k1234561
10.09.07, 10:40
To jak tak może trochę zinnej beczki.Ponieważ spotkała mnie
nieprzyjemna sytuacja w jednym ze sklepów obuwniczych w
warszawskiej Arkadii,ku przestrodze sprawdzajcie cenę jaka jest na
pólce gdzie stoją buty i jaką pani sprzedawczyni wbija na kasę.Otóż
będąc w Arkadii,gdieś tak w okolicach początku sierpnia,wypatrzyłam
buty które bardzo mi się spodobały.Przymierzyłam,pasowały cena na
półce 250 zł.Jako,że nie nastawiałam się na zakupy nie wzięłam tez
karty,ale był ze mną mąż i on zapłacił za te buty,ale nim doszedł do
kasy sam sprawdził jaka cena jest owych butów,a tu w kasie
niespodzianka ,pani nabija bezczelnie na kasę sumę 290 zł.Mąż
grzecznie zauważa,że na pólce jest inna cena ,przy czym zerka na
monitor komputera pani gdzie widnieje cena 250 zł.Pani oczywiście
tłumaczy,że cena 290zł wyskoczyła jej z komputera,że widocznie żle
było wprowadzone itp.bzdury.Mąz nie odpuszcza ale jednocześnie nie
chcąc pogrążać pańci,mówi że zapłaci cenę taką jak ta na
pólce.Pańcia lekko zakłopotana przyjmuje pieniądze.Napisałam to ku
przestrodze,bo znam siebie i gdyby nie było męża pańcia przerobiłaby
mnie na 40 zł jak nic.W dodatku przeraziło mnie ta jej
bezczelność.Na komputerze cena 250 a ona wbija na terminal do kart
płatniczych 290 zł.Dlatego bardzo uważnie sprawdzajcie paragony.
Pozdrawiam
Anika