Dodaj do ulubionych

Nasz nowa Quinny Freestyle po I spacerze- super!

27.10.06, 14:15
Wczoraj w koncu mi ja przywiezli i powiem Wam, ze juz jetsem zakochana smile
Wozek prowadzi sie lekko, normalnie rakieta, w ogole nie przeszkadza, ze nie
ma skretnego kola. Jest lekki i bardzo dobrze wywazony. Kasi jest w nim
bardzo wygodnie, jest jak kazda Quinny szeroki, ma wysokie oparcie- ogolnie
bardzo fajny.
Dodam tylko, ze jest uzywany, ale tapicerka w ogole nie jest zniszczona.
Wozek wyglada lepiej niz nasz Chicco Caddy, ktory ma 4 mies. choc tez jest
sliczny nadal smile
Sa male slady na stelazu, po ktorych jedynie widac, ze byl uzywany smile
Mamy cieawy kolor- ciemny roz, ale taki zgaszony, wcale nie jaskrawy, mnie
sie kojarzy z fuksja, oberzyna. Nie wiem jak to nazwac i nie mam fotki, ale
jest na prawde ladny. Jest tylko jedno ale- chyba troche za bardzo rusza sie
raczka. Nie jest sztywna tylko, tylko ustawiona w ktorejkolwiek pozycji jest
troche za bardzo ruchoma. Czy ktoras na mam, posiadaczek Quinny, moze mi
powiedziec czy jest to jakas wada, czy raczka jest wyrobiona, czy moze Quinny
freestyle tak ma. Nie przeszkadza to podczas jazdy, czy manewrowoania.
Ewentualnie odczuwa sie to podczas zjezdzania czy podjezdzania pod kraweznik.
Jestem ciekawa czy ktoras z Was tak miala? Wiadomo, ze ewentualny sewis bede
robila na wlasny koszt, bo wozek jest troche po gwarancji. Jest z kolekcji
2005.
pozdr. Asia

Kasia przyszła na Świat 17.03.2005 roku o godz. 15.26
Kochamy Cię, Łobuzie smile!
Obserwuj wątek
    • kotka.szrotka Re: Nasz nowa Quinny Freestyle po I spacerze- sup 27.10.06, 15:06
      Mam Quinny Speedi i rączka też jest luźna. Wózek nowy i miał tak chyba od razu.
      Tak jak piszesz, to nie przeszkadza, jest jedynie odczuwalne przy pokonywaniu
      krawężników czy podciągania wózka. Może jest to wada, ale się przyzwyczaiłam i
      nie dociekałam co i jak. Jakbyś serwisowała to namiary znajdziesz w
      wyszukiwarce. Serwisuje Poltrade w Katowicach lub Chorzowie.
      • gucci77 Do mama_kasi_ha 27.10.06, 15:17
        a dużo kosztował?
        • mama_kasi_ha Re: Do mama_kasi_ha 27.10.06, 20:42
          To wzgledne wink. Dla mnie nie. 365 zl. Za uzywany, choc w bardzo dobrym stanie,
          nie dalabym wiecej.
          Pozdr. Aska
      • mama_kasi_ha Re: Nasz nowa Quinny Freestyle po I spacerze- sup 27.10.06, 20:40
        Dzieki za odp. smile. Bede u nich serwisowac nasz fotelik maxi-cosi tobi, a
        konkretnie tapicerke od ktorej odpadly literki to przy okazji zbadam ta raczke
        od wozka.
        Pozdr. Asia
    • koma.edziecko Re: Nasz nowa Quinny Freestyle po I spacerze- sup 27.10.06, 15:51
      Wszystkie wózki które miałam z regulowaną rączką miały luzy,w Peg Perego
      Atlantico jest tak samo.

      Fajnie ze jesteś z wózka zadowolona,ja w temacie wózkowym mam tysiąc pomysłów
      na minutę smile
      • mama_kasi_ha Re: Nasz nowa Quinny Freestyle po I spacerze- sup 27.10.06, 20:51
        Czesc Koma smile.Ten luz jest spory, ale najbardziej wlasnie wyczuwalny gdy wozek
        jest pusty, albo z misiem w srodku (Kasia wozi misie non stop wink i przy
        podjezdzaniu pod przeszkody, gdy naciskamy na wozek. A tak w ogole to nie
        przeszkadza. Sprobuje dokrecic srubki, a jak bede serwisowac tapicerke z
        Tobiego to przy okazji dowiem sie co z ta raczka. Nasz I "super" wozek 3
        funkcyjny- kadex tez tak mial, a jezdzilam nim caly rok i dawalam rade, mimo,
        ze Kadex wazyl chyba z 17 kg, a Quinny jest na prawde lekka. Koma wysle Ci
        fotke od faceta, od ktorego go kupilam na priva, choc wozek jest 100 razy
        ladniejszy w rzeczywistosci. Poza drobnostkami w postaci zarysowan na stelazu i
        miminalnycdh sladow na budce, wcale nie widac, ze jest uzywany. Moja sasiadka
        dzisiaj nawet stwierdzila : " O znowu nowy wozek !". Nawet jej przez mysl nie
        przeszlo, ze jest uzywany. Dopiero jak jej powiedzialam i sie przyrzala, to
        zauwazyla wink)). A ten kolor jest na prawde sliczny. Jak w koncu naprawie
        aparat, albo kupie nowy, to wysle real foto, bo to, co mam od wlasciciela
        absolutnie nie oddaje jego urody. Najbardziej zaskoczyly mnie kola- wcale nie
        starty bieznik i nawet te "wloski" sa na nich. Oby nam sie zima sprawdzil, bo w
        tym celu go kupilam smile
        Ja tez mam ciagle pomysly ;_)). W krew weszlo nam to, czy jak wink?
        Pozdrowionka. Asia
    • koma.edziecko Re: Nasz nowa Quinny Freestyle po I spacerze- sup 27.10.06, 21:01
      No pewnie że spytaj w serwisie.
      U mnie w Atlantico ten luz jest niewielki,przy podjeżdżaniu go nie czuć
      wcale,czuję tylko przy wciąganiu i zjeżdżaniu ze schodów,czyli wtedy gdy wózek
      delikatnie podnoszę do góry ciągnąc za rączkę.
      Moja koleżanka ma freestyla ale u niej nie czułam luzów na rączce,jak się
      spotkamy mastępnym razem to ją spytam o to,zresztą ona jest z tego forum więc
      może sama się odezwie.
    • lolka33 Re: Nasz nowa Quinny Freestyle po I spacerze- sup 27.10.06, 21:41
      Ja mam Quinny Freestyle 3XL ale wersję w Polsce dostepną na zamówienie ( zdarza
      się też na allegro ) kupowałam używaną na Ebay'u ale luz w rączce jest
      minimalny, prawie niezauważalny, mam ją już rok ( wcześniej używałam z gondolką
      Dreemy, a później z fotelikiem maxi cosi city ), a przede mną używało ją jakieś
      dziecko więc już trochę "przeżyła".
    • mama_kasi_ha Re: Nasz nowa Quinny Freestyle po I spacerze- sup 27.10.06, 22:23
      Dzieki dziewczyny smile. Przy okazji pobytu na Slasku zajrze do serwisu i oddam
      Quinny w ich rece smile
      Pozdr. Aska
      Aha, to w sumie kwestia dosc wzgledna- dla jednego luz bedzie maly, dla innego
      duzy. Najlepiej jak fachowcy ocenia wink
      Koma- jak mozesz, to spytaj kolezanki- dzieki smile
      • bluestarfish Re: Nasz nowa Quinny Freestyle po I spacerze- sup 02.11.06, 00:18
        Mam Quinny Freestyle 3XL Comfort (czyli chyba tę "wersję na zamówienie" z postu
        wyżej - ale dlaczego niby tylko "na zamówienie" w Polsce?). Wózek mam od
        nowości, też ma od początku pewien luz w rączce, ale naprawdę to w niczym nie
        przeszkadza. Ot, taka to widać tych rączek uroda. Mamo_kasi_ha, za wózek
        faktycznie dużo nie dałaś i za te pieniądze można go było kupić, ale ja jednak
        wersji ze skrętnym kołem za nic bym nie wymieniła na tę z kołem jedynie
        uchylnym - przed kupnem testowałam oba, moim zdaniem komfort używania jest
        nieporównywalny, i nie chodzi mi nawet tylko o to przednie kółko (chociaż i ono
        ma niebagatelne znaczenie, bo bez skrętnego bym jednak wózka jedną ręką,
        praktycznie w miejscu, nie zawróciła o 180 stopni, a i lawirowanie między
        różnymi przeszkodami na leśnych ścieżkach, gdzie odbywamy codzienne spacerki,
        byłoby zdecydowanie trudniejsze). Ale skoro kupiłaś bez skrętnego koła, to
        widocznie właśnie taki chciałaś. Z czystej ciekawości zapytam jeszcze tylko
        dlaczego konsekwentnie piszesz o wózku "ona" (MOJA Quinny, itp.). Czy chodzi tu
        o nieco naciągane rozumowanie, że nazwę Quinny wymawia się podobnie (choć
        jednak nie tak samo) jak słowo "Queeny" czy "Queenie", a że to z kolei znaczy
        tyle co "Little Queen", czyli "Królówka", więc niby w sumie "ona"? Czy też
        ta "ona" z czegoś innego wynika? A tak na marginesie, to my chyba obie z
        Łodzi smile
        • duszka30 Re: Nasz nowa Quinny Freestyle po I spacerze- sup 02.11.06, 08:13
          Quinny serwisuje ACP a nie Poltrade.
        • lolka33 do bluestarfish 02.11.06, 11:56
          Nie mam comfortu tylko Quinny Freestyle 3XL Sondermodel cośtam cośtam - to
          model identyczny jak Asahi Typhoon bardzo znalazłam podobny na e-bay, musisz
          kliknąć na to najciemniejsze zdjęcie i tam widac różnice z boku - ja niestety
          jestem z Trójmiasta i tutaj nie dostanę tego modelu od ręki, mogę tylko
          pozazdrościć zaopatrzenia w Łodzi smile
          cgi.ebay.de/Asahi-Typhoon-3-von-Hauck-inkl-Original-Regenverdeck_W0QQitemZ220042811455QQihZ012QQcategoryZ68428QQrdZ1QQcmdZViewItem
          • bluestarfish do lolka33 02.11.06, 21:22
            Aaaa, to przepraszam! Nawet nie wiedziałam, że Dorel produkował kiedyś jakieś
            Quinny Freestyle Sondermodel cośtam cośtam smile To najciemniejsze zdjęcie
            niespecjalnie jest wyraźne, niestety, trudno mi więc wyłapać te różnice, ale
            generalnie to ten Sondermodel chyba bardziej jak stary Freestyle wygląda (ze
            skrętnym kołem), a nie jak Comfort (z obrotowym)? Ciekawa jestem, jakie są jego
            cechy szczególne i kiedy Dorel go produkował (jeśli wiesz).
            Zaopatrzenia w Łodzi nie masz co zazdrościć, sensowne (no, powiedzmy,
            że "sensowne"...) sklepy wózkowe zliczysz tu na palcach jednej ręki, i ani
            żadnego Sondermodela, ani nawet Freestyle Comfort nigdzie tu "od ręki" też nie
            dostaniesz. Mój Comfort też "nietutejszy" smile
        • mama_kasi_ha Re: Nasz nowa Quinny Freestyle po I spacerze- sup 02.11.06, 14:33
          Ale sie usmialam z tego pytania, serio wink).
          Bluestarfish, powiem Ci, bo czemu niesmile. Po czesci z tego, ze o quinny wszyscy
          mowia "ona" i tak zostalo, a skoro cos jest ogolnie przyjete i uzywane, nie
          jest bledem. Wchodzi w krew i juz. Nawet sprzedawcy mowia: "ona, ta quinny".
          A teraz II powod, nasz domowy, osobisty: Kasia na Quinny mowi "BUMKA" a bumka
          to rodzaj zenski i tyle wink! Na caddy natomiast "Bum bum". Tak dla dopelnienie
          tematu wink.
          Kupila ze skretnym, bo taki wlasnie chcialam. Mnie z Quinny jedynie ten model
          sie podoba. Np. Speedy Sx przez ta cala innowacje w postaci kola, calkowicie
          stracila na swej urodzie- nie podoba mi sie. Widizsz, znow pisze "speedy sx...
          stracila". To tez dla tego, ze to trojkolowka, a "trojkolowka" tez jest rodzaju
          zenskiego, prawda wink.
          Jak zwal, tak zwal. Ja bede chciala ze skretnym kupic, a na pewno bede wink, to
          kupie Jane slalom Pro, albo Powertrack, o niebo ciekawsze niz Quinny Speedy Sx,
          czy Comfort 3 XL. Chcialam tylko dodac, ze mnie sie z Quinny wlasnie tylko i
          wylacznie podoba ten moj model. Upolowalam i mam!
          Kupilam go specjalnie na zime, na chodzenie po trudnych trasach (czesto jezdze
          w gory), wiec skretne kolo chwilowo jest mi nie potrzebne. Ale masz racje- w
          miejskim gaszczu, na zakupach itp. przydaloby sie. W lesie wolalabym blokowac.
          ja juz mam wszystkie tereny "obcykane" i wiem co dla mnie dobre i czego
          potrzebuje smile.
          Pozdrawiam. Asia
          Na szczescie mam na stanie 4 rozne wozki, zawsze moge cos wybrac wink
          Aha! ja w Lodzi studiuje- na Uniwersytecie Medycznym, nie mieszkam tam, ale
          pozdrawiam kolezanke Lodzianke smile
          • bluestarfish do mama_kasi_ha 02.11.06, 22:20
            Drugi powód kupuję w ciemno, bo skoro Kasia twierdzi, że Quinny to "ona", to
            tak ma być i już. Dziecko zawsze wie lepiej i nie ma dyskusji smile
            Z przedstawionego przez Ciebie powodu pierwszego to ja natomiast się uśmiałam,
            serio wink Jak to człowiek ciągle musi być "na czasie" - mówisz, że WSZYSCY o
            Quinny mówią "ona"?? Znam kilka posiadaczek wózków Quinny i żadna nie mówi o
            swoim wózku "ona" (ciemne kobity, nie?), rozmawiałam o tych wózkach z kilkoma
            sprzedawcami (łódzkimi i nie-łódzkimi), ale też widać jacyś niekumaci byli, no
            ale chyba szczytem wszystkiego jest to, że nawet ludzie pracujący u importera
            tych wózków (ACP Katowice), też widać nie wiedzą, co jest "ogólnie przyjęte i
            używane"... No skandal po prostu!! smile)
            Ale argument z Kasią jest nie do przebicia, znając go w pełni akceptuję
            Twoje "sfeminizowanie" Quinnych!
            Mnie Speedy SX też się nie podoba, nie tyle wygląd nawet, co funkcjonalność -
            dlatego mam Freestyle'a Comforta a nie Speedy.
            Moim zdaniem Powertrack nie jest wózkiem do końca udanym, zresztą ludzie z Jane
            też chyba doszli do takiego wniosku, skoro zaprzestali jego produkcji. Slalom
            Pro jest OK i nawet rozważałam jego zakup, ale ponieważ nadarzyła mi się okazja
            zakupu nowego Comforta w pełnej wersji (wózek, śpiworek, oryginalna folia) po
            naprawdę super cenie, odpuściłam sobie Slaloma. A z Jane i tak mam parasolkę
            Energy smile
            Ja na zakupy czy po innym "miejskim gąszczu" Freestyle'm nigdy nie jeżdżę (po
            to mam Energy), użytkuję go jedynie "po trudnych trasach" (rzadziej używane
            ścieżki, pagórki i wertepy Lasu Łagiewnickiego, bo to moje najbliższe
            sąsiedztwo - skoro studiujesz w Łodzi, pewnie znasz ten teren) i wiesz mi,
            przedniego koła NIGDY nie blokuję, bo byłoby mi z zablokowanym (nieobrotowym)
            duuużo ciężej. Zanim kupiliśmy ten wózek mój mąż też "naukowo" tłumaczył mi,
            dlaczego to niby w trudnym terenie niezablokowane koło miałoby "wariować" itd.,
            ale praktyka skutecznie zweryfikowała jego teorie smile
            Ja mam na stanie co prawda tylko 3 wózki, ale też zawsze coś dobiorę stosownie
            do okoliczności smile
            Pozdrawiam również koleżankę czasowo-Łodziankę smile
            • mama_kasi_ha Re: do mama_kasi_ha 04.11.06, 23:07
              Blue, a Ty to dociekliwa jestes jak cholera, co wink? A tak w ogole, to, ze ktos
              mowi "nasza" jest dla Ciebie bledem jezykowym, czy ciekawostka wink?
              Ja na co dzien spotykam sie z roznymi dziwnymi slowami tutaj i nie pomyslalabym
              aby sobie taki poscik napisac wink. Fajnie kruszysz kopie o nic, ale spoko ;_).
              Kazdy ma swoje jazdy, prawda?
              A moja Quinny jest nasza i juz. "Nasza"!
              Kasia wie co mowi, a ze ja, czlowiek elastyczny jestem, to nie mam z tym
              problemu. Poza tym nie uwazasz, ze to straszna nuda byc takim sztywnym
              polonista? Blue, wyluzuj wink. Fajnie jest sie pobawic jezykiem.
              Twoje kolezanki, pewnie bardzo kumate, z pewnoscia mowia "ten, nasz", bo to...
              wozek, a "nasza" jest bumka, zwyczajnie. Co do lodzkich sprzedawcow niestety
              masz racje- srednio kumaci, dlatego w Lodzi nie kupilam. Z wyborem wozkow,
              fotelikow tez nedza. Musialam do kilku sklepow pojechac, zeby wszystko
              zobaczyc. Ale tego watku nie ma co rozwijac.
              A tak w ogole to nie ma sobie z czego pompy robic, kochanasmile. Niejaki Pan
              Miodek powiedzial, ze skoro cos jest w powszechnym uzytku- slowo, rzecz jasna-
              naturalnym jest, ze sie je przymuje, spolszcza itp. A nawet zmienia mu plec wink
              I takich slow jest mnostwo. A ze jak slusznie zauwazylas, nadazam za moda, to
              takie trendy tez chwytam. Nie chce byc passe wink. A Lodz tez pewnie sie kiedys
              otrzasnie i zacznie nadazac wink. Lagiewniki znam. Sa o.k. Mieszkalam w okolicy
              na stancji, co drugi weekend.
              • weronka77 Re: do mama_kasi_ha 04.11.06, 23:17
                Asiawink Faktycznie bardzo niedrogi ten wózek kupiłaś żeby nie rzec tani-ale
                pewnie znowu afera będziewink) POdobno z Jane to SLalom Pro jest doskonała!
                • mama_kasi_ha Re: do mama_kasi_ha 05.11.06, 20:23
                  Prawda? Udalo mi sie tak wylicytowac smile. Weronka, wysle Ci fotke, dziewczynom
                  juz wyslalam smile.
                  Pewnie Pro jest idealne, ale mnie sie Powertrack bardziej podoba- ma taki
                  sportowy design.
                  Papa
              • bluestarfish Re: do mama_kasi_ha 05.11.06, 01:13
                Skąd w Tobie tyle jadu, kobieto??? To Ty w y l u z u j, skarbie, bo strasznie
                się rzucasz smile Szczerze mówiąc, średnio mi się chce odpisywać na ten Twój
                bulgot złośliwości, ale niech tam.
                To Twoje "Nasza" było i jest dla mnie li tylko ciekawostką i nazywaj sobie swój
                wózek jak tylko chcesz, mnie to naprawdę rybka. A Ty zrozumiałaś w ogóle, co ja
                do Ciebie pisałam? Przecież sama stwierdziłam, że KASIA WIE, CO MÓWI, i skoro
                dla niej ten wózek to "ona", to tak jest. Dla mnie też to, co uważa moje
                dziecko jest święte i nie ma kwestii. Tak jest, i tyle. A rozbawiło mnie tylko,
                że wg Ciebie to niby WSZYSCY uważają, że Quinny to "ona". Czyjś Mały Światek
                nie jest Światem Całym, i Twoi WSZYSCY nie koniecznie są faktycznie WSZYSTKIMI.
                Aly Ty pewnie znowu to opacznie zrozumiesz.
                Oj, "elastyczna" to Ty, Asiu, nie jesteś...
                Z polonistą to pudło, kochana, bo ze mnie co prawda filolog, ale anglista, nie
                polonista, he he. A językami różnymi bawię się zawodowo od lat i sprawia mi to
                frajdę ogromną!
                Że w Łodzi z wyborem wózków i fotelików nędza zgadzam się w pełni, pisałam
                zresztą o tym w tym samym wątku wyżej, w odpowiedzi do lolka33 - dlatego ja
                żadnego z moich wózków ani fotelików tu nie kupowałam, niestety. A moje znajome
                właścicielki Quinnych akurat nie-Łodzianki, ale dam im znać, żeby
                się "otrząsnęły i zaczęły nadążać", bo są cholernie "passe", bidulki. A tym z
                ACP (importer Quinny) to może Ty daj znać - aż żal bierze, że nawet oni
                tak "trendów nie chwytają". Ech, jak oczyszczający może być szczery śmiech
                późną nocą! smile))
                Ale ja Ci strasznie współczuję, kochana, że tak cierpić musisz w mieście Łodzi.
                A zmuszał Cię ktoś do studiowania akurat tutaj? Zrób sobie dr w Krakowie, a
                hab. to już w ogóle gdzie chcesz, naprawdę.
                Czy ja pisałam, że ja mój wózek TYLKO w Lesie Łagiewnickim testowałam? Nie
                tylko Ty, Asiu, podróżujesz z dzieckiem i wózkiem, i nie tylko Ty testujesz
                wózki w różnym terenie... O lesie tym pisałam jedynie, że tam odbywam moje
                codzienne spacery, ale mam wrażenie, że mimo wszystko jednak tego lasu dobrze
                nie znasz. Jest tam np. sporo pagórków o dłuuugich zjazdach/podjazdach o spadku
                większym niż 45 stopni, które nawet dla rowerów górskich są sporym wyzwaniem
                (zwłaszcza w części między Wycieczkową i Strykowską, ale też na północ od
                Okólnej). I wiesz, nawet tam jakoś moje niezablokowane kółeczko "nie idzie
                się..." (cokolwiek chciałaś przez to powiedzieć).
                Oczywiście, że to, czy Powertrack (czy jakikolwiek inny wózek) jest udany czy
                nie jest względne, dlatego pisałam, że jest tak MOIM ZDANIEM, ale Ty, Asiu,
                chyba takich niuansów nie łapiesz.
                Wyjeżdżaj już, skarbie, jak najszybciej z tego naszego łódzkiego "rozległego
                paskudztwa", żebyśmy tu jeszcze trochę więcej miejsca mieli, he he. A swoją
                drogą ciekawe, z jakiej to Ty Kwitnącej Metropolii rodem, i dlaczego ją
                opuściłaś skazując się na koszmar (brrrrr!) studiowania właśnie w Łodzi. Chyba
                strrrrasznie chciałaś mi dokopać tym swoim sponiewieraniem Łodzi, ale marny
                Twój trud, ja to miasto znam niewątpliwie lepiej od Ciebie i naprawdę je lubię,
                chociaż tak strasznie "nie nadąża" i chociaż tak dużo dziiiwnych ludzi się tu
                zjeżdża nie wiadomo skąd i po co.
                Podboju wielu nowych niezdobytych "trudnych tras" Ci życzę, żebyś jeszcze
                bardziej "obcykana" była, Asiu. A tak w ogóle, to fajnie by było, gdybyś na
                przyszłość jednak wniknęła ciut głębiej w to, co czytasz, by właściwie
                zrozumieć treść tekstu i intencje autora. Nie wytaczaj od razu najcięższych
                dział kiedy ktoś Cię nawet palcem nie tyka, bo to śmieszne jest.
                Kolorowych snów również życzę.
                • mama_kasi_ha Re: do mama_kasi_ha 05.11.06, 20:20
                  Ale sie nam Pani jezykoznawca rozsierdzila wink. Jad to w Twoim przypadku malo
                  powiedziane, kochanie.
                  Ty maniaczka jestes, a ja dalam sie wkrecic w ta Twoja dyskusje o niczym.
                  Szkoda, ale skoro tak...
                  Mimo ogromnego znudzeniem, dotarlam do konca, ale zrobilam to dla Ciebie, bo
                  tak sie bardzo postaralas i pozna noca postanowilas mi tyyyyle czasu poswiecic.
                  W dzisiejszych czasach nielatwo o taka duza doze uwagi wobec II osoby;_). Nie
                  mozna nie zauwazyc jak pieknie i prawie celnie interpretujesz, gratuluje wink).
                  I prawie bylas tak blyskotliwa i zlosiliwa, jak mialas w zamiarze. Sluchaj, nie
                  wiem co Ci napisac, aby ukoic Twoje skolatane nerwy i abys w koncu zrozumiala.
                  Nie ja mam z tym problemy, tylko Ty.
                  Laska, uczepilas sie jak rzep psiego ogona tego, ze ktos smie mowic moja Quinny
                  a nie moj, masz z tym straszny problem i generlanie wyszlas na tym jak Zablocki
                  na mydle. W ogole zabawne jest to, ze smiesz stwierdzic, ze jakies tam
                  wytlumaczenie przymujesz, inne kategorycznie natomiast odrzucasz wink). No
                  zabawna jestes jak cholera. Tragifarsa w 3 aktach, normalniewink. Juz Twoj I
                  post nie jest na to forum, bo to forum o zakupach a nie tajnikach jezyka.
                  Nazywanie quinny w formie zenskiej nie jest bledem jezykowym. Ale co tam-
                  probowalam Ci to wytlumaczyc, ale Ty postanowilas mi pokazac, ze absolutnie nie
                  mam racji. A nawet jesli jest, to przepraszam, jakie ma dla Ciebie znaczenie
                  jak ktos nazywa swoj wozek?? Uwazaj, bo sie wrzodow nabawisz.Na marginesie,
                  Kochana, czy Ty wogole wiesz co znaczy slowo quinny? Rozumiem, ze bawisz sie
                  jezykami i masz z tego frajde jak dziecko z bateryjki, ale czy mozesz swoje
                  zabawy uprawiac na forach ku temu stworzonych i z osobami, ktore chca sie z
                  Toba bawic? Tu mozesz sie tylko z frustrowac, bo byc moze niewiele osob bedzie
                  chcialo z Toba konwersowac. Sorry, ja nie ma dla Ciebie tak duzo czasu. Takim
                  osobom mowie "papapapa" bez zalu , gdyz poza duza doza zlosliwosci i
                  przeswiadczenia o wlasnej nieomylnosci, nie wnosisz absolutnie nic do mojego
                  zycia. Piszesz w taki sposob, ze czlowiek nie zwraca uwagi na tresc (moze byla
                  nawet wartosciowa), tylko na forme wypowiedzi.
                  Wybacz, ale w przeciwienstwie do Ciebie, nie bede sie odnosic do kazdego
                  Twojego zdania, bo nie jest mi to do niczego potrzebne, a i tak zrozumiesz to
                  inaczej. Szkoda czasu. Nie wiem co pisala Lolka33 i Ty jej w odp. bo nie czytam
                  wszystkiego tak dokladnie. A szcegolnie jesli nie jest skierowane do mnie. Ty
                  do Lolki, ona do Ciebie. I tyle. Mnie nic do tego. Zapewne dla niej rowniez
                  bylas baaardzo mila wink.
                  A najlepszy jest ten Twoj "maly swiatek". Skarbie, wlasnie o to chodzi, ze ja
                  mam swoj i swietnie sie w nim czuje, jestem pewna wszystkiego co mowie, o czym
                  mysle i wisi mi to, ze jakas panienka, ktora spaceruje po Lagiewnikach nie
                  przyjmuje tego, co mowie. MOja sprawa, jak nazywam swoj wozek. Opamietaj sie.
                  Nikt Ci nie karze przyjmowac za prawde, tego, co sam uwaza, za swoja. Nie
                  utrudniaj sobie zycia. Zycie jest proste, rozwiazania w nim tez, a Ty sobie tak
                  wszystko strasznie komplikujesz. Az sie wierzyc nie chce, ze mozna takimi
                  bzdurami sie przejmowac. Chyba za malo masz tych spacerow. Ja lasek Lagiewnicki
                  znam tyle ile chce znac, bo nie jest mi on do niczego potrzebny. Przyjezdzam do
                  Lodzi na zajecia, nie do lasu, sorry wink. Ma u siebie dosc lasow- no wiesz, w
                  tej metropolii- miejscowosc w kuj.-pom. 2 razy mniejsza od Lodzi, jednka troche
                  bardziej rozwojowa. I nie musisz mnie juz przekonywac z jakimi wertepami
                  walczysz, bo to na prawde nie ma znaczenia. Kazdy a swoje ekstrema, mnie lasy
                  kreca na codzien. Natomiast gory, to wyzwanie, rowniez dla wozka i to staralam
                  sie przekazac
                  To o chwytaniu trendow bylo ironia- odpowiedzia na Twoja wczesniejsza
                  zlosliwosc, ale oczywiscie w odwecie zinterpretowalas cos na swoja modle. Na
                  zasadzie- tak mi jest wygodnie i tak chce to zrozumiec.
                  Jezu, Ty na prawde biedna jestes. Ktos nazywa Quinny- "moja", jezdzi za czesto
                  po gorach i nie boi sie o tym mowic, nie jest zakochany w Lodzi i rowniez
                  smialo o tym pisze, w dodatku bluzni na Lagiewniki i uwaza, ze to bulka z
                  maslem, podwaza autorytet lodzkich sprzedawcow i kompetencje kolezanek, no i
                  jeszcze smie twierdzic, ze skretne kolo nie jest mu chiwlowo potrzebne...
                  Ktos, czyli ja, ma swoje zdanie, a Ty masz swoj ogromny problem.
                  Twoje musi byc na wierzchu, a ktos tu Ci smie powiedziec, ze mysli inaczej-
                  tragedia. Tak na koniec- jakie ma dla Ciebie znaczenie, co ja mysle, jak
                  nazywam swoj wozek, czy lubie miasto L. i sprzedawcow z tej cudnej aglomeracji,
                  czy studiuje tu za kare i... mnostwo innych wyolbrzymionych problemow?
                  Dziewczyno, zajmij sie czyms. Pamietaj, ze kazdy moze sobie myslec/
                  mowic/pisac/czuc co chce i jak chce. I to czy Ty to przyjmujesz, czy nie nie ma
                  zadnego znaczenia. Dla tej osoby, rzecz jasna. Bo dla Ciebie z pewnoscia.
                  Widze, ze to jest ten Twoj swiatek.
                  Beznadzieja. Nie rokujesz. Przykro mi.
                  Jednak goraco pozdrawiam.
                  P.s nie przejmuj sie, ze komus sie Lodz nie posoba. Bydgoszcz, Krakow, czy
                  Wrocek ten nie wszyscy kochaja. Tylko, po co Ci aprobata innych?
                  • bluestarfish Re: do mama_kasi_ha 06.11.06, 00:46
                    Piszesz, Asiu, że nie masz dla mnie czasu, a żeś się nastukała, że ledwie do
                    końca przebrnęłam. Sorki, ale mnie się już nie chce tego dalej ciągnąć, tym
                    bardziej, że teraz to już miotasz się zupełnie bez ładu i składu, więc na co tu
                    odpisywać? Ręce opadają.
                    Jak to dobrze, że nasze przypadkowe spotkanie było jedynie wirtualne - w realu
                    już byś mi dawno oczy wydrapała i zatłukła tępym narzędziem, z poczuciem dobrze
                    spełnionego obowiązku.
                    A swoją drogą zabawne, że jedna z Tych moich znajomych niekumatych posiadaczek
                    Quinny to Twoja krajanka Bydgoszczanka smile (ale żeś mi rebus na tę Swoją
                    metropolię dała, he he).
                    Tyle z mojej strony, kochana, na więcej szkoda mi już czasu. Mniej emocji na
                    przyszłość, bo to rozum zaćmiewa.
                    • mama_kasi_ha Re: do mama_kasi_ha 06.11.06, 22:27
                      Skarbie, czasu to bylo szkoda na czytanie tego, ale skoro tak sie postaralas,
                      to go znalazlam i na odp. tez. Wiem, ze masz frajde z tego wink.
                      Raczki Ci odpadly- ojejej, przy okazji chyba tez Ci glowke strącilo. Co widac.
                      Namotalas, nastaralas sie, chcialas zablysnac a tu null, kochana wink.
                      I z rebusiku tez masz radoche, fajnie. W koncu Twoi krajanie to ludzie o
                      najwyzszym odsetku depresji, a nawet samobojstw w calym kraju wink. Mowili o tym
                      na epidemiologii. Wszystko jasne, prawda wink?
                      W dodatku wszystkich znajomych posiadajcych quinny przepytalas jak ja nazywaja.
                      To dopiero poswiecenie. I wszystko na uzytek forum, a raczej Twoj prywatny-
                      udowodnic niesfornej matce Kasi jak powinna mowic o swoim wozeczku wink.
                      Powinnas zglosic sie na konkurs tworzenia postow do niczego niesluzacych.
                      Takich typowo badziewiastych. Duzo tresci, mega forma, tylko, ze o... niczym.
                      Ja tez Ci zycze mniej emocji i nie angazuj sie tak bo sie wypalisz, kochana. I
                      jeszcze cos wiecej Ci opadnie wink.
                      P.s Ja w przeciwienstwie do Ciebie mam nadzieje na wielka przyjazn. Namierze
                      Cie i na pewno wpadne na kawe w okloice Lagiewnickie. Moze nawet razem jakiesc
                      gaszcze i knieje bezkresne bedziemy razem zdobywac wink))))))))))))))))))).
                      Nie skreslaj nas tak szybko wink))))))))))))))))))))))). Agresywna nie jestem,
                      tylko lubie mowic co mysle. Poradzisz sobie z tym wink)))
                      Buziaczki kochanie
                      • samuelll Drogie Panie, Wasza dyskusja to swietny przyklad 17.02.07, 02:49
                        jak zabic watek wlasnymi ambicjami. Komplenie zreszta niezwiazanymi z samym
                        watkiem. Baby jedne uncertain
    • iga59 Re: Nasz nowa Quinny Freestyle po I spacerze- sup 06.11.06, 13:57
      Strasznie złośliwa Pani, Pani Asiu. Pierwszy raz w życiu słyszłałam żeby o
      wózku Quinny mówić "ona". I zapewniam Panią, że w wielu miejscach byłam i w
      żadnym sklepie nikt tak nie mówił. Poza tym w górach i nie tylko bo nad możem
      obrotowe kółko zdecydowanie lepiej się sprawdza. Wiem to bo sama sprawdziłam. A
      swoją drogą to po co tyle wózków kupować, no chyba kupić byle jakiego
      dziadostwa używanego, ale sąsiadka zauważy, że nowy????????????
      • mama_kasi_ha Re: Nasz nowa Quinny Freestyle po I spacerze- sup 06.11.06, 22:32
        Tak, tak, tak, dla sasiadek wlasnie wink). Widze, ze znasz temat z autopsji wink
        Mnie Twoje koleczko nie interesuje a jak sie tak swietnie spisuje, to super!
        Bardzo sie ciesze wink.
        A jak bys tu troche dluzej pobyla to bys wiedziala kochanie, ze ja to mam
        slabiutka kolekcje- rekordzistki maja po ... kilkanascie! Choc nie zamierzam
        nasladowac, to nic mi do tego i Ciebie tez nie powinno trapic to, czemu
        niektrzy chca miec jeden, inni 15 wink. Ale rozumiem, ze musialas sie dopisac i
        wypowiedziec i masz do tego swiete prawo wink.
        Pozdrawiam ze 100 % zlosliwoscia wink
        Asienka
        • iwek33 Re: Nasz nowa Quinny Freestyle po I spacerze- sup 06.11.06, 23:19
          Dziewczyny! Litości! Jak długo będziecie jeszcze prowadzić tę bezsensowną
          dyskusję? Nie chcę Was urazić, ale są osoby, które chciałyby coś mądrego
          przeczytać o wózkach quinny, bo na to wskazuje temat postu. To mimo wszytsko
          forum zakupy, a nie miejsce na ciągnięcie mało kulturalnych pyskówek. Z mojej
          strony to tyle. ( choć spodziewam się odwetu za moje słowa).
          • mama_kasi_ha Re: Nasz nowa Quinny Freestyle po I spacerze- sup 06.11.06, 23:28
            Ja w odwecie mowie sorry Iwek :_). Temu mial sluzyc moj post: mial dostarczyc
            informacji o Quinny, ale z powodu tegi, iz nazwalam moj wozek "moja" wyszlo
            inaczej. Nie bylo to moim celem, ale tak wyszlo sad
            Pozdrawiam. Asia
      • mama_kasi_ha I jeszcze jedno iga.... 06.11.06, 23:23
        Mialam Ci nie odp. bo w przeciewienstwie do kolezanki bluestarfish
        reprezentujesz typ, ktoremu nie nalezloby odp. celem nie obnizania pewnego
        poziomu, ale prosze bardzo.
        Ja jestem zlosliwa, a Ty jestes wrednym bazarkowym babskiem, ktore postanowilo
        zdetronizowac mnie w stylu dawnych handlarek ze stadionu 10-lecia lub kobiety
        za lada, bo :
        -osmielilam sie kupic 4, dla sasiadek oczywiscie wink
        -w dodatku "byle jakie dziadostwo uzywane" wink)!
        -bez skretnego kola! Shit!
        -i jeszce nazywam sobie wozek jak lubie i mam w d... to, ze wszedzie tam, gdzie
        bylas wink)), mowili o quinny w rodzaju meskim. Masakra!
        Kochana, nie interesuje mnie jakim swietnym wozkiem Ty jezdzisz, ale musi byc
        super, skoro i na gory i "moża" go zabierasz i sie sprawdza. Z pewnoscia tez
        nie jest byle jakim dziadostwem, tak jak moj, bo na pewno nowy wink. Nie wiem
        skad Ci sie wzielo to, ze moj taki jest, ale skoro tak uwazasz... Twoja sprawa.
        Wyobraz sobie, ze wiele osob kupuje wozki uzywane i to nic nowego. Wiesz co to
        allegro np.?
        Kupuje sie je z roznych powodow, a ja wyobraz sobie dla sasiadek nie kupuje...
        bo ich nie mam wink. Tak zwyczajnie- mam to szczescie wink.
        Ale to typowe- ja mam jeden bede nim jezdzic do konca okresu wozkowego to innym
        utre nosa, bo maja kaprys jezdzic kilkoma wink.. I to przypisywanie komus swoich
        cech wink. Rob swoje i inni tez niech sobie mysla i robia co chca.
        Cyt.:"Poza tym w gorach i nad możem obrotowe kolko zdecydowanie lepiej sie
        sprawdza. Wiem to bo sama to sprawdzilam". Cenna uwaga. Tylko chwilowo mnie do
        niczego nie potrzebna, bo ja bede testowac teraz bez skretneo kola. Sluchaj, Ty
        masz takie, ja takie i jest super!wink
        Co do testowania nad "możami" i w gorach, to juz testowalam i skretne i nie
        skretne i wyobraz sobie, ze nie tylko podczas urlopu wakacyjnego lub ferii
        zimowych. Jesli jestes w gorach 1,2 w m-cu,wszystkich gorach poza Bieszczadami,
        lub tam mieszkasz i mozesz sie podzielic opinia na temat testowania wozka we
        wszystkich warunkach, to byc moze jestes mi w stanie powiedziec cos nowego.
        Uwaga na wage zlotawinkTylko po co w taki sposob?
        Np. kiedys kolezanka Chaber, ktora mieszka na interesujacym mnie Podhaku pisala
        o swoim nieskretnym 3 kole, jako bardzo dobrze sie sprawdzajacym.
        No. To tyle.
        Bede konczyc bo jutro jade w gorki i musze sie spakowac, a glownie ten fatalny
        wozek z nieskretnym kolem wink)))))))
        Buziaczki

        Poczulas sie zobligowana moja wymiana zdan z bluestarfish, tak wink?
    • anyamama Re: Nasz nowa Quinny Freestyle po I spacerze- sup 18.02.07, 20:18
      sugeruje moderatorom usuniecie tego beznadziejnego, jalowego watku.
      • mama_kasi_ha Re: Nasz nowa Quinny Freestyle po I spacerze- sup 19.02.07, 12:42
        Swietny pomysl. Faktycznie zrobil sie bezsensowny. Szkoda tylko, ze po 3 chyba
        m-cach wyciagnelas go na I strone. Na przyszlosc, sugeruje, ze jesli jakis
        watek Cie wkurza, jest "jalowy" itp. nie dopisuj sie do niego, tylko
        bezposrednio zwroc sie do moderatora, bo inaczej watek pojdzie do gory i nie
        dosc, ze pewnie nie zostanie skasowany, to jeszcze bedzie na I stronie. To tyle.
        Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka