Dodaj do ulubionych

A może któraś z Was się jednak odchudza?

28.07.06, 17:01
Wcale nie pocieszył mnie artykuł o głodnych mężczyznach i okrąglejszych
kobietach. Podczas ostatnich kilku miesięcy przytyło mi się parę kilo. A było
już tak pięknie. W ciąży ważyłam 85 kg przy wzroście 160 cm. Po półtara roku
nadwagę zrzuciłam do 56 kg. Teraz zjadłam jakieś 4 kg. Lubię atrakcyjnie i
szczupło wyglądać, ale jakoś nie mam siły zabrać się znów do odchudzania.
Jakie macie metody na szczupłą sylwetkę? Może któraś emama się odchudza? Razem
będzie raźniej.
Obserwuj wątek
    • semida Re: A może któraś z Was się jednak odchudza? 28.07.06, 17:06
      Z Nieba mi spadlas Kobieto!smileOd przedwczoraj sie odchudzam.Wlasnie zladlam
      salatke z kaszy gryczanej,pomidorow i tunczyka w sosie wlasnym,ale dalej jestem
      wsciekle glodna.SLODKIEGO MI SIE CHCEW!!
      • monia145 Re: A może któraś z Was się jednak odchudza? 28.07.06, 17:16
        To popatrz sobie na grubego faceta, w mysl logiki artykułu z postu
        mieszkowejmamy, powinno zadziałaćsmile
        • mysia-mysia Re: A może któraś z Was się jednak odchudza? 28.07.06, 17:38
          to nie było z mieszkowejmamy, to było ze mnie smile
          • monia145 Sprostowanie:) 28.07.06, 17:41
            Wiesz, własnie miałam sprostować i dlatego weszłam tutajsmile
            Potwierdzam, to był Twój wąteksmile))))Przepraszam za pomyłkęsmile
      • be.em Re: A może któraś z Was się jednak odchudza? 28.07.06, 17:16
        JA TEŻ!!!!! Od wczoraj zero słodyczysmile Woda z cytrynąsmile Mój posiłek do tej pory
        to woda i serek ziarnisty wiejskiwink
        • lidkakn Re: A może któraś z Was się jednak odchudza? 28.07.06, 17:21
          O matko, to ja zeżarłam trzy chlebki wasa z pomidorem, żurek z jajkiem i wstyd
          się przyznać- pączka. Ale od jutra się biorę za siebie. Zero ziemników,
          słodyczy i chleba. Ostatni posiłek o 17,duuuużo wody mineralnej. A w
          poniedziałek gotuję kapuściankę. Zawszemi to pomagało. A pączka to przez dzieci
          zeżarłam, tak apetycznie wszamaniały, że nie wytrzymałam.
          • be.em Re: A może któraś z Was się jednak odchudza? 28.07.06, 17:22
            a ja ODMÓWIŁAM frytekwink ale mi dobrze z tymsmile
            • lidkakn Re: A może któraś z Was się jednak odchudza? 28.07.06, 17:24
              Frytek, placków ziemniaczanych, chipsów nie jdłam już chyba ze dwa lata, ale
              lubię smażone mięsko.
              • be.em Re: A może któraś z Was się jednak odchudza? 28.07.06, 17:28
                tak, tygryski to lubią najbardziejsmilemnie motywują zdjęcia z plażywink
      • chupachups1 Re: A może któraś z Was się jednak odchudza? 28.07.06, 17:20
        Spróbuj zażywać chrom. Pomaga trochę na głód na słodycze. Przynajmniej mi
        pomógł. A ja naprawdę byłam uzależniona od czekolady.
        • lidkakn Re: A może któraś z Was się jednak odchudza? 28.07.06, 17:22
          Zażywam, i piję figurę 1, ale oprócz tego piwko wieczorem z małżem i to mnie gubi.
          • chupachups1 Re: A może któraś z Was się jednak odchudza? 28.07.06, 17:42
            No faktycznie piwko nie za bardzo przy odchudzaniu.
            Ja od kilku dni czyli swoich imienin sobie za bardzo pozwalam i od jutra muszę
            z tym skończyć. Niby nic jedna bułeczka, kawałek ciasta - wszak imieniny, lody
            itp. Szkod żeby cała zima wyrzeczeń poszła na marne. Właśnie oglądam stoje
            kąpielowe na allegro, bo za tydzień jadę na wakacje hurra.
    • mysia-mysia Re: A może któraś z Was się jednak odchudza? 28.07.06, 17:38
      a ja właśnie jem kebaba z frytkami smile
    • mama_micha Re: A może któraś z Was się jednak odchudza? 28.07.06, 17:41
      oj i ja od soboty się odchudzam a w praktyce to czysteMŻ! Nie jem chleba,
      makaronu, kaszy, oczywiście słodyczy i piwa sad Rok remu odchudzałam sie
      na "plaży" tzn. south beach ale teraz niem siły na rygor pirwszej fazy i raczej
      stosuje II i też ubywa, wolniej ale jednak. Owoce są teraz pyszne wiec ciężko
      mi ich sobie odmówić, ale staram się co do innych produktów. Myślę, że bardzo
      dużo zależy od nastawienia. trzeba wyczekać na odpowiedni moment i wtedy
      zacząć. Ostatnio co podejmowałam decyzje o odchudzaniu to momentalnie robiłam
      się głłłłłodna na wszystko co tuczysmile) Ale teraz trzymam się. Już odnotowałam
      2,6 kg mniejsmile)życzę sukcesówsmile)
    • azja811 Tak ja!!!!Cale życie.....:( 28.07.06, 17:48
      kurcze na studiach to było latwiej:stres,sesja zrobila swoje.w akademiku
      wiadomo,szkoda kasy na jedzenie,bo musialo starczyć na piepierosy i
      alkohol,marzę zeby mieć znow taką wagę jak wtedy,buuusad((Chce spowrotem na
      studia!!!
      • lidkakn Re: Tak ja!!!!Cale życie.....:( 28.07.06, 17:56
        Nie palę jakieś trzy lata. Wcześniej łatwiej mi było utrzymać szczupłą sylwetkę,
        bo po papierosku jeść się nie chciało. Teraz jest inaczej, ale tak wolę.
        • weronikarb Re: Tak ja!!!!Cale życie.....:( 31.07.06, 09:44
          lidka a ja rzucam palenie i sie odchudzam - to jest koszmar sad((
    • monia145 Dziewczyny, współczuję Wam;) 28.07.06, 17:54
      Naprawdę. Szczerze. Ja tylko wyobrazić sobie mogę, jaka to katorżnicza praca to
      odchudzanie. Kiedys ważyłam ok 57 kg, teraz 49-50. Czuję sie świetnie, chociaz
      domownicy zauwazyli spadek wagi i badania kazali mi zrobićsmile
      Ale mnie pomogło najzwyklejsze usystematyzowanie trybu życia- rano śniadanie,
      popłudniu obiad( i nie żadne tam tofu)i później juz nic, ewentualnie jakis owoc.
      W pracy duzo sie ruszam, pracuje w szpitalu, więc dzieci wymagaja kondycji. Po
      schodach chodzę pieszo, nie korzystam z windy, a takich przejśc mam w ciągu
      dnia kilkanaście.
      I teraz nawet jak od czasu do czasu podjadam coś tuczacego to waga i tak sie
      nie rusza. A Wy przy Waszych dietach uprawiacie jakis sport?
      Życze duzo sukcesów!
      • semida Re: a moze kolko wsparcia na GG? 28.07.06, 18:04
        Podaje swoje:1135535 Moze w trudnych chwilach wejdziemy na gg i bedziemy sie
        wspierac?
        • dodra semida 28.07.06, 21:36
          a się idę na to. moje gg 7500111. odchudzam się od 3 dni. mam dużo kg do
          zgubienia. rok temu rodziłam i od ciąży nic nie schudłam a przytyłam z 20kg. Po
          pierwszych urodzinach (12,07,06) synka powiedziałam DOŚĆ, czas zadbać o siebie.
          Teraz staram się jeść racjonalnie, rano biegać albo poćwiczyć w ciągu dnia.
          Oprucz zadowolenia z swojego ciała mam jeszcze jedną motywację: zawarłam umowę
          z mężem: ja chudnę 10kg on pali 10 papierosów mniej, ja chudnę następne 10kg on
          przestaje palić. ZOBACZYMY CO Z TEGO WYNIKNIE
          POZDRAWIAM
      • mysia-mysia Re: Dziewczyny, współczuję Wam;) 28.07.06, 18:07
        właśnie, ja też się nie odchudzam tylko jem racjonalnie i gimnastykuję się
        prawie codziennie, nawet jak zaszaleję z jedzeniem to nic mi się nie odkłada
      • magi104 Re: Dziewczyny, współczuję Wam;) 28.07.06, 18:13
        Ja sie niestety też ostatnio zaokrągliłam sad zdaje się ,że padłam ofiarą efektu
        jo-jo sad W zeszłym roku pięknie schudłam (odstawiłam wtedy cukier i ćwiczyłam,
        m. in. callanetics, który bardzo polecam), ale potem... z różnych względów
        przestałam ćwiczyć i sobie trochę "pozwalać" - a to kawka, a jakieś ciasto, a
        piwko, czemu nie..i bachsad powrót do figury sprzed roku sad
        Więc teraz ograniczyłam węglowowodany (te są również w ryżach, kaszach i mleku,
        które są zdaje się zaliczane przez większość do zdrowego jedzonka; do tego basen
        i ostatnio codziennie rowerek (niecałe 20 km, bo tyle wytrzymują moje chore
        kolana)... a wszystko to nie dla super wagi, a raczej zdrowia i kondycji...cóż,
        nie stajemy sięcoraz młodsze i psrawniejsze...
        • magi104 Re: Dziewczyny, współczuję Wam;) 28.07.06, 18:15
          magi104 napisała:
          > nie stajemy sięcoraz młodsze i psrawniejsze...

          Psrawniejsze nigdy nie byłyśmytongue_outtongue_out oczywiście "sprawniejsze" smile
    • bl_aneczka Re: A może któraś z Was się jednak odchudza? 28.07.06, 18:17
      Ja miałam zawsze odwrotny problemsad Ważyłam 45 kg przy wzroście 160. Wyglądałam
      jak wieszak, a po deszczu w obojczykach miałam kałuże. Ponad 2 lata walczyłam,
      żeby osiągnąć aktualne 52. A wiem, że na schudnięcie dobrze robią całonocne
      zapasy z mężem. I trzeba wcześniej wstawać.
      • lidkakn Re: A może któraś z Was się jednak odchudza? 28.07.06, 21:28
        Wolałabym mieć problem niedowagi niż nadwagi. Wydaje mi się, że o wiele łatwiej
        przytyć niż schudnąć. Niestety, mam gorszą przemianę materii, a moja babcia i
        mama są bardzo pulchne.
        • bl_aneczka Re: A może któraś z Was się jednak odchudza? 28.07.06, 21:35
          Znaczy tradycja rodzinna... U nas tylko ja się wyrodziłam. Polecam wcześniejsze
          wstawanie...
    • lidkakn Re: A może któraś z Was się jednak odchudza? 29.07.06, 15:25
      Oglądamy z małżem mecz siatkówki i .... wypiliśmy kalorie w piwie. Okropna
      jestem, ale to wszystko przez to, że nasi przegrywają seta.
      • zuzanna56 Re: A może któraś z Was się jednak odchudza? 31.07.06, 10:47
        Nigdy nie byłam na żadnej diecie.
        Nie odchudzam się ale staram sie zachowac swoją wagę. Gdy widzę że przytyłam
        choć 1 kg, nie jem 2-3 dni kolacji i znów ważę tyle samo czyli 50 kg. Mam 36
        lat i urodziłam dwoje dzieci.
    • mama-nesika 10 kilo w 2 miesiące::)) 29.07.06, 18:45
      Ale nie popadam w samozachwyt... Wierzę, ze to kwestia przedewszystkim umysłu, a mnie to "przestrojenie się" zajęło prawie rok. No a teraz, kiedy mam juz wymarzona wagę - ciągle ochota na coś... Ech, tak źle i tak niedobrzesmile)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka