Kupiłam kurtkę na allegro / puchowa H&M/. W opisie: nowa, nigdy nie noszona.
Owszem, miała przywiązane sznureczkiem metki, ale cały brzeg kurtki u góry usmarowany tłustym fluidem i szminką

Kurtkę będę nosić, zaprałam te plamy, komentarz dałam pozytywny, z informacją ze kurtka miała ślady użytkowania.
Na to pani sprzedająca odpowiada mi neutralem: "Wystawienie pozytywnego komantarza wiąże się z zadowoleniem, a o obiekcjach należało mnie poinformawać. Kurtka jest nowa, a jeśli coś na niej było, to powstało tylko i wyłącznie podczas pakowania. "
Bezczelna klamczucha! Co by dalo informowanie jej o obiekcjach? Co z tym fantem robic?