Dodaj do ulubionych

Niebezpieczny kojec CHICCO

11.01.05, 09:45
Bardzo proszę o poradę w następującej sprawie.

Moja córka pogryzła górny brzeg kojca Chicco - taka ceratka. Reklamowałam
kojec - sklep nie uznał reklamacji - bo kojec wg sklepu byl nieprawidlowo
użytkowany (?), producent nie uznał reklamacji, bo to naturalne zużycie
tapicerki (!).
Urząd ochrony konsumentów i konkurencji, gdzie zgłosiłam fakt sprzedaży
produktu niebezpiecznego (dziecko moglo sie odgryzionym kawałkiem plastiku
zadlawić), uzyskał od producenta we Włoszech zaświadczenie, że kojec byl
testowany na maszynie do gryzienia zgodnie z normami unijnymi i uzyskal
opinię pozytywną i dlatego UOKiK nie może zająć się ta sprawą, bo nie może
opinii tamtej podważyć.

Pozostaje mi droga sądowa.

Ale gdzieś tu jest błąd, bo moje dziecko jednak ten kojec pogryzło.

Możliwe rozwiązania:
1. Maszyna jest zła
2. Moje dziecko ma nienormalne szczęki
3. Mój kojec pokryty jest innym materiałem niż testowane.

Pkt 1. nie mogę udowodnić.
Pkt. 2. wiem że to nieprawda.
Zostaje punkt 3. Powszechnie wiadomo, że towary na rynek wschodni są gorszej
jakości niż na zachodni (np. perfumy).

A moze Wam przyjdzie jeszcze inne rozwiązanie do glowy?

Sąd. Macie może doswiadczenie, ile może kosztować? Jakie są szanse wygrania
takiej sprawy? Czy może jakaś mama jest prawnikiem i zdenerwowawszy się
bezczelnym postępowaniem handlowców i producentów zaofiaruje mi pomoc prawną?

Ten materiał jest taki slaby po to, żeby nie można było takiego kojca dalej
podarować ani sprzedać, tylko trzeba kupić nowy - czysty zysk dla producenta,
nie ważne, że dziecku może się coś przez to stać. Zysk ważniejszy niż zdrowie
czy życie dziecka.

Wiem, że to, że dzieci przegryzają poszycie kojca to zjawisko powszechne.

Produkty dla małych dzieci, tych do lat 3 MUSZĄ spełniać specjalne wymogi
bezpieczeństwa i MUSZĄ uwzględniać wiek i rozwój dziecka, dla którego jest on
przeznaczony oraz typowe
i możliwe do przewidzenia zachowanie dzieci w tym wieku. A normalnym
zachowaniem jest gryzienie wszystkiego co wpadnie w zęby. Nie wymyśliłam
tego -
takie są przepisy dotyczące bezpieczeństwa zabawek dla dzieci do lat 3.
Jednak
kojec zabawką nie jest, chociaż - zauważcie - był testowany na gryzienie,
czyli
producent uznaje, że dziecko NIE POWINNO tego materiału przegryźć.

Podstawową funkcją kojca jest sprawienie, żeby dziecko było w nim bezpieczne.
Jednak tak nie jest. Towar nie jest zgodny z umową. Jednak producent i
sprzedawca uważają że wina leży po mojej stronie, czyli mojego dziecka,
pisalam
wyżej.

A to że dziecko może się odgryzionym kawalkiem plastiku zadławić to nikogo
nie
interesuje. KOJEC JEST NIEBEZPIECZNY! Ja zdążyłam dziecku wyjąć ten kawałek z
gardła, jednak ktoś inny może nie zdążyć...

A przecież wystarczy zastosować trwalszy materiał, taki z jakiego robione są
zabawki dla małych dzieci - szeleszczący czy jakaś wzmocniona ceratka.
Przecież
w naszej epoce takie materialy istnieją, naukowcy wymyślają cuda - a tu
proszę,
zwykła miękka ceratka PCV. A dlaczego - już pisałam, czysty zysk dla
producenta
i handlowcow.

Moja prośba do wszystkich, którzy się spotkali z faktem pogryzienia: to jest
adres strony Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, trzeba wybrać
formularz,
zapytanie i napisać co się zdarzylo. Zróbmy ten zmasowany atak.

Zróbmy to dla naszych dzieci.

www.uokik.gov.pl/
Obserwuj wątek
    • mymcia Re: Niebezpieczny kojec CHICCO 11.01.05, 14:15
      hej,
      ja bym sie uczepiła podobnie drewnianego łozeczka mojej córci...
      nie pamietam juz czy to Drewex czy Gluck - musiałabym poszukac wiem ze model
      Radek - z szufladą.
      Uwazam ze nasze dzieci sa jak najzupelniej normalne i sa po prostu "dzieciowe"
      wiec robia to co maluchy robią... czyli równiez gryzą...
      Wyobrazcie sobie ze moja córcia pare miesicy temu kiedy wychodziły jej pierwsze
      zabki zaczeła korzystac z ramy łózeczka jako gryzaka... no cóz świete prawo
      dziecka do gryzienia.
      Jaki był skutek = mozecie sobie wyobrazic, złapałm ja i wyjełam z buzi
      drewniane ...drzazgi... PRzeciez to jakis koszmar... kto tu odpowiada z jakosc?
      Niedlugo którys zproducentów napisze ze powinno sie dzieciom kagańce zakładac?
      To jest jakas paranoja!!!
      Mam wrazenie ze niektórzy producenci juz sobie wykombinowali ze ostprzet dla
      dzieci to kopalnia złota i mozna sobie bezkarnie wpychac ludziom byle co, w
      dodoatku niebezpieczne dla dziecka...

      zdruzgotana mymcia
      • magdalllena Re: Niebezpieczny kojec CHICCO 11.01.05, 14:35
        może trzeba bylo to zglosić? To skandal, taka jakość. Teraz już chyba nie
        możesz, bo zdaje się, reklamację trzeba złożych w ciągu miesiąca czy dwóch od
        stwierdzenia wady. Ale zawsze możesz powiedzieć, że stało się to dwa tygodnie
        temu. Byle nie minęły jeszcze 2 lata od daty zakupu.

        Moja gryzła łóżeczko IKEI, zaledwie nikle ślady są.

        Zglaszajmy takie sprawy, nie milczmy, niech producenci poprawiają jakość, niech
        nie będą bezkarni.
        • leli1 Re: Niebezpieczny kojec CHICCO 11.01.05, 15:24
          moze zamienimy temat wątku na Sprzety niebiezpieczne dla naszych dzieci??!!!
          łózeczko Drewex z szuflada i wyjmowanymi szczebelkami. 6 mies maluch bez trudu wyjmuje szczebelki, pol biedy ze sobie wychodzi, ale najgorzej jak taki pręt sterczy na pol wyjety a ja oczami wyobrazni widze jak synek upada prosto na niego i po oku sad. Napisałam do Drewexu i dostalam odp. ze to sie czasem zdarza i tyle sad(. Kupilam lózeczko turystyczne bo balam sie zostawic synka w tamtym lozku.
    • magdalllena Re: Niebezpieczny kojec CHICCO 18.01.05, 17:36
      No jestem zdziwiona takim małym odzewem. Mam nadzieję, że tym razem więcej osób
      podpisze się pod sprawą i będzie zglaszać niebezpieczne rzeczy.
      • kasia-j Re: Niebezpieczny kojec CHICCO 18.01.05, 18:13
        Witaj
        Ja na szczęście nie miałam jeszcze problemów z produktami dla dzieci, ale może
        warto napisać dbezpośrednio do producenta (w tym wypadku chicco). Może
        przedstawisz to jako podejrzenie "podróby". Jest sporo zabawek (ostatnio
        widziałam np. podróbę serii play village), które z wyglądu baaaardzo
        przypominaja chicco, a pewnie nawet koło nich nie leżały.
        Nawet jeśli Twój kojec to "oryginał", tylko trefny egzemplarz, to chyba warto
        do nich napisać. Zazwyczaj za granicą łatwiej się dogadać w sprawie reklamacji.
        A tym w POslce warto zaznaczyć, ze przkażesz sprawę do gazet dzieciowych smile.
        Z sądem chyba lepiej dać sobie spokój.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka