Dodaj do ulubionych

Śmieszny, malenki wózek Quinny- kto zna?

05.11.04, 20:03
Widzialam dzisiaj w sklepie, maleńki, 3 kolowy, spacerówka typu parasolki.
Super kosmiczny!!! miał bude, folie p-deszcz, 5 punktowe pasy, leciutenki!!!!
chyba ze 4 kg smile sklada sie go w kosteczke doslownie! ma specjalną torbe do
ktorej mozna wlozyc zlozony wozek, i zalozyc na plecy jak plecak smile

Wózio byl boooooski smile super zwrtony!! a male kolka wcale nie takie zle- bo
maja grube oponki smile

Jak to cudo sie nazywa?

Wertuje strony, ale jeszcze nie natknelam sie.
Kosztuje 850 zł.
Obserwuj wątek
    • pinik Re: Śmieszny, malenki wózek Quinny- kto zna? 05.11.04, 20:11
      Hej,

      to quinny zapp (www.quinny.nl)!

      Jedyna jego wada jest to, ze nie rozklada sie oparcie... Pisze to, bo mysle, ze
      dla wielu mam mlodszych dzieci to istotne.

      A tak to smieszny smile
    • pinik Re: Śmieszny, malenki wózek Quinny- kto zna? 05.11.04, 23:06
      www.kiddies24.de


      Pinik

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12633469&a=16469939
      • mamami Re: Śmieszny, malenki wózek Quinny- kto zna? 07.11.04, 23:36
        Fakt oparcie sie nie rozkłada ale dziecko jakoś tak dobrze w nim siedzi, myślę
        że nawet jak zaśnie to głowa nie będzie mu żałośnie wisieć.
        ja po obejrzeniu tego wózeczka i przymierzeniu mojego 4,5 miesięcznego synka
        zakochałam się w nim i na pewno na wiosne go zakupię smile
        Jest piękny i w ogóle smile
        Wózek po złozeniu pakuje sie do plecaczka, który jest w komplecie, da się na
        stelażu zamocowac równiez fotelik.
    • zarebamon Re: Śmieszny, malenki wózek Quinny- kto zna? 02.12.04, 08:38
      Nam równiez bardzo podoba się ten wóziosmile))
      Czy ktoś może mi powiedzieć gdzie moge go na "żywo" obejrzeć w Warszawie?
      • mamami Re: Śmieszny, malenki wózek Quinny- kto zna? 02.12.04, 20:20
        Myślę że jak ładnie poprosicie Pinik to opowie wam jak sie to cudeńko uzytkuje
        smile) I mam nadzieję również że mnie za tego posta nie powiesi smile
    • marika_ja Re: Śmieszny, malenki wózek Quinny- kto zna? 03.12.04, 10:42
      Ja też się nad nim zastanawiałam.
      Można go kupić w sklepie:
      calineczka.pl/sklep/product_info.php?products_id=2842
      • pinik Re: Śmieszny, malenki wózek Quinny- kto zna? 03.12.04, 14:29
        Hej,

        mamami, nie powiesze cie za tego posta! smile

        Mamy ten wozeczek (sliczny czerwony!). Super sie sklada na malenki, jest do
        niego torba, w ktora mozna go spakowanego wlozyc i folia p. deszczowa.

        Dobrze sie go pcha: nie wchodzi wogole na kolka, jest b. zwrotny, lekki, dobrze
        wyprofilowane raczki.

        Minusy: o dwoch wiedzialam i mimo wszystko go kupilam:
        1) siedzonko nie rozklada sie do lezenia (ale moj synek ma juz prawie 2 latka)
        2) brak koszyka jakiegokolwiek i kieszonek. Ja wieszam czarna ortalionowa torbe
        z uszami na raczki i nawet jestem zaskoczona, jak dobrze to dziala. Wozek dalej
        jest dosc stabilny.
        A nawet bardzo (choc na taki nie wyglada). Wstyd sie przyznac, ale zjechal mi
        wczoraj sam po dwoch stopniach (z dzieckiem w srodku). Przerazilam sie... Ale
        wozek sie nie wywalil!!!

        A trzeci mankament zauwazylam dopiero w praktyce (i dlatego pisze tu ten post):
        kolka strasznie klekocza. Juz malenkie szparki w chodniku (a mieszkam w
        Niemczech, gdzie chodniku sa naprawde b. rowne) sprawiaja, ze wozek jadac
        lomocze sad

        Slychac go tak, jak ciagnieta za soba walizke na kolkach. Az mi czasem glupio z
        nim po osiedlu isc, bo wszyscy wiedza, ze ide....

        Ale i tak mi sie podoba. Na pocieszenie: na ruchliwych ulicach sie tego tak nie
        slyszy, a po sklepach jezdzi genialnie (tylko niezbyt dobrze sie go stawia na
        ruchomych schodach, bo ma troche za nisko rurki na dole).

        Napiszcie, jesli go kupicie, jak wy znosicie ten klekot/huk.
        • edytkus Re: Śmieszny, malenki wózek Quinny- kto zna? 03.12.04, 19:54
          pinik napisała:

          > (tylko niezbyt dobrze sie go stawia na
          > ruchomych schodach, bo ma troche za nisko rurki na dole).

          To w Niemczech mozna wprowadzac wozki na ruchome schody? Przeciez to niebezpieczne, a co jak
          taki wozek zleci na innych uzytkownikow?
          • ma.pi Re: Śmieszny, malenki wózek Quinny- kto zna? 03.12.04, 21:01
            edytkus napisała:

            > pinik napisała:
            >
            > > (tylko niezbyt dobrze sie go stawia na
            > > ruchomych schodach, bo ma troche za nisko rurki na dole).
            >
            > To w Niemczech mozna wprowadzac wozki na ruchome schody? Przeciez to
            niebezpie
            > czne, a co jak
            > taki wozek zleci na innych uzytkownikow?
            >

            Przeciez wozek sie trzyma, to nie ma szans zleciec, no chyba ze w USA nie
            trzymaja wozka po wjechaniu na ruchome schody. ;o)
            • edytkus Re: Śmieszny, malenki wózek Quinny- kto zna? 03.12.04, 21:53
              ma.pi napisała:

              > Przeciez wozek sie trzyma, to nie ma szans zleciec,

              No tak, ale w razie awarii gdy schodami szarpnie czego zlapie sie prowadzacy wozek - wozka czy
              poreczy? Poza tym trzymanie wozka, szczegolnie z wypelnionym koszem, nie jest poreczne na
              schodach, trzeba sie schylic (przy jezdzie w dol) wiec mozna latwo stracic rownowage, to samo przy
              wjezdzie w gore gdy nei widac dobrze przodu wozka - kola moga utknac miedzy skladajacym sie
              schodkiem a miejscem w ktory sie wsuwa. Zreszta nie wygodniej zjechac winda - nie trzeba dziecka z
              wozka wyciagac (bo jazda z dzieckiem w wozku po schodach to chyba nikomu do glowy nie
              przychodzi?!)

              Tu w kadym mall przy schodach sa napisy "no strollers on escalator" - w Kanadzie nie?
              • coronella Re: Śmieszny, malenki wózek Quinny- kto zna? 03.12.04, 22:24
                ... mi przychodzi... własnie tak wjezdzam na schody (za to nie zjezdzam), z
                dzieckiem w srodku. I nie widze w tym nic złego, dziwnego czy niebezpiecznego.
                Bardziej niebezpieczne jest trzymanie jedną ręką wózek a w drugiej dziecko.

                a awarie? przez 30 lat nie zdażyła mi się żadna, ani tu w Polsce ani podczas 2
                letniego pobytu w Londynie. I nawet pojęcia nie miałam, że schodami może
                szarpać.

                smile)) A więc może nie wszystko u nas w polsce takie złe? smile
      • honda1998 Calineczka 08.12.04, 12:32
        W Calineczce wózek będzie dostępny "na żywo" dopiero po nowym roku. AKtualnie
        tylko na indywidualne zamówienie.

        pozdrawiam,

        Eliza
    • ekachna Re: Śmieszny, malenki wózek Quinny- kto zna? 03.12.04, 21:37
      Mnie też bardzo podoba się ten wózek ale zupełnie zachwycona jestem Quinni bizz,
      widzieliście? Cudo!
    • klubiale1 Re: Czy na pewno taki fajny? 04.12.04, 09:52
      A ja wyłamię się nieco z Waszych zachwytów nad tym wózeczkiem. Jako mama z 15
      miesięcznym doświadczeniem powiem tak: moim zdaniem ten wózek to jakaś pomyłka,
      no chyba że ktoś kupuje kilka spacerówek dla dziecka. Ten wózek nadaje się dla
      dziecka powyżej 2 lat, a wtedy zazwyczaj dziecko mało już jeździ, a raczej
      chodzi. Dzieci do 2 lat sypiają jeszcze w wózku i brak funkcji pochylanego
      oparcia moim zdaniem dyskwalifikuje wózek. Taki wózek nadaje się na jazdę po
      markecie, po marmurowym holu lotniska, a nie na codzienne spacery po dziurawych
      chodnikach.
      Wózek nie ma kosza na zakupy, a często zdarza mi się wkładać nawet 10kg zakupów
      i nie wierzę, że wystarczy powiesić na nim siatkę lub plecak. Kosz na zakupy
      to też podręczny schowek na koc, folię od deszczu, mokre chusteczki, zabawki do
      piaskownicy, butelkę, herbatniki lub owoce. Wątpię by przyjemnie było tachać to
      każdego dnia w plecaku.
      Wózek nie ma budki, lecz tylko daszek od słońca. Buda chroni od wiatru, mżawki,
      czasem od deszczu, gdy zapomnimy folii. Nie zastąpi jej daszek.
      Wózek nie ma pałąka- a dzieci lubią się podciągać do pozycji siedzącej, lub
      wychylać się oparte o pałąk.
      Wózek ma małe kółka i tylko 3 - nie jestem pewna czy jest wystraczająco
      stabilny na dziurawych chodnikach, razcej nie da sobie rady w lesie, na błocie
      czy śniegu.
      A cena jak na wózek nadający się tylko na przejażdżkę po galerii handlowej jest
      dość wysoka.
      Jedyne pozytywne strony wózeczka to małe rozmiary po złożeniu i torba. Ale to
      za mało, poza tym żadna z tych funkcji nie zapewnia komfortu i bezpieczeństwa
      dziecku.
      pozdr
      • coronella do klubiale 04.12.04, 12:06
        oo, tu mała poprawka.
        Wózek ma bude, i nie jest ona daszkiem. Jest impregnowana i z pewnościa
        nieprzewiewna i wodoodporna. Ma równiez folię przeciwdeszczową. Tak więc ten
        zarzut ja uważam za niesłuszny smile))

        Brak czegokolwiek na drobiazgi jest rzeczywiście minusem. Poza tym wózek ma to,
        co mieć powinien. Nie jest on z pewnością spacerówką, a własnie wozkiem
        podwozowym i zakupowym. Dla starszych, chodzacych dzieci. Fajna jest torba,
        która mozna zalozyc na ramie i zabrac w dalsze wycieczki.

        Oparcie w tego typu wózkach przewaznie sie nie rozklada, bo to dodatkowy
        mechanizm i dodatkowa waga. On ma zajac miejsce obok tych prostych parasolek,
        leciutkich, małych. I jako taki jest super. A brak torby tez mozna rozwiązać.
        Wieszając na raczkach np plecak. Ja tak czesto robie, zamiast kłaśc do koszyka
        drobiazgi, pakuje je w torbe albo plecak i wieszam na raczkach. Ma to ta zaletę,
        że gdy potrzebuje wózek złozyć, np wjezdzając gdzies, czy do samochodu, nie mam
        problemu z tysiącem rzeczy w koszyku.

        Cena... nie jest tragiczna. U nas ten wozek jest drozszy, ale w Niemczech mozna
        go kupic za 150 euro, i przy obecnym kursie euro jest to cena jak najbardziej do
        przezycia. Za to jest oryginalny, solidny, dopracowany, jak kazdy firmowy wozek.
        I za tą cene pojezdzi długo, a nie rozleci sie jak te tanie marketowe parasolki.

        Ja sie bardzo nad nim zastanawialam. Jestem teraz w drugiej ciazy i nie moge
        dzwigac. A wyprawa na zakupy z Dominiką i moim Atlantico, to juz była wyprawa.
        I gdyby nie to, że kupiłam od pinik Maclarena Volo, kupiłabym ten własnie.

        Aa, jeszcze jeden plus- na stelazu wózka mozna zamontowac fotelik. Zdejmuje sie
        siedzonko i zakłada fotelik, i taki stelaz jest super.

        Mnie sie ten wózek podoba, gdyby nie te klekoczące kółka o których pisała pinik.
        • klubiale1 Re: do klubiale 04.12.04, 12:40
          Hej
          Serio ma budę? W inernecie piszą tylko o daszku? (o ile mówimy o tym samym
          wózku - tzn Quinny Zapp)
          A waży sporo- piszą że 6 kg, co na taki łysy wózek jest dużo. Lekkie przewozowe
          wózki mają po 4-4,5 kg, mimo że mają pochylane oparcie. Mają też specjalny
          pasek do noszenia na ramieniu i nie trzeba ze sobą tachać pokrowca na wózek.
          Pozdr
    • coronella Re: Śmieszny, malenki wózek Quinny- kto zna? 04.12.04, 13:17
      hmm, nie wiem co oni rozumieja przez daszek. Dla mnie daszek to takie cos
      prostokatne nad siedziskiem. A tu jest typowa buda, chociaz nie taka duza jak w
      spacerówkach. Jest foliowana i impregnowana.

      Co do wagi, to tez nie wiem, ale mi wydawał sie lżejszy. A z tym paskiem to
      fakt, mój Volo ma i przydaje sie. A to trzeba taszczyć torbe, która potem nie
      wiadomo w co włozyc smile)

      No, ale nie ma wózków idealnych.
      • mamami Re: Śmieszny, malenki wózek Quinny- kto zna? 04.12.04, 14:26
        Mało że nie ma wózków idealnych nie ma jednakowych ludzi na świecie i każda mam
        ma swoje priorytety w wyborze wózka. Na pewno się ten wózek nie nadaje na bycie
        jedynym wózkiem spacerowym. To rewelacyje rozwiązanie dla kogoś kto potrzebuje
        lekki wózeczek na krótkie wypady.
        Z tym spaniem w wózkach to tez nie jest reguła że wszystkie dzieci spią. Są
        takie które przestaja spać już w wieki kilku miesięcy.
        Te 6kg podawane przez producenta też mnie bardzo zastanawia, szczególnie w
        porównanimu z Pliko Matic które w teorii waży 7,5 kg a moim zdaniem jest dwa
        razy cięzsze od Zappa.
        trba do noszenia rzeczywiście może być kłopotlia ale znowu nie trzeba jej zbyt
        czesto zabierac ze sobą, moim zdaniem. Przydawać się będzie wtedy gdy musimy
        dzieś dojechac z dzieckiem a potem ono juz chodzi na nogach. ja taka popcję
        wykorzystywałam jeżdżac trzylatkiem do centrum miasta. Wiozłam go na hulajnodze
        (bo już nie mielismy wózka) a w centrum hulajnogę składałam i pakowałam do
        pokrowca i brałam na plecy. Po sklepach łaziliśmy sobie bez zbędnego pojazdu smile
        Mnie chyba nawet ten hałas kół nie powstrzyma przed kupieniem Zappa bo zauroczył
        mnie ten wózeczek i tyle :0
        • ingolula Re: Śmieszny, malenki wózek Quinny- kto zna? 05.12.04, 08:49
          Widziałyśmy ten wózek na targach w Gazecie i tak jak inne mamy jestem
          nim "zachwycona". Teraz mamy spacerówkę Bebe Confort, ale szukałam wózka
          parasoliki i ten jest idealny. Nie rozumiem negatywnych uwag innych mam. Jeżeli
          coś się nie podoba to, w czym problem. To jest wózek do krótkich spacerków, po
          CH i niewątpliwie doskonały na wyprawy wakacyjne. Taki ma być. Do dłuższych
          spacerów mamy porządne spacerówki. Tak jak wcześniej pisała jakaś mama cena
          jest normalną ceną za markowy wózek.

          pozdrawiam
    • kdb.se Re: Śmieszny, malenki wózek Quinny- kto zna? 05.12.04, 09:54
      Rewelacja !!!! strasznie podoba mi sie ten wozek !!!!
    • coronella Re: Śmieszny, malenki wózek Quinny- kto zna? 05.12.04, 10:22
      a która widziała go na żywo??
      Moim zdaniem w rzeczywistości wyglada dwa razy fajniej niż na zdjęciach smile)
      Duzo uroku dodaje mu byda.

      I dziecko wygodnie w nim siedzi.

      Mi najbardziej podoba się czerwony smile)
      • zarebamon Re: Śmieszny, malenki wózek Quinny- kto zna? 06.12.04, 08:32
        Witam dziewczynysmile))
        Gdzie w Wawie moge obejrzeć ten wózeczek na zywo?
        Na razie mój mężuś jet na niego mocno napalonysmile w zasadzie będzie nam
        potrzebny dopiero w przyszłe wakacje a wtedy mały będzie miał 1,5 roku i nie
        sadze - znając jego temperament żeby zechciał w nim dłużej pojeździćsmile))
        Dlatego szukam maleńkiej i lekkiej spacerówkismile
      • mamami do cornella - ja tez widziałam :) 06.12.04, 13:51
        Mogłabym się podpisać dokładnie pod twoim postem. W rzeczywistosci wozek wyglada
        sto razy ładniej niz na zdjeciach. Mnie tez czerwony sie podoba najbardziej smile
        Ja do niego przymierzałam mojego wtedy czteromiesięczniaka (z tym że on już
        wtedy zaczynał siedzieć) i nawet dla niego siedzonko było wygodne. Po prostu tak
        się w nie wtulił ze byłam w szoku że siedzisko może się tak dopasować do dziecka.
        Jeszcze raz powtarzam, wozek jest super, nawet jak huczy po chodniku smile))))
    • pinik Wycieczka z zappem 07.12.04, 00:06
      Hej,

      wyjechalam na weekend do Bremen (wlasnie z zappem! po dlugich rozwazaniach), a
      tu w tym czasie watek sie tak rozwinal!

      No wiec napisze, jak wozek sie "sprawowal".

      Mialam watpliwosci, czy go brac, bo moje dziecko zwykle (nawet w domu) spi w
      dzien po kilka godzin w wozku. A zapp sie nie rozklada. Ale stwierdzilam, ze
      bedzie spal w lozeczku, bo nie bedziemy caly dzien chodzic po miescie i
      pojechal z nami. Mimo wolnego miejsca w bagazniku (w ramach testowania pojazdu)
      wsadzilismy go za siedzenie kierowcy. Super sie zmiescil. Torby do pakowania
      nie zabralam, bo uwazam, ze to dobra rzecz na loty samolotem, ale w aucie nie
      az tak potrzebna. Troche nie spodobalo mi sie, ze wozek nie wlozony do torby
      nie ma zadnej blokady i niesiony tylko za jedna z rurek rozklada sie...

      W Bremen przechodzilismy z zappem kilka godzin po miescie. Mielismy ze soba
      sporo rzeczy (wszystko w torbie zawieszonej na raczkach). Malemu wlozylam do
      wozka puchowy spiwor (wozek nawet z nim w srodku sie super sklada, czego sie
      troche obawialam). Przez jakis czas byla mzawka, a my zapomnielismy folii (jest
      w komplecie!) z auta... Ale budka (ta budka to nie daszek!) i spiwor
      wystarczyly. Maly mial sucho. W budce podoba mi sie bardzo, ze sa okienka:
      jedno dla rodzicow i po bokach dwa dla dziecka. MOj maly nie lubi, jak
      rozkladam budke i nic na boki nie widzi. Ale w zappie cos widac!

      Najgorszym momentem bylo, jak Niklas zasnal. Zal mi go bylo, ze nie mogl sie
      porzadnie polozyc. I pchalam wozek z podniesionym w powietrzu kolem przednim,
      zeby oparcie bylo nachylone.

      Nie kupilabym tego wozka napewno jako jedynej spacerowki. Ale jako dodatkowa
      dla osob z malenkim bagaznikiem itd. lub jako stelaz do fotelika jest fajna.

      Lomot kol w miescie az tak nie przeszkadza, bo jest wiele innych dzwiekow
      zagluszajacych. Jazda po osiedlu jest dla mnie koszmarna.

      Co do wagi, to uwazam, ze wazy znacznie mniej, niz podaja. I jest bardzo
      poreczny i zwrotny. Swietnie sie go pcha.

      I jest taki slodki (mamy czerwony).

      Ma tez wszyte fluorescencyjne dodatki.

      I faktycznie z budka wyglada o wiele, wiele ladniej (z przodu siedzonko ma
      wtedy taki jajowaty ksztalt). I wzbudza zainteresowanie przechodniow smile

      Nie jest to wozek dla zupelnie malenkich dzieci, ktore mozna juz wsadzic np. do
      Peg Perego pliko P3. Ale pozniej? Fajny!!!
    • szpulakasia Re: Śmieszny, malenki wózek Quinny- kto zna? 07.12.04, 09:45
      a czy ktoś wie gdzie go mogę zobaczyć na żywo na śląsku najlepiej okolice
      Rybnika wodzisławia Gliwic?Kasia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka