Wiem, że było wiele wątków dotyczących tego fotelika, ale jakoś nie udało mi
się znaleźć tego, o co chcę zapytać, pozwólcie zatem, że poruszę
kwestię "Kiddiego" na nowo.
Otóż, od dwóch miesięcy moja 14 miesięczna córka jest użytkowniczką w/w.
Do "poduchy" - osłonki na tułów, której bardzo się obawiałam, zdołała się już
przyzwyczaić i chętnie podnosi łapki do góry, żebym mogła jej zamontować pas,
ale ja mam inne zmartwienie.
A mianowicie, chodzi o to, że mam wrażenie, ze ta poduszka w ogóle nie trzyma
dziecka na miejscu. Moja córka, bez trudu, w czasie jazdy, potrafi ją
wypchnąć przed siebie (a miało być trudniej niż w przypadku pasów
pięciopunktowych). A potem, nie zawsze poduszka wraca na swoje miejce i ja
cały czas muszę tę poduchę-poprawiać. Dodatkowo, mam wrażenie, że pas od
strony okna wyciąga tę poduchę w górę, i tym sposobem, od strony okna poducha
zawsze jest nieco wyżej (tzn. wychodzi z tego rowka, w który powinna się
chować)
Jeżeli dziecko śpi lub siedzi spokojnie, to nie ma problemu, ale jak tylko
zacznie się ruszać i szaleć w foteliku, to od razu poducha się wysuwa. Nie
wiem czy ja nieumiejętnie zapinam pas (ale sprawdzaliśmy z mężem, inaczej po
prostu nie da się zapiąć), czy samochód jest do bani

czy też może fotelik
nieco przereklamowany. Sprawdzaliśmy w dwóch samochodach (Opel Combo i Ford
Fiesta) i w obu przypadkach, ten pas przy oknie, po pierwsze, nie przechodzi
za fotelikiem (tak jak na rysunku w instrukcji), tylko majta koło głowy
dziecka, a po drugie, unosi poduszkę w górę.
Czy u Was też tak jest?