Dodaj do ulubionych

Krew pępowinowa

03.10.09, 20:51
Co Pani sadzi okiem eksperta na i Wy forumowiczki na temat pobierania krwi
pępowinowej? Zastanawiam się nad tym.
Na razie mozna pobrac i przechowywac, jednak okazuje się że ilość komórek
macierzystych jest za mała aby można było ją wykorzystac w terapii i na dzień
obecny jest to niemozliwe (chyba ze P. Doktor ma jakies doniesienia medyczne
ze juz wykorzystuja kom. macierzyste w terapii a nie w fazie eksperymentów). Z
drugiej strony- postep medycyny jest na tyle szybki, ze moze za 5-10 lat...
Obserwuj wątek
    • prochottka1 Re: Krew pępowinowa 04.10.09, 16:59
      czy wyszukiwarka gryzie?

      forum.gazeta.pl/forum/w,548,88571245,88571245,krew_pepowinowa.html
      forum.gazeta.pl/forum
      /w,574,56199067,56199067,Krew_pepowinowa_ktos_pobieral_Co_o_tym_sadzicie_.htmlforum.gazeta.pl/forum

      /w,585,53245069,53247018,Re_krew_pepowinowa_pobierac_czy_nie_.html


      forum.gazeta.pl/forum/w,22057,61371996,61585508,Re_krew_pepowinowa_.html
      • red-truskawa Re: Krew pępowinowa 04.10.09, 19:57
        Prochottka az sie zastanawiam czy Ty moderujesz, albo (sorry, nie potraktuj tego
        jako zaczepkę) czy masz jakies własne zdanie na jakikolwiek temat, bo nie
        udzielasz odpowiedzi, tylko wklejasz linki.
        Dzieki i za to, ale jak zauwazyłaś jeden z przed roku a drugi- prawie 2 lata w
        tył... A ja pytałam co sadza forumowiczki obecnie, jak sie same do tego odnosza,
        czy wiecej obecnie głosów za czy przeciw...
        • kotkowa Re: Krew pępowinowa 05.10.09, 08:42
          Podbijam pytanie, tez mnie to interesuje. Niewiele o tym wiem z
          medycznego punktu widzenia - na ile jest to wartosciowa inwestycja,
          w ilu przypadkach sie sprawdzila, jakie sa za i przeciw?
          • zabcia35 Re: Krew pępowinowa 05.10.09, 11:49
            Ja zdecydowałam się na bank krwi pępowinowej 6 lat temu, gdy
            rodziłam moja córcię.
            Pech chciał, ze krew w czasie porodu została zakazona bakterią
            enterococcus fecalis.Otrzymałam list z banku komórek macierzystych z
            dokładna informacją na ile w tej sytuacji krew taka będzie
            wartosciowa.
            Postanowiłam zadzwonić, by zapytac o pare szczegółow i pani, która
            odebrała telefon umówiła mnie na rozmowę z panem profesorem, który
            jest ekspertem w tej dziedzinie.
            Ku mojemu ogromnemu zdziwnieniu, pan profesor zamiast namawiac mnie
            na przechowywanie krwi i przekonywać o sensowności przechowywania
            komórek macierzystych, bardzo uczciwie i otwarcie powiedział mi jaki
            ma to sens w moim i nie tylko moim przypadku.
            Uswiadomił mi po pierwsze to co autorka watku wspomniała, ze ilość
            kom mac. pobranych przy porodzie wystarczyła by na teoretyczne
            uratowanie człowieka o masie 30kg.
            Ponadto powiedział, ze póki co, wszystkie eksperymenty dotycza
            wyłącznie szczurów, ze nie ma ani jednego przypadku, by wykorzystano
            na dzień ówczesny w medycynie u człowieka. Mało tego powiedział, ze
            prawdopodobienstwo, ze kiedykolwiek skorzysta się z przechowanej
            krwi wynosi jak 1:100000. (W wielu przypadkach jesli chodzi o
            nowotwory, korzysta się jednak z komórek dawcy)
            Oczywiście zaznaczył, ze nie wiadomo co bedzie za X lat, bo medycyna
            idzie do przodu i byc moze kiedys te komórki okaza się przydatne i
            będą wykorzystywane, jednak na dzień dzisiejszy to faza eksperymentu
            i badań.
            Na koniec zasugerował, ze jezeli w jakikolwiek sposób obciaża to mój
            budzet domowy, to jego zdaniem, nie ma sensu.
            Ogromny SZACUN dla Profesora, za tak szczere i rzetelne podejscie do
            tematu.
            Zrezygnowałam.
            Obecnie nawet tego nie rozwazam. Ostatnio kupiłam nową gazete dla
            ciężarnych pt Dobra mama i tak jest artykuł na temat krwi
            pepowinowej.Jest to artykuł, który polecam, bo jest merytoryczny a
            nie reklamowy i jest tam wszystko to co usłyszałam kiedys od
            profesora.
            Oczywiscie tam gdzie chodzi o kasę, a bankowanie krwi pępow. nie
            jest tanie, wkraczają przedstawiciele firm, którzy roznoszą ulotki
            reklamujące banki krwi pepowinowej,odwiedzają ginekologów, poradnie,
            poczekalnie.Jednym słowem sie promują dość intenstywnie.
            Codziennie niemal pojawia się mnóstwo artykułów reklamowych w prasie
            sponsorownaych przez te firmy, dlatego warto pytac ekspertów o za i
            przeciw.
            Ja wtedy podjełam decyzję o pobarniu krwi własnie pod wpływem
            reklamy.Byłam tak napalona i zdetermonowana,ze nie wyobrazałam sobie
            inaczej. Dzieki tamtej rozmowie poznałam fakty i spojrzałam na to
            obiektywniej.
            Decyzja nalezy do rodziców. Na pewno gdybym była bardziej zamożna
            osobą zainwestowałabym tak po prostu na wszelki wypadek.
    • agnieszka.lojek Re: Krew pępowinowa 05.10.09, 12:02
      Jest to dosyć droga procedura. Jakie będą możliwości za kilka lat
      nie wiem. Jak obecnie wykorzystywana jest krew, tzn. ile razy
      została wykorzystana... Opinie ekspertów są sprzeczne. Nie jest to
      procodura popularna wśród moich pacjentek. Więcej informacji uzyska
      Pani w bankach krwi i od innych forumowiczek.
      • red-truskawa Re: Krew pępowinowa 05.10.09, 21:15
        Dziekuje wszystkim za odpowiedz, dzieki Żabcia35- jakis konkret.
        W bankach krwi informacje raczej sa dosc tendencyjne- to sa placówki komercyjne
        i jak kazde takie- nastawione na zyski, jak to sie mówi- "kazdy Żyd swój towar
        chwali". Wystarczy spojrzec na ich strony internetowe- wiadomosci podane w taki
        sposób, jakby leczenie róznych chorób (wymienione ponad 70 jednostek
        chorobowych) za pomoca krwi pępowinowej było tak popularne i rozpowszechnione
        jak conajmniej stosowanie Aspiryny czy kropli do nosa a tak na prawdę zadnych
        danych co do ilosci przypadków leczenia ta metoda do tej pory...
        • zabcia35 Re: Krew pępowinowa 06.10.09, 11:07
          red-truskawo, zachecam Cie do rzucenia okiem na ten artykuł w
          gazecie Dobra mama nr 1, cena gazety przyzwoita, a ten artykuł o
          krwi pepowinowej rozwiewa wszelkie watpliwości i jest obiektywny ,
          merytoryczny i bez kszty reklamy
          Pozdrowionka smile
          • red-truskawa Re: zabcia 08.10.09, 21:31
            kupiłam i przeczytałam. Faktycznie zupełnie nie ma w nim cech komercji, a wręcz
            rzekłabym- wytykanie palcem (oczywiscie między wierszami) marketingowych
            kłamstewek banków krwi. I jest tak jak sadziłam- za mało komórek macierzystych,
            nie sa jeszcze namnażane i tak własciwie- zadnych przypadków ich uzycie do
            leczenia. Wszystko w fazie eksperymentu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka