czyli wracam do formy. do zgubienia tak gdzies ok. 7kg.
mój plan jest nastepujący:
>rowerek- zaczynam od 5 km dziennie- pedałowanie oczywiście gdy Mały
spi...

(a wiec o różnych porach dnia bede pedałowac...ehhh)
>dużo owoców (moge na szczescie i arbuza i czeresnie) warzywek
>chude miesko i wedliny
>ograniczenie chlebka i ziemniaków
>chudszy nabiał (półtłusty)
dzis jestem po pierwszej sesji rowerkowej od porodu- wypociłam przez te 5 km
chyba z wiadro wody....:


P

mam jeszcze pytanie do mam które rodziły ok miesiaca temu- jak radzicie sobie
z ruchowymi ćwiczonkami przy waszych maluchach??? mój bardzo czesto chce
wisiec na cycu i jest mi bardzo trudno wygospodarowac na to czas. z drugiej
strony jak osoba zawsze aktywna fizycznie odczuwam dotkliwie brak ruchu, nawet
tego ze tak rzadko moge wyjsc na dwór

jak sobie radzicie???
pozdrawiam!!