Gość edziecko: wanda
IP: *.*
17.05.02, 13:35
Od 1,5 tygodnia staram się nie przekraczać dziennie 100kal. Średnio zjadam 500-800kal. Podam przykład:śniadanie - kawa z mlekiemobiad - ziemniaki gotowane z warzywami albo kefiremkolacja - 2 kromeczki lekkiego pieczywa bez mała (albo z...) z pomidorkiem, ogóreczkiem lub żółtym serem.Nie jem mięska, więc czasami zjem 2 próweczki sojowe z wody (200kal). Do tego piję 1,5l wody mineralnej.Kiedy dziennie podliczę takie kalorie to naprawdę mało tego wychodzi, czy ja się nie wykańczam? Głodna nie chodzę - owszem czuję pustkę w brzuszku ale mnie nie skręca, samopoczucie jak najbardziej dobre. Mama tylko martwi się o mnie i twierdzi, że się w chorobę wpędzam. Czy przez np.miesiąc takiej diety można się rozchorować? Jakie jest Wasze zdanie?Pozdrówka serdeczne!