fonemik
15.12.10, 20:56
Witam.
Czy któraś z forumowiczek zna może te zabawki: Dino Bazyl, Żółw Albert, Farma Chicco (wersja polsko-angielska)? Jestem ciekawa, czy głos mówiący do dziecka jest znośny, czy wierszyki są sensowne, czy dorosły jest w stanie znieść dźwięki wydawane przez zabawkę ;o). I czy zabawki te rzeczywiście są w stanie zająć dziecko na chwilę, nauczyć je czegoś i nie ogłupić za bardzo przy okazji? Okazuje się, że moje dziecko jakoś mało interesuje się drewnianymi klockami i innymi zabawkami, które podobają się mamie ;o), a ja chciałabym mieć czasami chwilę na ugotowanie lepszego obiadu... Od razu zaznaczam, że nie lubię dźwięków wydawanych przez Garnuszek Na Klocuszek (słyszałam tę zabawkę u znajomych) - mam nadzieję, że dźwięki wydawane przez zabawki, o które pytam, są inne. A może ktoś ma jakiś pomysł na miłą, niezbyt głośną, niezbyt plastikową, mówiącą zabawkę dla trzynastomiesięcznej panny?