Dodaj do ulubionych

Kłopot z testerami - obciach czy nie???

21.01.09, 16:59
Hej, dziewczyny, chciałam was o coś tak od serca, w sekrecie zapytać, bo
ostatnio spotkałam się z dość niepokojącą opinią na pewien, bliski mi, temat.
Otóż: myślałam, że każda z nas zachodzi sobie czasem do perfumerii w celu
skorzystania z testerów, i mówię głównie o perfumach, ewentualnie kredkach do
oczu. No i szłam ostatnio z dalszą znajomą i zaproponowałam, że może byśmy
weszły, popsikały się i tu spotkała mnie niespodzianka: dziewczyna spojrzała
na mnie prawie, że z obrzydzeniem i powiedziała, że to zwyczajna wiocha. Że
ona by się wstydziła. Zdębiałam, bo przecież robię tak często i wiele moich
koleżanek to robi; nie dlatego, że nie chcemy kupować kosmetyków, czy, że nas
na nic nie stać, tylko po prostu dla wprowadzenia świeżego powiewu smile Albo jak
mi się kredka zetrze a nie wzięłam z domu, to idę i poprawiam. I nie widzę w
tym nic obciachowego. A co Wy o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • karen64 Re: Kłopot z testerami - obciach czy nie??? 21.01.09, 17:20
      poważnie?
      w sekrecie na forum?
      • slonko1335 Re: Kłopot z testerami - obciach czy nie??? 21.01.09, 17:26
        wiesz co popsikać się perfumami to może i bym jeszcze poszła, choć zwykle na
        papierek to robię ale malować się kredka którą wcześniej malowało się
        kilkanaście kobiet? co to to nie, fuj....
      • misiana Re: Kłopot z testerami - obciach czy nie??? 21.01.09, 17:30
        TAk mi się powiedziało, trochę śmiechem żartem wink
        • karolindzia Re: Kłopot z testerami - obciach czy nie??? 21.01.09, 17:39
          chmmm... dziwna musiala byc ta twoja znajoma, bo ja tu zadnej "wiochy"
          niewidze... zdarzylo mi sie pare razy wyprobowywac perfumy na sobie, no bo
          przeciez nie poczuje jak pachna, jesli nie zetkna sie ze skora... zdarza sie, ze
          inaczej pachna na rece niz potem na szyi, wiec testowanie ich na tej czesci
          ciala jest zupelnie usprawiedliwione.
          • iwek33 Re: Kłopot z testerami - obciach czy nie??? 21.01.09, 17:45
            A ja myślę, że autorce wątku o inne "testowanie" chodziło. Tak to
            odczytałam: przechodzi obok perfumerii, nie ma zamiaru nic kupować,
            ale tak : "dla odświeżenia" wchodzi, spryskuje się testerem i
            wychodzi.
            Autorka napisała też: "Otóż: myślałam, że każda z nas zachodzi sobie
            czasem do perfumerii w celu
            skorzystania z testerów, i mówię głównie o perfumach, ewentualnie
            kredkach do oczu. "- no i widzisz, nie każda z nas. Dla mnie to też
            jest obciach. No ja bym tak nie umiała. Owszem, jak jadę z zamiarem
            kupienia nowych perfum, to spryskuję na papierek, ewent. rękę, potem
            się zastanawiam i kupuję. No nie umiałabym wejść do sklepu, popsikać
            się, albo podmalować i wyjść. Dlatego rozumiem Twoją koleżankę.
            • szeregowiec.pl Re: Kłopot z testerami - obciach czy nie??? 21.01.09, 18:18
              zgadzam się w 100% z Iwek33. Jesli dziewczyna psika sie dla samego
              psikania to dla mnie to wiocha. A juz używanie kosmetyków
              kolorowych.... no coż, czekaj jak od kredki którą malowaly sie rózne
              osoby dostaniesz jęcznień na oku, od pomadki opryszczki a od pudru
              jakiegos trądziku.
              Uważam że osoby które, się psikają w perfumeriach drogimi perfumami
              dla odświerzenia to tak na prawdę maja kompleksy a pachnąc luksusem
              chca poprawic swoje ego i chca pokazac wsród znajomych ze NIBY ich
              stac. Dla odświezenia mozna się popsiac reksoną czy impulsem. Też
              mają ładne zapachy.

              P.S. To prawda ze na papierku i na skórze inaczej czuc perfumy. Ale
              nie wierzę że na nadgarstku i na szyi perfumy pachną zupełnie
              inaczej i zeby się przekonac to trzeba ta szyje popsikac.
    • pia_ Re: Kłopot z testerami - obciach czy nie??? 21.01.09, 17:59
      Wg mnie to wiocha, sama nieraz widzę tabuny młodych dziewczyn (choć
      nie tylko), które przy okazji pobytu w centrum handlowym wpadną
      spryskać się perfumami i poprawić, a wręcz zrobić sobie cały
      makijaż. Niestety testerów niektórych produktów jest ograniczona
      ilość i nagminne jest, że kiedy przychodzi polencjalna klientka,
      chcąca przed zakupem wypróbować jakiś produkt, to nie może tego
      zrobić, bo testery się skończyły.
    • edyta0 wiocha to zbyt obrazliwe slowo 21.01.09, 18:12
      bo na wsi mieszkaja i inteligentne osoby, po prostu durne,
      szczeniackie zachowanie!
      jak mozna wpasc do sklepu i podmalowac oko? no coz... zalezy kto co
      lubi, w supermarketach korzystajac z wc siadasz na desce klozetowej?
      fuj fuj fuj fuj!!!
      • dariafuria Re: wiocha to zbyt obrazliwe slowo 21.01.09, 18:31
        NIENAWIDZĘ TESTERÓW. ZWŁASZCZA SZMINKI NIGDY BYM NIE UŻYŁA PO KIMŚ. NIEWIADOMO
        PRZECIEŻ KTO CO MA NA USTACH. A ZDARZYŁO MI SIĘ SPOTKAĆ STARE, ZESCHŁE TESTERY.
        PASKUDZTWO. I KOBIETY, KTÓRE CAŁY MAKIJAŻ ROBIĄ TYMI TESTERAMI. TO JEST OBJAW
        BRAKU WYCHOWANIA, ZDECYDOWANIE.
        • janka39 Re: wiocha to zbyt obrazliwe slowo 21.01.09, 18:57
          mialam kiedys w pracy takiego kolege...
          chodzil do kosmetyczki, na solarium i takie tam a do tego - mial
          taki zwyczaj, jak opisujesz i jaki uwazasz za normalny...
          dla mnie to dramat po prostu

          "popsikać się perfumami" z drogerii- taaa, a potem prosto na
          randkę... albo do pracy
          uncertain
          obciach jakich mało
    • kumakk Re: Kłopot z testerami - obciach czy nie??? 21.01.09, 18:58
      Zdecydowanie obciach. Nie korzystam w ten sposob z testerow i nie podjadam
      owocow ze stoiska w supermarketach czy na targu.
      • kanna do kumakk 21.01.09, 19:14
        Hmmm... podjadanie owoców w supermarkecie, to co innego - to
        kradzież. Piskanie się testerem - nie. Jakby była promocja w
        markecie i by rozdawali po pół pieroga, a jedna osoba przychodziła w
        kółko i brała, to owszem, obciach, ale nie kradzież smile

        pozd ") Ania
        • kumakk Re: do kumakk 21.01.09, 21:22
          dla mnie to nie co innego. Jedno i drugie jest korzystaniem z rzeczy, ktora do
          nas nie nalezy bez zamiaru zaplacenia za to. Wylozenie testera nie jest
          rownoznaczne z haslem "przyjdzcie i uzywajcie do woli za darmo - zamiast kupowac".
    • grabasik Re: Kłopot z testerami - obciach czy nie??? 21.01.09, 19:26
      Dla mnie to obciach. Normalne jest używanie testerów zapachów przed planowanym
      zakupem, które ma pomóc w wyborze i podjęciu decyzji. Natomiast testerów
      kosmetyków kolorowych nigdy nie próbowałam i nie zamierzam tego robić.
    • mielin Re: Kłopot z testerami - obciach czy nie??? 21.01.09, 20:39
      Ten wątek, aż mnie poraził.
      Takie zachowanie to przecież nie tylko obciach, to po prostu objaw braku dobrego
      wychowania. Poza tym nazwanie kradzieżą tego "procederu" jest tu jak
      najbardziej na miejscu, testery są przeznaczone wyłącznie dla klientek
      perfumerii (czyli osób które zamierzają coś kupić), więc jesli ktoś perfumuje
      sie tylko ot tak sobie i wcale nawet nie myśli o kupnie to jest przecież
      podkradanie produktu ze sklepu. Zresztą niektórzy nie poprzestają na psiknięciu,
      dlatego testery są często na łańcuszkach lub z paskami antykradzieżowymi.
      Do takiego malowania się lub perfumowania bez zobowiązań służą promocje w
      sklepach np. pokaz makijażu lub promocja perfum gdy hostessa psika każdego kto
      tego chce.

      Moim zdaniem relatywizm tak sie rozpowszechnił w społeczeństwie, że ludzie juz
      nie reaguja/ a często nie zdają sobie nawet sprawy, że takie zachowanie jest
      niewłaściwe i że jest dowodem złego zachowania. Kradzieże oprogramowania czy
      muzyki sa przecież od dawna na porządku dziennym.

      Sprawa higieny naprawdę nie ma tu już nic do rzeczy, poza tym to oczywistośćsad.

      • paniwaz Re: Kłopot z testerami - obciach czy nie??? 21.01.09, 21:00
        misiana napisała:


        > Otóż: myślałam, że każda z nas zachodzi sobie czasem do perfumerii w celu
        skorzystania z testerów, i mówię głównie o perfumach, ewentualnie kredkach do oczu.
        ...nie dlatego, że nie chcemy kupować kosmetyków, czy, że nas
        > na nic nie stać, tylko po prostu dla wprowadzenia świeżego powiewu smile Albo jak
        > mi się kredka zetrze a nie wzięłam z domu, to idę i poprawiam. I nie widzę w
        > tym nic obciachowego.

        Twój punkt widzenia mnie nie tylko szokuje ale i przeraża.
        Jeżeli mówisz o "wprowadzaniu świeżego powiewu" testerami w perfumeriach to
        zapewne należysz do kobiet, które bez kozery smarują się w drogeriach kremami do
        rąk czy są w stanie nadgryźć batonik w sklepie, żeby sprawdzić, czy oby smaczny.
        Fuj! Pani Wąż
      • basina1979 Re: Kłopot z testerami - obciach czy nie??? 22.01.09, 15:14
        Bez przesady, nie wszystkie testery są stare czy obrzydliwe. Poza tym testery
        kosmetyków i perfum to jednak spora różnica. Ale tak czy siak - nie widzę w tym
        nic aż tak strasznego, jak. Nikt tego nie traktuje jak objawu "złego
        wychowania"! Na pewno nie sprzedawcy. Bo skąd wiadomo, że ktoś tak jak piszecie
        "robi sobie makijaż i wychodzi"? Może na drugi dzień przyjdzie i to kupi! W
        Douglasie na Chmielnej (jestem z Warszawy) na przykład wielokrotnie mi się
        zdarzało, że pani sama zachęcała do poperfumowania się bardziej za uchem a nie
        na rękę, bo zwyczajnie lepiej można wtedy ocenić perfumy! Albo nakładała mi na
        przykład cień na próbę. Przez próbki i testery można znaleźć różne rzeczy, na
        które by się samemu nie zwróciło uwagi, na przykład dla mnie takim odkryciem są
        cienie BeYu, których bym pewnie sama nie wynalazła w tym miszmaszu, a dziewczyna
        pół godziny chyba pomagała mi dobrać kolory i pomalowała. I jeszcze zachęcała,
        żeby się zastanowić, wcale nie naciskała, że od razu trzeba kupować. Skąd
        wiadomo, że warto coś kupić, jeśli się tego nie wypróbuje? MOże rzeczywiście są
        ludzie, którzy malują się i nie mają zamiaru nic kupić? I co z tego? Testery i
        tak są za darmo od firmy, sklep na tym nic nie traci.
        • panna_marianna1985 Re: Kłopot z testerami - obciach czy nie??? 22.01.09, 16:45
          tak wlasciwie to ja tez nie do konca rozumiem co w tym jest az tak zlego. sama
          czasem sobie costam poprawie, ale przeciez zostawiam w takiej perfumerii sporo
          pieniedzy zwykle. ale rzeczywiscie zawsze mi sie wydawalo, ze sprzedawczynie
          jakos krzywo na to patrza i mi wstyd bylo...
          • iwek33 Re: Kłopot z testerami - obciach czy nie??? 23.01.09, 18:48
            Opiszę Wam, co mnie wczoraj spotkało. Kupiłam w drogerii krem do
            twarzy, używam go dłuższy już czas, więc bez zastanowienia wzięłam z
            półeczki, zapłaciłam i pojechałam do domu. W domu odkręcam nakrętkę
            i już mi trochę podpadło, że ta srebrna folia trochę
            pognieciona...chwytam za ten "języczek" a folia do połowy oderwana,
            a w środku połowy kremu nie ma! Widać ślady palucha, który musiał
            wcześniej grzebać w pudełeczku!!!! No szok! Pojechałam od razu
            spowrotem, oczywiście szefowa przeprosiła mnie, dostałam nowy krem,
            ale tak się zastanawiam, czy ludzka uczciwość i jakieś granice
            przyzwoitości i dobrego wychowania juz zanikają??? Ktoś potrafi
            otworzyć krem, wygrzebać połowę, zamknąć i odejść. Bez komentarza.
    • bluestarfish Do: misiana 21.01.09, 21:22
      Ty na serio się pytałaś? Czy też Twój post to tylko prowokacja?
      Jeśli to drugie, to po ilości i treści odpowiedzi widać, że bardzo
      udana, gratuluję!
      • misiana Re: Do: misiana 22.01.09, 15:41
        bluestarfish napisała:

        > Ty na serio się pytałaś? Czy też Twój post to tylko prowokacja?
        > Jeśli to drugie, to po ilości i treści odpowiedzi widać, że bardzo
        > udana, gratuluję!

        Nie rozumiem, dlaczego prowokacja? To, że świat mnie czymś zdziwił jest takie
        trudne do zrozumienia?
        • basina1979 ech... 23.01.09, 15:51
          Ja nie wiem dlaczego ludzie są do tego stopnia wrażliwi na takie rzeczy.
          Poruszyłam temat z kilkoma osobami i rzeczywiście wielu wydaje się to jakoś
          koszmarnie nie do pomyślenia. Cóż, mam widać po prostu inne zapatrywania na
          rzeczy. I tyle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka