Dodaj do ulubionych

co dla nauczyciela zamiast kwiatów pilne!!!!!!1

04.06.09, 14:04
nie chce standardowo kupowac kwiatów macie jakies pomysly co wypada
dac zamiast?
Obserwuj wątek
    • e_r_i_n Re: co dla nauczyciela zamiast kwiatów pilne!!!!! 04.06.09, 14:04
      Książkę/bon do Empiku/Merlina czy czegoś takiego?
      • ewelsia Re: co dla nauczyciela zamiast kwiatów pilne!!!!! 04.06.09, 14:06
        po pierwsze to ja nie wiem, po co ten prezent? jakaś szczególna
        podzięka, czy coś osobistego?
        a popieram pomysł z ksiązką, to zawsze dobry prezent.
      • aneczka22wawa Re: co dla nauczyciela zamiast kwiatów pilne!!!!! 04.06.09, 14:07
        tylko nie znam gustu . a na jechanie do empiku nie mam juz czasu
        zakonczenie 16.15 - doidam nauczyciel wychowania przedszkolnego.
        • kocianna Re: co dla nauczyciela zamiast kwiatów pilne!!!!! 04.06.09, 14:10
          Ja dalam filizanke (bo naprawde bylam bardzo wdzieczna pani), kwiatka
          doniczkowego, a moje dziecko piekna scrapbookowa laurke, ktora tworzylysmy razem.
        • ib_k Re: co dla nauczyciela zamiast kwiatów pilne!!!!! 04.06.09, 14:10
          wydaje mi się że kwiaty są najodpowiedniejsze, mogą być ew.w donicy, np storczyk
    • aneczka22wawa Re: co dla nauczyciela zamiast kwiatów pilne!!!!! 04.06.09, 14:15
      a co myslicie o jakims albumie na zdjecia ,albo ladnej ramce i
      kartce z podziekowaniami za prace?
      • tolka11 Re: co dla nauczyciela zamiast kwiatów pilne!!!!! 04.06.09, 14:55
        Za pracę to nauczyciel dostaje płacę. Kropka.
        Daj ramke, jak nie podejdzie to da komuś innemu w ramach wyrażania
        wdzięczności.
        • ira_07 Re: co dla nauczyciela zamiast kwiatów pilne!!!!! 05.06.09, 12:39
          I lekarz, i pielęgniarka...Ale tym ludziom czasem daje się coś z wdzięczności.
          Ty też masz obowiązek nakarmienia dzieci, ale nie jest miło jak podziękują za obiad?
          • szarpei Re: co dla nauczyciela zamiast kwiatów pilne!!!!! 05.06.09, 22:07
            to podziękuj! Musisz wyrazić to materialnie?????
    • anmoko Dajcie spokoj z tym prezentami! 04.06.09, 18:01
      Wiecie co - nie rozumiem!Mlode wyksztalcone kobiety, XXI wiek , a
      zwyczaje jak 30 lat temu! Co to za zwyczaje z tym odwdzieczaniem sie
      lekarzom, nauczycielom?! Niedlugo farmaceutce bedziecie dawac
      perfumy, pani z miesnego bilet do kina, szewcowi wieczne pioro, a
      mechanikowi album z malarstwem!
      JA po prostu jak jestem zadowolona z uslug kogos, komu PLACE za
      wykonana prace uprzejmie dziekuje i polecam czlowieka znajomym. Ma
      prace = ma pieniadze i moze sobie kupic co sam chce!
      • uroda_ziemi1 Re: Dajcie spokoj z tym prezentami! 04.06.09, 18:38
        Ale co w tym złego, że nauczyciel na koniec roku otrzyma od swoich uczniów
        kwiaty lub czekoladki?
        To tak niewiele, a jaki ładny, miły gest.
        Praca nauczyciela jednak różni się znacznie od pracy pani z mięsnego.
        Powiedzenie przez ucznia "dziękuję za ten rok szkolny i życzę miłych wakacji" +
        wręczenie kwiatka świadczy o kulturze ucznia i nie ma nic wspólnego z
        odwdzięczaniem się.
        • przeciwcialo Re: Dajcie spokoj z tym prezentami! 04.06.09, 18:49
          Kwiatek czy czekoladki to miły gest.
          Autorce chodziło jednak o cos innego niż kwiaty.
          • caffe_mocca Re: Dajcie spokoj z tym prezentami! 04.06.09, 19:01
            Moja mama jest nauczycielka ( w szkole podstawowej) i sama mówi ze ją bardzo
            krepują prezenty od rodziców. Zwłaszcza ze zwykle sa ... bardzo wystawne (mama
            nie chwaląc się jest fajna , bardzo lubiana nauczycielka smile - no ale jednak
            rodzice czasami przesadzają )
            Oczywiscie wszystko jest w dobrej wierze ale... rok temu dostała np wielka butle
            perfum Chanell No 5 (ani ich nie lubi, ani nie uwazała by tak prezent był
            stosowny (pomijając tez jego kwotę ). Rok póżniej skórzany neseser... I problem
            - przyjąc, odmówić ? (tez nieładnie i by się obrazili) Kiedys dostała od ucznia
            ... koniak (bardzo drogi) . (no sorry... ale to juz lekkie przegiecie zeby 13
            latek taszczył z domu flache z alkoholem na koniec roku - to był chyba jeden raz
            kiedy odmówiła przyjęcia prezentu i naprawde była zszokowana pomysłem (przy
            oakzji jest osoba nie pijacą )

            Sam fakt podziekowania nauczycielowi jest bardzo miły - ale wydaje mi sie ze
            naprawde kwiatki wystarcza ( jak ktos nie lubi cietych dawc to może być to jakiś
            ładny kwiatek w doniczce), czekoladki ok - można poczestować dzieciaki . Mysle
            ze jakas ramka czy albumik na zdjęcia tez ok - ale po co kombinować?

            Jak juz nie kwiatki to pamietam ze np. moja mama najbardziej cieszyła się z
            czegos nie kupionego tylko zrobionego przez dzieciaki - np jak żegnała
            8-kalsistów, to zrobili oni wielki album gdzie wkleili swoje fotki , jakies
            cytaty, podziękowania, smieszne rysunki etc. (no ale to się wszyscy razem zgrali
            i zaplanowali i wyszło super).
            matka sie prawie popłakała ze wzruszenia (czego np. pare lat później przy tym
            chanelu nr 5 to nie zauwazyłam smile
      • nangaparbat3 Re: Dajcie spokoj z tym prezentami! 04.06.09, 19:07
        Pierwszej nauczycielce mojej corki podarowalam serduszko ze złota - z potrzeby
        mojego serca, z wdziecznosci za to JAK pracowala. Zaplate dostaje identyczna
        nauczyciel partacz, rutyniarz i artysta.
        • nangaparbat3 PS 04.06.09, 19:09
          Oczywiscie podarowalam to serduszko na koniec szkoły, kiedy wiedzialam, ze ta
          pani juz wiecej mego dziecka uczyc nie bedzie. I sama je wręczylam - bo to było
          ode mnie, nie od dziecka.
    • zebra12 Album 04.06.09, 20:03
      Najwspanialszym prezentem jaki dostałam był wielki pamiętnik-album, do którego
      wpisały się wszystkie dzieci i wkleiły zdjęcia.
      Taki prezent ma sens na koniec szkoły lub danego etapu nauczania. W innych
      sytuacjach lepiej dać ładnie ozdobioną przez ucznia kartkę z podziękowaniami,
      miłym słowem, sentencją...
      Reszta prezentów jest krępująca i zupełnie niepotrzebna.
    • mala_anka_jot Re: co dla nauczyciela zamiast kwiatów pilne!!!!! 04.06.09, 21:13
      Tego, co teraz napiszę chyba w ogóle nie praktykuje sie w naszym
      kraju, choć może jednak ktoś gdzieś.... Gdybym chciała z potrzeby
      serca podziękować nauczycielce po prostu napisałabym list.
      Odręcznie, na starannie wybranym papierze, piórem w pięknych słowach
      (trochę górnolotnie ale i b. emocjonalnie) podziękowałabym za to, co
      pani dla mnie i mojego dziecka zrobiła, podkreśliłabym, jakie to dla
      mnie ważne, że pozostanie w mojej pamięci i życzyłabym jej
      wszystkiego dobrego na przyszłość. List wręczyłabym razem z
      kwiatami.
      • nangaparbat3 Re: co dla nauczyciela zamiast kwiatów pilne!!!!! 04.06.09, 22:02
        Właśnie taki list wręczylam wraz z serduszkiem. Chcialam czegoś, co zostanie.
        Jeszcze jeden taki list pisalam - dostał pan od polskiego, na koniec gimnazjum.
        Wraz z książką za 10 zlotych - ale dokladnię tą, o ktorą chodzilo.
        A od córki - obraz przez nią namalowany.
    • nocula Re: co dla nauczyciela zamiast kwiatów pilne!!!!! 04.06.09, 21:40
      Jako nauczyciel odpowiem, jeśli cokolwiek to tylko kwiaty, każdy inny prezent
      jest przez nas przyjmowany z pewną dozą niezręczności. To, że praca nauczyciela
      różni się od innych zawodów,to mit,uknuty przez władze przed wielu laty, kiedy
      mówiło się o tym zawodzie jako powołaniu. Dla nas ta praca jest normalną i nikt
      z nas nie patrzy na siebie poprzez mit świętości i powołania, ot pracujemy,
      otrzymujemy zapłatę i koniec. Myślę, że gdyby inni też tak spojrzeli na naszą
      pracę, kontakty na gruncie nauczyciel- rodzic niejednokrotnie byłyby
      zdrowsze.Innymi słowy nie dziękujcie nam za naszą pracę jakoś specjalnie, to
      nasz obowiązek, którego podjęliśmy się w pełni świadomie i mam nadzieję w
      większości zdrowi na umyślewink
      • thaures Re: co dla nauczyciela zamiast kwiatów pilne!!!!! 04.06.09, 22:16
        Nigdy na szczęście nie dostałam drogiego prezentu ( ale też nigdy nie byłam
        wychowawcą), dostaję kwiaty, bombonierki, czekolady. Raz dostałam drewnianego
        tulipana z miłym wierszykiem ( mam do tej pory) i raz aniołka-bombkę ( też mam).
        Kiedyś uczennica wręczyła mi wino- wyjątkowo niezręczna sytuacja. Natomiast nie
        zapomnę jak klasa na zakończenie swojej edukacji w szkole wywołała mnie z pokoju
        nauczycielskiego i wręczając mi jedną różę odśpiewała mi piosenkę- łzy mi
        leciały ciurkiem ze wzruszenia. To właśnie taka chwila, gdy myślę,że może jednak
        moja praca ma jakiś sens.
        I kiedyś zadzwoniła do mnie matka uczennicy podziękować za wszystko co zrobiłam
        dla klasy- to też było bardzo miłe.
      • angazetka Re: co dla nauczyciela zamiast kwiatów pilne!!!!! 05.06.09, 10:12
        > Jako nauczyciel odpowiem, jeśli cokolwiek to tylko kwiaty, każdy
        inny prezent
        > jest przez nas przyjmowany z pewną dozą niezręczności.

        Nie pisz za wszystkich. Jest spora grupa nauczycieli, którzy
        OCZEKUJĄ drogich prezentów na koniec roku i zlecają uczniom
        konkretne zamówienia: obraz do salonu, mikrofalówka, lodówka itd.
        (przykłady z mojego ogólniaka).
      • szarpei Re: co dla nauczyciela zamiast kwiatów pilne!!!!! 05.06.09, 22:13
        nocula napisała:

        > Jako nauczyciel odpowiem, jeśli cokolwiek to tylko kwiaty, każdy
        inny prezent
        > jest przez nas przyjmowany z pewną dozą niezręczności.

        A nauczycielki w przedszkolu mojego dziecka zasugerowały że chetnie
        otrzymałyby biżuterię. Toż dopiero paranoja sad
    • kawka74 Re: co dla nauczyciela zamiast kwiatów pilne!!!!! 04.06.09, 22:07
      Szkoda, że nie kwiaty czy nie czekoladki - inne preztenty mnie jako nauczyciela trochę krępują.
      Ostatnio stały się modne tak zwane kosze delikatesowe.
    • marghe_72 Re: co dla nauczyciela zamiast kwiatów pilne!!!!! 04.06.09, 22:15
      ja bym zrobiła "zrzutkę" i kupiła coś większego.
      W naszym przypadku będzie to prawdopodobnie karnet do Spa smile
    • kitka20061 Re: co dla nauczyciela zamiast kwiatów pilne!!!!! 04.06.09, 23:04
      U mnie w szkole średniej (Warszawa) był kiedyś przypadek, że na zakończenie po maturze wdzięczni rodzice dali wychowawczyni "Cinquecento" (chyba tak się to pisze) i ta durna Pani je przyjęła. Dla mnie żenada.
      • aneczka22wawa Re: co dla nauczyciela zamiast kwiatów pilne!!!!! 04.06.09, 23:14
        Kupilam pióro, nie drogie klasyczne i razem z synem zrobilismy
        kartke w ktorej podziekowalismy za trud i opieke.
        nie chcialam wywolac niepotrzebnego zamieszania . Chcialam po
        prostu dac cos praktycznego co nie pojdzie do smietnika za tydz tak
        jak kwiaty.
        • asieksza Re: co dla nauczyciela zamiast kwiatów pilne!!!!! 05.06.09, 09:44
          No i super wybrałaś. Myśle, że pani i twojemu dziecku będzie miło
          dać coś co pozostanie a pani używając tego pióra będzie pamiętała o
          twoim synku. Myślę, że w dawaniu prezentów na koniec przedszkola nie
          chodzi tylko o panią ale i dziecko któremu obdarowanie ulubionej
          pani sprawi ogromną radość. Ja jestem za prezentami, drobnymi,
          niekłopotliwymi. Potem taki już dojrzały facet kupi prezencik żonie
          czy dzieciom bo fajnie mu z nimi.
    • izabela1976 Re: co dla nauczyciela zamiast kwiatów pilne!!!!! 05.06.09, 10:18
      A ja tak mniej więcej w połowie czerwca zanoszę do przedszkola tort
      dla pań z napisanymi na im podziekwoaniami.
    • atra1 NIC 05.06.09, 10:29
      nic, nauczyciele, wbrew pozorom, nie lubią dostawać kwaitów/prezentów.

      Warto np. zrobić prezent do pracowni, jeśli koniecnzie się musi, nauczyciel i uczniowie skorzystają, a darczyńca zadowolony.
      • ewma Re: NIC 05.06.09, 10:47
        atra1 napisała:

        > nic, nauczyciele, wbrew pozorom, nie lubią dostawać
        kwaitów/prezentów.
        >

        No ,można na ten temat podyskutować,ja mam inne doświadczenia w tym
        temacie....niestety
        • marianna73 Re: NIC 05.06.09, 13:13
          zupełnie nie rozumiem tego wyszukanego obdarowywania nauczycieli prezentami na
          koniec roku,coraz większe szaleństwo na tym punkcie

          ja nie pamiętam takiego zwyczaju ze swojego dzieciństwa, nauczyciel za swoją
          pracę dostaje płacę,nie pracuje charytatywnie



          u mojego dziecka w zerówce na dzień dziecka dzieci dostały po marnym lizaku na
          odwal, za to na koniec roku dla pani serwisy,bukiety kwiatow

          IMO wystarczy mile słowo i kwiatek od każdego dziecka, jeśli zbiorczo to fajnym
          pomyslem jest chociazby album pamiatkowy ze zdjeciami dzieci
          • avvg Re: NIC 05.06.09, 18:18
            > u mojego dziecka w zerówce na dzień dziecka
            dzieci dostały po marnym lizaku na
            > odwal, za to na koniec roku dla pani
            serwisy,bukiety kwiatow

            Cudoooowne porównanie.
            Równie dobrze mogłabyś napisać, że po wypadku
            samochodowym policjant otrzymuje zwykłą pensję,
            a jego uczestnicy - odszkodowania od towarzystw
            ubezpieczeniowych, i tak samo by to miało sens.
            • marianna73 Re: NIC 05.06.09, 21:02
              coś słabo kojarzysz i marne, mało logiczne wnioski wyciągasz, więc wytłumaczę ci
              dokładniejsmile

              zarówno podarunki dla dzieci na dzień dziecka jak i dla pani na koniec roku są z
              tych samych składek opłacanych przez rodziców co miesiąc przez cały rok szkolny,
              tak więc dzieciom zrobiono taki symboliczny praktycznie(zeby nie napisać na
              odczepnego) prezent dlatego ,żeby móc się potem nadgorliwie wykazać i
              wykosztować na prezent dla nauczycielki, ale jak wiać po powyższym wątku takie
              historie stają się nieusprawiedliwionymi standardami w szkołach

          • szarpei Re: NIC 05.06.09, 22:20
            marianna73 napisała:

            > zupełnie nie rozumiem tego wyszukanego obdarowywania nauczycieli
            prezentami na
            > koniec roku,coraz większe szaleństwo na tym punkcie
            >
            > ja nie pamiętam takiego zwyczaju ze swojego dzieciństwa,
            nauczyciel za swoją
            > pracę dostaje płacę,nie pracuje charytatywnie


            Też tego nie pojmuję - myślę że to nawiedzeni rodzice to wszystko
            nakrecają. U nas powstał specjalny "komitet" prezentowy. Wstrętne to.
    • ulfa Re: co dla nauczyciela zamiast kwiatów pilne!!!!! 05.06.09, 18:52

      Jestem nauczycielką. Ja osobiście jestem chora na myśl, ze mogę
      dostać jakiś prezent. Jest to niezręczne, niepotrzebne i krępujące.
      Jeśli ktoś czuje potrzebę, zeby mi za coś podziękować, to może
      przyjść i uścisnąć dłoń, ew. zrobić jakiś "prezent" samodzielnie np.
      ramka na zdjęcie klasowe, wierszyk o mnie, moja karykatura, plakat
      zrobiony przez klasę, odciski dłoni dzieciaków z klasy.
      Ale naprawdę dobre słowo w zupełności wystarczy
      Pozdrawiam smile
    • asia_i_p Re: co dla nauczyciela zamiast kwiatów pilne!!!!! 05.06.09, 21:34
      Zależy jakie duże dziecko. Wczesna podstawówka pozwala jeszcze na
      wręczenie jakiegoś dzieła w wykonaniu dziecka (no dobra, nie lubię
      słowa, ale laurkę mam na myśli), później chyba tylko kwiaty zostają,
      bo cała reszta leciutko trąci łapówką i w moim odczuciu jest
      odrobinę nieelegancka. Pamiętam, że byłam silnie skrępowana, kiedy
      uczennica wręczyła mi pod koniec roku kawę zamiast kwiatka, ale mnie
      w sumie kwiatki też trochę krępują. Na szczęście w naszej szkole
      teraz następuje przerost treści nad formą i zamiast naręczy kwiatów
      otrzymywanych w milczeniu dostaje się jedną różę od całej klasy, ale
      za to z tak serdecznymi podziękowaniami, że serce topnieje.
      • mynia0 Re: co dla nauczyciela zamiast kwiatów pilne!!!!! 06.06.09, 23:22
        ja także jestem nauczycielką i - całe szczęscie - nie dostaje
        prezentów ani od uczniów ani od rodziców wink nie traktuję swojej
        pracy jako zwykłej, traktuję ja specjalnie, bo ją naprawdę bardzo
        lubię - akurat w takim zawodzie, gdzie człowiek ma bliski kontakt z
        innymi ludźmi, trzeba się umieć zrealizować, bo jeśli nie - to sie
        jest takim jak tu piszecie - belfrem-partaczem. ja nie jestem
        takim, lubię moja młodzież, lubię to, co robię i z tego powodu
        uważam, że moja robota jest wyjątkowa wink

        nie uzalezniam wydania świadectwa od rodzaju bukietu przyniesionego
        mi przez ucznia wink nie widze nic złego w tym, że ktoś przychodzi bez
        tego nieszczęsnego kwiatka. krępują mnie juz nawet czekoladki,
        zwykle rozpakowuję i częstuję moich uczniów. może jestem jakaś
        dziwna, ale jak słucham o nauczycielach wybierających sobie prezenty
        lub ich żądających, to myślę sobie, że tacy nie powinni w zawodzie
        pracować. dla mnie to patologia, z którą rodzice powinni walczyć ,
        a nie wspierać.

        lekarzowi za prowadzenie obu ciąż i dwa proody kupiłam piękne
        wieczne pióro - wiem, że pisze takowymi,wink odwdzięczyłam się - nie
        musiałam, ale chciałam - a to dwie różne rzeczy. to dobry prezent,
        dla belfra też.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka