09.06.08, 16:29
chcialam zapytac kiedy najlepiej zalozyc sprawe o spodek po smierci przed
uplywem pol roku czy po uplywie pol roku zeby nieplacic podatku

prosze o rade z gory dziekuje
Obserwuj wątek
    • annajustyna Re: spadek 09.06.08, 16:46
      Mozesz i tak, i tak dopiero po pol roku, jesli chcesz przyjac
      spadek. Podatku i tak nie zaplacisz, jesli dotyczy osoby bliskiej,
      zmarlej po 01.01.07.
    • babcia47 Re: spadek 09.06.08, 16:52
      o tym czy nie zapłacisz spadku stanowi czy jestes w pierwszej grupie
      (tzn czy przyjmujesz spadek po rodzicach, rodzenstwie, dziadkach,
      dzieciach)..dodatkowym warunkiem jest złozenie w przeciagu miesiaca
      w US PIT-u z rozliczeniem z podatku..wtedy nie płacisz podatku
      niezależnie od momentu jego przejecia.
      W ciągu 6 miesięcy mozesz spadek odrzucic..np. jeżeli kwota
      zobowiazań(kredytów czy długów do spłaty) jakie byś odziedziczyła
      przekarcza wartośc spadku..po sześciu miesiącach od smierci
      spadkodawcy nie mozesz juz tego zrobic i automatycznie musisz
      przyjąć spadek
      • magdalena883 Re: spadek 09.06.08, 17:11
        jestem ja i moja siotra mamy po 2 dzieci jeszcze niepelnoletnie nierozliczam sie
        z pitu bo jestem na wychowawczym i niemam dochodow mama zmarla w styczniu to
        kiedy najlepiej zalozyc sprawe czy juz czy trzeba poczekac
        • annajustyna Re: spadek 09.06.08, 20:30
          Jka chcecie obie z siostra przyjac spadek, to po pol roku.
          • babcia47 Re: spadek 09.06.08, 20:41
            a czemu nie np. za miesiąc?
            • annajustyna Re: spadek 09.06.08, 20:57
              Mozna i za miesiac püojsc np. do adwokata albo do sadu, ale papiery i tak beda
              lezaly nierozpatrzone az minie te pol roku...
        • babcia47 Re: spadek 09.06.08, 20:40
          ..jak rozumiem zmarła Twoja mama i pozostawiła
          spadek..spadkobiercami jesteś ty i siostra (nic nie piszesz o ojcu,
          wiec zakłądam, że go nie ma z jakis powodów), dzieci sa waszymi
          spadkobiercami i nie maja tu nic do rzeczy ..chyba, że jest
          testament, w którym sa zapisy na ich rzecz????. Spadek możecie
          przyjąć w kazdym czasie ale od momentu nabycia spadku tj.
          uprawomocnienia sie decyzji o jego nabyciu (musicie wnieść do sądu
          wniosek o ustanowienie masy spadkowej)macie miesiąc na złożenie w US
          PIT SD-Z1 na którym zgłosicie fakt nabycia tego spadku(jest to
          niezależne od sposobu rozliczenia rocznego podobnie jak np. zakup
          samochodu kiedy to tez składa sie odpowiedni PIT). Jeżeli dopełnicie
          tych formalności od podatku jesteście zwolnione. Nie piszesz co jest
          przedmiotem spadku. Jeżeli jest to nieruchomośc musicie sie liczyc z
          kosztami sadowego ustanowienia masy spadkowej oraz kosztem
          notariusza, który potwierdzi wasze prawo do własności nabyte w
          drodze spadku oba koszty zależne od wartości spadku..pozostanie
          jeszcze wpis do ksiegi wieczystej.
          Termin, kiedy założycie sprawę o ustanowienie masy spadkowej jest
          nieistotny, jeżeli nie macie zamiaru go odrzucac..mój ojciec zmarł w
          2001 roku ja jestem jedyna spadkobierczynia mamy(która dziedziczyła
          razem ze mna po ojcu) i prawnik nam
          odradził przeprowadzenie masy spadkowej, bo moge wszystko załatwić
          za jednym zamachem po smierci
          mamy..nie zamierzamy sprzedawać nic z masy spadkowej więc nam to na
          ta chwile nie jest potrzebne i nikt nas nie zmusza..ja w ciągu 6
          miesięcy nie odrzuciłam spadku i musze go teraz przyjąć, jedynie nie
          mamy z mamą uregulowanych spraw własnościowych(akt notarialny, wpis
          do ksiegi wieczystej), które byłyby
          niezbedne w przypadku sprzedazy nieruchomości..
          • annajustyna Re: spadek 09.06.08, 21:00
            Wiec ja podam przyklad z zycia wziety - zglosilismy testament u notariusza juz
            miesiac po smierci babci. Notariuszka zaniosla go wraz z wnioskiem do sadu
            dopiero pol roku po smierci babci. Te pol roku sluzy temu, aby przemyslec, czy
            chce sie spadek przyjac czy odrzucic. Ewentualnie, aby mogli zglosic sie
            dodatkowi spadkobiercy albo osoby chcace podwazyc testament (jesli byl). Ba,
            testament moze tez w tym czasie wyplynac (pozniej zreszta tez, ale to juz nieco
            bardziej skomplikowana sytuacja by byla). Generalnie ani prawnicy, ani sady
            przez pol roku nie robia w sprawie spadku nic.
            • babcia47 Re: spadek 10.06.08, 01:06
              po pół roku jest istotne dla sposobu w jaki się spadek przyjmuje,
              jeżeli nie wyrazi się wczesniej żadnej woli odnośnie spadku, a nikt
              ze spadkobierców nie wyraził woli przyjecia spadku wprost (czyli
              odpowiadania za potencjalne długi spadkodawcy całym swoim
              majatkiem)..wtedy przyjmuje sie go z dobrodziejstwem inwentarza
              czyli (w skrócie)do wysokosci odziedziczonego spadku, jednak można
              spadek przyjąć na takiej drodze również wskutek oswiadczenia przed
              sadem w czasie ustalania masy spadkowej przed upływem owych 6
              miesiecy..jeżeli sytuacja jest klarowna, tak jak w moim przypadku
              nikt nie ma prawa odmówic przeprowadzenia sadownie masy spadkowej
              przed upływem pół roku..nie ma takiego przepisu!!!! i to nawet
              jeżeli potencjalnie może istnieć inny, nieujawniony spadkobierca!!
              Jeżeli ujawni sie po przeprowadzeniu masy spadkowej(nawet po latach)
              ma prawo dochodzic od spadkobiorców swojej, naleznej prawem części
              spadku lub zachówku..pół roku nie jest równiez dla spadkobiorcy, o
              którym pozostali spadkobiercy nie wiedzieli w momencie ustalania
              masy spadkowej a także sąd (bo skąd mógłby wiedzieć?? np. nieślubne
              dziecko), terminem po którym nie może później dochodzic swoich praw,
              jeżeli ma prawo do spadku..tyle, że wtedy wystepuje o zaspokojenie
              swoich roszczeń do spadkobierców, którzy weszli w posiadanie jego
              części
              • babcia47 Re: spadek 10.06.08, 01:33
                ups pomyliłam..jeżeli w ciągu 6 miesiecy spadkobiercy nie złożą
                oswiadczenia o odrzuceniu lub sposobie przyjecia spadku wtedy
                przyjmują go wprost!! czyli odpowiadaja całym swoim majątkiem za
                potencjalne długi spadkodawcy!! W takiej sytuacji jest wręcz
                korzystne dla spadkobiorcy przyjecie go przed upływem 6 miesiecy, bo
                może w drodze oswiadczenia przed sądem przyjąć go z dobrodziejstwem
                inwentarza czyli do wysokosci ustalonego stanu czynnego spadku!!
                cytuję za Gazetą Prawną:
                "Rozliczenie zadłużenia
                Zdarza się, że w skład spadku wchodzi wyłącznie nieruchomość
                obciążona hipoteką bądź też w inny sposób zadłużona. Spadkobiercy
                mają wówczas pół roku na podjęcie decyzji, czy taki spadek
                przyjmują. Może się zdarzyć, że opłaca się im przyjąć zadłużoną
                nieruchomość, ponieważ ciążące na niej długi są jednak znacznie
                niższe od wartości nieruchomości. Dlatego nie odrzucają spadku, lecz
                podejmują decyzję o tym, czy przyjmują go wprost czy z
                dobrodziejstwem inwentarza. Od sposobu przyjęcia spadku zależy
                sposób odpowiedzialności za długi. Natomiast aż do chwili przyjęcia
                go za długi spadkowe ciążące na nieruchomości wchodzącej do masy
                spadkowej odpowiadają wszyscy spadkobiercy, ale tylko ze spadku. Od
                chwili odrzucenia spadku za te długi nie odpowiadają, a od przyjęcia
                spadku odpowiadają z całego swojego majątku.

                Natomiast w razie przyjęcia zadłużonej nieruchomości wchodzącej w
                skład spadku wprost za długi spadkowe odpowiadają bez ograniczenia.
                Z kolei przy przyjęciu jej z dobrodziejstwem inwentarza ponoszą
                odpowiedzialność za te długi tylko do wartości ustalonego stanu
                czynnego spadku.

                Gdyby zaś spadkobiercy nie złożyli oświadczenia o odrzuceniu lub o
                sposobie przyjęcia spadku, to wówczas przyjmuje się, że nastąpiło
                proste przyjęcie spadku i ponoszą odpowiedzialność za długi spadkowe
                bez ograniczenia. Gdyby przed działem spadku pokryli część
                zadłużenia ciążącego na odziedziczonej nieruchomości, to swoje
                wydatki będą mogli rozliczyć dokonując podziału spadku."

                ten prawnik, który was reprezentował w tej sprawie raczej nie
                zasłuzył na swoje wynagrodzenie..gdyby spadkodawca był hazardzistą
                lub wartość spadku byłaby nizsza od pobranych kredytów..to ładnie
                byście "umoczyli"...
                • magdalena883 Re: spadek 10.06.08, 08:50
                  wiec tak mama byla sama ojciec zmarl 5 lat temu mama zostawila wykupoone
                  mieszkanie w bloku jest ksiega wieczysta my z siostra jestesmy tylko we 2 no i
                  chcemy ten spadek przyjac kolezanka przyniosla mi z sadu takie podanie jak sie
                  pisze i tam jest napisane
                  prawo do spadku stwierdza sie 1 raz i jest wniosek o stwierdzenie nabycia
                  spadku taki wzor a co to jest masa spadkowa.chcialam sie jeszcze zapytac jak ja
                  moge sie dowiedziec czy mama miala jakies dlugi jak mama zmarla ja oplacam jej
                  rachunki za mieszkanie to prosze napiszcie czy ja juz moge skladac podanie czy
                  poczekac dziekuje wam za odpowiedzi i prosze poradcie mi ja nigdy niemialam nic
                  wspulnego z sadem wiec niewiem a mama niezrobila testamentu
                  • annajustyna Re: spadek 10.06.08, 10:06
                    Idzcie najlepiej jednak przed uplywem pol roku i zlozcie
                    oswiadczenie o przyjecie z dobrodziejstwem inwentarza - coz,
                    niekazdy wie wszystko o finansach rodzicow (co dla mnie jest
                    szokiem, bo my wszystko o sobie wiemy).
                • annajustyna Re: spadek 10.06.08, 10:04
                  Spadkodawca nie byl hazardzista, nie bylo dlugow etc. To byla moja
                  babcia, testament sama jej ukladalam, bo o to prosila, wiec byl pod
                  wzgledem prawnym bez zarzutu (sama jestem prawnikiem). Prawnik mial
                  wiedze, jaka mial, ale tak samo jak on postepuje sad (przez pol roku
                  nie robi nic). I to sie liczy.
                  • babcia47 Re: spadek 10.06.08, 18:11
                    sąd ma pół roku na ustalenie właśnie masy spadkowej!! ale
                    oswiadczenie o sposobie przyjęcia spadku składa sie wraz z
                    wnioskiem..dla ustalenia masy spadkowej sąd rozsyła np. zapytania do
                    banków czy spadkodawca posiadał w nich rachunki, lokaty lub kredyty,
                    które mogą wejśc w skład masy spadkowej, czy zostały wydane bankowe
                    dyspozycje na wypadek śmierci, wtedy ta część środków finansowych
                    nie wchodzi do masy spadkowej(sama odpowiadałam na takie pisma
                    pracując w banku), ustala prawo własności w "ksiegach wieczystych" i
                    wartość nieruchomości idt. fakt, że rozprawa odbywa sie później niż
                    w czasie tych 6 miesięcy od otwarcia spadku nie swiadczy, ze sprawie
                    nie nadano biegu..a szybkośc, z jaką obecnie działają sądy..raczej
                    mnie utwierdza w przekonaniu, że termin rozprawy nie ma nic
                    wspólnego z okresem 6 miesiecy od otwarcia spadku, bo ten dotyczy
                    tylko możliwości w tym terminie jego odrzucenia i wpływa na to w
                    jaki sposób sa zmuszeni do przyjecia spadku spadkobiercy po upływie
                    tego terminu
                  • babcia47 Re: spadek 10.06.08, 18:40
                    ps. mój kolega nie zdając sobie sprawy ze stanu finansów swojego
                    zmarłego ojca (przedsiębiorcy) zaniedbał spraw dotyczących przyjęcia
                    spadku, był zmuszony przyjąć go wprost po upływie 6 miesięcy..i
                    okazało sie, że głównie odziedziczył długi firmy prowadzonej przez
                    ojca, co go praktycznie zrujnowało, musiał pójść na ugode z
                    wierzycielami by nie zabrali mu jego własnego domu, zlikwidować
                    własną firmę, bo windykatorzy wsiedli mu na rachunki bankowe i
                    utracił płynność...dziś siedzi w Skandynawii i zarabia na spłatę
                    długów..
                    • annajustyna Re: spadek 10.06.08, 20:08
                      I wlasnie to ejst najgorsze, jesli ktos nie wie, jaka sytuacje mial zmarly.
                      Czasem dochodzi wrecz do parwdziwych tragedii, ejsli przyjmiemy niechcacy w
                      sumie spoadek po jakims krewnymsad
                      • babcia47 Re: spadek 10.06.08, 21:23
                        co gorsza wiele osób, szczególnie starszych skrzetnie ukrywa np.
                        posiadane środki finansowe na lokatach..ja mam tak z moją mamą a z
                        rozmów z klientami w czasie pracy w banku wiem, że jest to
                        prawidłowość..w razie czego musiałabym chyba latac od banku do banku
                        z zapytaniem lub liczyc że sąd wysle zapytanie do wszystkich w tym
                        tych gdzie te srodki sa zdeponowane..a co lepsze wiem, że
                        sporzadziła na moją rzecz dyspozycje na wypadek smierci..ale nie
                        wiem "gdzie"..w tej chwili to nie ma znaczenia bo i tak od spadku do
                        wysokości 5 mln. (o ile sie nie mylę) w pierwszej grupie podatku od
                        przyjecia spadku się nie płaci..ale nie daj boże poruszyc ten
                        temat..bedzie, że dybie na jej majątek i nie wiem co..? bo wybrac
                        tych pieniędzy i tak nie mogę...z drugiej strony jeżeli spadkobierca
                        nie zgłosi sie przez okreslony czas suma przechodzi na skarb
                        państwa..a nawet jak sie zgłosi np. po 5 latach..to suma jest
                        wypłacana z odsetkami naleznymi w dniu smierci
                        spadkodawcy..paranoja...
                        • annajustyna Re: spadek 10.06.08, 21:43
                          Ja uzyskalam info, ze spadek do 1 miliona jest wolny, ale to i tak kwota
                          horrendalnasmile) Najlepiej miec jak moja mama - tylko jeden spadkobierca, zadnych
                          dlugow...Pozdrawiam serdecznie
    • magdalena883 Re: spadek 10.06.08, 10:09
      no moja mama niebyla chazardzistka niepozyczala od nikogo pieniedzy raczej ja
      wiedzialam o wszystkim a co to jest ta masa spadkowa
      • annajustyna Re: spadek 10.06.08, 11:52
        Masa spadkowa to ogol praw, ale takze dlugow wchodzacych w sklad
        spadku (czyli nieruchomosci, ruchomosci, no i dlugi, jesli
        spadkodawca by je mial).
      • babcia47 Re: spadek 10.06.08, 18:31
        mozesz sprawdzić w w Wydziale Ksiąg Wieczystych w sądzie czy
        nieruchomośc, która odzieczyłyście ma obciążonej hipoteki (wgląd do
        ksiegi wieczystej ma każdy) osoby w KW poradza Ci w których działach
        sa wpisywane obciążenia warunki lub zastrzeżenia..czasem np US
        dokonuje wpisu przy jakiś zadłużeniach wobec niego, jezeli nie masz
        pewności czy mama nie brała jakiś kredytów, które pozostały do
        spłacenia możesz na pismie złożyc zapytanie do Bankowej Informacji
        Kredytowej..jednak możliwe, że będziesz to musiała zrobić za
        pośrednictwem sądu lub notariusza..bo ktoś musi zaświadczyć, ze jako
        potencjalny spadkobierca masz prawo pytac, mozesz sprawdzić w
        firmach, w których płaciła rachunki czy nie ma zaległości
        (elektrownia, administracja mieszkaniowa, gazownia itd) Jeżeli nie
        jestes zdolna do sprawdzenia tego, złóżcie w sądzie oświadczenie o
        przyjęciu spadku z dobrodziejstwem inwentarza wraz z wnioskiem o
        ustalenie masy spadkowej przed upływem 6 miesięcy..a w najgorszym
        razie wierzyciele zostaną zaspokojeni (spłaceni) z wartości
        spadku..albo same zadecydujecie czy bedziecie spłacać te zadłużenia,
        ale tylko do równowartości wysokości odziedziczonego spadku.
        A jeżeli jesteś pewna, że mama nie brała kredytów i nie ma jakiś
        horendalnych zaległości to nie ma znaczenia kiedy ten spadek
        przyjmiecie i kiedy złożycie wniosek do sądu.
        • patyk.od.zosi Re: babciu47 10.06.08, 23:39
          babciu47,

          pytanie dotyczylo postepowania o stwierdzenie nabycia spadku a ty
          caly czas piszesz o postepowaniu o dzial spadku
          to sa dwie rozne rzeczy
          mozna je przeproadzic razem
          ale tez mozna osobno

          chyba autorka watku otrzymala za duzo informacji smile
          _______
          pozdr.,
          patyk+2
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka