17.09.13, 17:35
Czy Wasze dzieci w IV kl też mają tyle zadane do domu, szlak mnie trafia, polski-3 strony, matma-5 zadan, właśne córka to skończyła została jeszcze przyroda, wszystko na jutro!
Obserwuj wątek
    • inia25 Re: IV kl 17.09.13, 19:02
      Moje nie ma zbyt dużo na szczęście.
    • azyli Re: IV kl 18.09.13, 09:05
      U nas tez duzo, do tego w tym tygodniu 3 sprawdziany i kartkówka.
      Teraz tak naprawdę wychodzi nam bokiem wyslanie 6 latka do 1 klasy.
      • agni71 Re: IV kl 18.09.13, 09:12
        A ja póki co nie żałuję posłania 6-latki do I klasy. W IV na razie radzi sobie dobrze. Z matematyki maja teraz codziennie kartkówki z tabliczki mnożenia smile Jedynie gapiostwo i zapominalstwo daje sie we znaki, wczoraj corka zapomniała spakować prawie wszystkie zeszyty uncertain Ale to chyba w ogóle nie wątek na to forum, co?
        Może babka ma już dorosłe dzieci, to teraz będzie pawiami zycie uprzykrzać. by m_incubo
    • iberka Re: IV kl 18.09.13, 10:08
      Żal do nauczycielki 1-3 o to, że nie nauczyła dzieci uczyć się. Przecież szkoła to nie tylko lekcje w szkole ale też praca własna ucznia w domu.
      Dla mnie nic dziwnego.
      • inia25 Re: IV kl 18.09.13, 10:14
        Umówmy się tez, że zadania z matematyki, to na jednej stronie raptem 4 równania. Bez przesady, w książce więcej treści niz pisania.
        I mysle, że nie ma tu nic do rzeczy posłanie 6 latka dl pierwszej klasy.
        Aha i u nas w tygodniu moga byc max 2 sprawdziany.
        • azyli Re: IV kl 18.09.13, 10:53
          Ja nie twierdzę ze to wylącznie skutek posłania dziecka wczesniej do szkoly. To na pewno są tez osobnicze "ułomności" i brak wprawy.

          My widzimy ogromną jakościową zmianę w wymaganiach nauczycieli i obowiązakach w 4 klasie. Wiem, ze to początek, tzw okres wdrozeniowy, syn musi poznac, przyzwyczaic sie do wymagan i po prostu okrzepnąć, ale na razie jest ciężko. I nie chodzi tu o wymagania programowe, ze sobie nie radzi z lekcjami, ze nie potrafi czegoś odrobić, ale o to, ze tego fizycznie jest duzo wiecej niz w 3 klasie. Nauczyciele nawzajem nie wiedzą ile inni akurat zadali. I zdaza sie ze jednego dnia jest po 1-2 ćw z polskiego, matmy i nauka czegos na historię co w sumie zajmuje max godzinę , a nastepnego, po 2 strony zadań, wypracowanie i sprawdzian z przyrody, co zajmuje mu ze 4.

          W tej chwili syn ma problem ze ogarnięciem wszystkiego, zdaza sie ze nie wszystko zdazy przepisac z tablicy, a przechodza juz do kolejnych cwiczen w ksiazkach, a potem jest dzwonek, musi sie szybko spakowac i isc do innej sali, wiec nie ma jak dopisac tego czego nie zdązyl. Nie radzi sobie samodzielnie z planowaniem pracy, pamietaniem o wszytkim itd.

          Dlatego myśle, ze jest wieksza szansa, ze starsze dzieci lepiej radzą sobie z takimi zmianami. Chyba wystarczyłoby tez odrobinę uwrazliwić nauczycieli 4 klas, zeby na tym początkowym etapie troche pogmogli dzieciakom w tych zmianach, czasem wystaczy powtórzyć, zaczekać minutę, az wszyscy zdazą coś przepisać, albo cos przypomniec na konic lekcji.

          Mam nadzieję, ze za 2-3 tygodnie bedzie juz lepiej.
          • agni71 Re: IV kl 18.09.13, 11:26
            > Dlatego myśle, ze jest wieksza szansa, ze starsze dzieci lepiej radzą sobie z t
            > akimi zmianami. Chyba wystarczyłoby tez odrobinę uwrazliwić nauczycieli 4 klas
            > , zeby na tym początkowym etapie troche pogmogli dzieciakom w tych zmianach, cz
            > asem wystaczy powtórzyć, zaczekać minutę, az wszyscy zdazą coś przepisać, albo
            > cos przypomniec na konic lekcji.

            No własnie niekoniecznie. Starsza corka poszła starym trybem (ale juz nowym programem, rocznik 2002) i chyba gorzej sobie radziła psychicznie ze zmianą w IV klasie niz ta młodsza. Po prostu cechy osobnicze mają tu największe znaczenie. Pewnie i wpływ rodziców jest nie do przecenienia. W zeszłym roku przejście z kl. III do IV było i dla nas szokiem i wymagało przestawienia się, a teraz juz podchodzimy do tego z większym spokojem i bardziej rutynowo. Oczywiście, miałam watpliwości, jak corka poradzi sobie intelektualnie, ale na razie jest lepiej niz się spodziewałam.
    • makoc Re: IV kl 18.09.13, 11:21
      moja 9-latka tez w 4 klasie. Na szczescie ogarnia wszystko. Ale rzeczywiście, tak jak przez 3 lata nic do domu nie przynosiła, tak teraz siada codziennie do lekcji.
      • joannamichal Re: IV kl 18.09.13, 11:27
        I-III klasa to były dla mnie lata siedzenia z dzieckiem podczas odrabiania lekcji i wpojenia pewnych nawyków. Teraz w IV klasie sama odrabia. Sprawdzam jej tylko i jestem sama zdziwiona, że tak sobie świetnie radzi. Odrabia lekcje po powrocie do domu, gdy my jesteśmy jeszcze w pracy. Dzięki temu popołudnia ma wolne i my teżsmile, a sprawdzenie jej lekcji zajmuje mi 5 minut.
    • natalek79 Re: IV kl 18.09.13, 12:56
      W ubiegłym roku w kl.IV miałam córkę. Bardzo solidna uczennica z dużą ilością zajęć dodatkowych, praktycznie robiąca wszystko co w szkole dodatkowe - wszelakie prace na celujący, konkursy itd., zadania domowe odrabiała zaraz po lekcjach i powiem szczerze, że zajmowało jej to dość mało czasu (nawet twierdziłam, że za mało). materiału z lekcji praktycznie nie potrzebowała powtarzać, więc robiłyśmy w domu sporo ponad program. Ani ona ani ja niezbyt odczułyśmy "przejście" z nauczania początkowego wyżej, a czasu wolnego też córka miała dosyć.
      W tym roku w kl. IV jest syn i to już jest inna bajka...W nauczaniu początkowym był ok pod względem nauki i osiągnięć, chociaż nie był tak samodzielny jak córka. Zawsze musiałam wszystko dokładnie sprawdzać i sporo pilnować. Cóż, inny charakter po prostu, inny zapał itd. i myślę, że od tego wiele zależy. Teraz wszystko idzie mu dość mozolnie, widzę że z treści podawanych (albo które powinny być podane) na lekcjach mało wynosi, dlatego praca w domu każdego dnia zaczyna się od "przerabiania" każdej lekcji od podstaw, a dopiero później przechodzi do zadań. Jeśli tak nie jest, to od razu przychodzi np. z ćwiczeniami, że nie wie, nie rozumie itd. Co prawda nie z każdym przedmiotem tak jest, ale z wieloma. Dlatego u niego proces odrabiania zadań i właściwego przygotowania na kolejne lekcje jest dosyć długi i żmudny. Zwłaszcza, że mama jest dość wymagającym, aczkolwiek bardzo pomocnym ciałem pedagogicznym wink
      Swoją drogą jest, że:
      1. w nauczaniu początkowym nie każdy nauczyciel odpowiednio przygotuje do tego "przeskoku" w IV klasę, czyli drugie półrocze III kl nieco zwiększona praca, przygotowanie do odpowiedniej liniatury, tempa pracy, pisania, wdrożenie estetyki zapisu materiału w zeszycie itd.
      2. obserwuje, że normą jest beznadziejny rozkład planów lekcji w szkołach i dzieci albo mają baardzo luźny dzień albo zbyt "przeładowany" bardziej wymagającymi przedmiotami (np. w jeden dzień historia, matematyka, j.polski, przyroda, j. angielski ) gdzie wiadome, że zadań będzie więcej i nauki też.

      Trzeba cierpliwie zaczekać, by dziecko sobie wszystko "poukładało", wdrożyło w nowe obowiązki, pomóc mu znaleźć dobry sposób na sprawną organizację pracy, myśląc o tym, że póki co są to lżejsze początki i tzw. parasol ochronny przez pierwsze półrocze, a prawdziwa praca dopiero przed. Dzieci się dość szybko dostosowują do nowości, nie mówię oczywiście o dzieciach z typowymi trudnościami szkolnymi, bo wówczas to indywidualne kwestie.
    • agaward Re: IV kl 18.09.13, 13:23
      U mnie od pierwszej klasy mieli tyle zadawane, a w drugiej mieli co chwile sprwadziany z mnożenia do 100. Teraz córka jest w trzeciej i wczoraj miała zadane 9 stron z edukacji i strone z angielskiego. Wczystko zależy od szkoły. W IV klasie nie powinno byc problemów.
    • malowanka06 Re: IV kl 18.09.13, 14:02
      Szlak? To może warto pouczyć się razem z dzieckiem jednak.
      Moja córka, rok temu- nie miała problemów- miała 2 zmianę i dawała radę. Wszystko zależy od tego jak dziecko przychodzi przygotowane z klas I-III. Poza tym, niektóre przedmioty nie są z dnia na dzień, np. wspominana wcześniej historia, której jest aż 1 godzina w tygodniu;/
      Uczę, aby zadania odrabiać tego samego dnia, ale gdy już nie dawała rady (zajęcia dodatkowe i wspomniana II zmiana), pojedyncze zadania były przekładane na następny dzień do odrobienia.
      • 5cegielka Re: IV kl 18.09.13, 15:29
        Szlak mne trafa dlatego, że dzeci maja za duzo do odrabiania w domu, że po szkole nie mają czasu dla siebie a moje dziecko sobie radzi.
        • agni71 Re: IV kl 18.09.13, 16:24
          szlak?
        • iberka Re: IV kl 18.09.13, 16:58
          SzlaG
          • iwek33 Re: IV kl 18.09.13, 18:02
            A mnie nic nie trafia. Młody przychodzi do domu i odrabia lekcje sam, a ma wcale tego nie mało. Trafił na bardzo wymagającą panią z j. polskiego ( z czego jestem zadowolonasmile ) zadanie domowe z tego przedmiotu ma codziennie i to wcale nie uzupełnianie ćwiczeń tylko zawsze "małe wypracowanie do napisania"- niby tylko kilka zdań, ale prawie codziennie coś pisze ( np: " wyobraź sobie, że w naszym sklepiku szkolnym zamiast słodyczy sprzedawane są marzenia. Które z nich byłoby najdroższe? Ile trzeba by za nie zapłacić? W jaki sposób można byłoby je kupić? Ułóż listę takich zakupów na cały rok". Mam nadzieję, że pod koniec klasy szóstej nie będzie miał żadnych problemów z napisaniem jakiejkolwiek formy wypowiedzi. Oczywiście oprócz polskiego zawsze matematyka i w zależności od dnia zadania z innych przedmiotów. Żadnych zadań mu nie sprawdzam ( z wyjątkiem polskiego) , nauczył się w klasach 1-3 samodzielnej pracy i teraz dobrze sobie radzi. Dzisiaj miał 2 kartkówki, jutro dwie, pojutrze sprawdzian. No cóż: "bez pracy nie ma kołaczy" - byłabym mocno zaniepokojona, gdyby zadań domowych miał mało, albo wcale.
      • natalek79 Re: IV kl 18.09.13, 17:53
        moja córka ma w 5 kl historię 2 razy w tygodniu, akurat dzień po dniu...
        • malowanka06 Re: IV kl 18.09.13, 21:10
          natalek79 napisała:

          > moja córka ma w 5 kl historię 2 razy w tygodniu, akurat dzień po dniu...
          ale piszemy o klasie IV??
        • agni71 Re: IV kl 18.09.13, 21:45
          U nas raz w tygodniu. Pewnie w VI kl. będziemy mieli 2 x, a wy 1 x (ilośc godzin w całym bloku klas IV - VI musi się zgadzać)
    • bluejennie Re: IV kl 19.09.13, 09:19
      A ja powiem tak, moja córka poszła jako 6 latka do szkoły, w kl. I-III Pani bardzo wymagająca, zadawane dużo materiału, codziennie kilka stron lektur do samodzielnej analizy, dziecko było 5, 6-tkowe, czasami jakaś 4-ka się pojawiła. Teraz IV klasa, a córka jest tak zagubiona i przestraszona, że ja nie poznaję jej, odbija się to na jej zachowaniu (wycofana, brak aktywności na lekcjach) i stopniach. Żadne argumenty typu, że dziecko nie nauczone samodzielności czy pracy (za mało zadawane w I-III) do mnie nie przemówią. Do domu mają zadawane po kilkanaście zadań z matematyki, małe rozprawki z polskiego, przygotowanie z przyrody już na bieżącą lekcję, a o reszcie nie wspomnę. Szkoła (nauczyciele) nie rozróżnia 4-klasisty od 6-klasisty i kieruje się tylko "przerobieniem" materiału.
      • natalek79 Re: IV kl 19.09.13, 11:10
        bo z "przerobienia" materiału są nauczyciele rozliczani...to jeden ze smutnych faktów w naszej oświacie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka