Dodaj do ulubionych

koszmarne usypianie

IP: *.* 31.07.01, 07:57
Cześć !!!Proszę o pomoc i ewentualną poradę. Mój Kuba kończy niedługo 11 m-cy. Budzi się kilkakrotnie w ciągu nocy ale to nie jest najgorsze bo już do takiej sytuacji przywykłam, choć nie ukrywam, że marzę o przespanej nocy (jak pewnie wiele mam i tatusiów). Największym problemem jest dla nas uśpienie dziecka. Czasem zdarzało się, że Kubuś zasypiał sam wieczorem po kąpieli i butli z mlekiem. Ale ostatnio koszmar powrócił. Wczoraj postanowiłam wypróbować metodę polecaną przez niektóre mamy, a mianowicie zostawiłam nakarmionego i lekko krzyczącego bobasa w łóżeczku, utuliłam, pogłaskałam i wyszłam z pokoju zamykając drzwi. Po 5 min nie wytrzymałam i weszłam do niego bo tak się zanosił od płaczu. Powtórzyłam to samo, czyli pogłaskanie, herbatka, smok ... nie pomogło. Mały tak się zanosił od płaczu że nie wytrzymałam po raz drugi i wzięłam go na ręce. Był już tak zdenerwowany i rozkrzyczany że ciężko go było uspokoić.W końcu po pół godzinie noszenia na rękach usnął ale nie był to sen spokojny. Obudził się ponownie po godzinie. Później po dwóch, potem standardowo co dwie-trzy godziny. Kuba niechętnie śpi w dzień. Moja niania opiekująca się do południa dzieckiem nie stara się go usypiać w domu ale ciągle z nim kursuje na spacerach, więc Kubuś śpi na dworze.Mam prośbę do mam które mają sprawdzone metody usypiania dziecka karmionego butelką bo nie wiem ile jeszcze to zniesiemy (my rodzicie i Kuba oczywiście).Proszę też jeśli znacie jakieś dobre poradniki, książki o śnie dzieci to podajcie nazwy.Z góry dziękuję. Asia
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: koszmarne usypianie IP: *.* 31.07.01, 08:43
      Niedawno tu pisałam o moich problemach z usypianiem (pt. wrzaski przed snem). Większośc mam na tym forum towarzyszy dzieciom w zasypianiu, ale na innych forach tyle się nasłuchałam o samodzielnym zasypianiu pociech innych rodziców, że nie zdzierżyłam i zdecydowałam się jeszcze raz przeprowadzić "szkolenie". W pierwszą noc małe płakały dwie godziny (!!!) Byłam strzępkiem nerwów, na szczęscie w domu było jeszcze kilka osób, które przypominały mi co robimy i dlaczego i nie dały się przekonać mojej argumentacji (z mężem do tej pory zawsze dochodziliśmy do wniosku, że trzeba wejść i wchodziliśmy). Dodam, że moje córy płaczą na zmianę - raz jedna, raz druga, więc nie było to dwie bite godziny płaczu. Używamy tej metody również do usypiania w dzień. Dziś jest 4 dzień od kiedy zaczęliśmy - po położeniu dziewczynki marudzą (ale nie płaczą panicznie, jak to było w zwyczaju szczególnie Ewelinki - czasem myślałam, że się udusi - a było to jeszcze w czasach kiedy bujaliśmy do snu), cała sprawa trwa 10-15 min. W pierwsza noc obudziły się o 1:30 Zosia i 5:00 Eewelina. Teraz były już dwie przespane noce. Jestem zdeterminowana aby podtrzymać ten sposób usypiania. Jeśli przeczytasz moje dawniejsze posty, zobaczysz, że nie było mi łatwo zaakceptować tę metodę. Na pewno przyda Ci się jakaś książka na ten temat: z tego co wiem, na polskim rynku dostępne są dwie "Każde dziekco może nauczyć się spać" i "Uśnij wreszcie". Jeśli się zdecydujesz, nie zmieniaj zdania i nie podnoś dziecka z łóżeczka - bo osiągniesz odwrotny efekt
    • Gość: guest Re: koszmarne usypianie IP: *.* 31.07.01, 08:49
      Cześć Asiu.Ja też mam synka Kubusia, 10 sierpnia skończy 11 miesięcy.Jest karmiony butelką a z usypianiem jest tak:Po kąpieli wieczornej dostaje butelkę i przy tej butelce się wycisza. Potem pije jeszcze trochę herbatki, i właściwie jest gotowy do spania - bierzemy go na ręce, ciasno otulamy kołderką (tak żeby był przytulony do niej i miał zasłoniętą główkę) i kołyszemy go na rękach śpiewając mu kołysnki lub po prostu mówiąc do niego. Zasypia po ok. 10-15 minutach. W nocy budzi się raz albo wcale - pije herbatkę i śpi dalej. Ale za to wstaje już gotowy do zabawy ok. 5, 6 rano.Gorzej śpi, gdy ząbkuje - nie chce zasnąć i budzi się kilkakrotnie w nocy.Ale zauważyliśmy, że jak nie śpi w dzień to nie chce spać i usypiać. Dlatego rodzice usypiają go około 8 rano i po obiedzie ok. 14. Śpi tak w sumie 2 - 3 godziny. Po 16 już go nie suypiamy. Może Twój Kubuś jest zmęczopny tym, że nie śpi w dzień, lub śpi po południu? A może w nocy jest mu za gorąco i dlatego się tak często budzi? A może po prostu za mało je w dzień?Pozdrawiam, trzymaj się.
    • Gość: guest Re: koszmarne usypianie IP: *.* 31.07.01, 09:33
      Ja tez juz sie wypowiadałam na forum na temat moich metod usypiania córeczki.Nie wiem juz sama czy to moje metody czy poprostu jej potrzeby były takie że ładnie mi zasypiała sama i szybciutko po kąpieli dostawała butle aż nie skończyła pic ja jej toważyszyłam potem buziak i wychodziłam na 9 z 10 przypadkow zasypała wtedy grecznie i bez płaczu ale zdażały sie okresy takie że musieliśmy długie godziny usypiać ją robiąc różne dziwne rzeczy, ale zazwyczj po dłuższym takim okresie miałam dość i podejmowałam probę oduczenia jej od takiego zasypiania i właśnie robiłam to o czym pisały wcześniej emamy - zostawiałm ja płaczącą i byłam w tym konsekwentna pomimomoich łez w oczach i uwag teściowej i szwagierki na temat tego jak moge tak robić, ale po trzech dzniach płaczu zazwyczaj córeczka znowu zasypiała spokojnie tak jak wcześniej.Nie wiem czy polecać tą metodę trzeba być wytrwałym no i znieść (jako matka) ten płacz nie wchodząc do dziecka - ale czy na wszystkie dzieci to tak szybko zadziała? -acha i oczywiście jedna rzecz trzeba być pewnym że ten płacz nie wynika z jakis przyczyn np. chorobowych(gorączki, bólu ,ząbkowania itp. wtedy oczywiście odpada)pozdrawiam i życzę przespanej nocyKasiaK
    • Gość: guest Re: koszmarne usypianie IP: *.* 31.07.01, 18:00
      Też miałam ten problem.Ale jestem zdecydowanie przeciwna metodzie "na wykrzyczenie". Jako dziecko zostawiono mnie tak w pokoju -pamiętam to do dziś - koszmar! Moja starsza córeczka (ma 3 lata) dalej nie usypia sama, trzeba się do niej przytulić, opowiedzieć bajkę. Usypianie trwa dzisiaj ok. 20-30 min. Ale pamiętam czasy, kiedy trwało to nawet 2 godz., a ja byłam nieźle wkurzona. Aż wpadłam na to, że Kasi trudo jest zasąć, dlatego już od roku nie śpi w dzień. Wieczorem idzie spać ok. 18-19. wstaje ok. 7 rano.W "Dziecku" tłumaczono jaki może być powód tego, że dzieci nie chcą zasypiać same - bo gdy zamykają oczy wydaje się im, że wszystko "znika" (mama, tata) i może się nie pojawić nigdy więcej. Jeśli tak się podejdzie do sprawy, to trudno zostawić "ryczące" dziecię samo sobie. Trzeba zaleźć na nie sposób. Zyczę powodzenia.
    • Gość: guest Re: koszmarne usypianie IP: *.* 01.08.01, 09:13
      Dziękuję wszystkim za rady. Obawiam się że nie zdołam zastosować więcej metody "na wykrzyczenie" bo po prostu nie wytrzymam płaczu mojego Kubusia, serce mi się kraje jak słyszę gdy tak żałośnie płacze. Spróbuję dostać którąś z książek poleconych przez Magdę, być może one coś mi pomogą. Dziękuję i pozdrawiam wszystkich.Asia
    • Gość: guest Re: koszmarne usypianie IP: *.* 01.08.01, 11:55
      Cześć Asia!Słuchaj, ja o tej metodzie z zostawianiem dziecko , żeby usnęło samo czytałam w książce pt. "Uśnij wreszcie!" dr E. Estivill, S. de Bejar. I oprócz samej "techniki" było tam fajnie opisane żeby dziecko nauczyć samodzielnie zasypiać, a nie usypiać go. Nie umiem tego tak opowiedzieć, ale książkę polecam, mnie bardzo pomogła, szczególnie jeżeli chodzi o zrozumienie tego wszystkiego. Aha, i tam piszą, cowydaje mi się najważniejsze (przynajmniej dla mnie), że dziecko ma zakapować, że zasypia samo, a nie zasnąć ze zmęczenia płaczem.U mojej dzidzi - miała wtedy prawie roczek podziałało w 100%, może dzidzię mam pojętną.Aha, a ze spaniem w dzień też są cyrki, najlepiej śpi na spacerze, w wózku, najgorzej (= wcale) we własnym łóżeczku. Na szczęście noce są już OK!Życzę powodzenia i żeby dzidzia Ci ładnie spała.AneczkaPS A może Twojej dzidzi sie coś nie podoba? cos uwiera? Może jest wieczorem za bardzo albo za mało zmęczona? Powodów może byc 1000 albo i więcej...Ni jeszcze raz powodzenia.
      • Gość: guest Re: koszmarne usypianie IP: *.* 10.08.01, 11:53
        Ksiazki mozesz dostac w Merlinie - to bardzo dobra ksiegarnia internetowa. ja tam kupilam "Kazde dziecko moze nauczyc sie spac" autorstwa Anette Kast-Zahn. I w ogole robie tam wszystkie zakupy ksiazkowe. Polecam.
    • Gość: Anuszka Re: koszmarne usypianie IP: *.* 10.08.01, 21:52
      Metoda na "wykrzyczenie" rzeczywiście z daleka wygląda jak obóz tortur. Ale się sprawdza. Zresztą kiedyś zrobiłam pouczający dla mnie samej test. Patrzyłam na zegarek, ile moje dziecko płacze. Myślałam- to trwa wieczność. A minęło 15 minut.Jeżeli po maksymalnie tygodniu moje dziecko samo zasnęło, to nie mogłam mieć wyrzutów sumienia.Później , kiedy dziecko jest większe jest chyba trudniej od samego siebie egzekwować przestrzeganie tego, co się obiecało- ostatnia bajka,ostatni całus i dobranoc. Życzę powodzenia wszystkim próbującym Anuszka
      • Gość: guest Re: koszmarne usypianie IP: *.* 16.08.01, 11:24
        Po roku walki zrozumiałam że dziecko to nie poligon doświadczalny. Metody nie ma. Tylko czekanie.Anuszka napisała/ł:> Metoda na \\\"wykrzyczenie\\\" rzeczywiście z daleka wygląda jak obóz tortur. Ale się sprawdza. Zresztą kiedyś zrobiłam pouczający dla mnie samej test. Patrzyłam na zegarek, ile moje dziecko płacze. Myślałam- to trwa wieczność. A minęło 15 minut.> Jeżeli po maksymalnie tygodniu moje dziecko samo zasnęło, to nie mogłam mieć wyrzutów sumienia.> Później , kiedy dziecko jest większe jest chyba trudniej od samego siebie egzekwować przestrzeganie tego, co się obiecało- ostatnia bajka,ostatni całus i dobranoc. Życzę powodzenia wszystkim próbującym Anuszka
    • Gość: guest Re: koszmarne usypianie IP: *.* 20.08.01, 13:29
      Ja swojej coreczki nie zostawialam nigdy aby sie wykrzyczala. Dziecko po czyms takim zasypia tylko ze zmeczenia. Przyjdzie wlasciwy czas a nauczy sie samo zasypiac.Ale i tak do pewnego czasy trzeba przy nim chocby tylko byc. Pamietam jak sama bylam mala. Mama to bylo powietrze bez ktorego nie moglam zyc. Tym samym wy jestescie teraz dla swoich dzieci, najdrozszymi mamusiami.Pa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka