wronka33 18.06.14, 09:06 Witam! Od poniedziałku zamykają na miesiąc pobliskiego Lidla (ma być modernizowany). W sobotę i niedzielę ma być wyprzedaż towaru. Warto iść? Co i ewentualnie o ile przeceniają? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
malutkakurka Re: wyprzedaż przed remontem Lidla 18.06.14, 09:12 warto! u mnie w mieście były prawdziwe tłumy. Wszystkie produkty były minus 30 procent (nie pamiętam dokładnie) odliczane przy kasie. Ja byłam po południu i półki były praktycznie sczyszczone do zera ale zawsze można sobie coś kupić o długim terminie przydatności bądź z chemii czy kosmetyków. U nas nie było tylko alkoholi prócz piwa. Odpowiedz Link Zgłoś
frestre Re: wyprzedaż przed remontem Lidla 18.06.14, 09:18 warto! wszystko oprócz alkoholi było przecenione brałam chemię, produkty z długim terminem - jak ktoś ma gdzie przechowowywać to można zrobić zaopatrzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
barabelka Re: wyprzedaż przed remontem Lidla 18.06.14, 09:15 Warto, u mnie były super ceny, np ciuchy po 10 zł, sporo taniej spożywka, warzywa - nie pamiętam dokładnie, ale opłacało się bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_poz Re: wyprzedaż przed remontem Lidla 18.06.14, 09:27 u nas była informacja wywieszona jaki będzie rabat na wszystko (nie pamiętam już, bo to ze 2-3 lata temu było). tylko polecam wyprawę we wczesnych godzinach, bo jak przypadkiem zajechałam tam koło południa (specjalnie nie planowałam) to na 80% powierzchni sklepu straszyły już tylko puste pólki. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: wyprzedaż przed remontem Lidla 18.06.14, 09:29 U nas na wszystko poza papierosami i alkoholem było obniżone o 30 procent-rabat naliczany przy kasie. Odpowiedz Link Zgłoś
wronka33 Re: wyprzedaż przed remontem Lidla 19.06.14, 18:14 Dzięki za odpowiedzi. Chyba się wybiorę Odpowiedz Link Zgłoś
kornnella Re: wyprzedaż przed remontem Lidla 19.06.14, 19:46 Doczytaj jak wygląda promocja, bo niekoniecznie może być tak super, że to na wszystko. Byłam dwa razy i kompletnie nic ze spozywki i chemii nie było w promocji. Za to przemysłowe towary te z ofert cotygodniowych raz były po 5,10,20 zł, np sandały dla syna kupiłam za piątaka, kalosze za 10 zł. Drugi raz każda rzecz w koszu za 1 zł. Wtedy ludzie dużymi autami typu vv transporter podjeżdżali, sama wpadłam tylko przelotem i ledwie do samochodu się dotaszczyłam. Wózków nie było po co brać, bo ludzi była maaasa. Kupiłam młodemu bluzy, piżamki, sobie dużo bielizny, buty do wody wzięłam w ilości kilu par co rozmiar także do końca podstawówki ma zapas . Baby rzucały się na pościele nawet z rąk sobie wyrywały, a było o co walczyć bo pościeli za 1 zł to nigdzie nie ma Sporo było wtedy ogrodniczych dupereli. Odpowiedz Link Zgłoś