Witam, mam pytanie odnośnie prolaktyny.
Moje wyniki: 4dc- 44, 6dc- 49, 11dc- 57. (+czeste bole głowy

)
Czy jest to bardzo wysoki poziom? Lekarz zapisał poł tabletki bromocorn na noc i kazał próbowac zajsc w ciaze, a w chwili potwierdzenia ciazy zastapic lek luteina dopochwowo. I ma byc dobrze.
Na ile poziom prolaktyny moze wzrastac w czasie wysiłku? (ciezko pracuje + duzy stresik).
Mam 27 lat i nie mam dzieci, stosowałam tabletki yasminnelle długo, potem zaszłam w ciaze która wczesnie poroniłam (4 miesiace temu). Probuje znowu, cykle mam regularne 28, owulacja niby wystepuje (test owulacyjny pozytywny), tylko okres trwa 2 dni i skapy bardzo. Pan doktor na wizycie potraktował mnie dosc "szybko", bardzo ogólnie. Mam wiecej pytanie: a moze przed zajsciem w ciaze warto przeleczyc sie jakis czas brom., zrobic ponownie poziom prolaktyny i np progesteronu, i dopiero wtedy probowac, czy moge odrazu wierząc ze wszystko zadziała? jak długo brac bromocorn przy takim poziomie prl ( 1, 2 cykle?)i najwazniejsze kiedy zmienic bromocorn na luteine- po owulacji? tak z dnia na dzien czy stopniowo? a czy wtedy poziom prolaktyny nie skoczy ponownie? Bede wdzieczna za komentarz i porade. Pozdrawiam serdecznie.