Dodaj do ulubionych

Wstydzę się swojego męża.

18.03.06, 22:19
przepraszam za dwa takie same wątki ale coś mi się pochrzaniło w kompie.
Ale do żeczy. Mam troje przecudownych dzieci i kochającego męża.
Ktoś mógł by powiedzieć że nic więcej do szczęśia nietrzeba.otuż tak.
Po urodzeniu dwójki dzieci 16 i 14 lat temu jakoś przyzwyczaiłam się do
swojej budowy ciała.chodzi o miejsce intymne.Za każdym razem podczas porodu
byłam nacinana.Więc jestem tam niestety zmasakrowana.Ale jak dotąt mi ani mojemu
mężowi to nieprzeszkadzało.Zawsze byliśmy usatyswakcjonowani naszymi wyczynami
w sypialni.4 miesiące temu urodziłam kochanego syneczka.Niestety podczas porodu
niebyłam nacinana i pęknęło mi krocze.Pozszywano mnie.Ale niestety krocze
wygląda paskudnie.od tego czasu mam jakąś blokadę w wspułżyciu z mężem.
Od niego nigdy nieusłyszałam żadnych słów krytyki,wręcz przeciwnie zawsze chce
się ze mną kochać ale problem tkwi w mojej głowie.Mam jakąś blokadę.
Wydaję się sobie nieatrakcyjna.
Niemogę sobie z tym poradzić.Chodzę spać gdy on zaśnie.Najgorsze dla mnie są
niedziele.Zawsze poranki dla nas.Teraz boję sie ich.To jest straszne.
Od dawna nosiłam się z zamiarem napisania o tym ale niemogłam się przełamać
Teraz się odważyłam.Mam nadzieję że ktoś mi poradzi coś sęsownego.
Czy są kobiety kture przechodzą to samo.
Błagam odpiszcie.
Obserwuj wątek
    • utalia Re: Wstydzę się swojego męża. 19.03.06, 00:24
      Sarna nie wariuj, ktos by pomyslal (zwlaszcza po przeczytaniu o niedzielnych
      porankach), ze co najmniej masz cala gebe poorana bliznami.... Przestan
      marnowac zycie na wyimaginowane problemy. Skoro maz nie widzi w tym tragedii to
      nie staraj sie popsuc waszych wzajemnych relacji. Nie badz perfekcjonistka. Nie
      do konca rozumiem o co ci chodzi ale jesli dobrze sobie wyobrazam to Twoj maz w
      trakcie seksowania sie raczej chyba patrzy Ci w oczy a nie na ile zrecznie Cie
      pozszywano? Chyb ze sie myle?????? A jesli sie nie myle to juz nie rozumiem. A
      moze sa to problemy w odczuciach?? Jesli faktycznie jest to problemem to jest
      cos takiego jak plastyka krocza po porodzie, jesli to oczywiscie faktyczna
      niedogodnosc. Utalia
      • kate8025 Re: Wstydzę się swojego męża. 19.03.06, 00:44
        Jak przeczytałam tytuł postu to pomyslałam że coś nie tak z Twoim mężem, że się go wstydzisz, bo nie potrafi się zachowac czy cos w tym stylu... Ale to inny wstyd.
        Nie wiem co Ci poradzic tak naprawde, ale myslę, ze Ci to minie, że cztery miesiące po porodzie to bardzo krórtko, z tego co pamiętam to długo, długo nie miałam szczególnej ochoty na pieszczoty, np, ze względu na karmienie(płynacy pokarm). Mąż nie miał żadnych oporów, też jestem zszyta i to dośc mocno, że po tzrech latach, czuc pożądne zgrubienie, ale czy to widać? nie mam pojęcie.
        Myślę, że niepotrzebnie sie martwisz, mężowi to nie przeszkadza, myślę, że nic mu to nie zabiera z odczuc podczas uprawiania miłości z Toba i jeśli nie boli Cię krocze to wszuystko powinno byc OK. Spróbuj sie przełamać, a wszystko się ułoży.
        Pozdrawiam
        • jopiec porozmawiaj z ginekologiem 19.03.06, 12:58
          Kosmetyka krocza-zapytaj swojego ginekologa!
          • ela.83 Re: porozmawiaj z ginekologiem 18.10.13, 22:18
            Mam problem 2lata temu poronilam w 10tyg.(wysokie cisnienie-zazylam ketonal 100,nie wiedzac o ciazy,to byl 7tydz.poltora roku zaszlam w druga ciaze.kwiecien 2013poronilam w 5tyg.dzien wczesniej dzwigalam.teraz minelo pol roku od drugiego poronienia.dzis bylam na usg,mam pecherzyk na prawz jajniku 18mm,plyn i endo 7mm,prawdopodobnie 11dzien cyklu.bo mam rozlegulowany cykl 6 wrzesnia.czy mam szanse na ciaze.prosze pomozcie
    • gruba-buba Re: Wstydzę się swojego męża. 19.03.06, 20:23
      Krocze po ciąży ma prawo wyglądać nieco gorzej, może nawet bardzo gorzej. Po
      pierwszej ciąży i naturalnym porodzie wyglądałam tam dalej jak mała
      dziewczynka, malutka ładniutka szparka. Sorki za realizm, po drugim dziecku i
      co dziwne, cesarce, moje krocze się jakoś rozlazło. Pożaliłam się gince, że
      taka nieładna jestem, a ona na to, że "pani to w porównaniu z innymi
      wieloródkami nie ma na co narzekać". Mało nie fiknęłam z fotela z wrażenia.
      Zapytaj swojego gina o te zmiany, to Cię uspokoi lub coś poradzi, a mężowi nie
      wmawiaj, żeś brzydka tu i tam, bo jeszcze uwierzy lub zauważy. Niech żyje w
      swoim błogim przeświadczeniu, żeś najpiękniejsza i najseksowniejsza na świecie.
      Nie sprowadzaj go na ziemię. Bo może to Ty wyolbrzymiasz temat.
      No co może być dla prawdziwego faceta bardziej seksi niż kobieta, która
      dokonała cudu i urodziła jego własne dziecko?
      • sarna38 Re: Wstydzę się swojego męża. 19.03.06, 23:03
        Dziękuję za odpowiedzi.Faktycznie to jakaś moja chora wyobrażnia.
        Fakt faktem że moja wygląda jak wygląda ale mężusiowi to najwyrażniej
        nieprzeszkadza.I niech tak pozostanie.Przy najbliższej wizycie u gina (dodam że
        zaniedbałam się w tej kwesti)wspomnę o moim wyglądzie.
        Pozdrawiam was serdecznie.
        • patrytka ela.83 30.10.13, 11:24
          czekaj,czekaj....
          tak,mysle,ze to moze byc ciaza
          sposob w jaki piszesz ten post wskazuje,ze mozesz byc w ciazy
          bo to sie przeciez da odczuc ze sposobu w jaki piszesz oczywiscie,testy nie sa tak wiarygodne
          rozwalaja mnie takie posty...sorki
    • ashleenc Re: Wstydzę się swojego męża. 27.01.14, 11:08
      gdyby twojemu mężowi którakolwiek twoja zmiana przeszkadzała to nie chciał by się z tobą bzykać, odpowiedz sobie na pytanie czy tobie przeszkadza zmieniający się wraz z wiekiem wygląd twojego męża? no właśnie wychodzi na to że jemu też nie, a popękane, poszyte krocze ma 95 procent kobiet które rodziły dzieci

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka