amma71
06.05.05, 21:35
Sprawa jest błacha, ale nie znoszę nieuczciwości. Kupiłamu dziecku
spódniczkę, ktorej stan nie zgadza się z opisem. W moim przekonaniu nie jest
on bardzo dobry minus, jak ocenił sprzedający lecz, jak czasami miałam już
okazję czytać w Waszych postach, uważam raczej że kupiłam łach. Sprzedający
zgadza się przyjąć towara z powrotem, ale żąda przesyłki na mój koszt i
zwrotu prowizji dla Allegro, jednocześnie strasząc mnie regulaminem o
zablokowaniu mi konta po jego ewentualnym negatywnym komentarzu.
Rzeczywiście, nie znam regulaminu i do tej pory nie było mi to potrzebne.
Kupiłam kilkanaście przedmiotów (zabawek i ubranek) i nigdy nie miałam takiej
sytuacji, zawsze wszystko było OK. Teraz więc przeczytałam regulamin, ale nic
na ten temat nie znlazłam. Czy faktycznie przy takich zwrotach koszt
transportu ponosi kupujący (czyli opłaca go już po raz drugi) i jak to jest z
tym blokowaniem konta? Dodam, że ubranko było tanie, więc nie chodzi mi o
odzyskanie pieniędzy lecz raczej o zasady i uczciwość.
Dzięki za pomoc.
Anka