sarna38
18.03.06, 22:19
przepraszam za dwa takie same wątki ale coś mi się pochrzaniło w kompie.
Ale do żeczy. Mam troje przecudownych dzieci i kochającego męża.
Ktoś mógł by powiedzieć że nic więcej do szczęśia nietrzeba.otuż tak.
Po urodzeniu dwójki dzieci 16 i 14 lat temu jakoś przyzwyczaiłam się do
swojej budowy ciała.chodzi o miejsce intymne.Za każdym razem podczas porodu
byłam nacinana.Więc jestem tam niestety zmasakrowana.Ale jak dotąt mi ani mojemu
mężowi to nieprzeszkadzało.Zawsze byliśmy usatyswakcjonowani naszymi wyczynami
w sypialni.4 miesiące temu urodziłam kochanego syneczka.Niestety podczas porodu
niebyłam nacinana i pęknęło mi krocze.Pozszywano mnie.Ale niestety krocze
wygląda paskudnie.od tego czasu mam jakąś blokadę w wspułżyciu z mężem.
Od niego nigdy nieusłyszałam żadnych słów krytyki,wręcz przeciwnie zawsze chce
się ze mną kochać ale problem tkwi w mojej głowie.Mam jakąś blokadę.
Wydaję się sobie nieatrakcyjna.
Niemogę sobie z tym poradzić.Chodzę spać gdy on zaśnie.Najgorsze dla mnie są
niedziele.Zawsze poranki dla nas.Teraz boję sie ich.To jest straszne.
Od dawna nosiłam się z zamiarem napisania o tym ale niemogłam się przełamać
Teraz się odważyłam.Mam nadzieję że ktoś mi poradzi coś sęsownego.
Czy są kobiety kture przechodzą to samo.
Błagam odpiszcie.