Dodaj do ulubionych

Wyjazdy wakacyjne i ilość ubrań?

11.06.08, 21:18
Moja córa po raz pierwszy wyjeżdża nad morze na 5 tygodni. Co
tydzień będzie w innym miejscu, zmieniać się będą opiekunowie (my,
dziadkowie jedni i drudzy). Nie ma mowy o praniu (z wyjątkiem
majteczek i przepłukania stroju kąpielowego) i prasowaniu ciuszów
małej, a jednak 5 tygodni to sporo czasu.
Jak sobie radzicie podczas takich długich wyjazdów z dostateczną
ilością czystych ubrań dziecięcych?
Obserwuj wątek
    • pasik Re: Wyjazdy wakacyjne i ilość ubrań? 11.06.08, 21:47
      My do tej pory wyjeżdżaliśmy góra na dwa tygodnie i to zawsze w miejsce w którym prałam rzeczy* co prawda ręcznie ale zawsze)..ostatnio nawet prasowałam.teraz wiem ze kwatera wzbogaciła się o pralkę.

      Myślę że przy wymianie opiekunów potrzebna będzie wymiana ubrań.
      Np kiedyś wysyłałam zbędne, brudne ubrania paczką do domu.
      Ja tam brudaski w domu, szczególnie nad morzem nie mam co liczyć na czystość z ich stronysmile
    • ursgmo Re: Wyjazdy wakacyjne i ilość ubrań? 11.06.08, 21:52
      Na wyjazdy zawsze mam przygotowane 1 koszulkę + 1 dół na dzień ,
      tyle że ja wyjeżdżałam najdłużej ciągiem na 4 tygodnie to mi
      starczało . Gdybym nie miała tyle ciuchów żeby na każdy dzień był
      inny komplet dodałabym do bagażu ( z zaznaczeniem że do
      wykorzystania w ostateczności i na końcu ) podkoszulki z zimy , oraz
      kupiłabym od "chińczyków" najprostsze bawełniane śmiesznie tanie t-
      shirty . Ale pocieszę Cię że zawsze wracam z połową czystych
      rzeczy . Pogoda nad polskim morzem kapryśna , więc jak założy córa
      cieplejszą bluzę to koszulki nie wybrudzi , będzie więc ją mogła
      spokojnie założyć w inny dzień. A i zawze jest konieczna jakaś
      przepierka , bo jak dziecko wyleje na siebie Kubusia to nie wierzę
      że babcia czy Ty nie spierzecie koszulki w umywalce ,i już następna
      czysta . Oddawałam też ciuszki do pralni jak mnie baaardzo
      przypiliło smile
    • agni71 Re: Wyjazdy wakacyjne i ilość ubrań? 11.06.08, 22:29
      Najdlużej jednorazowo bylismy na wyjeżdzie 3 tygodnie, ale z dwójką,
      a póżniej trójką dzieci, więc nie dałabym rady zabrac tyle kompletów
      ile dni. Przepierałam recznie, rozwieszałam na dworze, a jak mi sie
      wiecej uzbieralo, to pozyczałam deske i żelazko od zarządcy budynku
      i prasowałam w jeden wieczór.
    • kontaminacja Re: Wyjazdy wakacyjne i ilość ubrań? 11.06.08, 22:29
      Mysle, ze bez przepierki sie nie obedzie. Zdecydowanie tez radze wziac wiecej cieplejszych rzeczy niz tych typowo letnich. Dzis np. bylo ok.20 stopni, ale wial tak zimny i porywisty wiatr, ze ludzie chodzili w kurtkach.
      • leigh4 Re: Wyjazdy wakacyjne i ilość ubrań? 11.06.08, 23:04
        Albo niech każda zmiana opiekunów bierze ze sobą komplet wypranych
        ubraneksmile
        • pia_ Re: Wyjazdy wakacyjne i ilość ubrań? 12.06.08, 08:03
          Nie da rady, bo opiekunowie też będą nad morzem długo (sami, ze
          znajomymi itd, bez powrotów do domu) i będą się na zmianę opiekowali
          małą. Najbardziej obawiam się zmiany dziadka, bo w poprzednim roku
          mała chodziła przez kilka dni w tych samych majteczkach - dziadek
          nie zauważył, że dałam kilka innych na zmianę, a ubranka zmieniał na
          szczęście codziennie - bo codziennie chodzili na lody czekoladowe,
          którymi młoda zachlapywała całe ciuszki (ponad tygodniowe plamy po
          lodach były już niespieralne).
          • ursgmo Re: Wyjazdy wakacyjne i ilość ubrań? 12.06.08, 08:17
            pia_ napisała:

            codziennie chodzili na lody czekoladowe,
            > którymi młoda zachlapywała całe ciuszki (ponad tygodniowe plamy po
            > lodach były już niespieralne).

            i to jest dodatkowy argument za wyposażeniem dziecka na "zmianę
            dziadka" w koszulki od chińczyków , bez żalu wyrzucisz i już . Ja
            używam zawsze tych koszulek na drogę . Mój mąż niestety nie lata
            samolotem , więc wszędzie docieramy samochodem , czasami jedziemy i
            trzy dni. Na pierwszą taką podróż wiele lat temu założyłam
            dzieciakom nowe ciuchy które wyglądały po dojechaniu jak ścierki z
            wypianym menu podróżnym . W następnym roku już kupiłam koszulki na
            stadionie za bodajże 3 zł , zwykłe jednokolorowe ,patrzyłam
            spokojnie na kolejne plamy po soczkach , lodach itp. , wywaliłam je
            po powrocie i już .
            • pia_ Re: Wyjazdy wakacyjne i ilość ubrań? 12.06.08, 08:53
              Ja już wiem jak to się skończy - młoda jak zobaczy tiszerciki to
              zaleje się łzami, że tego nie włoży, bo chce sukienek, a dziadek
              tylko na to czeka więc pojadą do Kołobrzegu i nakupi jej sukienek w
              rozbójnickich cenach (niestety akurat w tym mieście nie ma co liczyć
              na letnie wyprzdaże). Jest to jakieś wyjście, tyle, ze będę miała
              moralnego kaca, że dziadek znowu wywalił kupę kasy, a przecież płaci
              i za pobyt swój i małej i za wszelakie atrakcje, których codziennie
              będzie mnóstwo sad. Trudno, może uda mi się na jakiś wyprzedażach
              trafić tanie sukienki i je poświęcę.
              • beata1974 do pia 12.06.08, 09:09
                aż tak uwielbia sukienki - a jak zimą? no nie mów że nie włoży
                rybaczki i bluzeczki
                • leigh4 Re: do pia 12.06.08, 09:24
                  A ja to akurat rozumiem doskonalewink jako dziecko nie dawałam się
                  ubrać w spodnie za żadne skarbywinkNawet zimą nosiłam sukienkę lub
                  spódniczkę, a pod nią na droge do przedszkola mama przemycała mi
                  spodnie. To zamiłowanie do spódnic i sukienek było tym bardziej
                  komiczne, że byłam dzieckiem-rozbójnikiem, więc miałam nieustannie
                  podrapane nogi i strupy na kolanach i potrafiłam umorusać się w
                  ekspresowym tempie. Ale sukienka i kokardki na włosach musiały być
                  zawszewink
                • pia_ Re: do pia 12.06.08, 09:24
                  Zimą też, spódniczki ostatecznie mogą być. W zimie, do przedszkola
                  chodzi wyłącznie w sukienkach, a rybaczki są błeee - wg mojej córki.
                  Najbardziej kocha sukienki letnie, bo są kolorowe, niektóre
                  falbaniaste, "kręcą się" i są długie smile
          • aklekotka Re: Wyjazdy wakacyjne i ilość ubrań? 12.06.08, 13:38
            Tak mi przyszło do głowy, odnośnie tych niespieralnych plam, że może Amway by
            się tu sprawdził. Ja szukałam czekoś do spierania plam z potu, których po prostu
            niczym nie da się usunąć. A po namoczeniu w wodzie z proszkiem i dużą ilością
            Amwaya plamy zeszły. Może lodom czekoladowym też by dał radę wink
            www.amway.pl/catalog?category=1093 - chodzi mi o ten proszek , co jest
            na dole ( spray tez jest niezły i czasem się przydaje, reszty nie próbowałam)
    • 9-x-2 Re: Wyjazdy wakacyjne i ilość ubrań? 12.06.08, 09:42
      Nie wyobrażam sobie zabrania 35 kompletów ubrań na wakacje smile
      Niestety, ale pranie będzie potrzebne. Może warto zadzwonić do
      Gospodyni i się pointeresować, czy jest pralka, czy ew. za
      odpłatnością nie pozwoliłaby skorzystać z jej własnej pralki
      • betty_julcia Re: Wyjazdy wakacyjne i ilość ubrań? 12.06.08, 10:40
        Z sukienkami wiem o co chodzi. Jeżeli spodnie to tylko zimą i pod
        spódniczkę. W lecie nie ma możliwości zalożenia spodni, chyba ze
        zmuszę i wytłumaczę że po drzewie łatwiej chodzi sie w spodniach i
        możliwość obtarcia kolana i starcia pięknej opalenizny mniejsza. O,
        to jest argument ale po zejsciu z drzewa natychmaist zmiana spodni
        na spódniczkę i to tylko kręcącą sięsmile

        Jeżeli chodzi o ilośc ubrań - nad polskie morze każda ilość to za
        małosmile Niestety pogoda mało przewidwalna więc trzeba wziąść i na
        upal i na zimno i na deszcz itd.
        Najlepiej jedzie się za granicę gdzie jadąc sama z Julką zapakowałam
        w godzinę walizkę i wiekszość przywiozłam czystych, większosć czasu
        byłyśy w strojach kąpielowych a wieczorem raczej nie bylo na
        spacerach i w restauracji możliwości wybrudzenia się.

        Ale przeciez pociągiem nie jedziecie, na plecach walizek nie
        dzwigacie więc chyba nie problem zabrać dużo ciuszków?


    • iberka Re: Wyjazdy wakacyjne i ilość ubrań? 12.06.08, 10:40
      spakować tyle ile trzeba czyli kilkanaście koszulek, spodenek,
      spódniczek etcsmile a wszystko wrzucić do worka próżniowego i miejsca
      duzo nie zajmie

      Iza
      • lewsa Re: Wyjazdy wakacyjne i ilość ubrań? 12.06.08, 10:53
        Z tymi workami to super pomysł, ja od jakiegoś czasu tak robię bo moi chłopcy
        potrafią wybrudzić każdą ilość ubrań, a tak zawsze mogę zabrać trochę więcej.
        Niestety zawsze muszę prać, na szczęście mam dostęp do pralki.
    • wiktorka99 Re: Wyjazdy wakacyjne i ilość ubrań? 12.06.08, 11:28
      Ja napisze na swieżo , bo moja córcia 1 maja wyjechała z babcia i
      niania, wracaja dopiero w ta niedziele.Ja tez chciałam dac jej tyle
      ciuchow zeby babcia i niania nie musialy prac, ale niestety moja
      corcia ma wiele ubranek ulubionych i one zawsze musza byc w
      pogotowiu, tak wiec kilka przepierek bylo.Ja nie mialam problemu z
      ubrankami na zła pogode, bo corcia pojechała na południe hiszpanii i
      od 2 tygodni lata głownie w kostiumie.
      Nad polskie morze trzeba pomyslec niestety o ciuszkach na
      niepogode,jak jedziecie samochodem, to zabrałabym wszystkie ciuchy
      jakie corcia ma.
      • dzidzia_ch Re: Wyjazdy wakacyjne i ilość ubrań? 12.06.08, 11:34
        my bylysmy w zeszlym roku dwa miesiace nad baltykiem
        najczesciej ubieranymi ciuszkami byly jeansy i polar sad!
        ciuszki Oli spakowalam w worki prozniowe i dzieki temu uniknelam
        jakiegos wiekszego prania bo wzielam prawie wszystkie ubranka jakie
        miala w szafie smile))!
        • kontaminacja Re: Wyjazdy wakacyjne i ilość ubrań? 12.06.08, 11:51
          Czy mozesz przyblizyc temat workow prozniowych smile? Jak sie w nich owa proznie wytwarza?
          • dzidzia_ch Re: Wyjazdy wakacyjne i ilość ubrań? 12.06.08, 12:47
            za pomoca odkurzacza smile!
            www.allegro.pl/item376207546_opakowania_prozniowe_worki_pokrowce_120_x_70_cm.html
            • olawka pyt o worki 12.06.08, 13:53
              A nie gniotą sie tam rzeczy?

              Moje dziewczyny wyjeżdżają na 2 mies - prosta sprawa - zabieramy wszystko
              (prawie), w zeszłym roku miały 2 tyg zimna nad Bałtykiem , potem 2 tyg upał,
              potem przemieściłam je w góry i tu podobnie. Przepierki babcia robiła, a ja nie.
              I przeżyły. A są "czyściochy" - brudne ciuchy natychmiast ściągają
        • weronka77 ja podobnie;-)))) 12.06.08, 20:18
          Zawszę biorę prawie wszystkie ubranka Julkiwink)Na wszelki wypadek;-
          )))POdobnie swoje i zazwyczaj połowy nie zdążymy założyć....
    • iwonabw Re: Wyjazdy wakacyjne i ilość ubrań? 12.06.08, 15:48
      My też co roku wyjeżdżamy na 2 miesiące i bez prania nie dajemy
      rady, bo aż tyly ciuchów nie sposób mieć. Pralka jest wszedzie
      dostępna, tak myślę, skoro nawet na naszym polu kempingowym jest.
      Ostatecznie przecież można prać ręcznie, jak to robiły nasze
      babcie smile i nie marudziły. W prasowanie oczywiście już się nie
      bawię, mogą być niewyprasowane, byleby były czyste.
    • jadis76 Re: Wyjazdy wakacyjne i ilość ubrań? 12.06.08, 16:33
      w takim razie polecam te sukienki
      www.allegro.pl/item376213498_h_m_nowa_slodka_sukieneczka_104_110_cm.html

      w sklepie po 19,90 z tego co pamiętam
      lekkie, przewiewne i spiera się z nich dokladnie wszystko
      wlaśnie wrócilam z urlopu i sukienka od 2 tygodni nosila ślady
      arbuza, pomidora i lodów ( wszystko przy jednej kolacji wink) pięknie
      się spralo tzn persil i ace odplamiacz do kolorów
      sukienki się suszą - jak nowe
      • pia_ Re: Wyjazdy wakacyjne i ilość ubrań? 12.06.08, 17:13
        Mam tę suienkę - kupiłam ją tydzień temu na promocji w H&M za
        niecałe 10 zł smile. Niestety to była ostatnia sukienka w r. 116 jaka
        była na wieszaku, bo inaczej wziełabym jeszcze z innych wzorów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka