pracujące mamy odezwijcie się!!

22.01.04, 12:40
Witam, pracuję codziennie od 8:30 do wieczora i siedzę cały czas przy
komputerze... czy to szkodzi maluszkowi.. A w pracy i tak wszyscy patrzą
jakbym miała zaraz urodzić (mimo że termin mam na Maj)!!
A co u Was ?
Aga i dzidziuś (jeszcze nie chce pokazać jakiej płci!
    • amoran Re: pracujące mamy odezwijcie się!! 22.01.04, 12:54
      Ja pracuję także od 9 do 17. W domu jestem najwcześniej o 18. Termin mam na
      czerwiec, ale pracować w biurze będę do końca lutego. Potem na pół etatu w
      domu. teraz już mi jest czasami trudno wysiedzieć cały dzień przy komputerze-
      bóle kręgosłupa i pupy (wcześniej mi się to nie zdarzało wink). nie ma
      stwierdzonej szkodliwości promieniowania monitorów komputerowych i wiele
      kobiet w ten sposób pracuje. Mam nadzieje, że nie odbije się to na dziecku.

      Ania i bąbelka/bąbelek
    • bciechanowicz Re: pracujące mamy odezwijcie się!! 22.01.04, 13:15
      Witam jestem mama informatykiem (moja dzidzia juz ma 12 m-cy 30.01.2003).
      Pracowalam prawie do rozwiazania, ale nie przesiadywalam tylu godzin przed
      komputerem. Fakt sama jednostka (skrzynka) nie promieniuje, ale monitor juz
      niestety tak (chociaz producenci mowia ze nie, ja bym za bardzo nie ufala),
      szczegolnie tyl monitora. Jezeli juz jestescie zmuszone do pracy to prosze
      robcie sobie przerwy co pol godziny-godzinke. Duzo chodzcie wtedy nie boli tak
      mocno kregoslup (wiem cos o tym, bo niestety jestem osoba dosych mala i szczupla
      a dzidzia wazyla prawie 4 kg). Jezeli to mozliwe nie miejscie za plecami
      monitora, poproscie szefa aby przemeblowal Wasze stanowiska. To tyle zycze Wam
      szczesliwego rozwiazania i jak najmniej klopotow w pracy. Basia z Wiktoria
      • balbinka01 Re: pracujące mamy odezwijcie się!! 22.01.04, 13:22
        hej, hej!
        Ja jestem w 24 tygodniu - termin na 20 maja i wciąż pracuję! siedzę sobie przed
        komputerkiem od 08:00 do 14:00. Jeśli wszystko będzie ok - z maluszka i moim
        zdrowiem - MUSZĘ pracować prawie do końca kwietnia. Tak ustaliłam z pracodawcą.
        Cóż... życie proste nie jestwink))))) Powiem Wam w sekrecie, że marzę o tym, aby
        dłuuuużej poodpoczywać!!! A do tego wszystkiego mam zaoczne studia, kurs
        językowy, basen - słowem - zero wolnego czasu! Mam nadzieję, ze poradzę sobie,
        czego i Wam życzę!
    • sibilli Re: pracujące mamy odezwijcie się!! 22.01.04, 14:07
      Ja tez pracuje od 8.30 do 16.30 przed komputerem... Aktualnie zaczelam 7
      miesiac i termin mam na 20.04.04. Brzuszek jeszcze niewielki ale bole
      kregoslupa dokuczaja...szef nie robi mi problemow ze zwolnieniem ale ja sama
      chce pracowac jak najdluzej...Jak wszystko bedzie dalej tak dobrze szlo, to do
      polowy marca planuje pracowac... A najlepsze jest to ze w poniedzialek jade na
      szkolenie do Budapesztu na 4 dni samochodem z szefem...

