elza10
14.11.09, 15:51
Parę dni temu byłam na usg połowkowym. Swietny specjalista, bardzo
dobry sprzęt. Wszystko OK. Ale dziś przypomniałam sobie coś, co pan
doktor wspomniał mimochodem podczas badania i od rana nie daje mi
spokoju. Po ocenie narządów, wymiarach, zaczął sprawdzac łozysko i
wygladało to mniej więcej tak "tu wszystko wporządku, kegosłup bez
zarzutów, tu pętla pępowiny, a tu łozysko, bardzo ładnie
umiejscowione..." itd.
Zaniepokoiła mnie ta pętla pępowiny. W czasie badania o to nie
spytałam, umknęlo mi to, na opisie nie ma o tym słowa. Ze sposobu
komentarza wynikało, że to wszytko jest w normie, ale teraz, jak to
kobieta z rozchwianymi hormonami, zaczęłam szukać dziury w całym.
Czy wszystko jest w porządku???