Witam,
Jak zwykle z pytaniem, bo Wy tu wszystko wiecie

Muszę dziecku nabyć łóżeczko turystyczne, które przez kilka miesięcy posłuży do spania na co dzień. Jak syn zacznie się w nocy jakoś sensownie zachowywać, to będzie miał pokoik ze starszym bratem, a łóżeczko będzie wykorzystywane okazjonalnie. Obecnie kawaler ma 6,5 miesiąca i się już przemieszcza, a lada dzień zacznie wstawać i siadać. Teraz śpi w kołysce, ale już boję się go tam zostawić. Chciałam łóżeczko najprostsze, bez regulacji poziomów, przewijaków i innych moskitier. Zastanawiam się czy kupić jakieś za 100 zł nowe czy np kupić używkę firmową (można np chicco znaleźć za tą cenę używane)? Chce do łóżeczka wsadzić dodatkowy materac, jeszcze dodam.
Może ktoś ma jakieś doświadczenie?