      pozdrawiam

      mania
      • teosia1 Re: pracujące mamy odezwijcie się!! 22.01.04, 14:10
        zazdroszczę wam sad Ja tez pracuję, ale od kilku dni jestem na zwolnieniu bo
        zwyczajnie nie mam siły się podnieść rano (a to dopiero 12 t.c.!). Zwyczajnie
        opuszcza mnie energia. Nie wiem, czy to takie normalnesad A tak bym chciała
        pracować jak wy (sniiiiif!)
    • kasiamin Re: pracujące mamy odezwijcie się!! 22.01.04, 14:08
      hej,
      Ja mam termin na 28 lutego i jeszcze pracuję, od 8-16 i również przy
      komputerze. Często robie sobie przerwy, gdyz dzidzia "rozrabia" jak siedzę.
      Planuję jednak iść na zwolnienie na początku lutego, aby na spokojnie sie
      przygotować i odpoczywać (póki jeszcze będę mogła). Mój mąż juz dawno chciał
      mnie wysłac na zwolnienie, ale jeśli człowiek był jeszcze sprawny to czemu
      siedzieć samej w domusmile
      Pozdrawiam,
      Kasia i dzidzia
      • ikruck Re: pracujące mamy odezwijcie się!! 22.01.04, 14:40
        Ja też pracuję 8 godzin przy komputerze od początku ciąży. Teraz jestem w 18
        tyg. Bardzo się męczę w pracy bo nie mogę wysiedzieć i ogarnia mnie często
        ogromna senność. A po pracy wracam do prawie trzyletniego synka, którego muszę
        wykąpać, nakarmić, uśpić, słowem zero odpoczynku. W weekendy wstaję o 6.00 rano
        bo synek tak się budzi i chce jeść. Również martwię się promieniowaniem od
        komputera. Ale cóż, muszę jakoś przetrwać. Czasem miewam myśli, że fajnie by
        było trafić do szpitala na patologię, to bym sobie trochę odpoczęła. Pozdrawiam.
    • julia281 Re: pracujące mamy odezwijcie się!! 22.01.04, 14:54
      Witam wszystkie pracujace mamy.

      Ja pracuję codziennie od 8 do 16 i mam termin na 12 marca. Dzidzia fika mika-
      nie lubi jak mama przesiaduje przed komputerem-zamierzam iśc na zwolnienie od
      2 lutego - mam juz dość pracy i myśle że i tak długo wytrzymałam.
      Pozdrowienia

      Julia
      • matizka Re: pracujące mamy odezwijcie się!! 22.01.04, 22:28
        Hej,

        ja też w biurze na cały etat i tylko przed komputerem; już nie pamiętam kiedy
        uzywałam w pracy długopisu i papieru.

        Ostatnio speziłam kilka dni w pracy od 8 do 20, bo rozchorowała się koleżanka.
        tak dziwnie, bo tyle się mówiło jak to ona będzie musiała mnie zastępować, a tu
        dokładnie na odwrót.

        Zastanawiam się z tym komputerem za plecami; jeśli między mną a nim stoi szafa
        to czy to coś pomaga czy nie??? (mamo - informatyku, co o tym myslisz?)

        Na szczęście teraz mogę sobie wyjść godzinkę wcześniej czy przyjść później, ale
        tak naprawdę to pewnie i bez ciąży bym mogła.

        Ja jestem w 20 tygodniu i byłam na zwolnieniu kilka razy po kilka dni, bo się
        bardziej przeziębiam, a wiadomo, że leków za mocnych brać nie mogę.

        Teraz marzę o 2 tygodniach odpoczynku i chyba się wybiorę; chciałabym iść na
        zwolnienie od początku maja (termni 10 czerwiec) i po drodze jeszcze z raz
        wziąć z tydzień zwolnienia.

        Acha - ja też nie poprzestaję na pracy - 2 razy w tygodniu od 17 do 20 kurs
        księgowości i masa nauki, ale myślę, że teraz jest ciężko i trzeba się
        mobilizować, ale z dzidzią to przynajmniej na początku w ogóle to nie będzie
        możliwe, więc korzystam.

        Pozdrawiam,

        M.
      • punka Re: pracujące mamy odezwijcie się!! 23.01.04, 09:11
        Nie chcę was martwić, moje doświadczenie było inne. Pracowałam do 24 tyg ciąży
        w piątek wyszłam z pracy a w poniedziałek urodziłam dziecinkę ale za wcześnie.
        Pracowałam 8 godz., praca biurowa przy komputerze przez całą ciążę (1m-c byłam
        na urlopie). Starałam sobie robić przerwy wychodzić na powietrze, czasem
        wychodziłam wcześniej z pracy. Ponieważ dziecko i ja było zdrowe nie miałam
        żadnych kłopotów, złego samopoczucia, nadal myślę że może jakbym nie
        pracowałaa, byłoby inaczej. Lekarz mój powiedział że nie jest medycznie
        stwierdzone że praca przy komputerze jest szkodliwa, ale nie jest też
        stwierdzone że nie jest. Także uważam że najlepsze rady daje Wam "mam
        informatyk". Moja rada jak musisz pracować, bo teraz nie jest łatwo i z kasa i
        z pracą,ale staraj się jak najwięcej robić przerw itp. U mnie lekarze byli w
        szoku, a byłam pod kontrolą państwowego i prywatnego. Uważam że kobieta w ciąży
        powinna jak najwięcej odpoczywać ten czasu poświęcić sobie i dziecku, bo jest
        to największy skarb. W zyciu jeszcze się napracujecie, wykorzystajcie
        maksymalnie wszystko co można (jeśli wasza sytuaca na to pozwala) -
        oszczędzajcie się. Życzę szczęśliwego rozwiązania!!! Mam nadzieję że niedługo
        się odezwę i powiem że jestem znowu w ciąży no i co ważne że do pracy już nie
        pójdę.
    • aktaga Re: pracujące mamy odezwijcie się!! 23.01.04, 07:45
      Ja pracowalam do 36 tygodnia wlacznie (jestem informatykiem) przy komputerze a
      syn urodzil sie w 37 tygodniu. Gdyby nie upaly letnie, to pewnie pracowalabym
      dluzej. Do konca ciazy prowadzilam tez auto. Ten ostatni tydzien w domu zawiodl
      mnie. Wiecej lezalam, spalam, ale tez dostalam od lezenia zgage i w ogole nie
      czulam sie lepiej, a gorzej. Brakowalo mi ruchu, zaczelam wiec chodzic duzo na
      spacery, poszlam do fryzjera, ugotowalam obiady i zamrozilam na po porodzie.
      W pracy co godzine spacerowalam i pilam niestworzone ilosci, bo pomagalo mi to
      na skurcze Braxtona-Hicksa i na puchniecie nog. Jakbym miala jeszcze raz
      wybrac, chcialabym pracowac. Aha i wg wszystkiego, co czytalam, siedzenie jest
      duzo gorsze niz promieniowanie od komputera. Jesli juz, to jak juz napisaly
      poprzedniczki, warto nie miec w poblizu tylu monitora.
    • lsc Re: pracujące mamy odezwijcie się!! 23.01.04, 09:45
      Witam!
      Ja jestem w 27 tyg. i pracuję cały czas (8.30-16.30), no z wyjątkiem urlopu
      latem 2 tyg. i przerwy świątecznej. Oczywiście pracuję z komputerem, bo
      inaczej nie potrafię wink Czujemy się świetnie i nie wyobrażam sobie siedzieć w
      domu. Mam nadzieję, że będę mogła pracować jak najdłużej.
      Pozdrawiam
      Lucy i Kuleczka
    • malika5 Re: pracujące mamy odezwijcie się!! 23.01.04, 10:02
      Jestem w 27 tyg. i ciągle pracuję, na pełny etat przy komputerze. Ciągle mi się
      wydaje, że jestem przemęczona i przydałoby mi się trochę wolnego, ale gdy
      wzięłam ostatnio 2 tyg. wolnego- to było okropne. Dopadły mnie wszystkie
      przypadłości ciążowesmile) i te nieciążowe też. Mój mąż często pracuje całymi
      dniami, nie mamy dzieci (oprócz tego w brzuszku), a prace domowe niezmiernie
      mnie nudzą. Ileż można siedzieć w domu i grać w Settlersy i gadać z kotem? Wolę
      pracę- jakoś czas szybciej mija i człowiek ma lepszy nastrój jak coś
      konstruktywnego zrobi. Chciałabym pracować do końca. Serdecznie współczuję
      dziewczynom, które z różnych względów muszą siedzieć w domu. Chociaż to chyba
      zależy od osobowości, gdzie kto się lepiej czuje. Pozdrawiam wszystkie pracusie
      i leniuszkismile)
      • punka Re: pracujące mamy odezwijcie się!! 23.01.04, 14:32
        Malika ma racje. W domu można zgłupieć, byłam po tym wszystkim na macierzyńskim
        (połowa wymiaru) myślałam że oszaleję, jak sie pracuje to czas szybciej leci.
        Wszystko jednak zależy od pracy. Nie wyobrażałam sobie siedzieć w domu, tak jak
        jedna moja koleżanka, siedzi w domu i źle przechodzi ciążę jest w 25tyg i
        dopiero teraz poprawia jej się samopoczucie. Ja natomiast pracowałam przez 23
        tyg i nie wiem nawet co to znaczy, mieć złe samopoczucie jak się jest aktywnym.
        Mdłości miałam tylko w czasie urlopu właśnie jak siedziałam w domu przez 2 tyg.
        Więc może coś w tym jest. Jakby nie było przestrzegam, aby nie siedzieć kołkiem
        skolei przed monitorem, bo cały czas pozycja siedząca jest nie wskazana a po
        drugie naświetlanie. Pozdrawiam wszystkie mamuski z większymi i mniejszymi
        brzuszkami!
    • ikik Re: pracujące mamy odezwijcie się!! 23.01.04, 15:15
      Witajcie,
      Ja pracuje na pełnym etacie w biurze wiekszosc czasu spedzam przy komputerze.
      Niewatpliwie Monitor emituje promirniowanie szkodliwe dla matki i dziecka.
      Staram sie pracowac jak najmniej przy kompie efektem jest spedzone 6-7 godz
      dziennie to za dużo wiem.
      Telewizor tez emituje szkodliwe promieniowanie, komórka, mikrofalówka itp.
      Zywniosc w wiekszosci to tablica mendelejewa. Taki mamy świat i rzeczywistosc
      zmusza nas do tego. Jak to zmienic???smile Pozdrawiam wszystkie pracujace mamy
      tzrymajcie sie starajcie sie wiecej odpoczywac i nie dajciecie sie zwariowac
      pracoholizm to tez choroba. Zyjcie zdrowiej !!!!

    • amoran Re: pracujące mamy odezwijcie się!! 23.01.04, 15:20
      Jak już jesteśmy przy temacie pracy to chciałabym się zapytać Was, czy od razu
      po urlopie macierzyńskim wracacie do pracy, czy też bierzecie na jakiś czas
      urlop wychowawczy zeby opiekować sie maleństwem. Jak pomyślę, że mam zostawić
      3 miesięczne maleństwo z opiekunka, to mie się serce kraja. Cały czas jestem
      przed podjęciem decyzji. Na razie pracuję 8 godzin dziennie. Tak będzie do
      końca lutego, a od marca przez 4 godzinny dziennie. Pracuję w serwisie
      internetowym wiec tylko przed komputerem. Coraz częściej robię sobie jednak
      króciutkie przerwy, zeby rozprostować kości.

      Pozdrawiam, Ania i 20 tygodniowy bąbelek/bąbelka
      • dagab3 Re: pracujące mamy odezwijcie się!! 24.01.04, 16:36
        Hej amoran. Ja ma w planach udac się na wychowawczy. Dla mnie jest nie do
        pomyślenia, że 4-miesięczne maleństwo zostanie z kimś obcym w domku.
        A co do pracy przy komputerze, to ja równiez przy nim spędzam sporo czasu.
        Pracuje od 10-18.
        Czasem robię sobie przerwę, pokręcę się po firmie, żeby pochodzić i odpocząć od
        monitora. Przed porodem chcę wykorzystać urlop, jaki mi przysługuje, bo potem
        mi przepadnie smile
        Pozdrawiam wszystkie pracujące Mamuśki smile
        Dagab3 i 19 tygodniowe Maleństwo
    • kasia9641 Re: pracujące mamy odezwijcie się!! 23.01.04, 15:37
      Hej e-mamy!
      Ja od jutra zacznę 26 tydzień, póki co też jeszcze pracuję i zamierzam działać
      do końca lutego, nie wiem jeszcze co z marcem? Praca biurowa, prawie 7 godzin
      dziennie przed komputerem, ale cóż, takie życie... Dzidzia jest dość spokojna,
      nie daje mi zbytnio popalić smile
      Wiem, że zaraz po macieżyńskim można wykorzystać jeszcze urlop wypoczynkowy
      płatny przecież 100% (nawet trzeba, jeśli ktoś planuje być na wychowawczym). Ja
      mam taki zamiar, a z maluchem planuję siedzieć do jego roczku, a jak sie uda to
      dłużej smile
      • agnesm1 Re: pracujące mamy odezwijcie się!! 24.01.04, 20:28
        Hej smile
        Ja jestem dopiero w 10 tygodniu ciazy, ale juz zastanawiam sie jak bedzie z
        praca... Praca jest dosc stresujaca, bo na obsludze w banku, a poza tym jestem
        dopiero stazystka i daja mi nieraz zajecia typu 2 godziny przy ksero, albo 2
        godziny wkladania papierkow do szyflad... itp...
        Jak usiade na obsuge tez chyba nie bedzie lepiej, bo trzeba biegac miedzy
        komuterem a szufladami...
        No, ale zobaczymy jak sie bede czula... no i co powie kierowniczka jak sie juz
        dowie ze jestem w ciazy... moze przeniesie mnie w spokojniesze miejsce...

        Pozdrawiam, Agnesm
    • memfis1 Re: pracujące mamy odezwijcie się!! 25.01.04, 20:12
      Witajcie kobietki!
      Jestem w 9-10 tyg. ciąży, ciąży którą jak określił lekarz jest zagrożona bo w
      okolicy pęcherzyka pojawił się krwiaczek ale nie chciałąm wziąć L4 bo jakieś 3
      miesiące temu byłam w szpitalu z powodu kamieni nerkowych i najprościej
      tłumacząc nie chciałam kolejnego chorobowego.
      Dodam, że raczej nie czuję się źle ale niestety wstaję o 5 i wracam ok. 16, z
      uwagi na dojazdy, pracę zaczynam od 7 i oprócz tego, że jestem ciągle zmęczona w
      zasadzie ok, w pracy nikt jeszcze nic nie wie, ale jakoś to przeżyją, często
      były prowadzone rozmowy o tym co by było gdyby...ale stwierdziłam, że nie mogę w
      nieskończoność zwlekać z upragnionym dzieckiem...mam nadzieję, że jakoś dam
      sobie radęsmile
      Pozdrawiam Was gorąco!
    • ciezarna Re: pracujące mamy odezwijcie się!! 26.01.04, 16:42
      Witajcie, witajcie. Jak to miło poczytać, że ciąża to nie choroba i że praca
      sama w sobie nie szkodzi. Moja babcia ciężko pracowała w polu i urodziła dwoje
      zdrowych dzieci. Moja mama „za komuny” prowadziła olbrzymi ajencyjny sklep
      spożywczy, otwierała o 6.00 ,a zamykała najwcześniej o 20.00. Żeby przyjąć
      towar musiała być o 4.00 rano w sklepie. Personel, w sumie około 20 osób,
      pracował na dwie zmiany, ona bez przerwy. W tak zwanym międzyczasie urodziła
      dwoje dzieci. Ja ważyłam 4600, moja siostra 3800. Teraz ja zostanę mamą,
      również pracującą. W domu się rozleniwiam, pewnie bym się zanudziła. W pracy
      czuję się świetnie i jestem bardzo bardzo szczęśliwa. Mam zdrowsze podejście do
      wszystkiego i myślę, że to ma bardzo korzystny wpływ na kilkunastoosobowy
      zespół moich współpracowników oraz atmosferę w pracy. Pracuję dużo, zadaniowo –
      „osiem godzin” odpada. Poza tym krążę po kraju, minimum 650 kilometrów
      tygodniowo, w laptopie jestem zakochana, gdyby nie to urządzenie, musiałabym
      jeździć autobusem firmowym i wozić ze sobą ludzi z toną segregatorów. Myślę, że
      między troską a przesadą jest cienka granica a prawdziwe obciążenie obowiązkami
      zacznie się, gdy nasze iskierki będą już z nami. Z drugiej strony znam kobitkę,
      która po porodzie nie mogła w domu znaleźć sobie miejsca i z dziesięciodniowym
      maluchem przyjeżdżała do pracy. Jedyną różnicą w jej dotychczasowych
      obowiązkach było karmienie na żądanie. Szef był zachwycony. Oczywiście miała
      osobne biuro.
      Nikogo nie zachęcam do wyczynów ponad siły. Poza tym nie wszystko jest dobre
      dla wszystkich. Na przykład ja nie mam, jak dotąd, porannych torsji, ale wiem,
      że powstrzymać ich się nie da i najlepiej "przechorować" w domu albo umówić się
      na późniejsze godziny w pracy, co też nie zawsze jest możliwe i ma sens.
      Pomarudzić też nie zaszkodzi - w końcu, kiedy znowu będziemy miały taką okazję.
      Byle wszystko w granicach zdrowego rozsądku.
      Ściskam mocno, ciąże wszystkim polecam - nigdy nie czułam się lepiej.
      Pracujące mamy pozdrawiają: CIĘŻARÓWKA z małym groszkiem.
      Pa.


    • jokosta Re: pracujące mamy odezwijcie się!! 27.01.04, 11:17
      Jestem w 33 tygodniu ciąży i pracuję w godzinach 9-17. CZuje sie bardzo dobrze
      więc nie widzę potrzeby aby brać L4.
      Większość czasu spędzam przed komputerem. Obecnie w mojej firmie są trzy
      ciężarówki i wszystkie pracujemy.
      Jak rozmawiałam ze swoim Dyrektorem to smiałam się, że termin mam akurat na
      piątek więc w poniedziałek będę mogła wrócić, tylko potrzebna będzie mała
      reorganizacja w biurze (no w końcu musi się tu zmieścic jakieś łóżeczko itd.)
      wszystko mam juz gotowae dla dzidziusia więc nie mogłabym tak siedzieć sama w
      domu i czekać. Wolę zająć się pracą. Nie myśle wtedy tak o porodzie, który sie
      zbliża i troche mnie przeraża.

      Pozdrawiamy
      Joanna i Zuzanka
Pełna wersja