z czego wynikają? rozumiem gdyby były rzędu 10-20%, ale 100% droższy asortyment w naszym tchibo to przesada...
mam na myśli nową kolekcje biżuterii. w poprzednim tygodniu weszłam na stronę niemiecką i spodobały mi się 2-3 pierścionki. po kursie euro 4,2 cena jednego z nich wyniosła ok 420zł. na polskiej stronie 899zł

. pozostałe ceny wychodzą podobnie...
jakaś "promocja" dla polek? stworzenie pozornego wrażenia luksusowego towaru?