Dodaj do ulubionych

czy samotna matka ma szanse na adopcję?

09.12.08, 13:37
witam,

jestem mamą 3,5 letniej córeczki. Pracuję, zarabiam i mam kochającą rodzinę.
zawsze oprócz posiadania własnego chciałam jeszcze daoptować dziecko. Mąż nie
chciał o tym słyszeć. Niestey po kilku latach rozeszliśmy się i w tej chwili
jesteśmy w trakcie rozwodu. Mimo to ja nadal chciałabym w przyszłości (po
zakończeniu procedury rozwodowej) adoptować dziecko. czy będę miała
jakiekolwiek szanse?
Obserwuj wątek
    • kawka74 Re: czy samotna matka ma szanse na adopcję? 09.12.08, 19:08
      Duże to one nie będą, ale nie zerowe. Próbować zawsze możesz.
      • abigajl35 Re: czy samotna matka ma szanse na adopcję? 10.12.08, 14:25
        Mozesz starac sie o bycie rodzina zastepcza .
        W Polsce jeszcze do niedawna nie mozna było adoptowac dziecka jezeli
        było sie samotna osoba pisze w czasie przeszłym bo nie wiem czy sie
        prawo /i kiedy / zmieniło moja poprzedniczka napisała ze masz szanse
        moze od niej dowiedz sie skad to wie.
        pozdrawiam serdecznie i zycze powodzenia
        • kawka74 Re: czy samotna matka ma szanse na adopcję? 10.12.08, 14:39
          Zmieniło się. Adoptować mogą małżeństwa i osoby samotne, natomiast nie mogą dwie
          osoby żyjące w tak zwanym konkubinacie.
          Także szanse są, ale mniejsze. Dlaczego mniejsze:
          www.maluchy.pl/adopcja_i_rodziny_zastepcze/index.php3?show=11
          • mamaaga5 Re: czy samotna matka ma szanse na adopcję? 10.12.08, 14:48
            dziękuję
            • abigajl35 kawka ma racje 16.12.08, 11:46
              kawka ma racje zmieniły sie przepisy znalazłam art i go tu wkleje bo
              w nim jest wszystko wyszczególnione:
              Kto może adoptować dziecko?
              Artykuł 1141 §1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego
              stanowi: "Przysposobić może osoba mająca pełną zdolność do czynności
              prawnych, jeżeli jej kwalifikacje osobiste uzasadniają przekonanie,
              że będzie należycie wywiązywała się z obowiązków
              przysposabiającego". A więc adoptować może małżeństwo bezdzietne,
              bądź posiadające własne dzieci lub też osoba nie będąca w związku
              małżeńskim. Jednak przysposobić wspólnie mogą tylko małżonkowie
              (art. 115 §1). Nie może ubiegać się o adopcję np. związek
              konkubencki.
              W celu zbadania kwalifikacji osobistych kandydatów na rodziców
              adopcyjnych, sąd podejmuje szereg czynności, takich jak:
              przeprowadzenie wywiadu środowiskowego w miejscu zamieszkania
              wnioskodawców, wykonanie badań psychologicznych oraz wymaga złożenia
              niezbędnych dokumentów - aktu urodzenia (osoby samotne), odpisu aktu
              zawarcia związku małżeńskiego (małżonkowie), zaświadczeń lekarskich
              o stanie zdrowia, wyników badań WR, prześwietlenia klatki
              piersiowej, zaświadczeń z poradni zdrowia psychicznego i poradni
              odwykowej, potwierdzenia aktualnych dochodów. W przypadku, gdy
              wnioskodawcy byli przygotowywani przez ośrodek adopcyjny, żąda się
              również opinii wystawionej przez specjalistów pracujących w tej
              instytucji. Osoba starająca się o przysposobienie dziecka musi być
              pełnoletnia. Istotna jest również różnica wieku między rodzicami
              adopcyjnymi i dzieckiem. Kodeks nie precyzuje tego zagadnienia,
              stwierdzając jedynie, że: "Między przysposabiającym i
              przysposobionym powinna istnieć odpowiednia różnica wieku" (art.
              1141 §2). Praktyka wskazuje jednak, że wymiar tej różnicy nie
              powinien przekraczać 40 lat. Oczywiście każda sytuacja jest
              rozpatrywana indywidualnie i nie jest wykluczone, że sąd orzeknie
              przysposobienie w przypadku np. rodziców 45-letnich i niemowlęcia.

              • mars62 Re: kawka ma racje 16.12.08, 21:37
                Z małą, formalną uwagąsmile

                Interesujące nas tu przepisy (Oddział 2 Dział II K.r.io, w całości dotyczący przysposobienia)zmieniły się, owszem, tyle że... ponad 13 lat temu, z dniem 20 października 1995r. (Dz. U. z 1995r. Nr 83, poz. 417).
                • hanna26 Re: kawka ma racje 17.12.08, 15:49
                  Nie znam się na przepisach, natomiast mam ciocię, która dwadzieścia parę lat temu adoptowała siedmioleniego chłopca. Była (i jest nadal) osobą samotną, niezamężną. Rzecz miała miejsce we Wrocławiu. Teraz chłopiec jest już oczywiście dorosłym człowiekiem.
                  • mars62 Re: kawka ma racje 17.12.08, 22:35
                    hanna26 napisała:

                    > ...dwadzieścia parę lat temu adoptowała ... Była (i jest nadal) osobą samotną, niezamężną...

                    - bo też i zasady, ustanowione przepisami, o których wspomianają przedmówczynie, a pozwalające przysposobić wspólnie tylko małżonkom, nie stając na przeszkodzie przysposobieniu dokonanemu przez osobę samotną, są od uchwalenia K.r.io, czyli od 1964r., takie same.

                    Napisz, proszę, coś więcej o tym młodym człowieku - naturalnie jeśli możesz i tylko tyle, ile On by chciał.
                    • hanna26 Re: kawka ma racje 18.12.08, 20:43
                      Ponieważ my mieszkamy w Warszawie, a oni we Wrocławiu, nie widywaliśmy się nigdy zbyt często. Ale nasze mamy zawsze się przyjaźniły i teraz też często dzwonią do siebie.
                      W tej chwili A. jest już po trzydziestce. Wiem, że w przeszłości różnie się układało. Był etap narkotyków, wynoszenia z domu rzeczy itp. Nie było łatwo, ale ciocia zawsze go bardzo kochała i wszystko robiła, żeby go z tego wyrwać. Udało się, A. od lat wyszedł na prostą, ożenił się, mają jedno dziecko. Wiem, że w tym roku A. kończy studia (zaoczne, zdaje się, że coś z informatyką). Dla swojej przybranej mamy jest olbrzymią podporą, bo ciocia jest w tej chwili prawie niewidoma i ma bardzo niską rentę.
                      Aha, ciotka w swoim przybranym wnuku jest zakochana po uszy. Bez przerwy przysyła mojej mamie jego nowe zdjęcia - aż moją mamę to wkurza. Więc chyba wszystko jest ok. smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka