Dodaj do ulubionych

tępe masy młodych walą na studia

05.09.09, 19:47
po których nie ma pracy. Praktycznie każdy młody człowiek kończący szkołę
średnią (a zlikwidowali egzaminy do szkół średnich i zmniejszyli liczbę lat w
technikach do 4 z jednoczesnym przygotowywaniem do matury i przedmiotów
zawodowych przez co są mniej atrakcyjne, zlikwidowali egzaminy wstępne na
studia i ułatwili matury w wyniku czego każdy ją zdaje nawet analfabeta [ja
zdawałem starą], a jeszcze chcą zlikwidować egzamin dyplomowy) studiuje.
Ciekawe gdzie oni chcą znaleźć pracę. Chyba tylko jako doradcy klienta w
okolicznych oddziałach banków wciskających ludziom kredyty, telefonię
komórkową i ubezpieczenia. Ale na tych stanowiskach nie są potrzebne studia.

Przestrzegam was młodzi tępi ludzie! Nie studiujcie. Zdobądźcie jakiś
konkretny zawód na który jest zapotrzebowanie w regionie w którym zamierzacie
pracować. Tylko nielicznym się udaje gdzieś po znajomości wkręcić do jakiegoś
urzędu ale ani tam dużo nie zarobią a w końcu jakiś mądrzejszy człowiek
przyjdzie do władzy i tę całę durnotę zlikwiduje.

Statystyki mówią że ludzie z wyższym stanowią tylko 10% ogółu bezrobotnych.
ALE ludzie z wyższym stanowią 10% ogółu wszystkich ludzi. Czyli nic z tego nie
wynika. Jak weźmiemy statystyki to również po liceach i szkołach średnich
mniej jest bezrobotnych niż po zawodówkach. Różne czołowe agencje badawcze
rynków pracy piszą że to dlatego że są bardziej elastyczni i mądrzejsi i
potrafią się dostosować. Bzdura. Prawie każdy młody człowiek po szkole
średniej studiuje. Dlatego go nie ma na rynku pracy. A bezrobotnych jest może
mało ale dużo pracuje w sklepach, doradcy klienta, kierowcy i na budowie albo
za granicą w szklarniach i fabrykach produkcyjnych u nas też w montowniach tpv
faurecia bama i bordetze. A to nie wymaga studiów.

Dlatego ludzie nie studiujcie. Zdobywajcie zawód (taki po którym jest praca) a
praktyka jest ważniejsza od szkoły czy poziomu wykształcenia. Nie ma znaczenia
czy wyższe czy niższe. Bo z niższym i dobrą praktyką zawodową więcej zarobi
niż z wyższym ze słabą praktyką.

Próbowałem już wielu odciągnąć nie da rady. Idą bo chcą mieć dobrą prace a jak
im tłumacze kogo rynek pracy lokalny potrzebuje.

Tyle na temat rynku pracy.
I tak nikt nie posłucha bo już wielu próbowałem odciągnąć od studiowania ale
nie chcą leserzy bo chcą sobie "przedłużyć dzieciństwo" albo liczą że jakoś to
będzie.
Obserwuj wątek
    • wolfenstein3d Re: tępe masy młodych walą na studia 05.09.09, 19:50
      Bardzo sie ciesze że maturę zdawałem starą, egz wstępny na studia,
      kierunek nawiązujący do technicznego i mam tę świadomosć że trzbea się
      do rynku pracy lokalnego dostosować jak chce się zarabiać w miarę na życie.

      Młodzi ludzie sfrustrowani kończą te studia i najczęściej wyjeżdżają za granicę
      ale tam tymi dyplomami pracodawcy się podcierają. Wogóle się nie liczą to raz
      a dwa że i tak będziecie tam pracować na zmywaku więc po grzyba wam studia.

      Skończcie z tą durnotą.
      • Gość: fju fju Re: tępe masy młodych walą na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.09, 19:58
        wolfenstein3d napisał:

        > Młodzi ludzie sfrustrowani kończą te studia i najczęściej wyjeżdżają za granicę
        > ale tam tymi dyplomami pracodawcy się podcierają.


        narzekasz i narzekasz
        ludzie np. po biotechnologii czy medycynie dostaja prace za granica w zawodzie -
        akurat tyle wiem na pewno
        • Gość: xxx Re: tępe masy młodych walą na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.09, 20:40
          >> ludzie np. po biotechnologii czy medycynie dostaja prace za granica w zawodzie -
          akurat tyle wiem na pewno

          niestety nie ma takich kierunków w gorzowie a jakby były to tylko ile % z ludzi
          je kończących wyjechałoby za granicę? bo jakoś mniej jak 50% wyjeżdża reszta
          zostaje. Nie narzekam tylko przedstawiam fakty nt rynku pracy bo mam dość
          gadania głupot przez różne gazety instytucje które doradzają a źle doradzają bo
          nie mają dogłębnej wiedzy na dany temat tylko kierują się ogólnymi opiniami z
          których nic nie wynika.
        • zetkaf Re: tępe masy młodych walą na studia 05.09.09, 21:46
          > ludzie np. po biotechnologii czy medycynie dostaja prace za
          > granica w zawodzie
          biorac pod uwage wypowiedzi autora tego watku, to akurat
          biotechnologia to ten z kierunkow, ktorego by nie wytepil. Zapewne
          myslal o tych tabunach psychologow, marketingowcow, ekonomistow...
    • Gość: xxxxxxxxx Re: tępe masy młodych walą na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.09, 20:36
      zawody w których jest praca (są poszukiwani ludzie):
      elektryk
      mechanik samochodowy
      kelner
      barman
      sprzedawca
      pracownik produkcji bezpośredniej
      magazynier
      kierowca wózka widłowego
      spawacz
      kierowca C+E
      szwaczka
      doradca klienta
      przedstawiciel handlowy (marketingowiec - sprzedaż bezpośrednia)
      blacharz-lakiernik
      księgowa
      cieśla-zbrojarz, hydraulik i zawody budowlane

      kierunki kształcenia:
      turystyka
      informatyka
      zarządzanie marketing
      finanse i rachunkowość
      administracja
      filolofia ang
      filologia niem
      socjologia
      mechanik samochodowy (ze słabą praktyką, przyszkolną prowizoryczną)
      technik BHP

      A ludzie walą tłumnie do liceów i co po nich chcą robić? Mają wpojone sprzed 20
      lat kiedy to w latach 90-tych pracodawcy preferowali osoby z maturą
      do nowo zakładanych firm na stanowiska biurowe. Ale oni się już nasycili
      i tam jest teraz 100 chętnych na 1 miejsce. A pracodawcy potrzebują robotników
      a tych nie ma bo nikt nie chce do zawodówki tylko każdy do liceum maturę zdać
      i na studia bo jest głupia opinia że studia = mistrzostwo świata i że po tym
      na pewno jest praca. Jak h**.

      RECEPTA:
      Przywróciłbym szkoły zawodowe z zapewnianiem praktyk dla uczniaków
      (szkoły nawiazują kontakty z firmami do których wysyłaja praktykantów),
      egzaminy do szkół średnich, wydłużył lata nauki w technikach do 5 lat
      jak było kiedyś, przywrócił egzaminy wstępne na studia, ograniczył liczbę
      kierunków albo całkowicie zlikwidował pwszta i postawił na jego miejscu
      zamiejscowy oddział zielonogórskiego uniwersytetu z kierunkami technicznymi
      inżynieryjnymi z pożytkiem dla wszystkich, wy***lił na zbity pysk kuratora
      oświaty w Gorzowie który nad tym wszystkim tak panuje że jest dno dna,
      zorganizował wszystkich przedsiębiorców gorzowskich w cechy i łączył
      edukację z pracą. Ludzie idą do szkół po to by pracować w zakładach pracy
      czyli firmach kształcąc się w zawodach których potrzebuje rynek pracy.
      Jak ktoś nie chce to niech sobie będzie bezrobotnym i szuka intratnego
      stanowiska w biurze. Zmniejszyłbym liczbę inspektorów jakośći do minimum,
      bo w tej chwili nie mają co zrobic z tymi studenciakami to ich wrzucają
      tam gdzie nie są potrzebni z niegospodarnością i szkodliwością dla wszystkich.
      Przywróciłbym starą trudną maturę i obowiązkową z matematyki. Skrócił czas
      nauki w gimnazjach i pousuwał niepotrzebne dodatkowe przedmioty w wyniku czego
      dzieciuchy mają po 8 lekcji. Ja miałem max 7 a to i tak za dużo bo powinno być
      6 dziennie żeby nikogo nie zajechać.
      • zetkaf Re: tępe masy młodych walą na studia 05.09.09, 21:54
        > Przywróciłbym szkoły zawodowe
        moze rozszerzylbym takze na prawdziwe, stare technika...

        > z zapewnianiem praktyk dla uczniaków
        > (szkoły nawiazują kontakty z firmami do których wysyłaja
        > praktykantów),
        A jak firmy nie beda chcialy wspolpracowac ze szkolami, beda wolaly
        konkretne kandydatury? Nic nie zastapi jakiejs przedsiebiorczosci,
        radzenia sobie - a cvki na praktyki to pierwsza proba zyciowa w
        szukaniu pracy...

        > przywrócił egzaminy wstępne na studia,
        Ale juz jest rowny dla wszystkich egzamin - matura... moze i zdac ja
        moze kazdy, ale selekcja nie konczy sie na zdaniu, ale na duuuzej
        ilosci punktow...

        > kierunków albo całkowicie zlikwidował pwszta i postawił na jego
        > miejscu zamiejscowy oddział zielonogórskiego uniwersytetu z
        > kierunkami technicznymi
        postawic to jedno, zagonic studentow - to drugie, juz to
        walkowalismy...
        btw, jak juz zamiejscowy oddzial, to moze cos porzadniejszego -
        Politechnika Poznan, ZUT, itp.


        > wy***lił na zbity pysk kuratora
        No probuj, probuj - to bys pewnie ministrem musial zostac....

        > zorganizował wszystkich przedsiębiorców gorzowskich w cechy i
        a beda chcieli? btw, to sie obecnie nazywa "klaster" i powoli ten
        zwyczaj zaczyna wracac...

        > stanowiska w biurze. Zmniejszyłbym liczbę inspektorów jakośći do
        > minimum,
        A czemu? zeby wiecej bezrobotnych bylo? Chca ich firmy zatrudniac,
        niech zatrudniaja, one wiedza lepiej, na czym im zalezy...

        > Przywróciłbym starą trudną maturę i obowiązkową z matematyki.
        Powiedzmy, ze zostawilbym poziom starej matury - sama metoda (typu
        5godzinne wypracowanie z lektur, ale tylko wybranych przez
        piszacego) miala tez swoje wady...

        > Skrócił czas nauki w gimnazjach
        powiedzmy, ze minimalne wyksztalcenia wymaganego ustawowo nie
        ruszaj - na oglupianiu spoleczenstwa nie zyskamy...

        > i pousuwał niepotrzebne dodatkowe przedmioty w wyniku czego
        > dzieciuchy mają po 8 lekcji
        Na przyklad ktore?

        • Gość: cccc Re: tępe masy młodych walą na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.09, 22:20
          > przywrócił egzaminy wstępne na studia,
          >> Ale juz jest rowny dla wszystkich egzamin - matura...

          nie - matura maturą. A egz wstępny to egz wstępny. Kiedyś był teraz nie ma
          i kazdy czy to sie prześliźnie na nowej maturze której sie nie da nie zdać
          studiuje i zaniża poziom studiów i obniża jego prestiż.

          >> postawic to jedno, zagonic studentow - to drugie, juz to
          walkowalismy...

          nikt nikogo nie będize zaganiał ale zliwiduje się te tępe masy idące
          na studia humanistyczne pwsz. Pójdą do roboty i będą wypracowywać PKB
          a nie tpu studiować.

          >> btw, jak juz zamiejscowy oddzial, to moze cos porzadniejszego -
          Politechnika Poznan, ZUT, itp.

          ale politechnika nie chce. Poza tym każdy możę sobie do poznania dojeżdżać
          i do ZUT tak jak to robią teraz inżyunierkowie z gorzowa.
          ZG była i jest zainteresowana bardzo otworzeniem oddziału u nas. Ale przeciwne
          są władze pwsz bo wiadomo chodzi o ich stołki. Studia w gorzowie istnieją tylko
          i wyłącznie dla tych nauczycieli humanistów oni musżą mieć miejsca pracy
          i zwałę mają na to że ludzie są bezrobotnymi po tych szkołach albo pracują
          na budowach.

          > zorganizował wszystkich przedsiębiorców gorzowskich w cechy i
          >> a beda chcieli? btw, to sie obecnie nazywa "klaster" i powoli ten
          zwyczaj zaczyna wracac...

          a co nie ma cechu w gorzowie? ponoć taki istnieje. Klaster się zawiązał
          żeby żadna konkurencja nie powstała - tak jak korporacje prawnicze bronią
          swych praw. To nie jest dobrze że się tak łączą bo jest monopol.

          zwyczaj zaczyna wracac...

          > stanowiska w biurze. Zmniejszyłbym liczbę inspektorów jakośći do
          > minimum,
          >>A czemu? zeby wiecej bezrobotnych bylo?

          żeby ludzie na produkcji mieli lżej a nie ze stoperem nad nim stoi i liczy
          i usuwa zbędne czynności jak ruch głową w niewłaściwą stronę.
          Jestem pewny że po prostu nie mają co zrobić z tymi studenciakami i ch walą
          na kontrolę jakości. Mnóstwo tej plagi jest nie potrzbea ich aż tylu.
          Właściciel nie jest polski to nie z kieszeni decydenta o zatrudnieniu idzie więc
          co mu zależy niech ludzie mają prace i ich walą na tą jakość ciągle.


          > Skrócił czas nauki w gimnazjach
          >> powiedzmy, ze minimalne wyksztalcenia wymaganego ustawowo nie
          ruszaj - na oglupianiu spoleczenstwa nie zyskamy...

          jest za dużo materiału sam kończyłem podstawówkę to miałem problemyu ze zbyt
          dużą ilością zajęć a teraz słyszę że mają jeszcze więcej. Kiedyś po podstawówce
          ludzie potrafili wskazywać obszary geograficzne na ziemi a dziś?
          Podochodziło dużo niepotrzbenych przedmiotów i cała edukacja wali się na łeb.
          Ludzie nie potrafią liczyć po podstawówce.

          > i pousuwał niepotrzebne dodatkowe przedmioty w wyniku czego
          > dzieciuchy mają po 8 lekcji
          >>Na przyklad ktore?

          np religię, wychowanie życiu w rodzinie, wuychowanie seksualne, filozofię
          nie wiem jakie tam jeszcze mają nowe. Kiedyś było mniej zostawić te podstawowe
          resztę olać bo może są potrzebne ale za dużo! Żadnemu dzieciakowi nie wrzucicie
          do głowy nadmiaru informacji. 8 lekcji powoduje ze z 2 ostatnich uciekają bo
          nikt tyle nie wytrzyma w szkole. Nie bedzie miał czasu na zajęcia pozalekcyjne
          rozwijające, hobbystyczne itd. To z nich ludzie zostają później specjalistami
          hakerami, inżynierkami itd. Poziom podstawówki powinien być na poziomie
          podstawowym jak sama nazwa wskazuje. Wogóle nauka powinna być nieobowiązkowa i
          płatna w liberalnym państwie ale żyjemy niestety w socjalnym. Bo jak jakieś
          dziecko idzie do szkoły się uczyc to powinien za to płącić jego rodzic za jego
          edukację bezpośednio a nie ogół społeczeństwa.
          • zetkaf Re: tępe masy młodych walą na studia 05.09.09, 23:06
            > Kiedyś był teraz nie ma
            Kiedys nie bylo innego kryterium, ktore zapewnialoby rowne
            traktowanie kandydatowa... srednia ze swiadectwa? No coz, czworka w
            kiepskiej szkole to mniej niz troja w dobrej...

            > i kazdy czy to sie prześliźnie na nowej maturze której sie nie da
            > nie zdać studiuje i zaniża poziom studiów i obniża jego prestiż.
            Nie, bo na studia nie wystarczy zdac matury. Jesli bedzie tysiac
            chetnych, i sto miejc, to wybiora sto osob, ktore mialy najwiecej
            punktow na maturze. I co z tego, ze pozostalych 900 zdalo, ale
            kiepsko? NIC... No prawie nic, panie w dziekanacie maja troche
            wiecej roboty...

            > nikt nikogo nie będize zaganiał ale zliwiduje się te tępe masy
            > idące na studia humanistyczne pwsz. Pójdą do roboty i będą
            > wypracowywać PKB a nie tpu studiować.
            Tak ida piec lat pozniej... i nie pracowac, tylko na bezrobocie. Co
            z tego, ze piec lat wczesniej pojda na bezrobocie?

            > ale politechnika nie chce.
            Skoro nie maja wystarczajaco chetnych do studiowania u siebie, to
            tym bardziej nie chca oddzialow robic...

            > Poza tym każdy możę sobie do poznania dojeżdżać
            > i do ZUT tak jak to robią teraz inżyunierkowie z gorzowa.
            Do ZG tez...

            > a co nie ma cechu w gorzowie? ponoć taki istnieje.
            To znaczy, nic bys nie zrobil, a probowal zebrac laury za "fajny
            pomysl"?

            > Klaster się zawiązał żeby żadna konkurencja nie powstała
            a nie np. zeby miec tansze materialy? Btw, klaster to wlasnie taka
            odmiana cechu...

            > swych praw. To nie jest dobrze że się tak łączą bo jest monopol.
            Cos mi sie zdaje, ze w branzy metalowej koszty przetworstwa sa
            stosunkowo niskie w stosunku do transportu... wiec co da monopol w
            Gorzowie, skoro bedzie sie oplacalo te same uslugi wykonac w
            Bydgoszczy?

            > żeby ludzie na produkcji mieli lżej a nie ze stoperem nad nim stoi
            a to mylisz z inzynierem PROCESU - btw, tym, na ktorego chciales
            isc, ale byles za cienki...

            > i liczy i usuwa zbędne czynności jak ruch głową w niewłaściwą
            > stronę.
            Szkoda, ze nie widziales dobrze wdrozonego leana. Powiem ci, ze
            widzialem stanowiska, na ktorych zwiekszono wydajnosc, a pracownicy
            wychodzili z pracy mniej zmeczeni. Bo np. nie siegali daleko po
            czesto uzywane czesci...

            > Jestem pewny że po prostu nie mają co zrobić z tymi studenciakami
            > i ch walą na kontrolę jakości.
            Oczywiscie, bo w Polsce obowiazuje nakaz zatrudniania ludzi, i
            trzeba ich gdzies upchnac, zeby nie przeszkadzali? Wiem, to brzmi
            absurdalnie - jak twoje wypowiedzi. Jakby nie byli potrzebni
            pracodawcy - nie zatrudniali by ich...

            > jest za dużo materiału sam kończyłem podstawówkę to miałem
            > problemyu ze zbyt dużą ilością zajęć
            my wiemy, ze ty z wieloma rzeczami miales problemy, taki malo zdolny
            jestes... lekcje jezyka polskiego tez bys wyrzucil, bo masz problemy
            z ortografia?

            > np religię,
            Religia tylko zmienila miejsce, wczesniej tez byla, tylko w
            kosciele...

            > wychowanie życiu w rodzinie, wuychowanie seksualne,
            oczywiscie, a potem sie dziwic, skad te niechciane ciaze, i te
            pytania w gazetach dla nastolatek: czy od pocalunku mozna zajsc w
            ciaze? (ciekawe, czy czasach lekcji wychowania seksualnego nadal
            takie glupie pytania pojawiaja sie w gazetach dla nastolatkow?)

            > filozofię
            Umiejetnosc logicznego MYSLENIA jeszcze nikomu nie
            zaszkodzila...
            to ja bym sie zastanowil, czy filozofia (oczywiscie na wywazonym
            poziomie) nie jest bardziej przydatna niz np. geografia...
            z uzytecznoscia historii tez bym sie sprzeczal, ale przedmiot bym
            zostawil - celem tego przedmiotu nie jest uzytecznosc...

            > nie wiem jakie tam jeszcze mają nowe
            Jakze typowe... nie wiesz, ale sie wymadrzasz... nie pierwszy twoj
            raz, i pewnie nie ostatni :(

            > uciekają bo nikt tyle nie wytrzyma w szkole. Nie bedzie miał czasu
            > na zajęcia pozalekcyjne rozwijające, hobbystyczne itd.
            A ile z dzieci chodzi na takie, tak statystycznie? Wliczajac takze
            te, ktore sa zmuszane przez rodzicow w ramach wyscigu szczurow?

            > To z nich ludzie zostają później specjalistami
            > hakerami, inżynierkami itd.
            Niech no ja pomysle, jakie to ja kolka zainteresowan mam na
            koncie... turystyczne, biologiczne - no typowe dla inzyniera po
            wydziale elektrycznym ;) No dobra, chyba przez rok na jakies
            matematyczne chodzilem - ale nie caly, bo nie wytrzymalem...
            aaaa, zapomnialbym, na jakies taneczne pare razy probowalem chodzic -
            ale co mi sie absencja trafila, to akurat robili test, i z braku
            wyniku testu mnie wywalali...

            > Poziom podstawówki powinien być na poziomie
            > podstawowym jak sama nazwa wskazuje.
            Podstawowy - nie znaczy glab...

            > Wogóle nauka powinna być nieobowiązkowa
            Oczywiscie, wtedy latwiej ciemnemu ludowi glupoty wciskac... i go
            wycyckac...
            ps. czy jest jakis kraj, poza najbiedniejszymi, gdzie nauka nie jest
            obowiazkowa?

            > dziecko idzie do szkoły się uczyc to powinien za to płącić jego
            > rodzic za jego
            > edukację bezpośednio a nie ogół społeczeństwa.
            Cos mowiles o monopolu w klastrze metalowym - a czy to nie bylby
            monopol? Biedni byliby dalej biedni, bo ich nie byloby stac na
            wyksztalcenie swoich dzieci, nawet gdyby byli zdolni... nie robily
            konkurencji do dobrych stanowisk bogatym glabom... o to ci chodzi?
            • Gość: ddddddddddddd Re: tępe masy młodych walą na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.09, 13:58
              >> srednia ze swiadectwa? No coz, czworka w
              kiepskiej szkole to mniej niz troja w dobrej

              człowiek z czwórką ze słabej szkoły w której trudniej zdobyć lepsze oceny
              bo zlewają mądrzejszy jest od tego z dobrej szkoły któremu podano wiedzę na
              talerzu rzetelnie a jeszcze dostał za to tróję bo mu się nie chciało uczyć.

              Dlaczego polscy pracownicy są tacy cenieni na świecie? Że polak to fachowiec.
              Bo działają w trudnych warunkach. Niemiec idzie do szkoły i go uczą wykonywania
              zawodu rzetelnie. Dostaje maszynę zostaje przeszkolony z niej itd. Polak nie.
              U nas jest bałagan. Do dzienniczków praktyk wpisuje się temat "pomiar luzu
              zaworowego" a jedzie się na miotle boisko albo myje samohcód instruktgora praktyk.
              Nie stawia dobrych ocen tylko wali same 2-je czym demotywuje do nauki.
              Stoją maszyny ale nie pozwala ich używać możecie co najwyużej je konserwować
              i chodzi pilnuje menda żebyś sie niczego nie nauczył.
              Polak nie jest szkolony z niczeago jest źle szkolony a przez to w trudnych
              warunkach musi wszystko pojąć stąd jest inteligentniejszy. Niemiec napotyka
              na problem że mu się maszyna zepsuła i nie wie co zrobić gubi się. Polski robol
              znajdzie szybko wyjście z sytuacji bo u nas to normalka ze coś nie działa
              że coś jest nie tak jak trzeba. Dlatego polscy pracownicy są tacy cenieni
              na świecie. Ci w rozwiniętych krajach są rozleniwieni bo tam mają dobrobyt
              i wszystko jest podawane na talerzu i wysoki socjal. U nas za zasiłek się nie
              da przeżyć stąd ludzie kombinują. Polacy to tacy kombinatorzy dlatego jesteśmy
              dobrymi fachowcami za granicą. Bo dobry fachowiec nie będzie tyrał za tysiaka
              w pl jak mu za granicą dają 10x więcej.


              >> Powiedzmy, ze zostawilbym poziom starej matury - sama metoda (typu
              5godzinne wypracowanie z lektur, ale tylko wybranych przez
              piszacego) miala tez swoje wady...

              1000x lepsza była stara matura niż nowa czy miała wady nie wiem. Ludzie czytali
              lektury teraz nie - przychodzą po szkole do domu i tylko gadu gadu, nasza klasa
              itd. pokemony telefony komórkowe nie ma czasu czytać to nie czytają, oglądną
              film po którym nic nie wiedzą i nie umieja pisać wypracowań. Wypracowanie
              maturalne zlecają komuś do napisania i to przechodzi.
              A na starej maturze przychodzisz dostajesz temat motyw jakiś tam i piszesz
              na podstawie tych paru lektur które udało ci się przeczytać w szkole średniej
              bo 36 przedmiotów a nie samą nauką człowiek żyje. Było normalniej.
              Powinniśmy do tego wrócić i zrobić odsiew idiotów na maturze (starej)
              a egz wstępny dodatkowo nie szkodzi bo jak ktoś zdał matme na maturze to
              sobie poradzi z egz wstępnym. Taka podwójna selekcja bo może na maturze
              ściągnął a na egz już nie da rady bo jak 7 na 1 miejsce to nikt mu nie
              podpowie sam sobie by zaszkodził.

              U mnie był egz wstępny i były brane pod uwagę czynniki: wynik egz wstępnego,
              średnia ocen z matur i świadectwa kopńcowego z kilku przedmiotów ważnych dla
              kierunku.

              >> Tak ida piec lat pozniej... i nie pracowac, tylko na bezrobocie. Co
              z tego, ze piec lat wczesniej pojda na bezrobocie?

              szybciej zderzą się z rynkiem pracy i do niego dostosują i będą wypracowywać
              PKB a nie żerować na innych studiując

              > ale politechnika nie chce.
              >>Skoro nie maja wystarczajaco chetnych do studiowania u siebie, to
              tym bardziej nie chca oddzialow robic...

              będą chętni na kierunki techniczne jak takie będą w głodnym tych kierunków
              rejonie gorzów. Jeżeli politechnika poznańska wypuściła 100 tys absolwentów
              inżynierów to normalne ze się rynek tam już nasycił. Tak jak nasz się
              nasycił specj od zarządzania i marketingu dlatego nie mają pracy.
              Potrzebne są kierunki techniczne w gorzowie i będą na nie chętni jeżeli
              się to wszystko naprawi. Ale jak tak patrze na tą polskę to naprawdę tu nie ma
              co naprawić stąd trzeba uciekać. To tak jakbyś nie wiem pojechał gdzieś
              na jakieś za**pie i tam chciał budować biznes. Nie zarobisz. Tam się buduje
              biznesy gdzie ludzie mają pieniądze i są mądrzy. Przykład sklepu na zawarciu
              na śląskiej gdzie mieszkają prawie sami biedacy, przychodzą do sklepu wyjmują
              50 gr i chcą kupić chleb i pytają sprzedawczyni czy im dołoży. Co na takich
              dziadach zarobisz? nic. Po co naprawić kraj jak jest cały doszczętnie zrypany
              nie udźwigniesz tego. Lepiej pojechać do mądrzejszego gdzie nie trzeba
              ludziom oczywistych rzeczy tłumaczyć bo jest wszystko poukładane na pewno
              dużo bardziej niż u nas.

              > Klaster się zawiązał żeby żadna konkurencja nie powstała
              >>a nie np. zeby miec tansze materialy?

              żeby mieć większy monopol i m.in. po to aby dyktować ceny
              i żeby nowa konkurencja nie powstała bo go zmiażdżą. Chodzi o posiadanie
              więcej władzy.

              >> Jakby nie byli potrzebni pracodawcy - nie zatrudniali by ich...

              nie właściciele firm ich zatrudniają tylko dyrektorzy oddziałów zagranicznych
              którzy mają gdzieś gospodarność. Urzędnicy też nie są potrzebni a ich upychają.
              Z każdym po studiach mają kłopot bo co z nim zrobić chce pracowąć studia ma
              przydałby sie ale nie ma dla niego roboty wysyłają do domu i niech poczeka
              możę coś się dla niego wykombinuje. A jak po znajomosći to na pewno coś się
              załatwi gdzieś wkręci tylko po co jak nie jest potrzebny?
              Tak jest z ludźmi po studiach w gorzowie. Bo pootrzebni są robotnicy
              sprzedawcy i doradcy klienta a nie studenci (ci tylko na manchanisterów
              żeby płacić za nich mniejszy zus).

              Powiem ci jeszcze że jak były zawodówki w gorzowie to nie przyjmowali ludzi do
              pracy bo po co jak woleli wziąć praktykanta za darmo mieli pracownika.
              Czasem szukali doświadczonego ale ogólnie nie przyjmowali ludzi bo się nie
              opłacało im płacić woleli mieć kogoś za darmo. Tak teraz wykorzystują studenciaków
              i ulg państwa z tytułu mniejszego zusu. Wszystkie ulgi bym zlikwidował
              i wprowadził liberalizm to by było dobrze.
              • zetkaf Re: tępe masy młodych walą na studia 06.09.09, 14:56
                > człowiek z czwórką ze słabej szkoły w której trudniej zdobyć
                > lepsze oceny
                jak zwykle, winne spoleczenstwo, a nie to, ze jestes za cienki?
                Btw, tez mialem takiego nauczyciela... nikt, wlacznie ze mna, nie
                wierzyl, gdy wpisywal piatke...

                > bo zlewają mądrzejszy jest od tego z dobrej szkoły któremu podano
                > wiedzę na talerzu rzetelnie a jeszcze dostał za to tróję bo mu się
                > nie chciało uczyć.
                Oczywiscie, wyjdzie ze najgorsi sa ci z dobrych szkol? A moze...
                kwestia wyzszych wymagan, ktora sprawila, ze gosciu, ktory cudem
                zdal matme w dobrym technikum, na studiach ekonomicznych po prostu
                obijajac sie dostawal czworke? Nie wmowisz mi ze nagle zaczal sie
                uczyc - sam mi mowil, ze matmy to on sie uczyl duzo, ale w
                technikum...

                > Stoją maszyny ale nie pozwala ich używać możecie co najwyużej je
                No coz, wbrew pozorom, obsluga pilnika czasem sie przydaje, pewnych
                rzeczy nie zrobisz maszynowo, a nawet jesli, to zdecydowanie trzeba
                sie mocno nakombinowac...
                a i pokory trzeba sie nauczyc - widac, ze warsztaty sie nie
                sprawdzily w twoim przypadku...

                > Polak nie jest szkolony z niczeago
                a ja sobie swoje wyszkolenie chwale, i bez niego nie mialbym tak
                dobrego startu w prace zawodowa. Ale coz, to trzeba wzbudzic
                zaufanie prowadzacych, tez bym nie dal szalencowi dostepu do
                maszyn ;)

                > na problem że mu się maszyna zepsuła i nie wie co zrobić gubi się.
                I dobrze... primum non noncere, jak mawiaja medycy, a moze i Polacy
                maja najwiecej "sprytnych", tylko z tych sprytnych tez najwiecej
                wypadkow przy pracy. W Niemczech jak powiedziane, ze obudowa ma byc,
                to ma byc, w Polsce - po co, jutro bedzie sie ja sciagac z powrotem,
                mniej roboty bedzie... nie pomysli, ze maszyne mozna by naprawic
                raz, a dobrze, zeby jutro nie sciagac obudowy, i pojutrze... i
                popojutrze juz nie, bo prokuratur zabronil uzywania maszyny do
                zakonczenia sledztwa w sprawie smierci czlowieka...

                > Polski robol znajdzie szybko wyjście z sytuacji
                ktore czesto starczy na dzien, dwa... Niemiec wolalby zatrudnic
                firmowego serwisanta, ktory zrobi raz a dobrze...

                > bo u nas to normalka ze coś nie działa
                wiec po co naprawic raz a dobrze?

                > 1000x lepsza była stara matura niż nowa czy miała wady nie wiem.
                Jak zwykle nie wiesz, a wypowiadasz sie...

                > Ludzie czytali lektury teraz nie
                czytali, jak czytali, znam takich, co czytali Nad Niemnem na
                przerwach przed polskim - i mieli lepsza ocene niz ja, bo czytajac
                nie wiedzialem, ze mam zwrocic uwage glownie na opisy miejsc, a oni
                mieli wszystko podane w bryku...

                > - przychodzą po szkole do domu i tylko gadu gadu, nasza klasa
                > itd. pokemony telefony komórkowe nie ma czasu czytać to nie
                > czytają,
                czujesz sie od nich lepszy? Fakt, Bogowi co Boskie - a ty,
                Nieomylny, wszak Boski jestes, wiec fakt, masz prawo oceniac...

                > Wypracowanie maturalne zlecają komuś do napisania i to przechodzi.
                Znam osoby, ktore same robily prezentacje (wypracowania chyba nie
                bylo), i sie przylozyly do tego. Nie znam nikogo, kto kupilby takie
                wypracowanie - ale nie pojde za twoim przykladem, nie wezme tego za
                dowod, ze nikt nie kupuje...
                btw, zamiast wypracowania wolalbym taka prezentacje - potem jest jej
                obrona, a w kwestii literatury chetnie poruszylbym temat
                kontrowersyjny, a zgodny z moimi zainteresowaniami ksiazkowymi ;)

                > A na starej maturze przychodzisz dostajesz temat motyw jakiś tam i
                > piszesz na podstawie tych paru lektur które udało ci się
                No wlasnie, miales przeczytac paredziesiat... a ja, mimo ze
                przeczytalem wiekszosc z nich, uwazam, ze na moje wypracowanie
                silnie wplynelo pare "przykladowych" wypracowan maturalnych
                przeczytanych dwa dni przed matura ;)

                > Powinniśmy do tego wrócić i zrobić odsiew idiotów na maturze
                > a egz wstępny dodatkowo nie szkodzi bo jak ktoś zdał matme na
                > maturze
                A mnie fizyka draznila... 3 lata w technikum, 2 lata przerwy, wiec w
                stosunku do ogolniakow jestem przegrany, mimo iz powinienem miec
                plusa za to, ze o swoim zawodzie cos wiem... zakuwanie specjalnie na
                egzamin, po czym znowu rok przerwy - fizyka dopiero na 2 roku... co
                innego, jak masz 4 lata fizyki, egzamin, 1 rok na studiach, gdy jest
                ciaglosc, a gdy masz takie przerwy, to za kazdym razem jak nauka
                prawie od nowa... niby latwiej, ale troche czasu sie marnuje...

                > sobie poradzi z egz wstępnym. Taka podwójna selekcja bo może na
                > maturze ściągnął
                albo odwrotnie, na maturze mial malo punktow, a na egzaminie
                sciagnal? Taka opcja tez jest...

                > nikt mu nie podpowie sam sobie by zaszkodził.
                Eee tam, u nas ludzie sobie podpowiadali...

                > U mnie był egz wstępny i były brane pod uwagę czynniki: wynik egz
                > wstępnego, średnia ocen z matur i świadectwa kopńcowego z kilku
                > przedmiotów ważnych dla kierunku.
                Co bylo chore, bo po dobrym technikum na wysokim poziomie o wysokie
                oceny byly trudno, niestety, niemiecki to tez nie moj jezyk, wiec
                mnie dobil ponizej wymaganego minimum...
                a byli ludzie po kiepskich szkolach, ktorzy mieli wyzsze oceny z
                matmy - a na pierwszych zajeciach patrzyli jak wol w malowane wrota

                > szybciej zderzą się z rynkiem pracy i do niego dostosują i będą
                > wypracowywać PKB a nie żerować na innych studiując
                Taa, a miejsca pracy same sie zrobia dla nich? Wiekszosc pojdzie na
                bezrobocie, piec lat wczesniej...

                > będą chętni na kierunki techniczne jak takie będą w głodnym tych
                > kierunków rejonie gorzów.
                Ciekawe, jakby chcieli, to do Szczecina nie tak daleko...

                > 50 gr i chcą kupić chleb i pytają sprzedawczyni czy im dołoży. Co
                > na takich dziadach zarobisz? nic.
                A widzisz, sklepik dalej istnieje, daje zatrudnienie wlascicielowi.
                Bo do handlu trzeba miec smykalke ;)

                > Po co naprawić kraj jak jest cały doszczętnie zrypany
                > nie udźwigniesz tego. Lepiej pojechać do mądrzejszego
                Tobie w ogole zawsze latwiej pojsc na latwizne...

                > żeby mieć większy monopol i m.in. po to aby dyktować ceny
                i narzucac ceny firmom z innych wojewodztw? Nie szalej...

                > i żeby nowa konkurencja nie powstała
                Powstanie, jak nie w lubuskim - to w wielkopolsce,
                zachodniopomorskim... Hanza tez upadla...
              • zetkaf Re: tępe masy młodych walą na studia 06.09.09, 15:00
                > nie właściciele firm ich zatrudniają tylko dyrektorzy oddziałów
                > zagranicznych którzy mają gdzieś gospodarność.
                A zes palnal... znaczy co, zagraniczne koncerny powstaja, zeby
                zatrudniac ludzi? Czy zeby... wypracowywac zysk? Zeby ekonomiscie
                trzeba bylo tlumaczyc, ze nadmiar ludzi to mniejszy zysk... ale
                zapomnialem, zly nauczyciel ktory "geniuszom" stawial tylko troje,
                srodowisko...

                > Urzędnicy też nie są potrzebni a ich upychają.
                Oczywiscie, dowod osobisty, prawko kazdy moze sobie sam wyrobic ;)

                > i ulg państwa z tytułu mniejszego zusu. Wszystkie ulgi bym
                > zlikwidował i wprowadził liberalizm to by było dobrze.
                Liberalizm, to chyba po pierwsze ZUS bys musial wytepic? Zawsze
                mowie: ustalic minimalny koszyk swiadczen - a potem ZUS i NFZ
                sprywatyzowac... zobaczylbys, ze zaczelyby o klienta walczyc -
                lepszymi wynikami, wyzszymi swiadczeniami
            • Gość: xxxxxxxx Re: tępe masy młodych walą na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.09, 13:58


              >> lekcje jezyka polskiego tez bys wyrzucil, bo masz problemy
              z ortografia?

              m.in. dlatego mam że miałem za dużo zajęć. Informacje w zbyt dużej ilości
              szkodzą. Poza tym ja sie śpieszę, jakbym miał wydać książkę bardzizej bym
              zwracał uwagę na ort na forum mi się nie chce.

              > np religię,
              >>Religia tylko zmienila miejsce, wczesniej tez byla, tylko w
              kosciele...

              przedmiot powinien się nazywać wierzenia albo religie a nie religia jedna
              narzucona przez kościół katolicki gdzie od małego się wpaja dzieciakom głupoty
              na siłę.

              > wychowanie życiu w rodzinie, wuychowanie seksualne,
              >> oczywiscie, a potem sie dziwic, skad te niechciane ciaze, i te
              pytania w gazetach dla nastolatek:

              statystyki pokazują ze po wprowadzeniu przedmiotu wychowanie seksualne
              zwiększyła się liczba zajść w ciążę. Czytałem o tym kiedyś artykuł w internecie
              sam sobie poszukaj źródła.

              przedmioty powinno się zostawić podstawowe bo jest za dużo!
              Przez co gó...arze nie mają czasu na zajęcia pozaelcyjne rozwijające
              i hobbystyczne powtarzam to po raz n-ty.
              Przydatne nieprzydant USUNĄĆ W PIZ*U! Nie samą szkołą człowiek żyje.

              Kiedyś tego nie było i ludzize byli mądrzejsi a dziś są dużo głupsi.
              Lepiej mniej przedmiotów a konkretniej wtedy będą więcej wiedzieć.

              > nie wiem jakie tam jeszcze mają nowe
              >> Jakze typowe... nie wiesz, ale sie wymadrzasz..

              wiem ze mają po 9 lekcji a ja miałem max 7 a zwykle 6. Tyle wiem.
              Wszystjkiego nie wiem ale widzę co jest źle.

              >> ile z dzieci chodzi na takie, tak statystycznie?

              nie c hodzi tylko ma swoje zainteresowania NIEPRZYMUSZONE przez szkołę!
              Widać że byłeś kujonem i dziobakiem i siedziałeś w 1 ławce. I nie grałeś
              w piłkę jak inni tylko czytałeś książki molu jeden.

              >> Niech no ja pomysle, jakie to ja kolka zainteresowan mam na
              koncie...

              nie móie o kółkach de**lu :)
              Ja miałem takie że pisałem programy na kompue w domu w turbo pascalu.
              Nawet mi nieźle szło.
              Najbogatsi tego świata rónież po lekcjach albo pracowali rozwożąc gazety
              lub inne żeby inwestować i zarabiać money.
              Jakby znieśc przymus edukacji wtedy każdy by sie uczył tego co chce
              i co mu jest potrzebne do życia. Po co ma wałkować matematyke ktoś
              kto nie lubie liczyć i nie chce skoro większość jak zapytasz nie wie czym jest
              logarytm. Niektóym się powinno ograniczyć do prostej arytmetyki.

              >> Biedni byliby dalej biedni, bo ich nie byloby stac na
              wyksztalcenie swoich dzieci,

              a to ty jesteś takim janosikiem - zabrać bogatemu bo ma za dużo (nieważne
              że sam do wszystkiego doszedł ciężką pracą) i dać biednemu któremu się nie
              chciało uczyć i chce dostać wszystko za darmo pod nos? taki jest socjalizm
              właśnie.

              Był nawet odcinek kiepskich o zorro który zabierał bogatym i dawał biednym
              czyli kiepskiemu któremu się nie chce pracować. Zorro sie namęczył żeby
              im nakraść i dostawali wszystko pod nos i jeszcze marudzili ze mało.
              Taki jest socjalizm.


              • Gość: zet Re: tępe masy młodych walą na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.09, 14:16
                >> Lepiej mniej przedmiotów a konkretniej wtedy będą więcej wiedzieć.

                wychowanie seksualne podchodzi pod biologię
                a religie pod historię
                filozofia podchodzi pod język polski na którym się interpretuje książki,wiersze
                itd.
                • Gość: cxcxz Re: tępe masy młodych walą na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.09, 14:18
                  >> Lepiej mniej przedmiotów a konkretniej wtedy będą więcej wiedzieć.

                  >>wychowanie seksualne podchodzi pod biologię
                  a religie pod historię
                  filozofia podchodzi pod język polski na którym się interpretuje książki,wiersze
                  itd.

                  I to jest właśnie redundancja. Przez to młodzi są tępi bo za dużo informacji im
                  się nawala do łbów a później mają zakodowane że trzeba iść na studia bo po nich
                  jest praca czeka wręcz
                • zetkaf Re: tępe masy młodych walą na studia 06.09.09, 16:24
                  > wychowanie seksualne podchodzi pod biologię
                  > a religie pod historię
                  > filozofia podchodzi pod język polski na którym się interpretuje
                  > książki,wiersze
                  No dobrze, fizyke i chemie tez mozna polaczyc, wszak jedno bez
                  drugiego sobie nie poradzi, no, do tego matematyka, i zostaja 3
                  przedmioty:
                  - nauki humanistyczne,
                  - nauki scisle,
                  - wychowanie fizyczne (chyba ze tez z biologia polaczysz? ;)

                  Zadowolony?

                  PS. a co do laczenia historii z religia, to wara, ze ktos niewierny
                  i poganin (uzycie tych nazw oczywiscie w znaczeniu chrzescijanskim,
                  a nie wynikajacym z podstaw jezyka polskiego) to jeszcze nie znaczy,
                  ze ma nie znac historii i nie byc patriota...
                  • Gość: ssssssss Re: tępe masy młodych walą na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.09, 21:05
                    >> PS. a co do laczenia historii z religia, to wara, ze ktos niewierny
                    i poganin (uzycie tych nazw oczywiscie w znaczeniu chrzescijanskim,
                    a nie wynikajacym z podstaw jezyka polskiego) to jeszcze nie znaczy,
                    ze ma nie znac historii i nie byc patriota...

                    Człowieku, historia wyklucza religię. Co idziesz na historięczy geografię i się
                    uczysz że świat powstał od wielkiego wybuchu później się rozpoczęła ucieczka
                    galaktyk, życie zaczęło się w wodzie i teoria ewolucji. A religia mówi że świat
                    powstał w 7 dni i człowiek został ulepiony z gliny (a nie na skutek ewolucji z
                    małpy). Jedno wyklucza drugie. Idziesz na historię uczysz się tego, na religii
                    czego innego i masz zonka. Wg religii katolickiej świat ma 6 tys lat!
                    Jaka tu logika?

                    Żaden z ciebie patriota bo sam ześ powiedział że dobrze jak żołnierze polscy
                    uciekali w kampanii wrześniowej zamiast stawić czoła najeźdźcy który mordował
                    grabił i gwałcił. Uciekli zadają bardzo małe straty przeciwnikowi, a
                    westerplatte to był taki wymyślony symbol oni zostali przyparci do muru i się po
                    prostu bronili swoje życie to zadni bohaterowie pobadaj to głębiej to zobaczysz
                    jaka była prawda.
                    • zetkaf Re: tępe masy młodych walą na studia 08.09.09, 10:44
                      > Człowieku, historia wyklucza religię.
                      Po pierwsze, nie wyklucza,
                      po drugie - sam pisales, ze te przedmioty sie pokrywaja, ze mozna je
                      polaczyc, a tu nagle w druga strone teksty?

                      > A religia mówi że świat powstał w 7 dni
                      Ech, znowu nie zrozumiales, to moze ja inaczej.... ktorego dnia
                      powstalo slonce i swiatlo? No chyba nie pierwszego... to w takim
                      razie, jak okreslono kiedy skonczyl sie pierwszy dzien?
                      Ech, doucz sie, doucz, poczytaj co sadzi Kosciol o teorii Darwina
                      (WSPOLCZESNIE, a nie za czasow Darwina), co sadzi o datowaniu Ziemii
                      i Wielkiego Wybuchu...

                      > Jedno wyklucza drugie.
                      Nie wyklucza... trzeba po prostu zrozumiec... Biblia poza Dekalogiem
                      rzadko kiedy mowi cos wprost...

                      > Idziesz na historię uczysz się tego, na religii
                      > czego innego i masz zonka.
                      Moze to wlasnie powod, zeby wreszcie wlaczyc mozg?

                      > Wg religii katolickiej świat ma 6 tys lat!
                      A gdzies ty takie glupoty uslyszal? Radio Ma-Buzie, TV Trwam, czy
                      Uniwerek w Klewkach?

                      > Żaden z ciebie patriota bo sam ześ powiedział że dobrze jak
                      > żołnierze polscy uciekali w kampanii wrześniowej
                      Hmmm... nie kojarze, mozesz dac linka? Btw, to dobrze, bo dzieki
                      temu mogli stanac u boku aliantow, i tam juz mogli cos zdzialac... a
                      w kampanii wrzesniowej to jedynie byla krwawa rzez ktorej jedynym
                      efektem bylo opoznienie porazki...
                      To juz lepsze byloby nawet przejscie do partyzantki...
                      Jedynym plusem, to ze pokazalismy ze "Jeszcze Polska nie zginela",
                      byc moze gdyby nie kampania wrzesniowa, nie byloby dalszych zrywow
                      patriotycznych...

                      > grabił i gwałcił. Uciekli zadają bardzo małe straty przeciwnikowi,
                      No, zwlaszcza jak sie przylacza do aliantow, i wroca z wieksza sila
                      ognia... Dywizjon 303, podobno calkiem skuteczni, to wlasnie byli
                      ci, co uciekli... a mogli dac sie wyrznac, zabijajac ledwie dwoch
                      hitlerowcow...

                      > westerplatte to był taki wymyślony symbol oni zostali przyparci do
                      > muru i się po prostu bronili swoje życie to zadni bohaterowie
                      To jak, to kto tu nie jest patriota i zle ocenia kampanie wrzesniowa?
                      A jesli chodzi o to, ze sie "tylko bronili"? No coz, mogli sie
                      poddac po 6 godzinach, ale walczyli tydzien... niektorzy nic tym dla
                      siebie nie zmienili, i tak poszli do wiezienia, inni sobie
                      pogorszyli - zgineli...

                      > pobadaj to głębiej to zobaczysz jaka była prawda.
                      Prawda, czy Twoja Prawda? ;)
              • zetkaf Re: tępe masy młodych walą na studia 06.09.09, 15:17
                > >> lekcje jezyka polskiego tez bys wyrzucil, bo masz problemy
                > z ortografia?
                > m.in. dlatego mam że miałem za dużo zajęć.
                Aha... pozostawie bez komentarza - twoj tekst wystarczy za
                komentarz...

                > Poza tym ja sie śpieszę, jakbym miał wydać książkę bardzizej bym
                > zwracał uwagę na ort na forum mi się nie chce.
                Mi sie tez nie chce... z lenistwa weszlo mi to w krew, zeby potem
                nie myslec nad tym, czy rz, czy moze ż...

                > przedmiot powinien się nazywać wierzenia albo religie a nie
                > religia jedna
                Ale w teorii jest jakis przedmiot alternatywny... btw, czy
                inne "koscioly" (islamski, prawoslawny) wystapily z prosba, ze tez
                beda organizowaly tego typu zajecia na terenie szkol? Jesli tak,
                szkola powinna udostepnic pomieszczenia na podobnych zasadach, jak z
                religia...

                > statystyki pokazują ze po wprowadzeniu przedmiotu wychowanie
                > seksualne zwiększyła się liczba zajść w ciążę.
                Rozwiazlosc seksualna wogole sie zwiekszyla... pytanie, czy to wina
                przedmiotu? Aha, i wiecej gejow od paru lat widac na ulicach, i
                lesbijek - takze starszych ode mnie, wiec chyba sie nie zalapali na
                wychowanie...

                > Lepiej mniej przedmiotów a konkretniej wtedy będą więcej wiedzieć.
                Najlepiej wogole, 2 godziny dziennie nauki i wszyscy beda
                geniuszami? A moze... SZKOŁA ÓCZY? ;)

                > wiem ze mają po 9 lekcji a ja miałem max 7 a zwykle 6. Tyle wiem.
                A moze to te same przedmioty, tylko w wiekszej ilosci? Poza tym
                ciezko naprawiac cos, czego sie nie zna...

                > nie c hodzi tylko ma swoje zainteresowania NIEPRZYMUSZONE przez
                > szkołę!
                Tak... chodzenie do askany, pokemonstwo - to tez zainteresowania, a
                je tepisz...

                > Widać że byłeś kujonem i dziobakiem i siedziałeś w 1 ławce.
                Powiedzmy, ze nie bylem taki beznadziejny jak ty... ale jakis
                warunek na studiach tez mi grozil... na wielu wykladach nie bylem,
                selektywnie sobie wybieralem... ale niech ci bedzie, co ja sie z
                Nieomylnym klocil bede...

                > I nie grałeś
                > w piłkę jak inni tylko czytałeś książki molu jeden.
                Oczywiscie, kazdy kto czyta ksiazke, to juz wrog spoleczenstwa... ja
                wolalem pojsc do lasu, tez jakas forma aktywnosci fizycznej, ale co
                tam, dla nie-geja uwielbiajacego kontaktowe sporty meskie, wszystko
                co nie jest okragle jest przejawem gejostwa lub kujonstwa?
                Btw, kolka turystyczne i biologiczne to z ksiazkami mialy akurat
                malo wspolnego, a i teraz czytam te, ktore wielu polonistow odsadza
                od czci, ze to literatura nie jest...


                > Ja miałem takie że pisałem programy na kompue w domu w turbo
                > pascalu.
                Nie, to wcale nie jest kujonstwo? Wiesz, skoro mnie probujesz
                obrazac, to zastanow sie, kazde wlasne zainteresowania pokrywajace
                sie w jakis sposob ze szkola jest kujonstwem...

                > Nawet mi nieźle szło.
                Efektow nie widac...

                > Najbogatsi tego świata rónież po lekcjach albo pracowali rozwożąc
                > gazety lub inne żeby inwestować i zarabiać money.
                No wlasnie... nie bawili sie w jakies "zainteresowania" ;) Wiec jak
                bedzie mniej czasu na pierdoly, to ludzie beda bogatsi - wiec szkola
                po 10-12 godzin dziennie :) (no dobra, wcale tak nie mysle, jedynie
                logicznie rozwijam twoje wypowiedzi - wiec pomysl, zanim zaczniesz
                krzyczec o debilach ;)

                > Jakby znieśc przymus edukacji wtedy każdy by sie uczył tego co chce
                czyli wiekszosc, nie uczyla by sie w ogole, a juz w szczegolnosci
                matematyki... a potem poszedlby taki do sklepu, daje dyche, placi za
                chleb, dostaje 10 groszy reszty i nie wie: oszukali go, czy nie?

                > i co mu jest potrzebne do życia. Po co ma wałkować matematyke ktoś
                > kto nie lubie liczyć
                po to, ze zakupy robi chociazby...

                > i nie chce skoro większość jak zapytasz nie wie czym jest
                > logarytm.
                Czlowiek zapamietuje 10% wiedzy. 10% od matematyki od podstaw po
                algorytmy, to wlasnie prosta arytmetyka ;) STATYSTYCZNIE, bo
                niektorzy mimo przejscia przez algorytmy, nie radza sobie z
                odejmowaniem...

                > a to ty jesteś takim janosikiem - zabrać bogatemu bo ma za dużo
                > (nieważne że sam do wszystkiego doszedł ciężką pracą)
                no coz, taki jest system edukacji w wiekszosci krajow, i jakos sie
                sprawdza... a tam, gdzie edukacja jest platna, jest takze dostep do
                kredytow na nauke, stypendia DLA ZDOLNYCH, itp.
                Ale ty wolisz, zeby bogate, wyksztalcone glaby mialy wladze...

                > Był nawet odcinek kiepskich
                aha, to ja juz wiem, czemu dyskusja ciagle schodzi na tak niski
                poziom... jak ty takie idealy masz ;)

                > Taki jest socjalizm.
                A slyszales o dawaniu wedki, a nie ryb? Daje sie wyksztalcenie, a
                nie zarobki... nazwijmy to inwestycja panstwa w spoleczenstwo,
                inwestycja, ktora sie zwraca... tylko jeszcze powinien byc zapis, ze
                jak ktos przez pierwszych pare lat wyjezdza, to ma tyle i tyle czasu
                na splate kosztow nauki...
                • Gość: xxxxxxxx Re: tępe masy młodych walą na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.09, 21:25
                  > m.in. dlatego mam że miałem za dużo zajęć.
                  >> Aha... pozostawie bez komentarza - twoj tekst wystarczy za
                  komentarz...

                  ja ciebie też bym zostawił bez komentarza ale skomętuje ci bo inaczej dalej
                  będziesz głupi (i tak będziesz). Za dużo informacji = nie jesteś w stanie
                  wszystkiego opanować i niektóre rzeczy zlewasz

                  >> nie myslec nad tym, czy rz, czy moze

                  a co ja robie takie błedy? zawsze miałem 5-ny z dyktand w podstawówce.
                  Też mi weszło w krew z czytaniem książek.

                  >> Ale w teorii jest jakis przedmiot alternatywny... btw, czy
                  inne "koscioly" (islamski, prawoslawny) wystapily z prosba, ze tez
                  beda organizowaly tego typu zajecia na terenie szkol? Jesli tak,
                  szkola powinna udostepnic pomieszczenia na podobnych zasadach, jak z
                  religia...

                  inne religie si enie pchają do szkół i pozostawiają ludziom wybór nie przymuszają
                  do niczego. Jakbyś posłuchał jehowych których pewnie przeganiasz kijem
                  pierwsze ich zdanie się rozpoczyna od "a czemu religia katolicka ci to
                  wszystko narzuca". ja jehowym nie jestem ani poganinem jak ty to mówisz
                  martw się lepiej o siebie bo błądzisz człowieku nie wiesz nawet w co wierzysz.

                  >> Najlepiej wogole, 2 godziny dziennie nauki i wszyscy beda
                  geniuszami? A moze... SZKOŁA ÓCZY? ;)

                  nie 2 tylko tyle ile było w latach świetnośći edukacji polskiej po 6.
                  Teraz jest za dużo. 2 sprawa to obciążenie plecaków bachorów z podstawówki
                  przez co mają krzywe kręgosłupy. W USA są szafki i książki sie trzyma w nich
                  a nie nosi ze sobą do domu bo nauczyciel przecież za mało zarabia to on nie
                  będzie uczył i zlewa zadając do domu i przerzucając cały ciężar na ucznia
                  którego ten drugi nie jest w stanie udźwignąć.

                  >> A moze to te same przedmioty, tylko w wiekszej ilosci? Poza tym
                  ciezko naprawiac cos, czego sie nie zna...

                  k***a człowieku za to ty znasz cały świat od podszewki wszytko wiesz
                  100 encyklopedii znasz na pamięć. A jakbyś był właścicielem firmy to calusieńkie
                  wszystko od A do Z masz opanowane tak? Człowieku wróć na studia bo naprawde
                  pusty jesteś. Im bardziej ci się wydaje ze wszystko wiesz tym większy głupiec
                  z ciebie. Studia są m.in. po to żeby zobaczyć jak wiele nie wiesz ale ty nie
                  masz pojećia ci sie wydaje ze wszystko wiesz a g**o wiesz bo robiłeś zaoczne
                  a tam chodzi tylko o bulenie przez co wykupujesz sobie dyplom w cudzysłowiu.

                  >> Tak... chodzenie do askany, pokemonstwo - to tez zainteresowania

                  jak dla ciebie chodzenie na zakupy to zainteresowania to naprawde nie mamy
                  o czym gafdać

                  >> a je tepisz...

                  tępie głupote

                  >> a i teraz czytam te, ktore wielu polonistow odsadza
                  od czci, ze to literatura nie jest

                  jeżeli polinista mówi że to literatura nie jest a ty twierdzisz że jest
                  to czytaj dalej te banialuki :) na pewno bo od nich zmądrzejesz

                  > Ja pisałem programy na kompue
                  >>Nie, to wcale nie jest kujonstwo?

                  nie nie jest. w podstawówce pisałem programy bo mnie to interesowało
                  w przeciwieństwie do szkoły. Nawet scenariusz gry przygodowej napisałem
                  ze szkicami lokacji ale nie umiałem wtedy tego napisać.


                  >> Efektow nie widac...

                  ty to wogóle mało widzisz i rozumiesz

                  >> jedynie
                  logicznie rozwijam twoje wypowiedzi

                  rozwijasz nielogicznie próbując robić ze mnie błazna a sam się nim robisz

                  > Jakby znieśc przymus edukacji wtedy każdy by sie uczył tego co chce
                  >>czyli wiekszosc, nie uczyla by sie w ogole, a juz w szczegolnosci
                  matematyki... a potem poszedlby taki do sklepu, daje dyche, placi za
                  chleb, dostaje 10 groszy reszty i nie wie: oszukali go, czy nie?

                  jego problem i jego wola że si enie chciał uczyć. Powinniśmy dążyć do wolności
                  chce ktoś być de**lem i niech bedzie z jakiej racji masz go przymuszać
                  że ma być mądry? To jego wybór i jego wolność. Ale ty nie chcesz
                  żyć w wolnym państwie tylko być niewolnikiem.

                  > Taki jest socjalizm.
                  >> A slyszales o dawaniu wedki, a nie ryb? Daje sie wyksztalcenie, a
                  nie zarobki... nazwijmy to inwestycja panstwa w spoleczenstwo,
                  inwestycja, ktora sie zwraca...

                  ale wykształcenie nie daje wędki bo mamy całkowicie zrypany system edukacji
                  najlepiej swoją funckje spełniają jedynie kursy zawodowe i zakłady
                  doskonalnenia zawodowego które reagują na realne potrzeby rynku pracy
                  szkolac ludzi pod zawód. Szkoły zawodowe i technika to ściema.
                  O studiach nie wspomnę humanistycznych.

                  Sam sobie odpowiedz na pytanie jaki jest poziom przygotowania szkół uczniów do
                  wykonywania zawodów? Ja go oceniam na niedostateczny
                  • zetkaf Re: tępe masy młodych walą na studia 08.09.09, 12:10
                    > ja ciebie też bym zostawił bez komentarza ale skomętuje ci bo
                    inaczej dalej
                    > będziesz głupi (i tak będziesz). Za dużo informacji = nie jesteś w
                    stanie
                    > wszystkiego opanować i niektóre rzeczy zlewasz
                    >
                    > >> nie myslec nad tym, czy rz, czy moze
                    >
                    > a co ja robie takie błedy? zawsze miałem 5-ny z dyktand w
                    podstawówce.
                    > Też mi weszło w krew z czytaniem książek.

                    > Za dużo informacji = nie jesteś w stanie
                    > wszystkiego opanować i niektóre rzeczy zlewasz
                    Jak ktos nie mysli, to mu wszystko trzeba tlumaczyc...
                    Istota problemu tkwi w tym, ze kazdy ma indywidualny prog, powyzej
                    ktorej jest "za duzo informacji", a caly problem polega na tym, ze u
                    ciebie, ten prog jest bardzo nisko...
                    A poziom nauczania powinno sie okreslac co najmniej na podstawie
                    sredniej z populacji, a nie najgorszych ktorzy istnieja. No fakt,
                    takie podejscie sprawia, ze dobrzy sa dobrzy, ale glaby w wyniku
                    przeciazenia informacja pozostaja glabami takimi jak ty ...
                    dobrze, ze to tylko maly odsetek spoleczenstwa ;)

                    > a co ja robie takie błedy? zawsze miałem 5-ny z dyktand w
                    > podstawówce.
                    No nie wiem, kiedys dales taki pokaz, ze na 2 bys nie zasluzyl... i
                    miales to samo wytlumaczenie - ze ty nie masz czasu myslec... ;)
                    ps. z poczatku cytowanej tutaj wypowiedzi, chyba poznajesz autora?
                    >ale skomętuje ci bo inaczej dalej będziesz głupi

                    > Też mi weszło w krew z czytaniem książek.
                    A podobno to przejaw kujonstwa? Tak szybko sie gubisz w swoich
                    zeznaniach...
                    Wez ty lepiej pisz o prawdziwym sobie, a nie jakims wymarzonym, bo
                    ci sie marzenia za czesto zmieniaja ;)

                    > inne religie si enie pchają do szkół
                    wiec nie mozna powiedziec, ze szkola nie jest tolerancyjna - to nie
                    wybor szkol, ze innych religii nie ma...

                    > pozostawiają ludziom wybór nie przymuszają do niczego.
                    A ktos cie zmusza do religii? Zawsze mozesz nie chodzic...

                    > Jakbyś posłuchał jehowych których pewnie przeganiasz kijem
                    > pierwsze ich zdanie się rozpoczyna od "a czemu religia katolicka
                    > ci to wszystko narzuca".
                    A jakbys nie tylko sluchal, ale i poczytal sam Biblie, to
                    zobaczylbys, ze swiadkowie tez narzucaja swoja interpretacje...
                    ps. jehowa to jedno z imion Boga, a Bog jest tylko jeden - wiec nie
                    odmieniaj, bo wychodzi, ze wierzysz w politeizm ;)


                    > martw się lepiej o siebie bo błądzisz człowieku nie wiesz nawet w
                    > co wierzysz.
                    Errare humanum est... lepiej bladzisz szukajac dobrej drogi, niz
                    uparcie isc zla ;)
                    ps. a co do oryginalnego, LACINSKIEGO pochodzenia znaczenia slowa
                    poganin, to sie zgadzam, z czystym sumieniem mozna cie tak nazwac ;)

                    > nie 2 tylko tyle ile było w latach świetnośći edukacji polskiej po
                    > 6.
                    a 6 to nie bedzie przeladowanie? Zwlaszcza dla takich jak ty? sam
                    pisales, ze juz wtedy bylo za duzo, ze sie przedmioty pokrywaly ;)


                    > Teraz jest za dużo. 2 sprawa to obciążenie plecaków bachorów
                    problem plecakow jest problemem starym, nie lezy w kwestii ilosci
                    przedmiotow, a ilosci dzwiganych ksiazek, ksiazki powinny byc nie na
                    rok, a na miesiac (10x tansze), i mozliwie duzo ich powinno sie
                    zostawiac w szkole... ew. kopie - jedna kupujesz sobie do domu,
                    druga - udostepnia szkola, i do szkoly nie musisz nosic ksiazek, bo
                    masz je w szkole...

                    > a nie nosi ze sobą do domu bo nauczyciel przecież za mało zarabia
                    > to on nie
                    > będzie uczył i zlewa zadając do domu i przerzucając cały ciężar na
                    > ucznia którego ten drugi nie jest w stanie udźwignąć.
                    Ale w czym problem? Podane powyzej rozwiazania zalatwiaja problem
                    noszenia, zadania domowe nadal mozna robic, a ksiazek nosic nie
                    trzeba... a ze daja zadania domowe? No coz, jak inaczej wymusic, ze
                    KAZDY dzieciak swoje zrobi? Inaczej wezmiesz jednego do tablicy,
                    reszta patrzy (albo i nie), i tylko jeden cos umie...
                    Nie, bez zadan domowych to duzo nie zrobisz...

                    > k***a człowieku za to ty znasz cały świat od podszewki
                    Widzisz, jak mi ktos pokaze, ze nie mam racji, to potrafie sie
                    wycofac z dyskusji, ty przy swoich bredniach sie ciagle upierasz, a
                    na ich poparcie wymyslasz jeszcze wieksze...
                    No i tylko ty cala wine zwalasz na "czynnik obcy", a swoich bledow
                    nie widzisz, jedynie populistyczne gadki uskuteczniasz niczym
                    Lepper...

                    > A jakbyś był właścicielem firmy to calusieńkie
                    no jestem...

                    > wszystko od A do Z masz opanowane tak?
                    Nie... tylko tyle, co mnie dotyczy... przy malej firmie to nie jest
                    tak duzo...

                    > Człowieku wróć na studia bo naprawde pusty jesteś.
                    napuszyl sie powietrzem jak paw i mysli, ze jest pelen ;)

                    > Studia są m.in. po to żeby zobaczyć jak wiele nie wiesz
                    widac twoje malo daly... powiem wiecej, utwierdzily cie w
                    przekonaniu, ze puste teorie sa prawdziwe, i nawet nie wiesz, jak to
                    ma sie do zycia...

                    > bo robiłeś zaoczne
                    zaocznie, to ja podyplomowke robilem, a dyplom ukonczenia szkoly
                    wyzszej zdobylem dziennie, i to na uczelni chyba troche lepszej, niz
                    ty...
                    ale co tam, Nieomylny wie najlepiej...

                    > >> Tak... chodzenie do askany, pokemonstwo - to tez zainteresowania
                    > jak dla ciebie chodzenie na zakupy to zainteresowania to naprawde
                    > nie mamy o czym gafdać
                    Alez to sa zainteresowania... nie takie, ktore mnie interesuja, ale
                    sa...
                    tak samo moglbym wysmiac ciebie, ze skoro dla ciebie zainteresowania
                    to tluczenie w jakis komputerowe gry... no coz, powiedzmy, ze to
                    poziom zainteresowan podobny, jak chodzenie na zakupy czy
                    pokemonstwo, ale ty, o Doskonaly, jestes zbyt doskonaly, zeby
                    zaakceptowac prawde, ze twoje zainteresowania nie sa lepsze od
                    czyichs...

                    > >> a je tepisz...
                    > tępie głupote
                    no fakt, twoja glupota robi sie coraz tepsza ;)

                    > jeżeli polinista mówi że to literatura nie jest a ty twierdzisz że
                    > jest to czytaj dalej te banialuki :)
                    No coz, polonisci w szkolach to jedno, a wielu humanistow docenia
                    te "banialuki", zreszta czesto o tych "banialukach" pojawiaja sie
                    prace naukowe... ale w liceum czy w podstawowce sa to
                    wlasnie "banialuki", zdaje sie, ze juz nawet Lem wylecial z kanonu
                    lektur?

                    > nie nie jest. w podstawówce pisałem programy bo mnie to
                    a przepraszam, o Doskonaly, TWOJE zainteresowania zwiazane ze
                    szkola, to nie kujonstwo, wszystkie inne to sa...

                    > Nawet scenariusz gry przygodowej napisałem
                    > ze szkicami lokacji
                    oj tak, bardzo rozwojowe dla informatyka ;)

                    > ale nie umiałem wtedy tego napisać.
                    znaczy, jak zwykle okazales sie za cienki, zeby cos osiagnac ;)

                    > rozwijasz nielogicznie próbując robić ze mnie błazna
                    widzisz, ja rozwijam logicznie - a blazna nikt z ciebie nie robi,
                    sam nim jestes..

                    > jego problem i jego wola że si enie chciał uczyć.
                    a potem by narzekal, ze go oszukali... takiego motlochu byloby
                    pelno, i wrocilibysm do rewolt spolecznych, bo komus wydali 8,50 z
                    dychy jak kupil chleb, wiec sklepikarz na pewno go oszukal...


                    > Powinniśmy dążyć do wolności
                    pelna wolnosc, to ci sie uda osiagnac na bezludnej wyspie...

                    > ale wykształcenie nie daje wędki
                    wiec ty powiesz: wedke kup sobie sam? tez rozwiazanie...

                    > najlepiej swoją funckje spełniają jedynie kursy zawodowe i zakłady
                    > doskonalnenia zawodowego które reagują na realne potrzeby rynku
                    > pracy

                    no wlasnie, mimo studiow, nadal jestes na poziomie zawodowki, a
                    dziwisz sie, ze prace znajdujesz jedynie na tym poziomie...
                    ps. a sam pisales, ze kursy zawodowe jakies durne, ze po nich i tak
                    nie ma pracy...

                    > O studiach nie wspomnę humanistycznych.
                    nie wspominaj, bo po szyku zdania widac, ze nic na ten temat nie
                    wiesz ;)

                    > Sam sobie odpowiedz na pytanie jaki jest poziom przygotowania
                    > szkół uczniów do wykonywania zawodów?
                    A mozesz zdanie sformulowac PO POLSKU?

                    > Ja go oceniam na niedostateczny
                    Jesli chodzilo ci o przygotowaie uczniow do wykonywania zawodow (ew
                    • Gość: ffffff Re: tępe masy młodych walą na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.09, 18:31
                      > Wg religii katolickiej świat ma 6 tys lat!
                      A gdzies ty takie glupoty uslyszal? Radio Ma-Buzie, TV Trwam, czy
                      Uniwerek w Klewkach?

                      w bibllii którą tak lubisz czytać. abraham był najpierw później jego synowie
                      mieli wszyscy po 900 lat itd. Biblię pisał facet siedząc na kamieniu
                      i powiedział sobie i innym ze został natchniony. tak samo powstawały
                      inne religie sprzeczne ze sobą.

                      >>miesięczne książki
                      hahahahaha ale żeś wymyślił i po ile mają mieć stron po 10?

                      >> sam pisales, ze kursy zawodowe jakies durne, ze po nich i tak
                      nie ma pracy

                      >>no wlasnie, mimo studiow, nadal jestes na poziomie zawodowki, a
                      dziwisz sie, ze prace znajdujesz jedynie na tym poziomie...

                      studia skończyłem z wynikami dobrymi i bardzo dobrymi, czyli więcej niż
                      przeciętnym natomiast rynek pracy lokalny nie potrzebuej ludzi po studiach
                      potrzebują tylko paru ludzi po technicznych do przemysłu i to wszystko.
                      Zły rynek pracy jest, a właściwie może nie jest zły - jest zawodowy.

                      po kursie obsługi komputera ABC albo księowy-bilansista, pracownik biurowy nie ma
                      pracy.
                      • Gość: ffff Re: tępe masy młodych walą na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.09, 18:34
                        uświadomię cie - dobrą prace w gw można mieć tylko po znajomośći (80% ludzi w
                        sondzie na lubuskiej to potwierdza), a złą czyli robol - bez problemu jak masz
                        uprawnienia i umiesz to robić dobrze. Dotyczy to także kierunków technicznych na
                        poziomie studiów wyższych.
            • Gość: xxx Re: tępe masy młodych walą na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.09, 14:00
              i po raz kolejny straciłem z 1,5 h na tłumaczenie ci oczywistych rzeczy. ehh
              przestaje tu pisać idź się zapisz na studia dzienne i sobie rozszerz horyzonty
              bo te 140 godzin na zaocznych to widać dla ciebie za mało. Nie zamykaj sie też
              na dłużej w środowisku robotniczym bo sie nie będziesz rozwijał a wręcz cofał.
              zadawaj sie z mądrymi bo z głupimi tracisz tylko czas. narazie
              • zetkaf Re: tępe masy młodych walą na studia 06.09.09, 15:20
                > i po raz kolejny straciłem z 1,5 h na tłumaczenie ci oczywistych
                Jak na informatyka, to strasznie wolno piszesz... To w parenascie
                minut mozna bylo napisac, a jeszcze jakbys glupoty wywalil, to w
                minute bys tyle samo madrego napisal ;)


                > przestaje tu pisać idź się zapisz na studia dzienne
                KOLEJNE? A kto mnie bedzie zywil przez ten czas?

                > bo te 140 godzin na zaocznych to widać dla ciebie za mało.
                No dla mnie za malo, dlatego na dziennych bylem ;)

                > Nie zamykaj sie też
                > na dłużej w środowisku robotniczym
                Wiesz, akurat mam taka fuche, ze ciezko w innych srodowiskach...
                praca przy maszynach, nawet jakbym dyrektorem technicznym zostal, to
                dalej praca w fabrykach, a nie w gabinecikach prezesow...
                ps. moze dzieki temu lepiej czuje, co znadzy lean manufacturing,
                standaryzacja czasu pracy? Ze pracuje w srodowisku, gdzie to sie do
                czegos nadaje, a nie jest pusta teoria na biureczku prezesa?

                > zadawaj sie z mądrymi bo z głupimi tracisz tylko czas.
                Aha, znaczy mam ciebie nie komentowac?
      • Gość: kwestia jest to Re: tępe masy młodych walą na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.09, 23:24
        powiem tak.Kwestia jest to i gdzie to mogło jest. Bujajcie wora bo gó... się
        znacie na tym całym zasranym rynku pracy. Skoro takie z was wojaki to czemu nie
        siedzicie gdzieś w urzędach pracy albo jakiś innych ciekawych instytucjach
        zajmujących się "zmianami"

        Bujajcie wora.
        • Gość: emsiziomal Re: tępe masy młodych walą na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.09, 10:57
          cos tam coś tam:
          powiem tak.Kwestia jest to i gdzie to mogło jest.
          ------------------------------------------------------
          ale o tso chozi?
        • Gość: ciemniaku Re: tępe masy młodych walą na studia IP: *.adsl.inetia.pl 22.11.09, 14:04
          >> gó... się
          znacie na tym całym zasranym rynku pracy. Skoro takie z was wojaki to czemu nie
          siedzicie gdzieś w urzędach pracy albo jakiś innych ciekawych instytucjach
          zajmujących się "zmianami"

          bo tam się zarabia 1 tys zł? a do urzędów można się dostać tylko po znajomości.

          bujaj wora ciemniaku.
    • Gość: czytelnik Re: Nie mozna zmuszac mlodych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.09, 11:20
      do pojscia do zawodowek. Niech sami decyduja gdzie chca sie uczyc i
      co ewntualnie studiowac. Natomiast spoleczenstwo musi byc swiadome
      jaka jest roznica pomiedzy dyplomem mgr prawa z Uniwestytetu
      Jagielnskiego czy U Adama Mickiewicza w Poznaniu a dyplomem mgr
      prawa ze slubickiej Valdriny(czy jak jej tam nazwa).Dyplomy takich
      studiow mozna sobie powiesic na scianie i chwalic sie przed wnukami
      a u nas jak na razie tak nie jest. Kazdy dyplom jest traktowany
      jednakowo. Jakich mamy magistrow po gorzowskich uczelniach i
      slubickich to widac w kazdej gminie.Totalni analfabeci z dyplomami.
      • Gość: ffd Re: Nie mozna zmuszac mlodych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.09, 21:38
        mylisz sie twierdząc że nazwa szkoły na dyplomie ma znaczenie. Wielu wybitnych
        ludzi skończyło słabe szkoły wyższe albo wogóle nie miał o wykształcenia. Znałem
        kolesia po UJ-cie który był przeciwny naszemu wejsciu do UE. Nie jest problemem
        nazwa szkoły. cały system edukacji jest zrypany w PL. Ułatwili matury,
        zlikwidowali egz wstępne, narobili mnóstwo kierunków niepotrzebnych na rynku
        pracy lokalnym, itd.

        Nikt nikogo nie zmusza do pójscia do zawodówek. Ale trzeba zrobić do ch**ery
        selekcję! matura jako odsiew idiotów. Tylko ci co zdadzą starą maturę powinni
        studiować. Głąbów nie dopuszczać do studiów bo to jest wyższy poziom a oni są na
        niskim.

        Zawodówki zlikwidowali i porobili licea profilowane i w rezultacie mało kto
        zdawał maturę więc ułatwili ją. To co się robi w PL powiedzcie to jakiiemuś
        niemcowi to was śmiechem zabije!
        • Gość: ccccccc Re: Nie mozna zmuszac mlodych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.09, 21:39
          problem dotyczy szkół na wszystkich szczeblach nauczania nie tylko szkół
          wyższych przestańcie już z tą durnotą oceniajac dyplomy po nazwach szkół. Po
          UJ-cie tak samo ludzie mają prob lemy z pracą jak po pwsz-cie nawet większe.
          • Gość: czytelnik Re: Nie mozna zmuszac mlodych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.09, 20:36

            > problem dotyczy szkół na wszystkich szczeblach nauczania nie tylko
            szkół
            > wyższych przestańcie już z tą durnotą oceniajac dyplomy po nazwach
            szkół. Po
            > UJ-cie tak samo ludzie mają prob lemy z pracą jak po pwsz-cie
            nawet większe.

            a po Valdrinie(w Slubicach) nie maja problemow z praca.Dyplomy
            sie ocenia po osiagnieciach naukowych uczelni i kadry profesorskiej,
            ilosci studentow na jednego wykladowce, tytulach i osiagnieciach
            profesorow, ilosci laboratioriow i ich wyposazenia itp. a nie po
            nazwach szkoly. Wiadomo jednak jak to jest w renomowanych uczelniach
            a jak jest w takiej pwsz w Gorzowie ktora produkuje setki
            polanalfabetow.
            • Gość: ccccccc Re: Nie mozna zmuszac mlodych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.09, 22:59
              >> a po Valdrinie(w Slubicach) nie maja problemow z praca.Dyplomy
              sie ocenia po osiagnieciach naukowych uczelni i kadry profesorskiej,
              ilosci studentow na jednego wykladowce, tytulach i osiagnieciach
              profesorow, ilosci laboratioriow i ich wyposazenia itp. a nie po
              nazwach szkoly. Wiadomo jednak jak to jest w renomowanych uczelniach
              a jak jest w takiej pwsz w Gorzowie ktora produkuje setki
              polanalfabetow.

              to cie oświecę człowieku że pwsz gorzowska w moich czasach gdy ją robiłem miała
              lepsze komputery i światłowód od UJ-ta nawet przyjeżdżali do nas w delegacje
              zobaczyć 2-gą taką w polsce bilbiotekę multimedialną bo też by chcieli taką u
              siebie mieć.

              Półanalfabetów wypuszczają wszystkie szkoły średnie podstawowe gimnazja i szkoły
              wyższe. Bo matura jest nowa każdy ją zda nawet analfabeta i studiuje więc
              przestań brzedzić człowieku. Znam osobiście kobietę która jest analfabetą
              komputer pisała przez ą i studiuje! Maturę jej napisała (nową) polinistka za kasę.

              W viadrinie nie mają problemów z pracą bo jak czyjeś rodziny stać na to by ich
              pociecha dojeżdżałą 60 km do słubic albo studiowała sobie tam dziennie
              mieszkając w akademiku tzn że należą do bogatszej warstwy społeczeństwa znaczy
              mają stanowiska i załatwiają swoim dzieciom. Był gdzieś tutaj artykuł o tym jak
              to te studenciaki mają wszystko pozałatwiane. A jak nie mają to jadą do niemiec
              pracować. Tam jest na wstępnie wymagany b.d. niemiecki a z bardzo dobrym
              niemieckim nie dziwie się że prace znajdują na pograniczu polsko-niemieckim bez
              problemu skoro oba państwa są w tym rejonie powiązane gospodarczo i zarabiają na
              niższych kosztach produkcji w polsce.

              >> Dyplomy
              sie ocenia po osiagnieciach naukowych uczelni i kadry profesorskiej,
              ilosci studentow na jednego wykladowce, tytulach i osiagnieciach
              profesorow, ilosci laboratioriow i ich wyposazenia itp.

              ja dyplomów nie oceniam tylko oceniam kierunki po wykładanych przedmiotach i
              profesjonalności osób je wykładających.
              I tak WSB w Gorzowie nie ma czym się poszczycić. Paru gamoniów magistrów wykłada
              i robią wielką ściemę że oni uczą biznesu.
              PWSZ gorzowska posiada profesorów ze szczecina (większość kadry) i z Poznania.
              Profesorki wykładające przedmioty są wybitnymi specjalistami w swoich
              dziedzinach. Co mnie obchodzi ilość laboratoriów czy puste tytuły naukowe. Nie
              ilość się liczy ale jakość.
              • Gość: anonim Re: ccccccccccccccccccccccccccccccc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.09, 09:05
                ccccccc....po twojej wypowiedzi widac jaka uczelnie
                skonczyles.niestety to widac. ponadto nie kazdy "polglowek"jak
                piszesz, po maturze dostanie sie na UJ a kazdy do gorzowskiej
                uczelni. zycze powodzenia
                • Gość: xxx Re: ccccccccccccccccccccccccccccccc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.09, 18:35
                  zależnie od kierunku, kazdy się dostanie. na niektóre jest 1 osoba na jedno
                  miejsce, na moim pwsz było 1,7 osób na 1 miejsce na moim kierunku
    • Gość: nicelus Re: tępe masy młodych walą na studia IP: *.dip.t-dialin.net 07.09.09, 23:48
      aleś stary im ostro przywalił.
      • Gość: emsizomal Przesadzasz wolfi..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.09, 14:03
        ...pisząc:
        Próbowałem już wielu odciągnąć nie da rady. Idą bo chcą mieć dobrą prace a jak
        im tłumacze kogo rynek pracy lokalny potrzebuje.
        ---------------------------------------------------------
        Myśląc w ten sposób..sam zawężasz swoje horyzonty. Minął czas "czegokolwiek
        lokalnego" (może oprócz browarów). Pracuje sie tam gdzie jest praca. A
        studiuje...mimo wszystko...dla PRZYJEMNOSCI uczenia sie tego co człeka
        interesuje. Tak było ze mna i wieloma innymi. Wyszukiwanie kierunku studiów "pod
        mozliwośc podjęcia pracy" jest smutne.
        • Gość: xxxxxx Re: Przesadzasz wolfi..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.09, 18:36
          >> Wyszukiwanie kierunku studiów "pod
          mozliwośc podjęcia pracy" jest smutne.

          jest głównym powodem studiowania młodych ludzi
    • Gość: niestetygorzow Re: tępe masy młodych walą na studia IP: *.gorzow.mm.pl 08.09.09, 17:04
      Bo Polacy to tępy naród. Każdy tutaj musi mieć studia. Człowiek bez
      studiów w Polandzie to debil, nieuk, matoł, półgłowek, itp. Dlatego
      wszyscy tak stadnie gnają na te studia(często ludzie co nie grzeszą
      inteligencją). Nieważne jakie. Często tylko po to żeby do woja nie
      iść, żeby przedłużyć beztroskie bimbanie do 25 roku życia. Często
      byle gdzie choćby do takiej PWSZ czy innej Nienajwyższej Szkółki
      Imprezowania. Nieważne że nie będzie po tej szkole żadnej pracy, że
      jest się w punkcie wyjścia bez żadnego fachu i umiejętności. WAŻNE
      ŻE MAJĄ STUDIA. Chodzą tacy wtedy i chwalą się swoimi dyplomami
      uprawniającymi na stanowisko robola w Angielskiej fabryce, że z tymi
      dyplomami są po prostu śmieszni. Gdy tamci "nieuki" zdobywali wiedze
      praktyczną te "uki" marnowały czas na "studia". I takie "nieuki"
      zarabiają kilka razy więcej jako fachowcy a "wykształceni" albo
      bezrobotni albo pracują na podrzędnym stanowisku jakiegoś doradcy
      klienta za 1000 zeta. Fachowiec naprawde dobry w swoim zawodzie ma
      szanse zarobić za granicą niezłą kaske. Operator koparki 15 funtów
      na godz., elektryk 20 funtów na godzine. A robol wykształciuch
      (takich po studiach jest pełno) 5 f na godzine. I potem tacy w wieku
      30 lat budzą się z ręką w nocniku stwierdzając że ani żadnego fachu
      ani żadnej wiedzy wyniesionej z tych studiów. Z resztą takich co
      chcą się uczyć na prawde i coś potrafią po tych studiach jest mało.
      Oni zazwyczaj wybierają renomowane uniwersytety a nie Wyższe Szkoły
      Lansu i Baunsu. Potem profesorkowie się cieszą że kolejna rzesza
      jeleni dała się nabrać że będą mieli prace po tych "stiudiach".
      Kasiorka leci a jak już skończą te "stiudia" wycyckani do kości
      następuje kop w d... i róbta co chceta. I wtedy zimny prysznic że
      tej pracy wcale nie ma, a jak jest to na taśmie w fabryce lub kasie
      w Tesco.
      • Gość: xxxxxxxx Re: tępe masy młodych walą na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.09, 18:40
        święte słowa
      • zetkaf Re: tępe masy młodych walą na studia 08.09.09, 23:23
        > Często tylko po to żeby do woja nie iść,
        hmmm... ostatni nabor zdaje sie juz oficjalnie byl, rok temu? dwa?
        A teraz juz chyba jako takiej rezerwy nie biora? ale co tam, na
        studia ida tylko glaby, to nie wiedza, i dalej ida, zeby uniknac
        tego wojska, co i tak nie bierze ;)

        • Gość: niestetygorzow Re: tępe masy młodych walą na studia IP: *.gorzow.mm.pl 09.09.09, 00:03
          Że teraz nie biorą. Ale jak brali to takich było na pęczki. Nie pisz
          że nie wiesz albo że ja głupoty opowiadam.
          • zetkaf Re: tępe masy młodych walą na studia 09.09.09, 09:13
            > Ale jak brali to takich było na pęczki. Nie pisz
            > że nie wiesz albo że ja głupoty opowiadam.
            To bylo kiedys... ja wiem, ale to ty piszesz glupoty w czasie
            terazniejszym, zamiast napisac cos madrego w czasie przeszlym...
            WIesz, a kiedys, to jaskiniowcy zyli w jaskiniach, a w sredniowieczu
            kapali sie bodajze raz na miesiac... czy na tej podstawie
            wnioskujesz, ze ludzie w Polsce zyja w jaskiniach i myja sie raz na
            miesiac?
            • Gość: xxxxxx Re: tępe masy młodych walą na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.09, 16:52
              on nie gada głupot ma rację wszystko co mówi
              • zetkaf Re: tępe masy młodych walą na studia 10.09.09, 07:34
                > on nie gada głupot ma rację wszystko co mówi
                Znaczy co, ludzie dalej ida na studia, zeby nie isc do wojska? O tym
                piszesz???

                Jeden wielki ROTFL ;)
    • grunberger Zapraszam zatem do stolicy na UZ 08.09.09, 17:37
      Na część politechniczną naszego Uniwersytetu Zielonogórskiego.
      • Gość: kluczyk Re: Zapraszam zatem do stolicy na UZ IP: *.cdma.centertel.pl 08.09.09, 21:38
        Przecież on pisał o tępych masach,które trafiają na UZ. Bez wzgledu na części!
    • Gość: Żanna Re: tępe masy młodych walą na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.09, 20:27
      "Przestrzegam was młodzi tępi ludzie! Nie studiujcie"

      Żartujesz, chcesz zabrać chleb tym dziesiątkom doktorków skaczących
      od uczelni do uczelni? To byłaby dopiero armia bezrobotnych. ;-)
      • Gość: emsiziomal Oj ..kompleksy biorą górę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.09, 21:51
        Ten, kto nie studiował na studiach dziennych, nigdy nie doceni tego okresu w
        życiu człowieka. Nie kazdy jest stworzony do walenia młotem pneumatycznym i
        kilofem...ktoś was PRACOWNICY musi pilnować i wami kierować. To własnie
        "wykształciuchy" sie tym zajmują!
        • Gość: Żanna Re: Oj ..kompleksy biorą górę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.09, 22:05
          emsiziomal: To własnie "wykształciuchy" sie tym zajmują!

          Masy do "pilnowania i kierowania"?
          a wykształciuch to nobilitujący epitet. ;-)
        • Gość: Żanna Re: Oj ..kompleksy biorą górę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.09, 22:08
          emsiziomal: Ten, kto nie studiował na studiach dziennych, nigdy nie
          doceni tego okresu w życiu człowieka

          o co chodzi w tej wypowiedzi? jak to nie doceni? może chciałeś użyć
          słowa podobnie brzmiącego? ;-)
          • Gość: emsiziomal Re: Oj ..kompleksy biorą górę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.09, 22:14
            Żanna wróciła...znaczy się nowy sezon rozpoczęty na poważnie.
            • Gość: Żanna Re: Oj ..kompleksy biorą górę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.09, 22:37
              emsi: "nowy sezon rozpoczęty na poważnie."

              na poważnnie ;-)))
        • zetkaf Re: Oj ..kompleksy biorą górę! 08.09.09, 23:25
          > kilofem...ktoś was PRACOWNICY musi pilnować i wami kierować. To
          > własnie "wykształciuchy" sie tym zajmują!
          Na kierownikow, to juz od sredniego biora, choc czesto tez
          technicznego ;)
          • blic Re: Oj ..kompleksy biorą górę! 09.09.09, 09:31
            zetkaf napisał:

            > Na kierownikow, to juz od sredniego biora, choc czesto tez
            > technicznego ;)

            W armii mają podobne podejście.
            Może jednak wciąż mamy za mało wykształciuchów?
            • zetkaf Re: Oj ..kompleksy biorą górę! 09.09.09, 09:42
              > Może jednak wciąż mamy za mało wykształciuchów?
              Pewnie mamy za malo DOBRYCH wyksztalciuchow, wiec lepszy kumaty
              maturzysta, niz niekumaty mgr z kropka (jeszcze sie okaze, ze po
              humanistycznych ;)
              • blic Re: Oj ..kompleksy biorą górę! 09.09.09, 09:52
                Ależ Cię paluszki swędzą żeby jednak wprowadzać ograniczenia w
                dostępie do edukacji. Przynajmniej tej humanistycznej. :))

                To ja Ci przedstawię taką koncepcję:
                "Wojewódzki Urząd Pracy Zielonej Górze regularnie monitoruje polski
                i europejski rynek pracy, dzięki czemu Lubuszanie na bieżąco
                dowiadują się o tym, które branże rozwijają się najszybciej i
                fachowcy jakich zawodów mają największe szanse na znalezienie pracy.

                Wyniki badań są podstawą do realizacji Lubuskiej Strategii
                Zatrudnienia
                ."

                W pełnym tekście znajdzie trochu tego, trochu tamtego, normalnie.
                Bez przesadnego zacięcia na kierunki techniczne.
                Wyzwól się z okowów własnej perspektywy! :)
                • Gość: były_student_pwsz Re: Oj ..kompleksy biorą górę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.09, 16:58
                  >> Wyniki badań są podstawą do realizacji Lubuskiej Strategii
                  Zatrudnienia."

                  człowieku! ta strona i te rzeczy to tam piszą to wielka sciema. Oni na siłę chcą
                  zrobić dobrze temu pwsztowi prawda jest okrutna że te studia to taka ściema.
                  Ludzie nie idźcie tą drogą!

                  lepiej do zawodówki zdobyć jakiś konkretny zawód i tak prędzej czy później
                  zderzycie się z rynkiem pracy i żal wam będzie d*** ściskał tych 5 lat młodości
                  zmarnowanej bo można było w tym czasie zarabiać siano a nie żyć w biedzie i
                  dziubać książki.


                  • Gość: xxxxx Re: Oj ..kompleksy biorą górę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.09, 17:00
                    rynek pracy i tak was nie będzie chciał bo po tych kierunkach nie ma pracy.

                    praca jest dla doradców klienta, opiekunów osób starszych itd ale TO NIE WYMAGA
                    ŻADNYCH STUDIÓW! Oni bredzą na tej przedpotopowej stronce którą pisał
                    gimnazjalista. Już wcześniej mieli lepszą
        • Gość: xxx Re: Oj ..kompleksy biorą górę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.09, 16:54
          >> ktoś was PRACOWNICY musi pilnować i wami kierować.

          i pilnują i kierują ludzie po znajomościach przyjęci bo takie prestiżowe
          stanowiska to nikt z ulicy się tam nie dostanie choćby nie wiem jakie studia
          ukończył a kierownicy i koordynatorzy nie musza mieć studiów i nie mają. to ze
          zetkaf ma nie znaczy ze musi mieć jego stanowisko wymaga technikum.
          • zetkaf Re: Oj ..kompleksy biorą górę! 10.09.09, 07:36
            > to ze
            > zetkaf ma nie znaczy ze musi mieć jego stanowisko wymaga technikum.
            A ty to najlepiej wiesz, na jakim stanowisku pracuje...
            btw, wymien mi technika, juz nawet nie w lubuskim, ale w calej
            Polsce, ktore szkola w MOIM zawodzie... pisz, pisz, 8000 znakow ci
            nie grozi ;)
            • Gość: xxxxxxx Re: Oj ..kompleksy biorą górę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.09, 17:30
              > A ty to najlepiej wiesz, na jakim stanowisku pracuje...

              gadałaś ze automatyk więc? a widziałem ofertę dla automatyka w gorzowie,
              wymagali średnie techniczne. technik mechanik może być automatykiem. Sam miałem
              w technikum przedmiot automatyka i robotyka.
              • Gość: zzzzz Re: Oj ..kompleksy biorą górę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.09, 17:31
                poza tym zarobki około 2 K netto do łapy zarabia personel średni techniczny w
                zagranicznych oddziałach montowniach fabryk. Personel z wyższym wykształceniem
                odpowiednio do stanowiska zarabia więcej zdaje się 3600 br i wyżej
                • zetkaf Re: Oj ..kompleksy biorą górę! 10.09.09, 23:44
                  > w zagranicznych oddziałach montowniach fabryk.
                  Hehe, plyta znowu mu sie zaciela... niby informatyk, a dalej uzywa
                  gramofonu zamiast CD...

                  PS. MONTOWNIE fabryk, to my mamy jedna w tym miescie - Mestil ;)
              • zetkaf Re: Oj ..kompleksy biorą górę! 10.09.09, 23:40
                > > A ty to najlepiej wiesz, na jakim stanowisku pracuje...
                > gadałaś ze automatyk więc? a widziałem ofertę dla automatyka w
                > gorzowie, wymagali średnie techniczne.
                No coz, sa rozne zadania, niektore firmy tak naprawde wymagaja
                kumatego elektryka przemyslowego, wiec pisza automatyk. A to jak z
                informatykami - sa stanowiska, gdzie potrzebny inzynier, typu np.
                programista, sa stanowiska, gdzie wystarczy technik - np. support,
                typu wymiana myszki, klawiatury, przeinstalowanie windowsa,
                skonfigurowanie drukarki... ja staram sie pracowac na tych
                inzynierskich...

                > technik mechanik może być automatykiem.
                ROTFL...

                > Sam miałem w technikum przedmiot automatyka i robotyka.
                I co, myslisz, ze to wystarczy? ROTFL...

                • Gość: xxxxxxxxxx Re: Oj ..kompleksy biorą górę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.09, 00:39
                  >> potrzebny inzynier, typu np.
                  programista, sa stanowiska, gdzie wystarczy technik - np. support,
                  typu wymiana myszki, klawiatury, przeinstalowanie windowsa,
                  skonfigurowanie drukarki

                  akurat programista nie musi być inżynierem a jak jest to dobrze to napisze
                  przynajmniej dokumentacje tehcniczną ;)

                  do wymiany myszek itd wymagają wyższe informatyczne najlepiej mgr inż. Ale jak
                  takiego szukaja to ja omijam te oferty z daleka bo ktoś kto się totalnie nie zna
                  na IT wypisuje takie bzdury 4 zawody w jednym w wymaganiach a płaca 1000 br na
                  umowe-zlecenie przez pośrednika. Gorzowscy i wogóle w polsce wszyscy mylą zawody
                  to raz dwa ze nie ma czzegoś takiego jak informatyk. Tak samo jak nie piszesz w
                  ogłoszeniu "zatrudnię budowlańca". i ma umieć zakładać kanalizę, zrobi ci całe
                  CO, położy kafelki, wymuruje, ułoży panele PCV, zrobi stolarkę, pospawa
                  ogrodzenie zrobi dach itd
                  Takie wymagania niestety dają "informatykom" w ogłoszeniach gdy rekrutują. Koleś
                  ma być jednocześnie administratorem baz danych, administratorem sieci, help desc
                  i serwisant komputerowy. i mieć doświadczenie w jakimś nietypowym programie co
                  firma innym.
                  Nie będe ci tu opisywał szczegółów przyjrzyj się ofertom dla "informatyków" jak
                  sie jakieś ukazują czasem.
                  W liście zawodów informatyk a programista to są 2 różne zawody. A poczytaj sobie
                  czy jest taki zawód informatyk i czym się zajmuje i jakie musi m ieć
                  wykształcenie a później skojarz to z ofertami pracy ukazującymi się w gorzowie
                  • Gość: aaa Re: Oj ..kompleksy biorą górę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.09, 00:46
                    do samych sieci komputerowych jest parę tomów po 1000 stron każda
                    akademia sieci cisco jakoś tak

                    ja osobiście umiem programować w phpie i językach htmlowych, ciąć szablony z
                    grafik, robić animacje flashowe, projektować rozbudowane bazy danych w mysql,
                    robić cmsy i sklepy internetowe pozycjonować. A wszystko nie amatorsko tylko
                    zawodowo poparte zrobionymi komercyjnymi projektami. Umiem programować w
                    delphiku i w c++-sie, kiedyś turbo pascal mam parę programików w nim w tym gre
                    karcianą w trybie graficznym. Umiem zaawansowany Excel ze skryptami w vb, word
                    pakiety office całe, ms project rozpisywać w tym projekty, vensim symulacje
                    komputerowe, księgować w systemie f-k, wykorzystywać komputer do przetwarzania
                    informacji gromadzenia i udostępniania. generować raproty pdf i przetwarzać
                    pliki xls z poziomu php. I składać komputery z częsci pierwszych. I to w
                    zasadzie wszytko co umiem z komputerków. Reszta wiedzy to działalności biznesowe
                    interesuje sie wszelką przedsiębiorczością i firmami, na czym jak co można
                    zarobić. Przetwarzanie danych - informatyka i ekonometria. Robienie raportów
                    badań wyjaśnianie zjawisk badanie przyczyn udowadnianie liczbowe co ma wpływ na
                    co w jakim stopniu itd. czyli bardziej analityk niż informatyk. tacy ludzie są
                    potrzebni w agencjach badawczych lub centrach firm w których są robione jakieś
                    badania chociażby badania operacyjne, marketingowe itd.
                    • Gość: xxxxxxx Re: Oj ..kompleksy biorą górę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.09, 00:50
                      pracę najb po tym można znaleźć w gusie, urzędzie pracy jest tam stanowisko
                      analityka danych, poza tym nie wiem gdzie w gorzowie nie ma nic takiego a małe
                      firmy nie wiedzą co to jest a ja ich nie umiem przekonywać że to jest ważne bo
                      może nie jest dla nich. we wrocławiu i gdańsku na pewno jest po tym praca i w
                      wawie. Na SGH ludzie mają poszanowanie do tych po kierunku ekonometria bo wiedzą
                      że to trudne studia. w większych miastach myślę że nie ma problemu z praktykami
                      i pracą w tym kierunku. A w pipidówku gorzów wiadomo - nie umiesz sieci to papa.
                      ja akurat sieci słabo umiem bo mnie to nie interesuje ani help desc ani
                      serwisowanie komputerków wogóle mnie hardware nie interesuje tylko softweare
                      • Gość: xxxxx Re: Oj ..kompleksy biorą górę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.09, 00:57
                        i wiem co powiesz dzieci nawet umieją pisać strony w phpie. takich jak ja robie
                        nie napiszą. Wymagania są konkretne i jest nie tyle trudno co czasochłonnie ale
                        jak ktoś nie ma dośw w programwoaniu komercyjnym takich rzeczy na zlecenie to
                        nie zrobi tego za chiny
                  • zetkaf Re: Oj ..kompleksy biorą górę! 11.09.09, 08:47
                    > do wymiany myszek itd wymagają wyższe informatyczne
                    jak zwykle, za glupi zeby zrozumiec... moze i potrzebne mgr inz,
                    zeby cie zatrudnili, ale zeby wymienic myszke, wystarczy
                    wyksztalcenie techniczne (a i to za duzo)...

                    > na umowe-zlecenie przez pośrednika.
                    ooo, znowu sie plyta zaciela ;)

                    > ma być jednocześnie administratorem baz danych, administratorem
                    > sieci, help desc i serwisant komputerowy.
                    administratorem - malutkiej sieci, prostej bazy danych, itp... no
                    bez sensu zatrudniac 8 ludzi na 1/8 etatu, jak tu wystarczy
                    podstawowa informacja o sieciach, i umiejetnosc zadzwonienia do
                    serwisu i wytlumaczenia im co sie dzieje. Ew. skonfigurowania
                    routera wifi, co potrafi dzieciak w podstawowce...

                    > W liście zawodów informatyk a programista to są 2 różne zawody.
                    Ech, niby ma wyksztalcenie, a takie glupoty. Informatyk, to nazwa
                    ogolna, a pozniej sie specjalizacje: programista, administrator
                    sieci, administrator baz danych, itp.
                    To jakbys powiedzial, ze chirurg nie jest lekarzem ;)
                    • Gość: ccc Re: Oj ..kompleksy biorą górę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.09, 14:22
                      >> moze i potrzebne mgr inz,
                      zeby cie zatrudnili, ale zeby wymienic myszke, wystarczy
                      wyksztalcenie techniczne (a i to za duzo)...

                      tyle to ja wiem

                      >> administratorem - malutkiej sieci, prostej bazy danych, itp... no
                      bez sensu zatrudniac 8 ludzi na 1/8 etatu, jak tu wystarczy
                      podstawowa informacja o sieciach, i umiejetnosc zadzwonienia do
                      serwisu i wytlumaczenia im co sie dzieje. Ew. skonfigurowania
                      routera wifi, co potrafi dzieciak w podstawowce...

                      Bym ci pokazał oferte ale już jej nie ma jak rekrutowali do urzędu wojewódzkiego.
                      wymagane wyższe mgr i administrator sieci w całym urzędzie i baz danych,
                      jednocześnie programista,
                      serwisant komputerowy i help desc. zarobki 1000 br

                      >> Informatyk, to nazwa
                      ogolna, a pozniej sie specjalizacje: programista, administrator
                      sieci, administrator baz danych, itp.

                      tyle to ja wiem ale pracodawca myśli ze jak informatyk to umie wszystko bardzo
                      dobrze
                      a najlepiej sieci bo w we tylko oferty dla sieciowców sie ukazują raz na 2 lata.
                      Akurat w sieciach nie chce robić nie że nie umiem tylko mnie to wogóle nie
                      interesuje.
                      Takim czymś niech sie zajmują technicy informatycy. Każda firma ma "komputerwca"
                      osobe
                      bez znaczenia jakie ma wykszt. byle umiała komputery naprawiać i nazywają go
                      informatykiem.
                      A informatyk to powinien być od przetwarzania danych a nie od naprawiania komputera.
                      Może to całe zafascynowanie informatyką to sie skończyło po klęsce dotcomów a
                      pozostałości
                      są do dziś że ktoś szuka pracy w tym "zawodzie". Jakoś w gorzowie nie widzę żadnych
                      informatyków, tylko administratorzy sieci komputerowej, paru sewisantów i
                      sprzedawcy komputerów.
                      Zwykle jest tak że właściciel firmy zna przynajmniej 1 osobę która "umie komputer"
                      i pracuj u niego jako "informatyk" czyli jako naprawiacz komputerów i do wymiany
                      myszek.
                      Stąd ludzie po studiach informatycznych nie znajdą pracy w IT bo jak po co? Przecież
                      my już mamy "informatyka".

                      Ale dobra nie marudze już tylko ci wyjaśniłem o co biega z tymi informatykami.
                      • zetkaf Re: Oj ..kompleksy biorą górę! 12.09.09, 10:26
                        > a najlepiej sieci bo w we tylko oferty dla sieciowców sie ukazują
                        > raz na 2 lata
                        no dobrze, a ci "sieciowcy" to niby co maja robic? Raz na pol roku
                        zarobik koncowke kabla, bo sie urwal, albo wtyczke w gniazdku?
                        Dokonfigurowac cos raz na jakis czas, jak sie powali? Dodac nowego
                        uzytkownika do systemu, jak kogos zatrudnia? Typowy supporcik, z
                        obsluga sieci, a nie "sieciowiec".... btw, to glownie jednak soft, a
                        nie hardware, wiec to, co cie interesuje?

                        > A informatyk to powinien być od przetwarzania danych a nie od
                        > naprawiania komputera.
                        a kto ma naprawiac komputery? Ksiegowa? ROTFL ;)

                        > informatyków, tylko administratorzy sieci komputerowej, paru
                        > sewisantów
                        to wlasnie informatycy... btw, sa tez programisci, z uslug jednego
                        nawet korzystalem... a moze nawet dwoch, bo firma zdaje sie
                        dwuosobowa..

                        • Gość: dfsdf Re: Oj ..kompleksy biorą górę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.09, 10:53
                          >> no dobrze, a ci "sieciowcy" to niby co maja robic? Raz na pol roku
                          zarobik koncowke kabla, bo sie urwal, albo wtyczke w gniazdku?

                          jakbyś znał sie na sieciach to byś wiedział że cały czas padają, komputery sie
                          psują,
                          najczęściej systemy operacyjne nawalają, trzeba reinstsalować instalować
                          konfigurować sieć i
                          tak cały czas. Znałem gościa sieciowca co robił w szkole i administrował
                          ponad 200 komputerami. Miał pełno zawsze roboty.
                          Sam mam w domu malutką sieć komputerową złożoną z 2 komputerów i w ciągu
                          ostatniego roku chyba
                          z 10 razy musiałem od nowa wszystko konfigurować bo system nawalał i potrzbena
                          była reinstalacja.
                          I sobie wgrałem taki program acronis true image i teraz reinstlacja wszystkiego
                          trwa 10 minut.
                          Nie interesuje mnie administrowanie komputerami bo skończyłem kierunek
                          informatyka w zarządzaniu
                          i mnie interesuje używanie narzędzi informatyki i przetwarzania informacji i
                          danych ekonometrycznych
                          do wspomagania podejmowania decyzji i zarządzania wynikami przedsiębiorstw.
                          Czyli jestem po
                          kierunku ekonomicznym a nie techniczno-informatycznym stąd te 2 mnie kompletnie
                          nie interesuje,
                          a nawet jakby interesowało i tak bym się nie dostał bo jak ukazuje się taka
                          ofertka raz na pół roku
                          to się na nią rzuca 50 osób i biorą w 1 kolejnosci tego co już pracował jako
                          administrator sieci
                          a na rynku pracy pełno takich bezrobotnych. Druga sprawa ze wisz z pwszem
                          wypuścili od paru lat
                          mnóstwo "informatyków" i takich podobnych i rynek jest zapchany, dwa że dużo z
                          nich robi praktyki
                          więc po co mają zatrudniać jak sobie wezmą praktykanta stąd nie ma ogłoszeń.
                          Także specyfika
                          rynku pracy gorzowskiego (głównie przemysł metalowy jeśli chodzi o gorzowskie
                          firmy), głównie
                          oddziały banków i ubezpieczeń i głównie sprzedaż, handel czyli praca dla
                          sprzedawców i doradców
                          klienta. Kilka firemek IT na krzyż tak ograniczonych że mi się nie chce na ich
                          temat nawet nic
                          mówić, samowystarczalnych. Raz było ogł. że poszukują programisty java - żeby
                          być takim musisz
                          2 lata dłubać w javie komercyjne projekty i spełnisz wymagania rekrutacyjne.
                          Problem w tym że
                          ta jedyna firma co w tym robi w gorzowie nie umożliwia zdobycia dośw. zawodowego.
                          Inna robi w innej technologii (visual basicu i technologiach .net) i oni również
                          jak szukali
                          programisty to wymagali certyfikatów oracle albo ms sql których w gorzowie nie
                          idzie zdobyć,
                          poza tym technologia mi nie pasuje. Inna firemka robiąca w php to się bawi w
                          inkubatorze w firmę
                          nie umie tego robić bo tak nią steruje że pracownik nie jest w stanie na siebie
                          zarobić wykonując
                          te głupoty pod klienta za każdym razem inne i za grosze. Bo on ma niskie koszty
                          to nie myśli
                          gospodarnie żeby tworzyć jak z taśmy produkcyjnej.
                          Itp. itd.
                          Na pewno są możliwości zawodowe w gorzowie chociażby można siedzieć w domu i coś
                          tworzyć ale mi
                          się to już znudziło. Dlatego ide na robotnika do fabryki ale polskiej i lata
                          doświadczeń będą mi
                          procentować a na boku spróbuje coś rozkręcić.

                          >> a kto ma naprawiac komputery? Ksiegowa? ROTFL ;)

                          to wykonujesz jeden telefon do prosica i przyjeżdża ci o każdej porze doby nawet
                          o 5 rano
                          i ci momentalnie reperuje.

                          >> sa tez programisci, z uslug jednego
                          nawet korzystalem... a moze nawet dwoch, bo firma zdaje sie
                          dwuosobowa..

                          zgadne itm?






                          • Gość: xxx Re: Oj ..kompleksy biorą górę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.09, 11:00
                            ja jestem przeciwny świadczeniu usług, jestem nastawiony na produkcję masową bo
                            wtedy to ty masz władzę a nie klient nad tobą nie jesteś wtedy niczyim sługusem,
                            to ty decydujesz co chcesz robić i za ile to sprzedawać.
                            • zetkaf Re: Oj ..kompleksy biorą górę! 12.09.09, 11:28
                              > ja jestem przeciwny świadczeniu usług, jestem nastawiony na
                              > produkcję masową bo
                              > wtedy to ty masz władzę
                              No to bedziesz mial wladze... przy produkcji masowej... jako robol
                              na produkcji ;)
                              • Gość: jjjj Re: Oj ..kompleksy biorą górę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.09, 12:21
                                >> Druga sprawa ze wisz z pwszem
                                wypuścili od paru lat
                                mnóstwo "informatyków" i takich podobnych i rynek jest zapchany, dwa że dużo z
                                nich robi praktyki
                                więc po co mają zatrudniać jak sobie wezmą praktykanta stąd nie ma ogłoszeń.

                                dlatego jak sobie przyjedzie jakiś inżynierek z większego miasta który ma
                                nietypowy zawód
                                w którym nie ma ludzi wyszkolonych u nas bo praktykę zrobił zdala stąd w nowoczesnej
                                firmie oferującej możliwość rozwoju zawodowego to sie na niego rzucają i dlatego
                                nie ma problemu
                                ze znalezieniem pracy. Tu masz odpowiedź dlaczego ty pracujesz a ja mam trudniej
                                znaleźć
                                ale już niewiele mi brakuje za miesiąc będe pracował.

                                > No to bedziesz mial wladze... przy produkcji masowej... jako robol
                                > na produkcji ;)

                                robol na produkcji w polskiej firmie podpatrzę jak wygląda od środka bo
                                zagraniczną już widziałem a później założe własną. I nie od razu z robola bo tak
                                się nie da tylko jeszcze po drodze coś założę żeby dojść do własnej fabryki
                                produkcyjnej. Wiesz mozna zacząć od czegoś prostego np sprzedaż programów w
                                internecie. Kiedyś to robiłem można troche zarobić miesięczną pensję. Ale
                                wolałbym coś bardziej ralnego rzeczywistego np maszyny produkcyjne z metalu,
                                jest parę takich firm w regionie np. gomad. Nie chce robić im konkurencji, zrobi
                                się coś zupełnie innego np fabryka silników elektrycznych przykładowo bo pomysłu
                                ci nie sprzedam gotowego.

                          • zetkaf Re: Oj ..kompleksy biorą górę! 12.09.09, 11:24
                            > tak cały czas. Znałem gościa sieciowca co robił w szkole i
                            znam goscia, ktory pomagal na uczelni, przeinstalowanie windowsa na
                            czysto, wraz z officami, matlabem i tona innego softu robil w piec
                            minut... oczywiscie, mowimy o reinstalacji, nie o nowym kompie, ale
                            coz, trzeba znac sposoby...
                            ale fakt, to byl kierunek automatyka, nie informatyka, tu lenistwo i
                            pomyslowosc staja przeciw informatycznemu czekaniu na koniec paska ;)

                            > Sam mam w domu malutką sieć komputerową złożoną z 2 komputerów i w
                            > ciągu ostatniego roku chyba
                            > z 10 razy musiałem od nowa wszystko konfigurować bo system nawalał
                            to kiepski z ciebie informatyk, ze raz a dobrze nie potrafisz
                            skonfigurowac... mi, jak nie nawali MM, to wszystko dziala
                            idealnie... znowu pomagam (a wlasciwie zrobilem calkowicie, tylko ze
                            wzgledu na odleglosc nie moge zdiagnozowac co jest) przy innej
                            sieci, w ktorej raz na miesiac podobno trzeba wylaczyc routerek, bo
                            inaczej gubi IP (choc pewnie by wystarczylo zrobic odswiez na
                            sieciach, ale osoba to obslugujaca jest za slaba, zeby jej
                            tlumaczyc, woli wylaczyc)...

                            > I sobie wgrałem taki program acronis true image
                            O, cudotworco... ja takie programy znalem juz w czasach windowsa...

                            > Nie interesuje mnie administrowanie komputerami bo skończyłem
                            > kierunek informatyka w zarządzaniu
                            Widzisz, nikt cie nie zatrudni w czyms, bo ciebie to interesuje...
                            firmy zatrudniaja takich ludzi, jakich potrzebuja. Tepisz tych
                            humanistow, ze tepe masy mlodziezy poszly na niechciane zawody - a
                            sam zachowujesz sie jak taki tepak, wybrales sobie zla specjalizacje
                            i teraz pretensje do pracodawcow... a trzeba bylo wybrac taka, jaka
                            jest potrzebna, bo twoja informatyka w zarzadzaniu to widac tyle
                            warta, co ekonomia/psychologia/itp.


                            > i mnie interesuje używanie narzędzi informatyki i przetwarzania
                            > informacji i danych ekonometrycznych
                            informatyka, to sie skupia na sprzecie komputerowym jako sprzecie
                            komputerowym, ciebie interesuje bardziej ekonometria, a komputer to
                            tylko narzedzie? To ciebie wogole ciezko nazwac informatykiem...

                            > rynku pracy gorzowskiego (głównie przemysł metalowy jeśli chodzi o
                            > gorzowskie firmy)
                            Hmmm... ilu ludzi? A nie kabelki?

                            > Inna robi w innej technologii (visual basicu i technologiach .net)
                            znowu mu sie plyta zaciela...

                            > tworzyć ale mi
                            > się to już znudziło.
                            no, i tyle w kwestii czemu bedziesz pracowac jako robol ;)

                            > to wykonujesz jeden telefon do prosica i przyjeżdża ci o każdej
                            > porze doby nawet o 5 rano i ci momentalnie reperuje.
                            chyba, zeby nie... a niektore firmy wola miec stale koszty...
                            latwiej zarzadzac... dziwne, ze jako ekonomista tego nie rozumiesz,
                            ale jak twoje perspektywy koncza sie na jednoosobowej firemce,
                            podobnej do tej w inkubatorze, ktora krytykujesz...

                            > zgadne itm?
                            a nie pamietam...
                            • Gość: ccc Re: Oj ..kompleksy biorą górę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.09, 12:35
                              >> oczywiscie, mowimy o reinstalacji, nie o nowym kompie, ale
                              coz, trzeba znac sposoby...

                              acronic true image to ten sposób znam go w 10 minut reinstalacja systemu ze
                              wszystkimi sterownikami
                              tylko pierw trzeba w komputer wgrać system sterowniki i wszystkie niezbędne
                              programy skonfigurować
                              i wtedy robisz backup systemu. Później odpalasz przy restarcie kompa i w 10
                              minut odzyskujesz
                              wszystko, po wcześniejszym zgraniu danych na dysk.

                              >> Widzisz, nikt cie nie zatrudni w czyms, bo ciebie to interesuje...

                              nikt się nie zatrudni w czymś co go nie interesuje :) praca powinna być pasją a
                              nie przymusem
                              w innym wypadku tylko się w niej męczysz. W finlandii jest inne podejscie do
                              pracownika
                              tam praca jest elementem życia a nie przymusem jak u nas poganianie batem. Tam
                              się robi
                              powoli dokładnie nikt nikogo nie pogania, nie robi kosmicznych wymagań
                              rekrutacyjnych,
                              zupełnie inna kultura pracy niż u nas.

                              >> wybrales sobie zla specjalizacje

                              wybrałem najbliżej pokrewną do tego co mnie interesuje. 100% zgodnie z moimi
                              zainteresowaniami
                              naprawde chciałem to wszystko sie nauczyc i umiem. Chciałem wykonynwać zawód
                              programisty
                              i wykonuję częściowo ale nie jestem zadowolony bo firma dl aktórej robię nie
                              bardzo się zna
                              na tym i mi zleca zdalnie głupoty nieopłacalne do robienia. dlatego zmieniam
                              zawód próbowałem
                              do innych podobnych firm ale są ograniczone i samowystarczalne nie chcą
                              przyjmować nowych ludzi
                              chyba że ma ktoś 2 lata dośw w ich technologii co firma innej.

                              >> bo twoja informatyka w zarzadzaniu to widac tyle
                              warta, co ekonomia/psychologia/itp.

                              a czemu tylu właścicieli firm jest po awfie, prawników itd? nieważny kierunek i
                              tak mniej jak 15%
                              robi w swoim wyuczonym. A statystyki pokazują nawet że technicy wykształćeni w
                              konrkretnym zawodzie
                              częściej nie mają pracy niż ci "humaniści". Jak technikum skończy 30 mechaników
                              to ilu z nich
                              zostaje mechanikami? 5? a reszta? tpv, sklep, doradca klienta, budowa,
                              zagranica, kierowca,
                              ochroniarz, na wózku widłowym itd.

                              >> informatyka, to sie skupia na sprzecie komputerowym jako sprzecie
                              komputerowym, ciebie interesuje bardziej ekonometria, a komputer to
                              tylko narzedzie? To ciebie wogole ciezko nazwac informatykiem

                              to ty mnie cały czas nim nazywasz i też mnie to irytuje że ludzie sie nie znają
                              i taki schemat
                              mi próbują przypisać.

                              > rynku pracy gorzowskiego (głównie przemysł metalowy jeśli chodzi o
                              > gorzowskie firmy)
                              >>Hmmm... ilu ludzi? A nie kabelki?

                              około 3 tysiące robi w metalu w gorzowie i okolicach jak powiedział roman
                              mizerny ze zrembu
                              tylko nie wiem czy nie wliczył w to bordetze i ich kabelki z 1500

                              >>no, i tyle w kwestii czemu bedziesz pracowac jako robol ;)

                              robol jakim będe więcej w gorzowie zarabia niż nauczuciele drobni urzędnicy i
                              kontrolerzy jakości
                              a już na pewno więcej niż informatycy.


                              > to wykonujesz jeden telefon do prosica i przyjeżdża ci o każdej
                              > porze doby nawet o 5 rano i ci momentalnie reperuje.
                              >>chyba, zeby nie... a niektore firmy wola miec stale koszty...
                              latwiej zarzadzac... dziwne, ze jako ekonomista tego nie rozumiesz,

                              ja nie rozumiem? ty byś zatrudnił informatyka i mu dał miesięczną pensje i by
                              siedział i sie nudził.
                              a ja bym zadzwonił do prosica gdyby mi się coś zrypało i dał mu jednorazowo za
                              każdą naprawę
                              i kogo by taniej wyszło?

                              ci to tak można tłumaczyć w nieskończoność idź się zapisz do szkoły lepiej jakiejś
                            • Gość: tech Re: Oj ..kompleksy biorą górę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.09, 17:26
                              >> informatyka, to sie skupia na sprzecie komputerowym

                              informatyka to nie sprzęt komputerowy zetkaf. komputerowiec zajmuje sie
                              sprzętem komputerowym a informatyk sama nazwa wskazuje - jest od informacji,
                              ale nie jesteś w stanie tego zrozumieć techniczny człowieku bo dla ciebie
                              komputer to urządzenie elektorniczne które mruga świeci i wiruje w nim silniczek
                              od wiatraka. A dla mnie komputer to jest liczydło i maszynka do wyszukiwania
                              i przetwarzania informacji.
                              • zetkaf Re: Oj ..kompleksy biorą górę! 13.09.09, 11:56
                                > sprzętem komputerowym a informatyk sama nazwa wskazuje - jest od
                                > informacji,
                                No coz, jesli dla ciebie informatykiem jest ksiegowa ktora wpisuje
                                INFORMACJE o fakturach do komputera, sekretarka, ktora wpisuje
                                informacje o spotkaniach prezesa do outlooka, handlowiec, ktory
                                wysyla INFORMACJE do klienta, na kiedy dostanie swoje wyroby i za
                                jakie pieniadze... to wedlug tych kryteriow to ciebie informatykiem
                                nazwac mozna ;)
                                PS. Dla elektronika, komputer to urzadzenie elektroniczne - nie
                                tylko z wiatraczkiem i diodkami, ale softem, bo teraz prawie caly
                                sprzet elektroniczny jest programowany w jakis sposob...
    • Gość: nicelus Re: tępe masy młodych walą na studia IP: *.dip.t-dialin.net 12.09.09, 12:51
      a co z inteligentnymi?

      u fryzjera za klientami drzwi zamykają?

      • Gość: ccc Re: tępe masy młodych walą na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.09, 14:23
        >> a co z inteligentnymi?
        >> u fryzjera za klientami drzwi zamykają?

        inteligentni pier**lą magistra i idą do pracy pracować takiej jaka im
        najbardziej pasuje a później zakładają własne firmy i nie robią szkół tylko po
        to by mieć tytuł jaśnie hrabiego a nie mieć przygotowania zawodowego.
        • Gość: nicelus Re: tępe masy młodych walą na studia IP: *.dip.t-dialin.net 12.09.09, 14:39
          ccc napisał:

          > inteligentni pier**lą magistra
          > i idą do pracy pracować takiej jaka im
          > najbardziej pasuje a później zakładają własne firmy
          > i nie robią szkół tylko po
          > to by mieć tytuł jaśnie hrabiego
          > a nie mieć przygotowania zawodowego.

          a jeżeli komuś pasuje praca do której jest wymagany tytuł magistra?

          • Gość: ccc Re: tępe masy młodych walą na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.09, 17:20
            > a jeżeli komuś pasuje praca do której jest wymagany tytuł magistra?

            a do której pracy jest wymagany tytuł magistra? bo jakoś ci w urzędach co
            pracują to mało kto go ma, ci co się dostali nie mają nawet pełnego wyższego,
            wkręceni na wałkach.

            żeby być nauczycielem też nie musisz być magistrem. Wystarczy licencjat z
            pedagogiki lub przygotowanie pedagogiczne rok czasu trwa po studiach dowolnie
            jakich. I możesz być wtedy nauczycielem informatyki np. mimo że nie masz
            wykształcenia informatycznego. Tak jest z nauczycielami dlatego edukacja polska
            cierpi. Bo nieprzygotowani ludzie uczą podstaw które są rozbieżne z wymaganiami
            rynku pracy. A stawki dla nauczyciela są za niskie żeby się opłacało
            specjalistom uczyć innych - wolą pracować w prywatnych firmach za więcej $$.
            Poza tym żeby się dostać do szkoły na nauczyciela to bez pleców nie da rady. Nie
            ma szans żadnych na to, jak nie wierzysz poczytaj forumy o tym jak ludzie chcą
            zostać nauczycielami.

            Magistrem se każden jeden by chciał być a robić ni ma komu.

            do pracy rodacy!

            • Gość: nicelus Re: tępe masy młodych walą na studia IP: *.dip.t-dialin.net 12.09.09, 17:59
              ccc napisał:

              > a do której pracy jest wymagany tytuł magistra?

              naprawdę nie słyszałeś o takiej?

              można wyliczać w nieskończoność. każdy lekarz, każdy farmaceuta sporządzający
              leki według recepty, każdy prawnik musi mieć skończone studia magisterskie.
              każdy architekt, każdy, kierownik budowy, każdy inspektor nadzoru
              inwestorskiego, każdy konstruktor i.t.d. musi mieć praktykę zawodową, która się
              liczy wyłącznie w okresie po uzyskaniu dyplomu magistra. i.t.d., i.t.p.

              > ... jak nie wierzysz poczytaj forumy
              > o tym jak ludzie chcą zostać nauczycielami.

              wierze, wierzę. żeby na forum chcieć zostać nauczycielem, nie trzeba dyplomu
              magistra.

              • Gość: ccc Re: tępe masy młodych walą na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.09, 18:40
                >> naprawdę nie słyszałeś o takiej?

                w gorzowie? nie

                >> można wyliczać w nieskończoność. każdy lekarz, każdy farmaceuta sporządzający
                leki według recepty, każdy prawnik musi mieć skończone studia magisterskie.
                każdy architekt, każdy, kierownik budowy, każdy inspektor nadzoru
                inwestorskiego, każdy konstruktor i.t.d. musi mieć praktykę zawodową, która się
                liczy wyłącznie w okresie po uzyskaniu dyplomu magistra. i.t.d., i.t.p.

                ale na to nie ma wcale ogłoszeń w spr pracy. No na mgr farmacji jedynie czasem.
                A jak to się ma do kierunków oferowanych na wyższych uczelniach w promieniu 100 km?
                • blic Re: tępe masy młodych walą na studia 12.09.09, 18:50
                  Gość portalu: ccc napisał(a):

                  > A jak to się ma do kierunków oferowanych na wyższych uczelniach w
                  promieniu 100 km?

                  Szczecin jest w "promieniu 100 km". Poznań tylko kawałek dalej.
                • Gość: nicelus Re: tępe masy młodych walą na studia IP: *.dip.t-dialin.net 12.09.09, 20:09
                  ccc napisał:

                  > ale na to nie ma wcale ogłoszeń w spr pracy.

                  są i to bardzo dużo. widać nie czytasz fachowych pism.

                  • Gość: xxxx Re: tępe masy młodych walą na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.09, 21:43
                    >> są i to bardzo dużo. widać nie czytasz fachowych pism.

                    podaj chociaz jedno. zapewne chodzi ci o teren całej pl a ja mówie o gorzowie o
                    okolicach
                    • Gość: nicelus Re: tępe masy młodych walą na studia IP: *.dip.t-dialin.net 12.09.09, 23:00
                      xxxx napisał:

                      > podaj chociaz jedno.
                      > zapewne chodzi ci o teren całej pl
                      > a ja mówie o gorzowie o okolicach

                      mi chodzi o teren całej europy, ale wiem że właśnie akurat w gorzowie i okolicach bardzo trudno jest znaleźć na przykład magistra z uprawnieniami budowlanymi.

                      w niemczech również brakuje takich fachowców:

                      www.baunetz.de/stellenmarkt/index.html

                      • Gość: ccc Re: tępe masy młodych walą na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.09, 01:07
                        >> mi chodzi o teren całej europy, ale wiem że właśnie akurat w gorzowie i
                        okolicach bardzo trudno jest znaleźć na przykład magistra z uprawnieniami
                        budowlanymi.

                        no tyle to ja wiem tylko czemu one sie rozglądają po całej polsce skoro w
                        warszawce 500 tys ludzi studiuje? czyżby mieli zbyt wysokie wymagania?

                        wymagane 2 lata dośw na identycznym stanowisku?

                        z uprawnieniami budowlanymi to wiem ze brakuje. Ja mówie o kierunkach które są
                        oferowane w promieniu 100 km od gorzowa pod tutejszy rynek pracy zdaje się. po
                        tych kierunkach magister nic nie znaczy bo nie ma zapotrzebowania na takich
                        ludzi być może rynek się zapchał a może branże nie te. A szkoły istnieją i
                        werbują ludzi omamiaając reklamówkami. Sam dostałem taką na maila 2 fotele
                        krzesło zwykłe i pisze ze to dla licencjata. A fotel luksusowy full wypas i to
                        przyszłe miejsca pracy dla magistra.
                        Dzieciaki chodzą po całym gorzowie i rozdają ulotki peb edukacja licea dla
                        dorosłych zawody: informatyk itd.

                        Wciskają tępym młodym ludziom którzy nie wiedzą jak jest na rynku pracy tą
                        ciemnotę i wielu z nich się nabiera bo reklama tak działa a powinno się tego
                        prawnie zabronić i pozamykać. Ale miasto jakoś się tym nie interesuje ze to jest
                        szkodliwość społeczna a ja podkreślam

                        ludzie nie będźcie idiotami i nie studiujcie.

                        Na kierunki budowlane dziś jest zapotrzebowanie spoko tylko gdzie na te studia
                        iść jak wp romienuu 100 km nie ma takiej uczelni która pod to szkoli a jak ktoś
                        wyjedzie do warszawki to już tu nie wróci bo do czego? jak tam lepiej
                        • zetkaf Re: tępe masy młodych walą na studia 13.09.09, 12:07

                          > Wciskają tępym młodym ludziom którzy nie wiedzą jak jest na rynku
                          > pracy tą ciemnotę i wielu z nich się nabiera bo reklama tak działa
                          > a powinno się tego prawnie zabronić i pozamykać.
                          No fakt, za frajerstwo powinni zamykac... by na forum bylo
                          spokojniej ;)


                          > ludzie nie będźcie idiotami
                          no nie badzcie, tu sie zgodze...

                          > i nie studiujcie.
                          bo analfabeta sie konkurencji boi ;)
                          Ja powiem madrzej: zastanowcie sie co, a potem dopiero studiujcie...
                          Oczywiscie, ci najzdolniejsi...

                          > iść jak wp romienuu 100 km nie ma takiej uczelni która pod to
                          Jak to nie ma? Wydzial Budowlany Zach.Pom. Uniwersytetu
                          Technologicznego, ul. Piastow, kolo rektoratu....

                          > wyjedzie do warszawki to już tu nie wróci bo do czego?
                          Jak to do czego? Do miasta, gdzie brak takich spejalistow...

                          > jak tam lepiej
                          Co znaczy lepiej? Sam piszesz, ze konkurencja w duzych miastach i
                          pracy dostac nie mozna... znowu ci sie klepki w mozgu poprzestawialy
                          od myslenia?
                          • Gość: cccc Re: tępe masy młodych walą na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.09, 14:16
                            > wyjedzie do warszawki to już tu nie wróci bo do czego?
                            Jak to do czego? Do miasta, gdzie brak takich spejalistow...

                            a w warszawce bez problemu znajdzie pracę i za więcej $$ po co ma wyjeżdżać
                            może z wrocławia to tak. Bo tam duża konkurencja. Ale nie z warszawki
                            gdzie jest centrum polski i największe firmy.
                            • Gość: nicelus Re: tępe masy młodych walą na studia IP: *.dip.t-dialin.net 13.09.09, 14:33
                              > Ale nie z warszawki gdzie jest
                              > centrum polski i największe firmy.

                              i największa liczba polskich magistrów. na byle pracę rzucają się jak psy na
                              kość, a w gorzowie są poszukiwani na wysokie stanowiska za niezłą płacę. mogą
                              też zakładać własne firmy i biura. w warszawie jest trudniej, bo rynek jest
                              nasycony. większa konkurencja.

                        • Gość: nicelus Re: tępe masy młodych walą na studia IP: *.dip.t-dialin.net 13.09.09, 12:30
                          ccc napisał(a):

                          > wyjedzie do warszawki to już tu nie wróci bo do czego?

                          jak to do czego? do pracy. w warszawie jest nadmiar budowlańców z uprawnieniami.
                          natomiast bardzo łatwo mogą znaleźć pracę i dobrze zarobić mogą w gorzowie.
                          podobnie jest z lekarzami, prawnikami i.t.p. do sulęcina dojeżdżał do pracy
                          adwokat mieszkający w poznaniu, bo tam był limit na adwokatów wyczerpany. być
                          może już się nawet do sulęcina przeprowadził na stałe. nie wiem.

                          • Gość: ccccccccccc Re: tępe masy młodych walą na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.09, 14:19
                            >> w warszawie jest nadmiar budowlańców z uprawnieniami.

                            nie sądze. jak już wyjeżdżają z warszawki to do innych państw

                            >> natomiast bardzo łatwo mogą znaleźć pracę i dobrze zarobić mogą w gorzowie.

                            ale po co mają na więś przyjeżdżać jak w dużym mieście lepiej
                            bo wszystkiego jest więćej klubów restauracji sklepów firm ludzi stadionów rozrywki

                            >> podobnie jest z lekarzami, prawnikami i.t.p. do sulęcina dojeżdżał do pracy
                            adwokat mieszkający w poznaniu

                            a to się nie dziwię w poznaniu wypuszcza się masowo mnóstwo prawników a pracy
                            dla nich jest niewielki % to się rozjeżdżają po świecie. Tak samo inżynierkowie
                            z wrocławia wyjeżdżają bo tam im mało płacą (mniej niż w gorzowie) bo takie
                            prawo rynku tam jest duża podaż pracy inżynierków bo politechniki wypuszczają co
                            krok kolejne setki inżynierów.
                            • Gość: nicelus Re: tępe masy młodych walą na studia IP: *.dip.t-dialin.net 13.09.09, 14:44
                              ccccccccccc napisał(a):

                              > jak już wyjeżdżają z warszawki to do innych państw.

                              nie można uogólniać. bywa różnie. jedni się kurczowo warszawy trzymają i walczą
                              o prace, inni wyjeżdżają za granicę, a jeszcze inni przenoszą się na prowincję
                              tam gdzie ich potrzebują. każdy podejmuje decyzję zgodną ze swoimi
                              umiejętnościami i predyspozycjami. każdy się stara robić to co lubi i mieszkać
                              tam gdzie mu się podoba.

            • zetkaf Re: tępe masy młodych walą na studia 13.09.09, 12:00
              > żeby być nauczycielem też nie musisz być magistrem. Wystarczy
              > licencjat z
              ktory zapewne bez studiow dostaniesz? Np. na stadionie X-lecia? ;)

              > pedagogiki lub przygotowanie pedagogiczne rok czasu trwa po
              > studiach dowolnie jakich.
              no wlasnie, najpierw jakiekolwiek studia, potem jeszcze rok studiow
              podyplomowych... btw, szybciej zrobisz od razu studia pedagogiczne...

              > I możesz być wtedy nauczycielem informatyki np. mimo że nie masz
              > wykształcenia informatycznego.
              Taaa, bo wedlug ciebie excela czy worda w podstawowce musi uczyc
              osoba, ktora ma "wyzsze informatyczne"?

              > Poza tym żeby się dostać do szkoły na nauczyciela to bez pleców
              > nie da rady.
              znowu mu sie plyta zaciela...

              > ma szans żadnych na to, jak nie wierzysz poczytaj forumy o tym jak
              > ludzie chcą zostać nauczycielami.
              Wole poznac bezposrednio nauczycieli... jakos zaden ze znajomych
              nauczycieli nie mial znajomosci, a prace dostali... a potem, fakt -
              niektorzy wyrobili sobie dobra opinie wsrod kadry dyrektorskiej, to
              i potem byli polecani w innych szkolach. Taka forma "plecow", to
              chyba akurat dobra?
              • Gość: cvcc Re: tępe masy młodych walą na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.09, 14:27
                > żeby być nauczycielem też nie musisz być magistrem. Wystarczy
                > licencjat z
                ktory zapewne bez studiow dostaniesz?

                wystarczą studia licencjackie z pedagogiki, nie potrzeba magistra czyli pełnych
                studiów wyższych. Ty masz zapewne niepełne wyższe jeśli nie odróżniasz ich.


                >> Taaa, bo wedlug ciebie excela czy worda w podstawowce musi uczyc
                osoba, ktora ma "wyzsze informatyczne"?

                excel i word i pakiet office cały nie jest aż taki prosty bazy danych w access
                bardizej rozbudowane nie wszyscy umieją robić, skrypty visual basic, w excelu solver
                i tego typu elementy, excel jest w sumie profesjonalnym programem dla statystyków.
                rysuje się tam wykresy funkcji, robi automatyczne obliczanie nawet można
                gre napisać w excelu wisielec. Sam excel jest zaje**sty i dość zaawansowanym
                narzędziem. Ale jak ty chcesz prostą arytmetykę robić to się akurat nie dziwę
                że go nie doceniasz. tak samo zaawansowane możliwośći worda. To tylko element
                studiów
                informatycznych. Zaawansowane możliwości systemu operacyjnego windows,
                konfigurowanie
                sieci itd. Pedagog jak h** to wszystko umi. Tylk osie z niego później dzieciaki
                śmieją w podstawówce że więcej umią od nauczyciela informatyki że go będą uczyć
                obsługi komputera.


                >> Wole poznac bezposrednio nauczycieli... jakos zaden ze znajomych
                nauczycieli nie mial znajomosci, a prace dostali...

                znowu poruszasz propblem - nauczyciele przedmiotów technicznych inżynieryjnych
                z przygotowaniem pedagogicznym i praktyką zawodową i stażem w większych miastach.
                Albo wiele lat temu w latach 90-tych gdy jeszcze można było bo było mało magistrów.

                Poczytaj forumy o tym jak ludzie chcą zostać nauczycielami i nie mogą. Największa
                trudnosć zrobić staż w szkole podczas przygotowania pedagogicznego bo samemu trzeba
                go sobie znaleźć a bez pleców szkołyu nie chcą z tobą gadać.

                sam miałem np młodego nauczyciela to został nim bo ma w rodzinie z kuratorium
                nie wiem czy to miało wpływ jakiś że po znajomościach (to samo naziwsko nietypowe).

                Wszędzie gdzie jest dużó chętnych na 1 miejsce to z plecami sie ludzie dostają
                taka już natura takich stanowisk które każdy by chciał mieć.
                • zetkaf Re: tępe masy młodych walą na studia 13.09.09, 14:45
                  > wystarczą studia licencjackie z pedagogiki, nie potrzeba magistra
                  > czyli pełnych studiów wyższych. Ty masz zapewne niepełne wyższe
                  > jeśli nie odróżniasz ich.
                  A niepelne wyzsze, to znaczy bez obrony? Albo np. rozpoczete, nie
                  skonczone? Bo wydaje mi sie, ze licencjat, to pelne wyzsze, skoro
                  obronione?
                  Btw, znowu brak logiki w twoich zdaniach... jakby mnie to dotyczylo,
                  to bym wiedzial, co to znacza. A ze mam pelne prawo do uzywania
                  tytulu mgr inz, to mnie nie interesowalo nigdy specjalnie, od
                  ktorego stopnia jest pelne, a od ktorego niepelne...

                  > >> Taaa, bo wedlug ciebie excela czy worda w podstawowce musi uczyc
                  > osoba, ktora ma "wyzsze informatyczne"?
                  > excel i word i pakiet office cały nie jest aż taki prosty
                  ale ile z tego ucza w podstawowce? Napisac cv-ke, policzyc podatek w
                  excelu - czy to wymaga wyszego informatycznego? Czy dzieciakow w
                  podstawowce ucza VB?

                  > bazy danych w access bardizej rozbudowane nie wszyscy umieją
                  > robić,
                  zeby zrobic baze w accesie, nie trzeba wyzszego wyksztalcenia, nawet
                  skrypty gotowe sa ;)

                  > skrypty visual basic, w excelu solver
                  a ucza tego w podstawowce? w liceum?
                  Zeby uzywac komputera, nie trzeba umiec programowac, ani tez nie
                  trzeba znac elektroniki... tak samo z samochodem - jezdzic umie
                  prawie kazdy, ale juz dobrac srednice tloka do mocy silnika malo
                  kto ;)

                  > i tego typu elementy, excel jest w sumie profesjonalnym programem
                  > dla statystyków.
                  A czy ja mowie, ze excel to barachulko? Ja jedynie mowie, ze zeby
                  uczyc excela na poziomie podstawowki czy liceum, to nie trzeba miec
                  wyzszego informatycznego... a z kolei ciezko uczyc dzieci w
                  podstawowce skomplikowanych funkcji statystycznych, skoro czym jest
                  ta funkcja dowiedza sie dopiero na studiach, na ekonometrii ;)

                  > rysuje się tam wykresy funkcji, robi automatyczne obliczanie nawet
                  > można gre napisać w excelu wisielec.
                  A komputer mozna przerobic na mini-lodowke - ale czy o to chodzi?

                  > narzędziem. Ale jak ty chcesz prostą arytmetykę robić
                  bo nie potrzebuje nic wiecej. Uzylbym kalkulatora do wielu rzeczy,
                  ale po co, skoro prosciej, i jeszcze mozna dane zapisac...
                  ps. prosta statystyke tez robie ;)

                  > akurat nie dziwę że go nie doceniasz.
                  ja go doceniam, ale nie uwazam, ze dzieciak w podstawowce musi
                  wszystkie funkcje znac...

                  > tak samo zaawansowane możliwośći worda.
                  z ktorych ile osob korzysta? Btw, korespodencja seryjna, wykresiki
                  czy edytor rownan (ktory malo kto wie, ze jest ;) nie wymaga studiow
                  informatycznych...

                  > To tylko element studiów informatycznych.
                  To na studiach trzeba tego uczyc? Myslalem, ze studenci INFORMATYKI
                  to sami sobie z czyms takim poradza...

                  > Zaawansowane możliwości systemu operacyjnego windows,
                  > konfigurowanie sieci itd
                  no wlasnie, do tego potrzeba wyzszego informatycznego - ale tego
                  nikt nie uczy w podstawowce...

                  > Pedagog jak h** to wszystko umi.
                  nie umie... nie potrzebuje...

                  > Tylk osie z niego później dzieciaki
                  > śmieją w podstawówce że więcej umią od nauczyciela informatyki
                  nauczyciel ma swoje umiec, tyle co jest w programie. Troche drobnego
                  supportu, zeby z byle awaria typu wymiana myszki sobie poradzil...
                  btw, jestem pewien, ze i na studiach potrafia sie znalezc studenci,
                  ktorzy w jednej waskiej dziedzinie sa lepsi od profesorow ;)

                  > znowu poruszasz propblem - nauczyciele przedmiotów technicznych
                  > inżynieryjnych
                  wiesz, akurat nie znam ZADNEGO nauczyciela technicznego, a juz w
                  szczegolnosci inzynieryjnego w Gorzowie (bo sam powiedziales, ze
                  inzynieryjnych kierunkow w Gorzowie nie ma ;)
                  mowie o przedmiotach typu polski, angielski, itp.

                  > z przygotowaniem pedagogicznym i praktyką zawodową i stażem w
                  > większych miastach.
                  np. osoba, ktora stwierdzila, ze chce wyjechac z dala od rodzicow,
                  na drugi koniec Polski, i zaraz po studiach przyjechala do Gorzowa.
                  Prace znalazla...
                  I wiecej takich, co prace rozpoczynali wlasnie w tym miescie...
                  ale co tam, ty moich znajomych wiesz lepiej, nawet gleboko skrywane
                  sekrety, ktorych mi sie boja przyznac? Zwlaszcza, ze jak w tym samym
                  roku skonczyli studia i zaczeli prace, to gdzies skretnie ukryli w
                  czasoprzestrzeni dwa lata doswiadczenia?

                  > Albo wiele lat temu w latach 90-tych gdy jeszcze można było bo
                  > było mało magistrów.
                  Mowie o ludziach, ktorzy studia skonczyli pare lat temu...

                  > Poczytaj forumy o tym jak ludzie chcą zostać nauczycielami
                  Porozmawiaj z ludzmi. Wyjdz z domu ;)

                  > go sobie znaleźć a bez pleców szkołyu nie chcą z tobą gadać.
                  no ze ze mna nie chca gadac bez plecow, to normalka - brak papierka
                  pedagogicznego, przedmiotu tez nie mam jakiego uczyc ;)

                  > sam miałem np młodego nauczyciela to został nim bo ma w rodzinie z
                  > kuratorium
                  nie twierdze, ze nie ma nauczycieli, ktorzy pracuja tylko dlatego,
                  ze maja znajomosci. Ale na podstawie jednego przypadku nie wmawiaj,
                  ze nie mozna bez znajomosci dostac pracy...

                  > Wszędzie gdzie jest dużó chętnych na 1 miejsce to z plecami sie
                  > ludzie dostają
                  no wlasnie dzieki temu, ze wyszlismy z komunizmu, coraz czesciej
                  dostaja ci, co sa najlepsi...

                  • Gość: ddd Re: tępe masy młodych walą na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.09, 16:25
                    >> A niepelne wyzsze, to znaczy bez obrony? Albo np. rozpoczete, nie
                    skonczone? Bo wydaje mi sie, ze licencjat, to pelne wyzsze, skoro
                    obronione?

                    no masz racje to pełne wyższe licencjackie. Ale mówimy o magisterskim
                    i na h** mieć tytuł magister po co to komu potrzebne w takich zawodach jak
                    informatyk - przecież powinien być w tym max inżynier. po co ekonomista ma być
                    magistrem, po co zarządzanie magister, po co turystyce magister, po co awfowi
                    magister? To są puste tytuły do niczego nie potrzebne.

                    A ze mam pelne prawo do uzywania
                    tytulu mgr inz,

                    a mój instruktor zawodu mówi że mgr inż to największe h**e bo sztywniaki takie
                    w garniturach na egzamin zawodowy ci każe przyjsć w garniturku. a jakbyłby luzak
                    to by powiedział że dobry student to ma byc w dżinsach i śmierdzieć wczorajszą
                    wódeczką. Do niego (w jego wieku był) to sie zwracał panie inżynierze jak byli
                    w tym samym wieku zamiast powiedzieć czesiek to per magister po tytule walił.

                    >> to mnie nie interesowalo nigdy specjalnie, od
                    ktorego stopnia jest pelne, a od ktorego niepelne...

                    a ja sprawdziłem inżynier to pełne wyższe, licencjat to pełne wyższe magister
                    to pełne wyższe. 5 letnie studia bez obrony to niepełne wyższe. licencjat bez
                    obrony to niepełne wyższe. inżynier bez obrony to niepełne wyższe.
                    licencjat to licencjat, inżynier to inżynier, magister to magister.
                    Nieraz wymagają pełne wyższe studia i mają na myśli zazwyczaj magisterskie co
                    podają w ogłoszeniach (magister) - często do tych informatyków do wymiany myszek.


                    >> Czy dzieciakow w podstawowce ucza VB?

                    a zdziwiłbyś sie bo ich uczą programowania w pascalu.

                    >> zeby zrobic baze w accesie, nie trzeba wyzszego wyksztalcenia, nawet
                    skrypty gotowe sa ;)

                    wiesz niby nie ja sie bawiłem w programowanie a baz danych nie umiałem robić zbytnio
                    dopiero na studiach mnie przycisnął że mam mu zrobic baze danych na zaliczenie
                    porządną rozbudowaną i zrobiłem. A nie było łatwo bo nie nauczył jak się je robi.
                    Baza cała kompletna z formularzami wpisywania ewidencją sprzedaży i archiwizowaniem
                    transakcji mam na kompie a nikt z klasy nie umiał tych baz danych i kazdy ją
                    spier**lił albo zrobił taką prościutką. Moja miała wykresy formularze skrypty
                    wszystko działąło jak system informatyczny gromadzący dane. Ja o takich bazach
                    mówie a nie 3-4 tabelki połączone prostą relacją. Moje bazy mają po 40 tabel,
                    a w mysql przerabiałem nawet 110-tabelową dla sklepu internetowego. Fajne zapytania
                    były na cała stronke w SQL-u i trzeba było je rozszyfrowywać gdzie jest błąd.
                    Taki sajgon.

                    bo nie potrzebuje nic wiecej. Uzylbym kalkulatora do wielu rzeczy,
                    ale po co, skoro prosciej, i jeszcze mozna dane zapisac...
                    ps. prosta statystyke tez robie ;)

                    do liczenia korelacji regresji, badań operacyjnych metody simplex itd
                    lepiej używać excela niż ręcznie wszytsko liczyć. w ekonometrii to się można
                    zachlastać robiąc w zeszycie wzorem jedno zadanko 40 minut.

                    > To tylko element studiów informatycznych.
                    To na studiach trzeba tego uczyc? Myslalem, ze studenci INFORMATYKI
                    to sami sobie z czyms takim poradza...

                    a gdzie się to mieli nauczycw podstawówce?
                    ty również jesteś tego zdania ze jak idziesz na studia to już musisz wszystko
                    wiedzieć na wszystkim się znać a oni cie tylko sprawdzą? to na h** takie studia?
                    tak jest z germanistyką np. musisz znać niemiecki bardzo dobrze żeby cie przyjęli
                    ale po h** isć jak już ten niemiecki umiesz?

                    > Zaawansowane możliwości systemu operacyjnego windows,
                    > konfigurowanie sieci itd
                    >> no wlasnie, do tego potrzeba wyzszego informatycznego - ale tego
                    nikt nie uczy w podstawowce...

                    akruta tym sie zajmuję technicy informatycy i tu nie trzeba wyższego

                    > Pedagog jak h** to wszystko umi.
                    nie umie... nie potrzebuje...

                    nie potrzebuje nic umieć by uczyć w szkole ok. tylko ma umieć panować nad bachorami
                    i zapewniać im zajęcie nieważne że nic si enie naucza. nie tylko w podstawóce
                    uczą ale od niej zaczynaj później przechodzą na starsze roczniki. Mnie baba uczyła
                    programowania która nie ma studiów informatycznych tylko jakieś zupełnie inne.
                    Tylko co tam było same podstawy.

                    >> mowie o przedmiotach typu polski, angielski, itp.

                    no anglistów brakuje bo wolą wyujechać za granice lub są rozchwytywani przez firmy
                    mało kto angielski dobrze umie a oni tak. poloniści są najgrosi na świecie.
                    Sama baba profesor mi mówiła od polskiego że nie dziwi się że tak nienawidzimy
                    języka polskiego bo to co poloniści z nami robią jak obrzydzają nam ten przedmiot
                    to sie jej w pale nie mieści. Wpychają na siłe za dużo książek do czytania nikt
                    nie jest w stanie nadążyć co chwilę nowa lektura a wmiędzyczasie po 8 lekcji
                    i z wszystkich zadane do domu. Młodzi ludzie są tak obciążeni nauką że albo ją
                    zlewają i kuleją na dwójach albo nie mają na nic czasu. Pierze się im mózgi
                    po prostu z lenistwa bo nauczycielu sie nie chce pouczyć przerz te 45 minut
                    tylko przyujdzie sobie 15 minut spóźniony i zada do domu bo przecież nie ma czasu
                    przerrobić na lekcji a bachory maja w domu mieć czas ta? z każego 8-miu
                    przedmiotów na następny dzień. jak w 45 minut lekcji nie ma czasu przerobić
                    to ile trzeba 1,5 godziny? x 8 to ile 12 godzin w domu odrabiać lekcje i czytać
                    lektury 8 godzin w szkole i 4 h na sen tak?

                    >> nie chca gadac bez plecow, to normalka - brak papierka
                    pedagogicznego

                    żeby zdobyć papierek pedagogiczny jakaś szkoła musi chcieć cie przyjać na staż.
                    prosze bardzo próbuj. Poczytaj na forach jak ludzie próbowali bo ja czytałem.


                    > Wszędzie gdzie jest dużó chętnych na 1 miejsce to z plecami sie
                    > ludzie dostają
                    >> no wlasnie dzieki temu, ze wyszlismy z komunizmu, coraz czesciej
                    dostaja ci, co sa najlepsi...

                    właśnie ze nie najlepsi tylko na plecach najsłabsi ci co zlewali szkołe.
                    • Gość: ccc Re: tępe masy młodych walą na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.09, 16:31
                      >> zeby zrobic baze w accesie, nie trzeba wyzszego wyksztalcenia, nawet
                      skrypty gotowe sa ;)

                      szablony też są gotowe stron korzystaj. A nie pomyślisz czemu zlecaja agencjom
                      reklamowym? bo od razu widać ze to szablon. tak samo gotowe skrypty baz danych.
                      tak samo gotowe sklepy internetowe typu oscommerce, zencart każdy się na to rzuca
                      a później błagają programistó php żeby im przerobili a ci mają po h*** roboty
                      przy tym bo jest w h*** koślawy kod proceduralny w tysiącach plików z
                      zabezpieczeniem
                      w każdym że prawie nie idzie tego ruszyć. A prościej byłoby zrobić od nowa gotowy
                      moduł sklepu i go wdrażać - to nie. firmy wymagają żeby przerabiać te gotowe
                      skrypty co jest toporne nudne męczące pracochłonne i nieopłacalne.

                      ale ludzie nie znający się na programowaniu tego nie wiedzą
                      • zetkaf Re: tępe masy młodych walą na studia 13.09.09, 16:50
                        > reklamowym? bo od razu widać ze to szablon. tak samo gotowe
                        > skrypty baz danych.
                        myslalem o kodzie do obslugi przyciskow, np. otwarcia
                        podformularza... rozumiem, ze ty zrobisz duzo lepszy kod, niz te
                        oryginalne "systemowe"?
                        • Gość: ccc Re: tępe masy młodych walą na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.09, 17:34
                          >> rozumiem, ze ty zrobisz duzo lepszy kod, niz te
                          oryginalne "systemowe"?

                          te oryginalne systemowe to są gotowce tak jak są gotowe szablny stron www i
                          gotowe cmsy i gotowe sklepy internetowe. ile taki sklep jest warty?

                          każdy ma swoje wymagania i pod nie dostosowuje co mu jest potrzebne dlatego
                          ludzie nie biorą gotowych szablonów za grosze i nie robią z tego stron www
                          firmowych tylko zlecają agencjom żeby mieć full wypas stronkę a nie szablona z
                          którego każdy grafik się śmieje że to szablon darmowy.

                          • Gość: vvv Re: tępe masy młodych walą na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.09, 17:37
                            O funkcjoności nie wspomnę. też możesz sam napisać sobie stronkę www. I dobra
                            pisz. Ale umieść to jako strone firmową to zamiast marketingu zrobisz z siebie
                            pośmiewisko. W sumie mało kto te stronki odwiedza bo firmy nie wiedzą że ważne
                            jest pozycjonowanie a informacje o ich firmach ograniczają do prostej wizytówki.
                            Jak robić strony to lepiej porządne portale lub sklepy internetowe, albo
                            rozbudowane cms-y, systemy transakcji b2b a nie jakaś reklama szkółki nauki
                            jazdy kat.B.
                    • zetkaf Re: tępe masy młodych walą na studia 13.09.09, 16:47
                      > a mój instruktor zawodu mówi że mgr inż to największe h**e bo
                      > sztywniaki takie w garniturach
                      no coz, jak ktos ma kompleksy, to sobie musi jakos udowodnic, ze ON
                      jest lepszy...

                      > na egzamin zawodowy ci każe przyjsć w garniturku.
                      no nie wiem, na sepowskich potrafilem byc w ciuchach roboczych...
                      a jak jakis porzadny egzamin - to moze warto raz na rok sie
                      porzadnie ubrac?

                      > to by powiedział że dobry student to ma byc w dżinsach i
                      > śmierdzieć wczorajszą wódeczką.
                      a najlepiej, zeby wogole byl nietrzezwy na egzaminie?
                      No zadziwiasz mnie, a juz myslalem, ze twoja glupota, ale faktycznie
                      Einstein mial racje, mowiac o nieskonczonosci ;)

                      > Nieraz wymagają pełne wyższe studia i mają na myśli zazwyczaj
                      zazwyczaj wymagaja pelnego wyzszego, i potem im wsio ryba, czy ma
                      mgr, czy nie - bo ten mgr czesto nie jest do niczego potrzebny...
                      ale jak masz dziesieciu rownych kandydatow, a jeden ma dodatkowo
                      mgr - to chyba lepiej wziac takiego lepiej wyksztalconego?

                      > >> Czy dzieciakow w podstawowce ucza VB?
                      > a zdziwiłbyś sie bo ich uczą programowania w pascalu.
                      O jakie to trudne... mozna sie z ksiazki nauczyc, ale fakt,
                      zdziwilbym sie, o ile to w programie podstawowym, a nie w ramach
                      zajec dodatkowych?

                      > wiesz niby nie ja sie bawiłem w programowanie a baz danych nie
                      > umiałem robić zbytnio
                      A ja wzialem, wlaczylem accesa, i sie nauczylem, i to nawet baz
                      relacyjnych... dopiero jak zaczalem kombinowac z VB to sie schody
                      zaczely, tu juz trzeba bylo do zrodel siegnac...
                      btw, bazami danych to jeszcze w dosie sie bawilem, choc czyms wiecej
                      niz zabawa to ciezko by to bylo nazwac...

                      > porządną rozbudowaną i zrobiłem. A nie było łatwo bo nie nauczył
                      > jak się je robi.
                      Wiemy, ze twoj geniusz siada, jak trzeba samemu rozpracowac gotowy
                      program, typu word, excel czy access... do telewizora tez musisz
                      miec instrukcje? ;)

                      > transakcji mam na kompie a nikt z klasy nie umiał tych baz danych
                      > i kazdy ją spier**lił albo zrobił taką prościutką.
                      widac kiepska uczelnia...

                      > Moja miała wykresy formularze skrypty
                      no wow, podstawy accesa opanowales ;)

                      > Moje bazy mają po 40 tabel,
                      ja swoje tez moglbym rozbudowac do 500, ale po co, skoro mozna
                      prosciej?

                      > Taki sajgon.
                      No chyba po to ci dali inzyniera informatyka?

                      > do liczenia korelacji regresji, badań operacyjnych metody simplex
                      > itd lepiej używać excela niż ręcznie wszytsko liczyć.
                      jak sie tego potrzebuje... bo w moim przypadku lepiej nie liczyc
                      tego simplexu, niz uzywac do tego excela... czy nie potrafisz
                      zrozumiec, ze zeby liczyc tak skomplikowane zadania, to nie trzeba
                      byc informatykiem, za to trzeba wogole wiedziec, co to ten simplex
                      jest - a to juz jest ekonometria (chyba), a nie informatyka.

                      > w ekonometrii to się można
                      > zachlastać robiąc w zeszycie wzorem jedno zadanko 40 minut.
                      wiesz, wieloma prostymi rzeczami mozna sie zachlastac w zeszycie, po
                      to komputery wprowadzili ;)

                      > a gdzie się to mieli nauczycw podstawówce?
                      excela, worda ich trzeba uczyc? Jak ktos jest na tyle cienki, ze do
                      worda musi miec instrukcje i nauczyciela, to w ogole nie powinien o
                      informatyce myslec...
                      mnie worda nikt nie uczyl, a potrafie naprawde duzo z niego
                      wycisnac...

                      > ty również jesteś tego zdania ze jak idziesz na studia to już
                      > musisz wszystko wiedzieć na wszystkim się znać a
                      nie, ale podstawy trzeba miec... i umiejetnosc SAMODZIELNEGO
                      zdobywania wiedzy, bo wszystkiego cie nie naucza... dobra, mozna
                      bylo uzywac openoffica, taga, czy innego dziwadla, ale student
                      informatyki to kolejnego edytora tekstu to sie powinien umiec sam
                      nauczyc...

                      > tak jest z germanistyką np. musisz znać niemiecki bardzo dobrze
                      > żeby cie przyjęli
                      > ale po h** isć jak już ten niemiecki umiesz?
                      ale na jakim poziomie? co innego dogadac sie z Niemcem, a co innego
                      znac jezyk na takim poziomie, jak tlumacz przysiegly, i wylapywac
                      kazdy niuansik w rozmowie...
                      bo ja jak rozmawiam z inzynierem serwisu przez telefon, to nie bawie
                      sie w jakies biznesowe sciemy, ze tu dam ciut inne slowo, a potem w
                      sadzie wyciagne ze tam byl kruczek - nie ten poziom, nie te
                      potrzeby... co innego, gdybym negocjowal kontrakt na dostawe dla
                      tesco... zobacz, ze w teorii negocjacji zwracaja uwage na kazde
                      slowko, kazde kichniecie, spojrzenie w inna strone - a ciezko
                      wylapywac szczegoly, gdy sie jezyk tylko zna i nic wiecej...

                      > akruta tym sie zajmuję technicy informatycy i tu nie trzeba
                      > wyższego
                      to jak, najpierw mowisz, ze to jakies zaawansowane zadania, ze to
                      super cudo, a teraz, ze byle technik?

                      > nie potrzebuje nic umieć by uczyć w szkole ok.
                      nie potrzebuje nic, zeby dostac prace - ale zeby UCZYC, a nie tylko
                      zarabiac kase, to cos musi umiec...
                      o widzisz, wlasnie o takich niuansach jezykowych pisze powyzej...

                      > programowania która nie ma studiów informatycznych tylko jakieś
                      > zupełnie inne.
                      > Tylko co tam było same podstawy.
                      No i tyle cie miala nauczyc, wiec po co jej lepsze wyksztalcenie?
                      Zebys satysfakcje mial?


                      > poloniści są najgrosi na świecie.
                      szczegolnie dla osob, ktorym sie nie chce pisac ortograficznie...

                      > Wpychają na siłe za dużo książek do czytania
                      wiemy, wiemy, w ogole w szkole jest za duzo wiedzy, bo ty nie
                      pojmujesz...

                      > zlewają i kuleją na dwójach albo nie mają na nic czasu.
                      swiadectwa z czerwonym paskiem polaczone z dosyc czasochlonnym i
                      odrywajacym od zajec hobby - przynajmniej w moim przypadku. Ale jak
                      ktos proste zadanie z matematyki przez 8 godzin robi, to nie ma
                      czasu na nic ;)

                      > tylko przyujdzie sobie 15 minut spóźniony
                      jak sie do kiepskie szkoly idzie, to sie tak ma... we wszystkich
                      moich szkolach 15 minut spoznienia, to juz naprawde sporadycznie, a
                      i to zazwyczaj uprzedzone...

                      > żeby zdobyć papierek pedagogiczny jakaś szkoła musi chcieć cie
                      > przyjać na staż
                      po pierwsze, musialbym jakis kierunek pedagogiczny zaliczyc...

                      > prosze bardzo próbuj. Poczytaj na forach jak ludzie próbowali bo
                      > ja czytałem.
                      jesli ty o zyciu wiesz tylko tyle, co na forum napisali, to ty
                      faktycznie madrala jestes ;)

                      > właśnie ze nie najlepsi tylko na plecach najsłabsi ci co zlewali
                      > szkołe.
                      Aha, bo tylko slabeusze maja plecy? To by wychodzilo, ze ty to w
                      ogole powinienes na szefa urzedu wojewodzkiego isc ze swoimi
                      plecami ;)
                      • e_werty Re: tępe masy młodych walą na studia 13.09.09, 17:44
                        no coz, jak ktos ma kompleksy, to sobie musi jakos udowodnic

                        ... np. pisząc tasiemcowe epistoły!!!
                      • Gość: cccc Re: tępe masy młodych walą na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.09, 18:15
                        3045585

                        >> programowania w pascalu. O jakie to trudne... mozna sie z ksiazki nauczyc

                        od czegoś należy zacząć naukę programowania a pascal został wymyślony do nauki
                        programowania.

                        zresztą pascal to nie logo tylko profesjonalny język programowania. Gorszy
                        składniowo od C++, ale czego nie można napisać w pascalu? wszystko można.
                        W Zielonej górze piszą systemy informatyczne w delphi. Przynajmniej nie wyamga
                        tych dodatkowych bibliotek do obsługi technologii .NET potrzebnych aby program
                        działał napisany javie. programiści kochają jave a ja nienawidzę toporny składniowo
                        język. najlepszy jest c++. visual c++. a nie żadne c# czy ewoluujące pod javę.
                        ale programisći są innego zdania. Lubią też tzw frameworki a ja również ich
                        nienawidzę. Całą przyjemnosć z programowania psują. Nie ma to jak czysty kodzik
                        do pisania masz największe możliwości i nie jesteś ograniczony jakimiś odgórnymi
                        wzorcami projektowymi czy frameworkami albo środowiskami typu borlanda.
                        Dlatego troche tak za bardzo mnie to programowanie już przestało interesować
                        ciągle powstają nowe języki technologie wypadniesz na 2 lata i się gubisz.
                        Programiści najlepsi są młodzi, średnia wieku w microsofcie to zdaje się 19 lat.
                        Młodzi zafascynowani najnowszą technologią ale co całe życie sie nią nie będą
                        fascynować w końccu im sie komputerki znudzą. Mnie jedyne co jeszcze interesuje
                        to programowanie no i internet jako kopalnia wiedzy i duże możliwości zarobkowania
                        itd


                        >> A ja wzialem, wlaczylem accesa, i sie nauczylem, i to nawet baz
                        relacyjnych..

                        co innego robić dla siebie dla zabawy a co innego dla kogoś komercyjnie pod czyjeś
                        wymagania zwł jak ci wpiera coś czasołchonnego. I chce to na wczoraj za pół ceny.

                        >> do telewizora tez musisz miec instrukcje? ;)

                        zawsze na nowych telewizorach nie wiedziałem jak ustawiać programy. teraz już wiem.
                        co telewizor inaczej. szukać znajdziesz ale żeby zapamiętać trzeba kombinacje
                        guzików np 3 sekundy przytrzymać jakieś 2 itd. i skąd takie coś masz wiedzieć.
                        w życiu bym sie nie domyślił gdyby mi ktoś nie pokazał że trzeba jakiś przycisk
                        przytrzymać 3 sekundy żeby zapamiętał.

                        >> widac kiepska uczelnia...

                        no przez niektórych nauczycieli zlewusów. ale na UJ-cie w krakowie widziałem
                        jakie mieli bazy danych to wykład był podstawowy jak dla dzieci a egzamin
                        końcowy jeszcze prostszy. A ja się jednak tych baz danych porządnie raz nauczyłem
                        i teraz moge projektować rozbudowane.

                        > Taki sajgon.
                        >> No chyba po to ci dali inzyniera informatyka?

                        akurat nie nauczycłem sie prawie nic na studiach bo tam było mało programwowania
                        i podstawy bo uczyła nauczycielka pedagog programowania a inżynier z elektryki
                        chyba.
                        sqla porządnie sie nauczyłem na stażu, programowania w domu z fascynacji
                        i chęci tworzenia programów. A mądry sie stałem dopiero po studiach 2 lata
                        magisterskich jak poznałem dogłębnie rynek pracy lokalny porozmawiałęm z setkami
                        ludźmi na forach dyskusyjnych na różne tematy, przczytałem mnóstwo książek
                        podręczników, biografii, itd, czyli jestem samouk. Same studia nie nauczyły mnie
                        prawie niczego. Może tlyko poznałem niektóre rzeczy o których nie miałem wcześniej
                        pojęcia jak rachunkowość, prawo itd. Czyli może tak studia dały mi pewne podstawy.
                        Ale to jest dopiero początek drogi. Jeszcze conajmniej 50% do tego co wiem
                        musze wiedzy posiąść takiej żeby budować biznesy. Ale to się w praktyce wole
                        bardziej nauczyć niż teoretyzować. Wystarczy że przeczytałem książeczke do
                        przedsiębiorczości i jestem po kierunku ekonomicznym. Reszte się douczy w trakcie.

                        >> No chyba po to ci dali inzyniera informatyka?

                        a ja nie jestem inżyunierem informatykiem. choć profesorek tak nas nazywał
                        ten licencjat że to inżynier że niby to samo. a inżynier jest płytszy i zupełnie
                        co innego.

                        ?? jak sie tego potrzebuje... bo w moim przypadku lepiej nie liczyc
                        tego simplexu, niz uzywac do tego excela... czy nie potrafisz
                        zrozumiec, ze zeby liczyc tak skomplikowane zadania, to nie trzeba
                        byc informatykiem, za to trzeba wogole wiedziec, co to ten simplex
                        jest - a to juz jest ekonometria (chyba), a nie informatyka.

                        to policz duplex ;) wiadomo że nie potrzbeujesz jak nie wiesz co to jest i po co
                        to się stosuje. A później podejmujesz niegospodarne decyzje nieoptymalne ale co tam
                        ważne że już pracowałeś na stanowisku więc robisz to dalej nieefektywnie.

                        >> dobra, mozna
                        bylo uzywac openoffica, taga

                        tag w czasach dosu był bardzo porządnym edytorkiem tekstu.
                        openoffice a na cho**loere to g**no? bo darmowe? tak i linuxy wszedzie powgrywajcie
                        tylko jak będzie później kłopot jakieś sterowniki wgrać a ludzie przychodzący
                        do np biblioteki nie będą umieli na dyskietke nic zgrać bo brak exploratora windows
                        paska start i si ebędą gubić. a jak program z internetu ściągnięty chcesz odpalić
                        na linuxie to nie pójdzie pewnie można emulować windows ale wydajność procesora
                        spada
                        a poza tym kto ma to robić. i sie informatyki w brylach grubości dna od butelki
                        od szampana nabijają że nie umiesz cienki jesteś a ja umiem. a laski umiesz podrywać
                        pryszczolu? zapytaj takiego.

                        >> bo ja jak rozmawiam z inzynierem serwisu przez telefon, to nie bawie
                        sie w jakies biznesowe sciemy, ze tu dam ciut inne slowo, a potem w
                        sadzie wyciagne ze tam byl kruczek

                        tak bo pewnie z mgr inżynierem gadałeś niewyrozumiałym pewnie taki sam burak jak ty
                        tylko punkty kodeksu pokazuje i po sądach ciąga o byle co

                        >> No i tyle cie miala nauczyc, wiec po co jej lepsze wyksztalcenie?

                        a po co na wyżsyzch studiach wykłądaja profesorowie?
                        nie wystarczy magister? przecież i tak podstaw przekazuje

                        profesor dzieli sie swoim doświadczeniem i przekazuje głęboką wiedze
                        a ty inżynier to sie skupiasz cały czas na płytkiej jak wcisnąć guzik żeby działało
                        itd.

                        >> swiadectwa z czerwonym paskiem polaczone z dosyc czasochlonnym i
                        odrywajacym od zajec hobby - przynajmniej w moim przypadku

                        chyba odcisk po czerwonym pasku. znałem kolesia co na nauke poświęcał 5 minut
                        dziennie
                        i miał średnią 5,4 w podstawówce. przeniósł się zarz do lepszej szkoły.
                        są i tacy ja mówie o masach ludzi.

                        >> jak sie do kiepskie szkoly idzie, to sie tak ma... we wszystkich
                        moich szkolach 15 minut spoznienia, to juz naprawde sporadycznie, a
                        i to zazwyczaj uprzedzone...

                        bo ty robiłeś podstawówke we wrocławiu a nie w gorzowie

                        > żeby zdobyć papierek pedagogiczny jakaś szkoła musi chcieć cie
                        > przyjać na staż
                        >> po pierwsze, musialbym jakis kierunek pedagogiczny zaliczyc...

                        próbuj. w czasie tego kierunku pedagogicznego (trwa rok) musisz zdobyć
                        praktykę w szkole załatwić sobie. pewnie by cie wzieli bo ostatnio w up było
                        że szukają nauczyciela kierunków technicznych elektrycznych głównie.

                        > właśnie ze nie najlepsi tylko na plecach najsłabsi ci co zlewali
                        > szkołe.
                        >> Aha, bo tylko slabeusze maja plecy? To by wychodzilo, ze ty to w
                        ogole powinienes na szefa urzedu wojewodzkiego isc ze swoimi
                        plecami ;)

                        oczywiście że tak. a ministerstwa jak są obsadzena w RP? rostowski? najgorszy
                        minsiter finasnów świata. za buzka była 40 mld dziura i krzyczeli że jak moze
                        tak być
                        teraz jest ponad 51 mld a tusku słupki poparcia jeszcze rosną.
                        oj, tępy naród. Nic dziwnego że niemcy w ramach UE nas zajeżdżają.

















                        • Gość: dokończenie Re: tępe masy młodych walą na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.09, 18:41
                          książki roberta kiyoskahi, wypowiedzi i sposóbn myślenia znanych ekonomistów
                          z cetnrum im. adama smitha, majewskiego z cneb, kamila cebulskiego,
                          biografie milionerów, prawie wszystkei wypowiedzi korwinna mikkego na yotube
                          przyswoiłem sobie jego sposób myślenia na niektóre sprawy,
                          forumy, rozmowy z prywaciarzami, ludźmi po innych szkołąch w większych miastach
                          programy na discovery np chyba wszystkie odcinki jak to jest zrobione,
                          spryciarze.pl,
                          praktyka z zawodówy i technikum, częśćiowo praca komercyjna, dogłębna historia
                          polski,
                          polityka (bardzo dogłębnie) i wydarzenia z polski i na świecie. Doświadczenie
                          w próbue realizacji paru pomysłów biznesowych. Niektóre się częściowo udały.

                          i to wszystko co mi teraz przychodzi na myśl co się znajduje w mojej głowie.
                          prócz studiów oczywiście. znam sposoby myślenia milionerów, NLP (też bardzo się
                          przydaje dla zrozumienia spoobu myślenia wybitnych ludzi).

                          także ucz się zetkaf ucz nauka to potęgi klucz. ale nie ta szkolna.

                          • Gość: ccc Re: tępe masy młodych walą na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.09, 18:49
                            historia świata jeszcze od wielkiego wybuchu od którego się wszystko zaczęło
                            przez australopiteków, daty powstawania religii w które dziś ludzie wierzą
                            kiedyś nie było religii też w coś wierzyli tylko nie wierzyli bo jaskiniowcy
                            chowali zwłoki zmarłych pozostawiając im w grobach broń i jedzenie żeby mieli po
                            przejściu na drugą strone itd.

                            W sumie kwestia sporna jest czy człowiek powstał z małpy czy jednak z tą teorią
                            darwina nie do końca było tak bo gatunki być może powstawały nie dosłownie przez
                            ewolucję tylko po prostu były stwarzane przez boga co jakiś czas nowe. teoria
                            darwina nie ma dowodów gdyż naukowcy jakiś czas temu odnaleźli szczątki
                            człowieka który był jeszcze przed małpą coraz naukowcy odrkywają nowe rzeczy ale
                            całej prawdy nigdy nie odkryjemy. w x-files było że życie na ziemi powstało z
                            kosmosu. wiem ze to tylko film ale naukowcy też nieraz są tego zdania. bo w
                            kosmosie znaleźli pierwiastki które są odpowiednikami tyych na ziemi.

                            Życie na ziemi przyszło z kosmosu. spadł meteoryt i od tego się jakos zaczęło. A
                            nie wiadomo do końca jak.
                            Układów słonecznych takich jak nasz jest miliony we wszechświecie dlatego bardzo
                            prawdobodobne jest zetkaf że żyją na świecie ufoludki podobne do ludzi a może
                            ludzie w innych wymiarach. w innych światach. ale ty o tym nie wiesz
                            • zetkaf Re: tępe masy młodych walą na studia 13.09.09, 18:55
                              > historia świata jeszcze od wielkiego wybuchu ...
                              zna ktos jego adres? Wypadaloby karetke wezwac, bo chyba mu mozg sie
                              przegrzal, i teraz cos bredzi ;)
                              No tak, teraz mnie prokurator bedzie scigal, bo przez zmuszanie go
                              do myslenia (z czym mu roznie szlo) spowodowalem to jego chorobsko ;)
                              • Gość: ccc Re: tępe masy młodych walą na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.09, 19:00
                                człowieku powiem ci w skrócei bo sie nakręciłem a ty wierzsyusz w te brednie z
                                biblii którą facet napisał co siedział na kamieniu.
                                naukowo ci powiem.

                                na początku był wielki wybuch i rozpoczęła się ucieczka galaktyk. wszechświat
                                sie rozszerza i rozszerza się coraz wolniej i są 2 teorie
                                astronomów. jedna że osiągnie pewien punkt jak kula powiększająca sie w
                                sześcianie odbije jakby od jego ścianek i zacznie się kurczyć i coraz szybciej
                                aż osiągnie z powrotem jeden punkt i to będize koniec świata, po którym być może
                                znowu będize wybuchał i sie kurczył.
                                a druga teoria jest że będzie sie rozszerzał w nieskończoność.

                                którą opcje obstawiasz inżynierku?
                                • Gość: jowisz Re: tępe masy młodych walą na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.09, 19:02
                                  a słońce powiększa się i zbliża odległość do ziemi i nas spali jak marsa.

                                  ale wszystko to bedize sie odbywać w milionach jeśli nie miliardach lat więc sie
                                  nie bój że emerytury nie doczekasz za tą swoją prace w tpv przez pośrednika <rotfl>
                                  • Gość: ss Re: tępe masy młodych walą na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.09, 19:03
                                    >> nie bój że emerytury nie doczekasz

                                    albo renty na mózg hehehe
                        • zetkaf Re: tępe masy młodych walą na studia 13.09.09, 18:53
                          > działał napisany javie. programiści kochają jave a ja nienawidzę >
                          język. najlepszy jest c++. visual c++.
                          wszyscy robia inaczej, wszyscy robia zle? A ty jestes jedyny
                          madry? ;)

                          > mnie to programowanie już przestało interesować
                          [...]
                          > Mnie jedyne co jeszcze interesuje to programowanie no i internet
                          znowu sie gubisz w zeznaniach...

                          > >> do telewizora tez musisz miec instrukcje? ;)
                          > zawsze na nowych telewizorach nie wiedziałem jak ustawiać
                          > programy.
                          no nie wiem, ja sobie potrafie poradzic z kazdym bez instrukcji -
                          ale coz, widac to te studia inzynierskie ;)

                          > co telewizor inaczej.
                          a komorke jak kupisz nowa, to tez bez instrukcji nie wlaczysz?
                          Przeciez w kazdej inaczej sie wlacza ;)

                          > bardziej nauczyć niż teoretyzować. Wystarczy że przeczytałem
                          > książeczke do przedsiębiorczości i jestem po kierunku
                          > ekonomicznym.
                          Wielu przedsiebiorcow tak myslalo...

                          > to się stosuje. A później podejmujesz niegospodarne decyzje
                          > nieoptymalne
                          taaa, i wszyscy musza liczyc tego simplexa czy duplexa, bo inaczej
                          nic nie mozna robic? Nie kazdy jest ekonomista w duzej firmie...

                          > openoffice a na cho**loere to g**no? bo darmowe?
                          bo nie jest produkcji microsoftu, co do ktorego produktow mozna miec
                          wiele zastrzezen?
                          Btw, tak, lepiej sobie piracko zainstalowac MS office, jak robi
                          wielu uzytkownikow prywatnych, a czesto i w malych firmach?

                          > tak i linuxy wszedzie powgrywajcie
                          tam od razu wszedzie... tylko na serwer ;)

                          > tylko jak będzie później kłopot jakieś sterowniki wgrać a ludzie
                          > przychodzący do np biblioteki nie będą umieli na dyskietke nic
                          > zgrać bo brak exploratora windows
                          no nie wiem, mialem linuksa krotko, z nakladka quasi-windowsowa, i
                          nie bylo wielkich roznic...

                          > tak bo pewnie z mgr inżynierem gadałeś niewyrozumiałym
                          jak by byl niewyrozumialy, to wlasnie slowek by sie czepial... ale
                          coz, widac za cienki jestes zeby zrozumiec, ze nie zawsze trzeba
                          znac kazdy niuans jezyka, zeby sie dogadac...

                          > tylko punkty kodeksu pokazuje i po sądach ciąga o byle co
                          a kiedys ty mnie w sadzie widzial? A kodeks trzeba znac i
                          przestrzegac, np. na drodze... no, chyba ze ktos jest "krolem szos",
                          rozumiem, ze jezdzisz bez zwracania uwagi na przepisy, swiatla,
                          znaki?

                          > a po co na wyżsyzch studiach wykłądaja profesorowie?
                          > nie wystarczy magister? przecież i tak podstaw przekazuje
                          no wlasnie jak na studiach ledwo podstaw ucza, to glupota, tam juz
                          powinien byc poziom zaawansowany...
                          btw, czesto zajecia prowadza doktoranci, czyli w zasadzie magistry ;)

                          > a ty inżynier to sie skupiasz cały czas na płytkiej jak wcisnąć
                          > guzik żeby działało
                          no, akurat jako inzynier to sie skupiam, czemu dziala ;) a ktory
                          guzik, to sam znajduje

                          > bo ty robiłeś podstawówke we wrocławiu a nie w gorzowie
                          cos ty za glupoty z tym wroclawiem? Jakies kompleksy? Btw
                          podstawowke skonczylem w miescie 3x mniejszym od Gorzowa...

                          > próbuj.
                          Ech, nie zrozumiales aluzji, wolisz w swoich teoriach spiskowych
                          siedziec...

                          > >> Aha, bo tylko slabeusze maja plecy? To by wychodzilo, ze ty to w
                          > ogole powinienes na szefa urzedu wojewodzkiego isc ze swoimi
                          > plecami ;)
                          > oczywiście że tak. a ministerstwa jak są obsadzena w RP?
                          no wlasnie, czemu nie ty? Zgodnie z twoja teoria, to sie nadajesz ;)

                          • Gość: fff Re: tępe masy młodych walą na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.09, 19:15
                            >> Nie kazdy jest ekonomista w duzej firmie...

                            każda duża firma ma ekonomistę i to wybitnego. ten z tpv siedzi w chinach.
                            Gdyby firma byłą polska tu byłoby centrum byłby to polak i milioner. Pomyśl
                            ile by zostawiał siana u nas i ile inwestował być może.

                            > openoffice a na cho**loere to g**no? bo darmowe?
                            >>> bo nie jest produkcji microsoftu, co do ktorego produktow mozna miec
                            wiele zastrzezen?

                            hahahahaha microsoft to największa informatyczna firma na świecie. Łudzisz się
                            że ktoś może zrobić coś lepiej od nich? Niechęc do microsoftu jako monopolu
                            rozumiem ale nikt nie wygra z tym gigantem. Z trudem usiłuje mu dorównać netscape
                            i apple ze swoim macintoshem. W sumie dziwie się jak im się udało przekonać
                            masy ludzi na całym świecie do kupowania tych komputerków także w polsce.
                            Ludzie pogłupieli? I jak im się udało namówić do używania linów. Widziałem
                            kilka wersji żadna mi się nie podoba. Musiałbym bardzo kochać komputer żeby
                            na nim coś robić. a mnie administracja nie interesuje tylko tworzenie.
                            po dlinem nawet programować sie nie chce bo nikt ci tego nie kupi wszak tam
                            jest wszystko za darmo i zdziwiłby sie ktoś gdyby chciał go kasować z aprogram
                            napisany pod lina.

                            >> no nie wiem, mialem linuksa krotko, z nakladka quasi-windowsowa, i
                            nie bylo wielkich roznic...

                            z nakładką windowsa nie ma większych różnic w wyglądzie systemu.
                            gorzje jak chcesz włączyuć adobe dremweaver albo delphi żeby pisać w tym programy/
                            strony. Ale pewnie linus ma swój odpowiednik photoshopa darmowy
                            nawet system f-k jest janosik. tylko kto tego używa szajsu.


                            >> Btw
                            podstawowke skonczylem w miescie 3x mniejszym od Gorzowa...

                            a to przepraszam - miałem na myśli wąchock

                            >> wolisz w swoich teoriach spiskowych
                            siedziec...

                            nie lubie i nie uznaje teorii spiskowych. Sikorwski został zamordowany
                            w 2 wojnie na zlecenie churchilla przez angielskie służby wywiadowcze
                            aby zapobiec udostępnieniu przez niego dokumentów w spr katynia by anglia mogła
                            się porozumieć bezproblemowo z rosją i szybko zakończyć wojnę do czego zmieżali
                            po trupie polski. Churchill przyznał to w liście do stalina widziałem o tym
                            dokument.

                            tak samo są dowody na wałęse że był bolkiem nawet jego przyznanie jest. Ale fakty
                            mówią same za siebie. Wałęsa był agentem sterowanym przez radzieckie służby
                            co myślicie że on sam by dokonał przewrotu? byle elektryk po zawodówie?
                            sterował nim taki koleś co z nim był. kurde jak on sie nazywał walendziak?
                            krok w krok za nim łaził. nawet na tym filmie było jak on si enazywał kurde.
                            co rząd olszewskiego obalili zebrali sie z wałęsą w jednym pomieszczeniu
                            i pawlak dostał za to stanowisko premiera i sie zamknął. tusek też tam był.
                            Zmówili sie żeby odwołać
                            olszewskiego za to że chce ich zlustrować na co wałęsa zareagował spiskiem. Dziś
                            są przy korycie. a wałęsa popiera ten rząd oczywiście.

                            > no wlasnie, czemu nie ty? Zgodnie z twoja teoria, to sie nadajesz ;)
                            >

                            ja tam nie chce do rządu i nie mam pleców więc mi nie insynuuj
                            • zetkaf Re: tępe masy młodych walą na studia 13.09.09, 19:52
                              > Gdyby firma byłą polska tu byłoby centrum byłby to polak i
                              > milioner.
                              znowu zacieta plyta?

                              > hahahahaha microsoft to największa informatyczna firma na świecie.
                              > Łudzisz się że ktoś może zrobić coś lepiej od nich?
                              Z trudem usiłuje mu dorównać netsca
                              > pe i apple ze swoim macintoshem. W sumie dziwie się jak im się
                              > udało przekonać masy ludzi na całym świecie do kupowania tych
                              > komputerków także w polsce. Ludzie pogłupieli?
                              spytaj wertego, on wie, do czego sluza apple ;)

                              > po dlinem nawet programować sie nie chce bo nikt ci tego nie kupi
                              > wszak tam jest wszystko za darmo
                              ech, jak ty malo wiesz, niby informatyk, a nawet systemow nie zna...
                              poczytaj sobie, moze zrozumiesz, bo mi sie juz nie chce tobie
                              tlumaczyc:
                              [a href=http://jakilinux.org/jaki-linux/komercja/]Komercyjne
                              dystrybucje Linuxa[/a]

                              > z nakładką windowsa nie ma większych różnic w wyglądzie systemu.
                              > gorzje jak chcesz włączyuć adobe dremweaver albo delphi
                              mowiles, ze w bibliotece nie beda umieli obsluzyc dyskietki, a nie o
                              delphi... btw, tam sie uzywa czegos innego zamiast deplhi...

                              > podstawowke skonczylem w miescie 3x mniejszym od Gorzowa...
                              > a to przepraszam - miałem na myśli wąchock
                              A nie Wroclaw?

                              > nie lubie i nie uznaje teorii spiskowych.
                              ROTFL ;)
                              • Gość: ccc Re: tępe masy młodych walą na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.09, 20:04
                                >> btw, tam sie uzywa czegos innego zamiast deplhi...

                                w linie? no tak tylko po co w tym pisać jak nikt ci tego nie kupi.
                          • Gość: cccc Re: tępe masy młodych walą na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.09, 20:01
                            > >> do telewizora tez musisz miec instrukcje? ;)
                            > zawsze na nowych telewizorach nie wiedziałem jak ustawiać
                            > programy.
                            no nie wiem, ja sobie potrafie poradzic z kazdym bez instrukcji -
                            ale coz, widac to te studia inzynierskie ;)

                            no widzisz przynajmniej w jednym jesteś lepszy
    • Gość: nicelus Re: tępe masy młodych walą na studia IP: *.dip.t-dialin.net 13.09.09, 01:23
      w obecnej chwili przez niemiecki urząd do spraw zatrudnienia poszukiwani są pracownicy w następujących działach i w podanej w nawiasie ilości:


      * Banken, Versicherungen, Immobilien (6137)
      * Bauwesen, Architektur, Vermessung (39891)
      * Bergbau, Steine, Erden, Glas, Keramik (3344)
      * Büro, Wirtschaft, Verwaltung (28885)
      * Chemie, Biologie, Pharmazie, Physik (6033)
      * Elektro (23424)
      * Gastgewerbe, Tourismus (20723)
      * Gesellschafts-, Geisteswissenschaften (879)
      * Gesundheit, Medizin, Pflege, Sport (38782)
      * Handel, Vertrieb, Verkauf (28434)
      * Hilfstätigkeiten (28573)
      * Holz, Papier, Kunststoff (10602)
      * IT, DV, Computer, Mathematik (8711)
      * Landwirtschaft, Natur, Umwelt (4037)
      * Management, Beratung (5421)
      * Marketing, Werbung, Public Relations (9000)
      * Medien, Kunst, Kultur, Gestaltung (3395)
      * Metall, Maschinen- und Fahrzeugbau (43873)
      * Nahrungs- und Genussmittel (13608)
      * Recht, Steuern, Finanzen, Controlling (8548)
      * Sonstige Dienstleistungen (24972)
      * Soziales, Pädagogik (23515)
      * Textil, Bekleidung, Leder (4053)
      * Verkehr, Lager, Logistik (15796)

      szacunkowo 25% - 50% tych ogłoszeń wymaga, albo życzy sobie magistra. ale na przykład w drugiej linijce widać że potrzeba ok. 40 tyś. konstruktorów, architektów i geodetów. w tych zawodach ok. 60% - 70% ogłoszeń zawiera warunek, że musi być magister. pozostałe nie zawierają takiego warunku, ale oczywiście magister ma większe szansę na otrzymanie pracy.
      • Gość: cccc Re: tępe masy młodych walą na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.09, 18:55
        szkoda że polski urząd do spraw zatrudnienia nie robi takich zestawień

        odpowiedź taka że statystyka wzieli sobie po znajomości jakiegoś który siediz na
        stołku i pije kawke nieważne że źle jest zarządzane ważne że ma stanowisko i co
        miesiąc otrzymuje załpate na konto za nic nie robienie.

        przecież ci analitycy i statystycy to jedna wielka sciema w polsce. Jakby było
        inaczej dawno wszystko by naprawili w tym kraju. tylko nie ma tej świadomości
        społecznej że coś jest źle bo ma ktoś stanowisko załatwili mu po znajomościach
        rodzinnych i jest dobrze bo kaska wpływa na konto i można pić kawke niewazne jak
        nieefektywnie i niegospodarnie się pracuje

      • Gość: ccc Re: tępe masy młodych walą na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.09, 18:56
        niemcy to tam wiadomo ze są uporządkowane i tam studia coś znaczą. ale w pl jest
        przecież najwięcej uczelni wyższych w europie i najwięcej dziwacznych kierunków
        po których nie ma pracy o polsce mówimy a nie niemcach ja wiem że tam jest
        dobrze. wiem że nawet w polsce w niektórych miejscach jest dobrze ale nie w
        gorzowie. gorzów to miasto robotnicze tu magistrzy są niepotrzebni tylko l udzie
        po zawodówkach z tego co obserwuje od ponad roku usiłując znaleźc jakieś oferty
        pracy dla magistrów w tym mieście. I są tylko budowlani do urzedu miatsa
        potrzebni na realizatorów inwestycji

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka