begonia4 17.05.06, 09:14 wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=12591&wid=8312575&rfbawp=1147849791.117 Podobno to b. niebezpieczny - a nawet zabójczy preparat. Poczytajcie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
begonia4 Re: UWAGA: Meizitang !!!! 18.05.06, 11:47 Podrzucam do góry. Nikt co prawda nie napisał swojej opinii, ale mam nadzieję, że czytacie. Przeraziła mnie ilość wątków, w których zachwalane są rezultaty stosowania tego specyfiku, natomiast nie ma praktycznie informacji o jego skutkach ubocznych - a jak można sie przekonac z artykułu, do którego podałam link, moga być one fatalne. Pozdrawiam i życze umiaru i zdrowego rozsądku. Odpowiedz Link Zgłoś
sabi35 Re: UWAGA: Meizitang !!!! 18.05.06, 12:11 widać z jaką determinacją wiele osób dąży do szczupłej sylwetki To jedyna chyba dieta cud: leżymy na kanapie, jemy a waga pokazuje co tydzień 4kg mniej. A nie wiem czy wiecie że np. JLo uprawia 5 godzin dziennie sport i nie je węglowodanów. Inne gwiazdy też, i my staramy się osiągnąć ten kłamliwy ideał (bez Photoshopu itp.) Odpowiedz Link Zgłoś
kate8025 Re: UWAGA: Meizitang !!!! 18.05.06, 12:24 Masz rację, tyle, że czasmi nie odchudzamy sie za wszelką cenę z 60 na 55 tylko z 90 musimy zejść... Jednak takie metody to już chyba, jak wszystko zawiedzie, jak nie da się inaczej, choć część pewnie po prostu idzie na łatwizne. Ja próbuje z racjonalnym odchudzaniem i ćwiczeniami i powiem, że pierwsze efekty są a do zrzucenia jeszcze jakieś 20 kg, myślę, ze więcej nie dam rady, przy mojej budowie. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
madziaaaa Re: UWAGA: Meizitang !!!! 18.05.06, 12:54 a ja w swoim czasie nawet chciałam, ale jednak stchórzyłm. Odpowiedz Link Zgłoś
matizka Re: UWAGA: Meizitang !!!! 18.05.06, 22:05 A ja niestety powiem, ze to nieprawda. Stosowałam to tydzień i schudłam 1,5 kg. A jadłam kefir 0% butelka podzielony na 2 razy plus płatki plus otręby. źle się czułam i bałam. Ale jest to pierwsze 1,5 kg ktore schudłam od bardzo długiego okresu starań. I ja też nie chudne dla fantazji tylko od 76 kg przy 160 i tekstu teściowej "ten grubas". Przestraszyłam się i rzuciłam. Zresztą byłam i tak okropnie głodna i raczej jadłam tak mało, bo myślałam, że nie mogę "przeszkadzać" M. Kolejne 3 tygodnie jem podobne ilości. Np. na obiad mała sałatka w MC. I schudłam kolejne 2,5 kg. Dziś pieliłam przez półtorej godziny po powrocie z pracy i byłam tak głodna, że zjadłam kolację. I czuję się fatalnie. Jak się chce kogoś potępić to się zawsze mu zarzuci lenistwo. Ale są osoby, które nic nie są w stanie osiągnąć łatwo w tej dziedzinie. Poza tym jestem przekonana, że może nie aż śmiertelne, ale silne uboczne skutki ma też Meridia. Pozdrawiam M. Odpowiedz Link Zgłoś
kate8025 Re: UWAGA: Meizitang !!!! 18.05.06, 22:52 Nikt nie zarzuvca nikomu lenistwa. Ja sama twierdze, że to jest ostateczność, ale nie znam takich środków, staram się wysiłkiem odchudzać, a wierz mi też nie jest łatwo, a waga moja dużo wyższa od twojej. Przykro mi, że teściowa Twoja mówi tak o Tobie, nie rozumiem takich ludzi, pewnie jest mega chuda i nigdy nie miała problemów z tuszą. Pozdrawiam Cię serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
matizka Re: do kate 20.05.06, 08:36 Hej, dzisiaj się zważyłam i ważę 71 kg. Nosze rzeczy 42/44; natomiast jej ciuchy widzę, że albo 40 albo 42 - więc jest ciut szczuplejsza i myślę, że to właśnie o to chodzi - poczuć się lepiej od kogo jest się ciut lepszym. Acha ja mam 33 lata, a ona 55 i myślę, że przez tą relatywnie małą różnicę wieku ona się tak ze mną porównuję. Ale tak sobie myślę, że ja te 5 kg jeszcze schudnę, żeby jej zrobić na złość. Niech się czuje lepsza od kogoś innego. I też muszę przyznać, że nie rozumiem ludzi, którzy chcą się poczuć lepsi kosztem innych. Dziś mam sto rzeczy do zrobienia w ogródku więc może mi ten dzień posłuży. A dodatkowo to miałam taką depresję po tym tekście teściowej, że może to głupie ale trochę kupiłam ten meizitang na złość. Mam tak dość, że albo schudne albo umrę - miałam coś takiego w głowie. Tylko, że jak zaczęłam chudnąć w takim kiepskim tempie przy takiej głodówce to pomyślałam, że pewnie to samo osiągnę bez wspomagaczy. Ja po prostu zawsze muszę jakoś zacząć. Mam nadzieje, że tydzień mnie nie zabił, a ponieważ dawno nie robiłam badań to postanowiłam je w przyszłym tygodniu zrobić. jak będę miała wyniki to coś tu napiszę. Pa M Odpowiedz Link Zgłoś
kate8025 Re: do kate 20.05.06, 09:07 Witaj! tzrymam za Ciebie kciuki i to mocno, żeby Ci się udało. A wiesz co, ja chce osiągnąc taką wagę jak masz teraz wiesz? Chce ważyć 70 kg, więcej nie dam rady chyba schudnąć. Już mam 6 kg mniej i bardzo się cieszę z tego. myślę, że ćwiczeniami i dietą mi się uda. myślę, ze powinno się pojść do lekarz i dietetyczki przed ropoczęciem odchudzania, ale wiadomo jak jest... w każdym razie trzymam kciuki i walcz! acha jak już pewnie wywnioskowałaś, ważę zdecydowanie więcej od Ciebie, ale powiem Ci, że nikt mi jeszcze nic przykrego nie mowiedział, wszyscy mnie w raczej konstruktywny sposób wspierają, zwłaszcza moja mama, która też od dziecka ma problem z wagą. A ile masz wzrostu? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
matizka Re: do kate 20.05.06, 22:07 Wiesz ja kiedyś korzystałam z porad dietetyczki. W zasadzie najlepsze było to, że chodziłam do niej co tydzień i starałam się ważuyć mniej na każdej wizycie. ale zaczęłam też od niezdrowej diety - zupek Cambridge. Też nie jakoś na maxa, ale dzięki nim waga zaczęł iść w dół i dalej to już mogłam po prostu się pilnować. Ja mam tak zawsze, że coś radykalnego musi spowodować ruszenie ze spadkiem wagi, a potem jest juz łatwiej. Niestety nie ćwicże. Parę razy gdzieś poszłąm - nawet ok, ale miałam wyrzuty sumienia, że nie dość, że zostawiam 2 letnią córkę na cały dzień pracy to jeszcze potem gdzieś idę. Ale może kupię sobie skakankę. Co do wzrostu to mam 160, ale mam taką budowę, że jakbym schudła do jakiś 65 kg to bym pewnie nosiła 38 więc jakieś realne szanse mam. Dzięki za słowa otuchy i Tobie też życzę powodzenia M. Odpowiedz Link Zgłoś
kate8025 Re: do kate 20.05.06, 22:53 hej to zaledwie klika kilo dzieli Cie od fajnej sylwetki, dasz rade!!! Ja mam jeszcze przynajmniej 20 kg do zrzucenia i mam nadzieje, że mi się uda. Ja korzystam teraz, stosuje dietę niełączenia i jestem zadowolona, już 6 kg na minusie, a dieta dopiero od półtora tygodnia. Wiem że chudnę tak szybko bo mam olbrzymią nadwagę, ale cieszę się, że chudnę. Pozdrawiam i tzrymam kciuki, będzie dobrze, jeszcze pokarzesz teściowej jaka z Ciebie laska Odpowiedz Link Zgłoś
matizka Re: do kate 21.05.06, 22:02 Kate, wiesz co jesteś kochana, dawno nie przeczytałam (nie usłyszałam) od kogoś "obcego" tylu mądrych i życzliwych słow. Dzięki, M. PS. A z tą dietą niełączenia to naprawdę osiąga się cuda - koleżanki w pracy od 2 lat super się trzymają. Tylko ja jakoś nie mogę się do niej przekonać (muszę się gdzieś wczytać dokładniej). Odpowiedz Link Zgłoś
kate8025 Re: do kate 22.05.06, 16:53 dzieki Bardzo miło coś miłego od kogoś usłyszeć. Co doi diety niełączenia to najlepiej pogadaj z tymi koleżankami co ją stosują, a potem możesz się zaopatzryć w jakąś ksiązkę o tej diecie, tam informacje na pewno będą wiarygodniejsze niż w necie. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
2006m1 Re: UWAGA: Meizitang !!!! 27.05.06, 17:09 Rownie dobrze mogla bys napisac "uwaga:wszystkie tabletki!!!!!!!" Wszystkie leki maja jakies tam dzialania uboczne, jedne mniej ,drugie wiecej, a jeszcze inne cholernie duzo i cholernie niebezpieczne. Tyle szumu robi sie wokol meizitang czy adipex itp. bo sa to srodki wspomagajace odchudzanie, czyli cos co, mozna osiagnac rowniez bez prochow, stosujac zdrowa diete. mozna ,jasne, ale to wybor indywidualny. tak samo jak indywidualnym wyborem jest ze lykamy np. ibuprofen , bo nas boli zab, albo jakies tam uspakajacze bo mamy depresje. i nie robi sie wokol tego zamieszania i pisze ze gdzies tam zmarlo 15 osob po zazyciu przypuscmy aspiryny, albo ze rocznie na grype w niemczech umiera ok 1000 osob. moje zabkujace wlasnie dziecko mialo przepisana masc znieczulajaca na dziasla, i po przeczytani ulotki z opakowania na temat skutkow ubocznych zakrecilo mi sie w glowie....... Odpowiedz Link Zgłoś
begonia4 Re: UWAGA: Meizitang !!!! 01.06.06, 07:45 Nie zamierzam nikogo krytykowac z tego powodu, że bierze taki czy inny preparat. Uważam jednak, że za reklamami powinna iść również informacja o wszystkich możliwych działaniach ubocznych i dopiero wtedy mozemy mówić o świadomym podejmowaniu decyzji. Napisałaś o ibuprofenie i aspirynie - każdy lek może mieć działanie niepożądane - mozna go przedawkować, być uczulonym na jakis jego składnik itp. Natomiast, gdy kupujesz taki preparat w aptece masz zawsze dołączona ulotkę opisującą jego skład i działanie, masz też pewność, że jest on badany pod względem zawartości poszczególnych składników, wystepowania zanieczyszczeń, terminu przydatności do użycia itp. Zauważ, że mezitang nie jest lekiem ( nie jest zarejestrowany w naszym kraju jako lek) i nie ma obowiązku dla jego importerów do poddawania go jakimkolwiek badaniom, którym poddawane są leki. Dotyczy to również prawie wszystkich preparatów sprowadzanych ze wschodu ( np. róznych zestawów ziół)- krążą one tzw. drugim obiegiem i nie są w jakikolwiek sposób kontrolowane. Oczywiście, każdy ma prawo do indywidualnych wyborów, to nie ulega dyskusji. Jednak mamy też prawo do pełnej informacji, bo chodzi o nasze zdrowie a czasem i życie. Własnie dlatego zpoczęłam ten wątek. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś