym w tym mieście pomieszałem szyki i zalazłem za skórę
jak nikt inny, trawestują w myśli pierwsze zdanie z Manifestu
Komunistycznego: "Widmo krąży nad Gorzowem, widmo Majchrowskiego". Pewnie
najbardziej boją się tego, żeby do ducha nad Gorzowem nie dołączyło ciało,
ale ono przebywa nadal w stolicy”.
JAN MAJCHROWSKI:
„Ależ karkołomna teza ! Wynika z niej, że od kiedy przestałem być wojewodą -
czyli od trzech lat, to lubuskiemu odpadł jedyny problem jaki krępował jego
rozwój. A skoro tak, to przez te trzy ostatnie lata rządów tej - jak Pan to
ujął - "większości polityków", powinno przybyć tu miejsc pracy, ludzie stali
się bogatsi, szczęśliwsi, otwarto mnóstwo nowych firm, fabryk i żadnej nie
zlikwidowano”.
JAN MAJCHROWSKI:
„Nie wstydzę się niczego, co w tej zrobiłem w sprawie PKS-u i podtrzymuję
wszystko, co powiedziałem o tym strajku, zorganizowanym przez nielicznych
profitentów późniejszej prywatyzacji tego przedsiębiorstwa. Do końca broniłem
prawa, interesu Skarbu Państwa i bezpieczeństwa transportowego kraju.
Paradoksalnie, broniłem też i interesu zatrudnionych tam zwyczajnych szarych
ludzi, zwyczajnych kierowców, którzy strajkowali przeciwko rezultatom
otwartego konkursu na nowego zarządcę przedsiębiorstwa. Powoli, powoli !
Nigdy jako wojewoda nie użyłem siły policyjnej czy jakiejkolwiek innej. Za
mojego wojewodowania nikt oka nie stracił, nikogo nie poturbowano, do nikogo
z broni gładkolufowej policja nie strzelała, gazów łzawiących, armatek
wodnych też w użyciu nie było”
Więcej – www.prawica.net