Chcę kupić dla mojego prawie rocznego synka taki pchacz, który pomoże mu w
nauce chodzenia ale skłaniam się raczej do drewnianych wózeczków bez zbędnych
bajerów (wszystko co świeci i gra mamy już po starszym bracie), który potem
posłuży nam również na spacerach w parku. Zastanawiam się nad takim wózeczkiem
ikea:

wydaje się stabilny, kółka można ustawić wolniej. Ale jak w praktyce lubią go
Wasze dzieci ? wygodny w nauce chodzenia? a może ktoś poleci inny ? Będę
wdzięczna za wszelkie opinie.