Dodaj do ulubionych

Czy cc to w ogóle poród?

18.02.10, 13:15
Zastanawiam się czy o cesarskim cięciu można w ogóle mówić poród.
Jak czytam "urodziłam przez cc" to wydaje mi się to jakimś nadużyciem.
"Urodziłam" zakłada przecież jakiś wysiłek, wskazuje na aktywność kobiety
rodzącej, dlatego czasem używa się go jako przenośni, że ktoś coś urodził w
bólach.
Tymczasem cc to operacja, w czasie której nie ma mowy o wysiłku ze strony
kobiety, więc raczej nie jest to żaden poród - tylko cesarskie cięcie.
Więc jeśli rodzić to naturalnie, a jeśli przez cc to nie rodzić tylko mieć
operację.
Teraz pewnie posypią się na mnie gromy ze strony tych, co "rodziły przez cc" smile
Obserwuj wątek
    • mysiamarysia Re: Czy cc to w ogóle poród? 18.02.10, 13:18
      no ale co to zmienia?co to wogóle za problem?

      ja rodziłam naturalnie ale nie wiem czy moja druga ciąża nie
      zostanie rozwiązana przez cesarskie cięcie
      lepiej tak? smile
      • katiusza1981 Re: Czy cc to w ogóle poród? 18.02.10, 13:22
        Trika13, proponuję wystąpić po porodzie naturalnym o przyznanie nagrody za
        niewyobrażalny wysiłek np. do gminy.
        A co z kobietami, które próbowały rodzić sn ale nie dały rady i skończyło się
        cc? Przeszły półporodu?
        • mysiamarysia Re: Czy cc to w ogóle poród? 18.02.10, 13:23
          katiusza1981 napisała:

          > Trika13, proponuję wystąpić po porodzie naturalnym o przyznanie
          nagrody za
          > niewyobrażalny wysiłek np. do gminy.
          > A co z kobietami, które próbowały rodzić sn ale nie dały rady i
          skończyło się
          > cc? Przeszły półporodu?


          hahaha genialna myśl wink
        • iskierka40 Re: Czy cc to w ogóle poród? 18.02.10, 16:59
          tak to też jest poród,poczytaj mądre artykuły to sie dowiesz.
          • gabi683 Re: Czy cc to w ogóle poród? 21.02.10, 18:21
            iskierka40 napisała:

            > tak to też jest poród,poczytaj mądre artykuły to sie dowiesz.
            >


            Ja przeczytałam i w każdym piszą że jest to OPRACJA
            www.biomedical.pl/ciaza/porod-cesarskie-ciecie-24.html
            a tu o modzie na cc
            www.edziecko.pl/ciaza_i_porod/1,79332,2580391.html
            Według zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia jedynie 10-15% wszystkich
            porodów powinno się kończyć cięciem cesarskim. Tymczasem w bogatych krajach
            Europy i Ameryki Północnej przez cięcie przychodzi na świat 20-30% dzieci.
            Światowi rekordziści to Brazylia, Chile, Indie i Tajlandia (40-48%), gdzie tego
            rodzaju poród uważany jest za przywilej bogatych i nowoczesnych kobiet.
            Najniższe wskaźniki ma Holandia - zaledwie 10% porodów.

            W Polsce w ten sposób przychodzi na świat 20% noworodków. A więc i ty masz sporą
            szansę przywitać swoje dziecko na stole operacyjnym.


            babyonline.pl/ciaza_i_porod_porod_artykul,4484.html
            Cesarskiego cięcia nie powinno się robić ot tak, po prostu. To poważna
            operacja, którą przeprowadza się tylko wtedy, gdy poród siłami natury jest
            niemożliwy albo zbyt niebezpieczny dla dziecka czy mamy.

      • trika13 Re: Czy cc to w ogóle poród? 18.02.10, 13:23
        sorki, u mnie to trochę zboczenie zawodowe, bo zajmuję się redagowaniem więc
        przewijające się na tym forum określenie "urodzić przez cc" wydało mi się trochę
        dziwne. No chyba, że założymy, że "urodzić" w znaczeniu, dać dziecku życie, to
        ok. W takim razie anuluję wątek smile
        • deela Re: Czy cc to w ogóle poród? 18.02.10, 21:42
          kiepskie masz zbczenie zawodowe skoro nie wiesz ze dac dziecku zycie znaczy począć
    • smallcloud Re: Czy cc to w ogóle poród? 18.02.10, 13:23
      Proponuje wnioskowanie do wladz o wpisanie do ustawy zapisu
      mowiacego o tym, ze porod to tylko fizjologiczny.
      • trika13 Re: Czy cc to w ogóle poród? 18.02.10, 13:26
        dziewczyny, wyluzujcie, sprawa wydała mi się ciekawa od strony językowej i tyle.
        • smallcloud Re: Czy cc to w ogóle poród? 18.02.10, 13:30
          Nie rozumiem. Sama zasugerowalas i wydawalo sie ze jestes swiadoma
          czego mozna sie spodziewac po takim watku.

          Teraz pewnie posypią się na mnie gromy ze strony tych,
          co "rodziły przez cc"
          • trika13 Re: Czy cc to w ogóle poród? 18.02.10, 13:42
            No pewnie, że byłam świadoma, na tym forum wystarczy wpisać: "rezygnuję z
            karmienia piersią" albo "czy mam sobie załatwić cc czy rodzić sn", a natychmiast
            sypią się dziesiątki, czasem nawet setki postów. A że tytuł "czy cc to w ogóle
            poród" brzmi kontrowersyjnie, to się zaczęło. Po chwili jednak doszłam do
            wniosku, że taka dyskusja to tylko przelewanie z pustego w próżne więc się
            wycofałam.
            Ale jak ktoś ma ochotę dalej pisać i namawiać mnie, żebym zgłosiła inicjatywę na
            drodze urzędowej, to jego sprawa smile Mnie to od początku interesowało od str
            językowej.
            I chodzi o sam zwrot "urodziłam przez cc" - a nie dziecko urodziło się przez cc,
            bo do od tej strony to brzmi ok. Dziwne wydaję się gdy pada z ust kobiety. Poza
            tym to mi się wydaje dziwne, wam nie musi, ale nie musimy się przy tj okazji
            obrażać i wysyłać Bóg wie gdzie smile
            • smallcloud Re: Czy cc to w ogóle poród? 18.02.10, 13:48
              Wiesz dla mnie twoje sformulowanie:
              Mnie to od początku interesowało od str językowej.

              jest naduzyciem smile
              We wstepie slowem sie nei zajaknelas ze chodzi Ci o strone jezykowa.
              • trika13 Re: Czy cc to w ogóle poród? 18.02.10, 14:01
                a nie spotkałaś się z tym, że ktoś pisze posta, a za chwilę dopisuje drugiego,
                celem uzupełnienia? fakt, to straszne nadużycie.
            • laminja Re: Czy cc to w ogóle poród? 20.02.10, 23:30
              co w takim razie proponujesz?
              "otrzymałam dziecko w wyniku operacji"?
              "miałam operację i wyjęli mi dziecko"?

              Poród siłami natury nie musi boleć i nie musi być drogą przez mękę. Bywa, że
              dziecko rodzi się w 10 minut. Czy da się tu wartościować?
              CC jest innego rodzaju wysiłkiem i tak jak poród siłami natury jest ważnym
              momentem przyjścia dziecka na świat.

        • monika_a_b Re: Czy cc to w ogóle poród? 18.02.10, 14:21
          Trika13: źle zatytuowałaś wątek, a z pierwszego postu wychodzi
          wyraźnie Twoja chęć jatki... I nie tylko ja to tak odczytałam, jak
          widzę.

          Co do meritum, czyli definicji porodu, to ten
          najbardziej "naturalny" poród można nazwać "porodem normalnym".
          Aby mówić o normalnym porodzie, muszą być spełnione określone
          warunki, takie jak: poród zaczyna się w sposób spontaniczny, przez
          cały okres porodu występuje niskie ryzyko powikłań dla matki i
          dziecka, dziecko rodzi się samoczynnie z położenia podłużnego
          główkowego, poród odbywa się między 37.-42. tygodniem ciąży oraz po
          porodzie matka i dziecko są w dobrym stanie.

          www.nursing.com.pl/ArchiwumMagazynuPiP_Wytyczne_WHO_Porod_normalny_58.html

          Moim zdaniem każda ciąża (od któregoś tam tygodnia, nie pamiętam
          dokładnie) kończy się jakiegoś rodzaju porodem... smile

          Pozdrawiam,
          Moni
    • karolina10000 Re: Czy cc to w ogóle poród? 18.02.10, 13:41
      Ciekawą acz kontrowersyjną kwestię poruszyłas.
      rodziłam i sn i ccwink))więc moge się wypowiedzieć.
      Duzo więcej bólu i wysiłku (wbrew pozorom)kosztowało mnie cc.Ciesze
      sie, ze je miałam (drugi poród)bo synek był duzy i źle ułozony, ale
      mimo wszystko mój poród sn to sielanka przy cc.
      Tak więc "urodziłam" dwoje dzieci.

      • slonko1335 Re: Czy cc to w ogóle poród? 18.02.10, 16:09
        karolina10000 napisała:

        > Ciekawą acz kontrowersyjną kwestię poruszyłas.
        > rodziłam i sn i ccwink))więc moge się wypowiedzieć.
        > Duzo więcej bólu i wysiłku (wbrew pozorom)kosztowało mnie cc.Ciesze
        > sie, ze je miałam (drugi poród)bo synek był duzy i źle ułozony, ale
        > mimo wszystko mój poród sn to sielanka przy cc.
        > Tak więc "urodziłam" dwoje dzieci.

        Najciekawszym jest to, że ponad 80 procent kobiet które przeżyły dwa rodzaje
        porodu na kolejny wybrałoby poród sn bo uważają, że cięcie było znacznie
        trudniejszym dla nich sposobem rozwiązania. Widzę, ze też się do nich zaliczasz.
        Mi niestety nie dane było porównać choć bardzo chciałam urodzić sn bo pierwsze
        cc to był dla mnie koszmar...
        • gato.domestico Re: Czy cc to w ogóle poród? 21.02.10, 14:46
          a ja mam zupelnie inne wrazenie. Wiekszosc moich znajomych kt mialy
          cc - kolejne takze planowaly "urodzic" przez cc. reszta szukala
          dojsc smile aby miec cc.
    • sugarka Re: Czy cc to w ogóle poród? 18.02.10, 13:58
      Tak, cc to jest takze porod, tyle ze zmedykalizowany.

      Wysilek podczas cc jest innej natury i polog po cc moze byc (ale nie
      musi) trudniejszy niz po porodzie naturalnym.

      Naprawde w porodzie nie chodzi by licytowac sie kto urodzil
      naturalnie, a kto przez cc.

      Koniec koncow chodzi o to by dziecko i mama byly zdrowe i
      szczesliwe!
    • slonko1335 Re: Czy cc to w ogóle poród? 18.02.10, 14:01
      Trika wiesz co to jest w ogóle poród? czytałaś kiedykolwiek definicję tego
      słowa? choćby w encyklopedii??
      Z Wikipedii, bo najszybciej: W wyniku porodu organizm potomny (noworodek)
      przemieszczany jest z macicy matki do środowiska zewnętrznego.

      nie ma tam nic o wysiłku, aktywności kobiety to po prostu fakt wydalenia dziecka
      na zewnątrz bez różnicy jakimi drogami...
      • mo_cuishle Re: Czy cc to w ogóle poród? 18.02.10, 14:24
        Cóż, aby poprawności językowej stało się zadość, oraz aby nie
        przypisywać sobie zasług, które nie są mi należne, od dziś nie będę
        mawiała "kiedy urodziłam córkę", lecz "gdy wydobyto mi z macicy
        córkę, na drodze zabiegu operacyjnego". Będzie OK?
        • mo_cuishle Re: Czy cc to w ogóle poród? 18.02.10, 14:26
          Proponuje też przestać używać określenia "urodziłam się". Wszak sama
          tego nie dokonałam, lecz matka siłą swych mięśni i skurczów.
          • karolina10000 Re: Czy cc to w ogóle poród? 18.02.10, 14:30
            Bardzo trafne spostrzeżenie...
          • icarium2009 Re: Czy cc to w ogóle poród? 18.02.10, 19:49
            A mój syn powinien mówić zamiast 'urodziłem się'- 'przyszedłem na świat
            drogą operacji'...

            Może i druki urzędowe zmienimy:
            Data urodzenia/wydobycia z łona matki(?)
    • 18_lipcowa1 no coś ty 18.02.10, 14:40
      prawdziwy poród to 20 godzinna męczarnia, bez znieczuleń, pomocy, z
      wyciskaniem dziecka przez lekarza, cięciem krocza - wtedy kobieta
      moze powiedziec URODZILAM JAK PRAWDZIWA KOBIETA
      Reszta...jakies fanaberie typu zzo, cc to jakieś
      p.o.p.i.e.r.d.ó.ł.k.i anie poród i to nie są prawdziwe kobiety- matki
      • marysia_m24 Re: no coś ty 18.02.10, 20:38
        Rewelacyjne podejscie... Gratuluję...uncertain
        Szkoda słów wiec nie będe się wiecej rozpisywaćuncertain
        • icarium2009 Re: no coś ty 18.02.10, 20:46
          marysia_m24 napisała:

          > Rewelacyjne podejscie... Gratuluję...uncertain
          > Szkoda słów wiec nie będe się wiecej rozpisywaćuncertain

          Jak dla mnie ta wypowiedź lipcowej była ironiczna, ale może się mylę wink
        • denea Re: no coś ty 18.02.10, 20:51
          Lipcowa użyła ironii smile

          Lipiec, zapomniałaś o szarpaniu szyjki paluchami (tzw. masażu), oxy,
          szyciu i łyżeczkowaniu na żywca tongue_out Pewno z wyrzutów sumienia, że na
          zgniłym Zachodzie dają zzo wink
          • gato.domestico i potrójne becikowe dla rodzących bólach! 22.02.10, 14:47
            ta dyskusja to zenada
            Pociąć nie pociąć co wam do tego?? brzuch jest własnością prywatną!
    • mniemanologia Ja Cię rozumiem 18.02.10, 14:42
      Wydaje mi się, że w redkacji, w której pracuję, może być "poród
      przez cc", ale bez wskazywania podmiotu. "Urodziła przez cc" by nie
      przeszło.
      Przy okazji - ja jestem z tych, co walczą o to, by śmiercią
      naturalna zmarło określenie "poród siłami natury" czy "urodziłam
      sn". Siły natury - odwrotnie niż w przypadku "urodzenia przez cc" -
      zakładają wykonanie wysiłku przez naturę, a tu, do kroćset, poród
      odbył się MOIMI CHOLERNYMI SIŁAMI, a nie jakiejśtam natury, która w
      ogóle się nie zmęczyła nawet.
      • mad-25 Re: Ja Cię rozumiem 18.02.10, 14:58
        Nie ważne czy cc to poród czy nie??? big_grin Ważne że na świecie mam 2
        zdrowych dzieci , no a jak są to chyba " się urodziły". Nie
        rozmumiem co to za pytanie???
      • kaeira Re: Ja Cię rozumiem 18.02.10, 15:20
        mniemanologia napisała:
        > Wydaje mi się, że w redkacji, w której pracuję, może być "poród
        > przez cc", ale bez wskazywania podmiotu. "Urodziła przez cc" by nie
        > przeszło.

        No to jakie sformułowanie by przeszło zamiast?


        > Przy okazji - ja jestem z tych, co walczą o to, by śmiercią
        > naturalna zmarło określenie "poród siłami natury" czy "urodziłam
        > sn". Siły natury - odwrotnie niż w przypadku "urodzenia przez cc" -
        > zakładają wykonanie wysiłku przez naturę, a tu, do kroćset, poród
        > odbył się MOIMI CHOLERNYMI SIŁAMI, a nie jakiejśtam natury, która w
        > ogóle się nie zmęczyła nawet.

        Hehe.
        A ja zwrócę uwagę, że powinno się mówić "drogami natury", bo - w każdym razie w
        Polsce - chyba w co najmniej 80 procentach przypadków poród SN jest siłami nie
        tylko natury/matki, ale i kroplówki i oxy, masującej szyjkę albo nacinającej
        położnej, naciskającego na brzuch albo stosującego kleszcze lekarza...
        • mniemanologia Re: Ja Cię rozumiem 18.02.10, 17:28
          kaeira napisała:

          > No to jakie sformułowanie by przeszło zamiast?

          Pracuję w redakcji, ale nie jestem redaktorką smile
          Ale pismo jest związane z branżą medyczną, więc operuje dość ścisła
          terminologią (hehe, "niemowlęta manifestujące gorączkę").
          Zapytam, jak wrócę po macierzyńskim do pracy.

          Drogami natury jest dobrze. Główny ciężar jednak - uprę się, a co -
          leży na matce. Bo tak to i ojca musielibyśmy dodać, bo, jak głosi
          książeczka, którą codziennie Młodemu czytam, "tata pomaga mamusi,
          przytrzymując jej głowę" big_grin
      • trika13 Re: Ja Cię rozumiem 18.02.10, 15:22
        Słuszna uwaga smile Natura się słabo stara skoro kobieta musi się tak namęczyć.
        Ukujmy więc nowy zwrot: poród siłami kobiety / matki
    • maadzik3 Re: Czy cc to w ogóle poród? 18.02.10, 14:58
      Urodzic - dla mnie - to wydac na swiat dziecko. Skutek jest taki sam przy
      porodzie operacyjnym i sn. A cesarke robi sie czasem na zimno a czasem po dobie
      akcji porodowej (to odnosnie meczenia sie czy wysilku rodzacej). Dla mnie
      okreslenie "porod operacyjny" czy "porod przez cc" jest normalne - weszlo na
      dobre do jezyka. A wazny jest efekt koncowysmile
    • kaeira Re: Czy cc to w ogóle poród? 18.02.10, 15:23
      trika13 napisała:
      > Tymczasem cc to operacja, w czasie której nie ma mowy o wysiłku ze strony
      > kobiety, więc raczej nie jest to żaden poród - tylko cesarskie cięcie.
      > Więc jeśli rodzić to naturalnie, a jeśli przez cc to nie rodzić tylko mieć
      > operację.


      Trika, padło już pytanie: jak w takim razie zakwalifkujesz "językowo" poród SN zakończony cieciem? Bo np. mój poród trwał 48h, z tego 24 godziny skurczy i "wysiłku i aktywności", a zakończyło się CC.
      Z ciekawością czekam na odpowiedź.
      • trika13 Re: Czy cc to w ogóle poród? 18.02.10, 15:44
        Nie chodzi o klasyfikację, to jest jakieś nieporozumienie - ja niczego nie chcę
        tu klasyfikować.
        Chodzi o samo sformułowanie "urodziłam przez cc" i tyle.
        Ja sama urodziłam SO (siłami oksytocyny), a jeśli mój poród zakończy się
        cesarskim cięciem, to będę mówiła "miałam cesarskie cięcie" albo "miałam
        cesarkę", a nie "urodziłam przez cc" i tyle. Chodzi o formę językową, nikomu nie
        odbieram prawa do rodzenia smile
        • sugarka Re: Czy cc to w ogóle poród? 18.02.10, 16:28
          Trika13, ale czy to nie wszystko jedno? To jest kwestia semantyczna
          i nie sadze zeby purysci jezykowi mieli cos przeciwko uzywaniu
          slowa 'porod' w kontekscie ciecia cesarskiego.

          Moze swoje watpliwosci rozwieje forum lingwistyczno-semantyczne smile
        • kaeira Re: Czy cc to w ogóle poród? 18.02.10, 16:30
          > Ja sama urodziłam SO (siłami oksytocyny), a jeśli mój poród zakończy się
          > cesarskim cięciem, to będę mówiła "miałam cesarskie cięcie" albo "miałam
          > cesarkę", a nie "urodziłam przez cc" i tyle.


          No, ale czyli jak? Mam mówić "Rodziłam SN (z pomocą SO niestety, hehe) przez 48
          godzin, ale w końcu miałam CC"?

          Zgadzam się interpretacją, że "urodziłam" oznacza "wydałam na świat". Tak
          samo DN jak CC. Inaczej należałoby także np. inaczej językowo kwalifikować
          kobiety, które rodziły z ZZO, nie czuły w ogóle żadnego bólu i nie zmęczyły
          się, bo ich poród trwał godzinę.

          A kobiety, które rodziły DN w pierwszej połowie 20 wieku pod narkozą ze
          skopolaminy i morfiny, która powodowała amnezję. Czy one "urodziły" skoro
          nic pamiętały? (tzw. "twilight sleep" -
          en.wikipedia.org/wiki/Twilight_Sleep)
          • easyblue Re: Czy cc to w ogóle poród? 22.02.10, 18:08
            Ja proponuję nie wypłacać becikowego tym, które nie rodziły, a miały
            cesarkętongue_out A to wszystko z czystej złosliwości, bo mi cesarki zrobić
            nie chcelitongue_out
        • muszkacece Re: Czy cc to w ogóle poród? 18.02.10, 16:52
          generalnie nie chodzi o to co ty robiłaś i jakimi metodami ...poród to
          NARODZINY dziecka i przez cc ono też się RODZI -przychodzi na świat smile więc
          dziecko się URODZIŁO.
        • laminja Re: Czy cc to w ogóle poród? 20.02.10, 23:39
          doszło do uproszczenia. Kobieta mówi "urodziłam dziecko". A z rozwinięcia
          wychodzi "siłami natury" lub "przez cc". Ale w obu przypadkach nie da się
          zaprzeczyć, że urodziła dziecko jeśli z urodzenie przyjmiemy przyjście na świat.
    • muszkacece Re: Czy cc to w ogóle poród? 18.02.10, 16:47
      poród to proces prowadzący do narodzin dziecka...
      w takim razie co powinna mówić kobieta po cc że nie urodziła tylko ....??? skoro
      jej dziecko przyszło na świat ...to co urodziło się czy z brzucha wyskoczyło ???
      big_grinDDDDD

      nadużyciem nazwałabym taką dyskryminację
    • matysia20050521 [...] 18.02.10, 17:21
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • sanciasancia Re: Czy cc to w ogóle poród? 18.02.10, 17:54
      Spróbuj sobie wstać z łóżka po cc, to zobaczysz, ile wysiłku musi włożyć kobieta
      w całe to wydanie dziecka na świat i w jakich bólach się to odbywa.
      • gabi683 Re: Czy cc to w ogóle poród? 18.02.10, 18:19
        Dla mnie jest to poród tak samo jak SN i widze ze znów zaczyna się walka co
        lepsze czy SN czy CC .Tak jak czy kamic cyckiem czy butlą.Czy to ma znacznie jak
        ważne aby mamą i dzieckiem było dobrze,każdy wybiera to co w jego przypadku mu
        odpowiada.
        • mamaolkaifranka Re: Czy cc to w ogóle poród? 18.02.10, 19:41
          Dajcie spoookój dziewczynkismile))))
          Tak , czy siak - mamy "ciężki orzech do zgryzienia", bo zarówno sn, jak i cc to
          ogromny wysiłek dla kobiety. Ja po 17 godzinach porodu zakończyłam cesarskim
          cięciem przyjście na Świat Synka - to jest "coś" wink)))
          Dlatego teraz RODZĘ PRZEZ CC smilesmilesmile
          Buzia dla wszystkichsmile
          • moka2 Re: Czy cc to w ogóle poród? 18.02.10, 20:02
            wiem o co chodzi ale nie wiem jak to okreslic.
            rzeczywiscie to niejak sie ma do porodu. mysle ze dac nowe zycie poprzez cc
            brzmi ok stylistycznie
            mimo ze rodzilam przez cc
      • muszkacece Re: Czy cc to w ogóle poród? 19.02.10, 19:03
        sanciasancia napisała:

        > Spróbuj sobie wstać z łóżka po cc, to zobaczysz, ile wysiłku musi włożyć kobiet
        > a
        > w całe to wydanie dziecka na świat i w jakich bólach się to odbywa.

        dokładnie !!! świetny argument pozdrawiam smile
    • jdylag75 Re: Czy cc to w ogóle poród? 18.02.10, 20:04
      Można urodzic przez pochwę lub przez cc. CC - to takie nacięcie na brzuchu,
      skoro redagujesz to na pewno w końcu załapiesz o co chodzi.
      Tak, rodziłam przez cc 2 razy i nie czuję się przez to mniej matką smile
    • mrowka75 Re: Czy cc to w ogóle poród? 18.02.10, 20:40
      to używajmy słowa "rozwiązanie" i skończy się problem językowo
      znaczeniowy.
    • denea Re: Czy cc to w ogóle poród? 18.02.10, 20:56
      Chyba jednak miałaś chęć na jatkę, a potem się rozmyśliłaś wink
      Nie czytałam wszystkiego, ale uważam, że definicja porodu jest
      prosta: małe wydobywa się na zewnątrz większego. Nie ma innego
      czasownika niż "rodzić", bo nie da się powiedzieć że odbyłam poród -
      i to na dodatek wszystko jedno, czy mówimy o swoim dziecku, czy o
      własnym przyjściu na świat.
      Zatem ja uważam, że "urodziłam przez cc" jest jak najbardziej
      logiczne i prawidłowe. Co więcej, Zeus również miał pełne prawo
      stwierdzić, że urodził Atenę, chociaż jak wiemy po prostu wyskoczyła
      mu ona z głowy. Mam szczerą nadzieję, że go przynajmniej solidnie
      ten łeb napie..ł smile
      • sadzia87 Re: Czy cc to w ogóle poród? 18.02.10, 21:47
        hahahahaha oplułam monitor big_grin haha
        zgadzam się w 100 procentach smile
    • deela Re: Czy cc to w ogóle poród? 18.02.10, 21:41
      urodz przez cc i porozmawiamy sobie o stopniach bolu
      a tak wogole trollujesz ze smierdzi na 7 km
      • trika13 Re: Czy cc to w ogóle poród? 18.02.10, 23:34
        e tam, zaraz trolluję smile
        miałam taką zagwostkę to się nią podzieliłam. Jeśli ktoś uważa, że post był bez
        sensu, ma do tego prawo. Nie będzie to pierwszy post tego typu na tym forum smile
        Pozdrawiam wszystkie mamuśki, a tym, co mi piszą, żebym najpierw miała cc to
        potem pogadamy, solennie obiecuję wziąć sobie to do serca smile
    • marcelinka74 Re: Czy cc to w ogóle poród? 19.02.10, 12:19
      Masz rzeczywiście poważny problem hahaha. Może nudzisz się trochę?? A
      co z tymi które nie mogą rodzić naturalnie tylko, tak jak ja, muszą
      urodzić przez cc ?? Nie mam prawa powiedzieć że urodziłam dziecko???
      • jdylag75 Re: Czy cc to w ogóle poród? 19.02.10, 18:29
        Proponuję kolejne frapujące tematy: czy karmienie odciąganym mlekiem podawanym z
        butelki można nazwać karmieniem piersią, jeśli nie to jak je nazwać. Czy ciąże
        podtrzymywaną, przeleżaną do dnia porodu można nazwać donoszoną przez ciężarną
        czy przez lekarza. Czy w ogóle ciążę podtrzymywaną można nazwać ciążą, bo skoro
        kobieta sama nie umiała donosić to chyba jednak nie?
        • mniemanologia Re: Czy cc to w ogóle poród? 19.02.10, 19:18
          Ja karmiłam odciąganym mlekiem z piersi i nie nazywałam
          tego "karmieniem piersią" smile
        • kaeira Re: Czy cc to w ogóle poród? 19.02.10, 21:23
          jdylag75 napisała:
          > Proponuję kolejne frapujące tematy: czy karmienie odciąganym mlekiem podawanym z
          > butelki można nazwać karmieniem piersią, jeśli nie to jak je nazwać.

          Forum temu poświęcone nazywa się "Karmienie piersią inaczej." smile
          Można też by powiedzieć "Karmienie piersią niebezpośrednio".

          A w ogóle, to można nazywać i karmieniem piersią (bo przecież mleko, którym się
          karmi, pochodzi z piersi) i karmieniem butelką (bo przecież podaje się w
          butelce). Jak kto woli.
    • aneta79_1979 Trika13 19.02.10, 20:56
      A miałaś kiedyś wyrywany ząb???? Jeśli odpowiesz że tak to ktoś Cie zrobił w
      konia bo przecież byłaś znieczulona a wyrywanie zęba powinno boleć prawda????
      Taka moja dygresja językowa podobna do Twojej, po pierwsze CC to POWAŻNA
      ingerencja chirurgiczna, po drugie jak u Ciebie skończy się CC to powiesz że co
      nie rodziłaś???? pewnie znalazłaś w kapuście dziecko...powodzenia
    • minerwamcg Re: Czy cc to w ogóle poród? 20.02.10, 00:07
      Nie, skąd, nie urodziłam. Dziecko mi spadło z nieba, kupiłam na
      promocji w hipermarkecie.

      trika13 napisała:
      > Teraz pewnie posypią się na mnie gromy ze strony tych, co "rodziły
      > przez cc" smile

      Gromy? Może. Z mojej strony masz wyłącznie wzruszenie ramion.
      • anyx27 Re: Czy cc to w ogóle poród? 20.02.10, 01:38
        A jak "urodziłam" przez cc po 13-stu godzinach porodu naturalnego,to w końcu
        urodziłam czy nie? bo nie wiem, co mam znajomym mówic.
        • anyx27 Re: Czy cc to w ogóle poród? 20.02.10, 01:41
          Autorko, o przepraszam, Pani Redaktor, jako spec od języka polskiego, powinna
          Pani wiedzieć, iz urodzić, znaczy to samo, co wydać na świat potomstwo. Nieważne
          czy sn czy cc.
        • gabi683 Re: Czy cc to w ogóle poród? 21.02.10, 09:25
          anyx27 napisała:

          > A jak "urodziłam" przez cc po 13-stu godzinach porodu naturalnego,to w końcu
          > urodziłam czy nie? bo nie wiem, co mam znajomym mówic.



          Hhehehh no jak masz dziecko w domu to urodziłaś ,można znaleść na przykład w
          kapuściewink
    • aleosochozi Re: Czy cc to w ogóle poród? 20.02.10, 21:25
      No proszę Cię!!! Trika, czy Ty nie wiesz że wiele kobiet po CC
      przeżywa fazę smutku, rozczarowania i poczucia
      niepełnowartościowości swojego porodu!? (mniejsza o powody i
      socjologiczne hipotezy zjawiska, ale tak jest). I Ty chcesz jeszcze
      na poziomie językowym to pogłębiać!
      I to kobieta kobietom to chce robić?!
      • minerwamcg Re: Czy cc to w ogóle poród? 20.02.10, 21:40
        aleosochozi napisała:

        > No proszę Cię!!! Trika, czy Ty nie wiesz że wiele kobiet po CC
        > przeżywa fazę smutku, rozczarowania i poczucia
        > niepełnowartościowości swojego porodu!? (mniejsza o powody i
        > socjologiczne hipotezy zjawiska, ale tak jest).

        Powody dość oczywiste, zwolenniczki martyrologii położniczej pilnują, żeby nikt
        nie męczył się mniej od nich. Nie wyłaś z bólu 15 godzin? Poczekaj, zaraz Ci tak
        wypierzemy mózg, że będziesz wyła z poczucia winy smile
      • gabi683 Re: Czy cc to w ogóle poród? 21.02.10, 09:27
        aleosochozi napisała:

        > No proszę Cię!!! Trika, czy Ty nie wiesz że wiele kobiet po CC
        > przeżywa fazę smutku, rozczarowania i poczucia
        > niepełnowartościowości swojego porodu!? (mniejsza o powody i
        > socjologiczne hipotezy zjawiska, ale tak jest). I Ty chcesz jeszcze
        > na poziomie językowym to pogłębiać!
        > I to kobieta kobietom to chce robić?!



        I co się dziwisz jak matka matce potrafi powiedzieć że jest złą matką bo nie
        karmi piersią a butelkąwink
        Szalone kobietysmile
    • aiueo Re: Czy cc to w ogóle poród? 20.02.10, 22:50
      trika13, wiem o co ci chodzi i z mojej strony gromy na ciebie nie
      padna, choc nie wiem w jaki sposob moje dziecko pojawi sie na
      swiecie za kilka miesiecy. A co bys powiedziala na wyrazenia "porod
      silami kobiety" i "porod operacyjny" - pozwol, ze jednak bede sie
      upierac przy tym slowie smile W koncu tak bez jednej, jak i
      drugiej "akcji", nie doszloby do pojawienia sie dziecka, czyli jego
      narodzin lub urodzin (rdzen "rod").
      Kobitkom wsciekajacym sie na ciebie za to, ze mialas czelnosc zadac
      pytanie, polecam zajrzec do SJP. Wedlug slownikowej definicji porod
      to faktycznie "wydalenie dojrzałego płodu z organizmu matki", wiec w
      tym kontekscie pytanie zalozycielki watku nie jest pozbawione sensu,
      wszak trudno powiedziec o "wydaleniu" operacyjnym wink Wyluzujcie!
      Nikt nie zarzuca wam, ze nie urodzilyscie swoich pociech choc
      przypuszczam, ze wiekszosc Mam "cesarek" na pytanie "jak rodzilas?"
      odpowiada "mialam cesarke" a nie "rodzilam przez cesarke", wiec jak
      same widzicie to jedynie kwestia jezykowa. Pozdrawiam
      • robin2510 Re: Czy cc to w ogóle poród? 21.02.10, 10:50
        cc to operacja, poród to urodzenie dziecka sn-takie jest moje zdanie.
        • iskierka40 Re: Czy cc to w ogóle poród? 21.02.10, 11:15
          a ja się cieszę,że miałam tę operację i ,że urodzili moje dziecko za
          mnie hahahabig_grinbig_grinbig_grin
          i teraz czeka mnie to samo,i jestem bardzoo zadowolona z tego
          powodusmile

          i wali mnie co kto o tym myślismile
          • gabi683 Re: Czy cc to w ogóle poród? 21.02.10, 17:46
            iskierka40 napisała:

            > a ja się cieszę,że miałam tę operację i ,że urodzili moje dziecko za
            > mnie hahahabig_grinbig_grinbig_grin
            > i teraz czeka mnie to samo,i jestem bardzoo zadowolona z tego
            > powodusmile
            >
            > i wali mnie co kto o tym myślismile
            >



            Ania ale Ty masz z przyczyn medycznych czy jak?
        • ariella Scesarzylem sie? A moze MialEm cesarke? 21.02.10, 11:30
          jako ze mi wisi, co kto mysli o moim porodzie vel straszliwie
          powaznej operacji z przecieciem powlok brzusznych, etc to
          zastanawiam sie, co powinni powiedziec moi synowie - wycesarzylem
          sie w Malkini, czy scesarkowalem sie? A moze mialem operacje???
          Jesli autorka watku na powaznie sie zastanawia, to wie, ze jezyk
          ewoluuje i w tej ewolucji nie zawsze nadaza.
          Moze jak plody beda dorastac w inkubatorach, to moment wyjecia z
          nich faktycznie nie bedzie porodm, tylko zakonczeniem inkubacji,
          albo rozpoczeciem zycia na zewnatrz, ale porod z matki, jako rytual
          przejscia zawsze bedzie porodem, bo bierze sie z rodzica, czyli
          tego, kto rodzi.
          pozdr
    • mama-dzwoni popieram 21.02.10, 11:50
      cc to nie jest poród tylko narodziny dziecka przez cesarskie cięcie, czyli
      operację. O porodzie możemy mówić jeśli narodziny dziecka nastąpiły siłami natury.

      No popatrz! takie banalne a nigdy się nad tym nie zastanawiałam.

      Brawo! Masz u mnie piwko z pianką smile
    • gato.domestico Re: Czy cc to w ogóle poród? 21.02.10, 14:43

      moja ginka mowi ze w "czerwcu bedziemy wyciagać dzieciaczka" smilei ma
      racje bo to nie poród smile

      https://www.suwaczki.com/tickers/hchy9n73iko3bq2a.png
    • elza78 Re: Czy cc to w ogóle poród? 21.02.10, 15:29
      przeylam porod cc i porod sn i wiem jedno - obydwa sa porownywalnie bolesne wiec
      nie staralabym sie umniejszac zaslug tych ktorych dzieci przyszly na swiat przez
      cesarke tongue_out
      • agxa1 Re: Czy cc to w ogóle poród? 21.02.10, 16:21
        przestancie z tymi zaslugami....rodzicie chyba dzieci dla siebie a
        nie dla innych!
        • mniemanologia Re: Czy cc to w ogóle poród? 21.02.10, 16:56
          agxa1 napisała:

          > przestancie z tymi zaslugami....rodzicie chyba dzieci dla siebie a
          > nie dla innych!

          No ja nie rodzę dziecka dla siebie. Rodzę dziecko dla niego samego.
          Ani to moja własność ani nic w tym stylu.
          Zresztą rodzę, bo muszę, w nieskończoność nie dam rady go
          przetrzymywać w brzuchu smile
          • trika13 Re: Czy cc to w ogóle poród? 21.02.10, 17:19
            pisać, żeby nie podbijać wątku i żeby w ten sposób pokazać, że nie zależy mi na
            kontynuowaniu tego sporu.
            Ale skoro zainteresowanie moim wątkiem nie spada, odniosę się do ostatnio
            napisanych postów.
            Z językowego punktu widzenia poród to:«wydalenie dojrzałego płodu z organizmu
            matki» (SJP)
            Co ciekawe, pod tą definicją jest wiele rodzajów porodu:
            - poród główkowy «rodzenie się dziecka zwróconego główką do szyjki macicy»
            - poród kleszczowy «poród, podczas którego płód wydobywany jest za pomocą
            specjalnych kleszczy»
            - poród naturalny, fizjologiczny «poród odbywający się między 38 a 42 tygodniem
            ciąży siłami natury»
            - poród niewczesny «poród przed prawidłowym terminem zakończenia ciąży, między
            17 a 28 tygodniem jej trwania»
            - poród opóźniony «poród po 42 tygodniu ciąży»
            - poród pośladkowy «rodzenie się dziecka zwróconego pośladkami w kierunku szyjki
            macicy»
            - poród przedwczesny «poród przed prawidłowym terminem zakończenia ciąży, między
            28 a 37 tygodniem jej trwania»
            - poród przyśpieszony «poród przebiegający bardzo szybko, z niewyjaśnionych
            przyczyn»
            - poród rodzinny «poród, przy którym jest obecny ojciec dziecka lub osoba z
            najbliższej rodziny rodzącej»

            Ja widać, nie ma tam sformułowania :"poród przez cesarskie cięcie". Cesarskie
            cięcie figuruje natomiast jako oddzielne hasło, które SJP tak tłumaczy:
            «operacja położnicza polegająca na otwarciu jamy brzusznej i macicy w celu
            wyjęcia płodu».

            Rozumiem, że swoim postem najbardziej rozzłościłam te mamy, które załatwiły
            sobie cesarkę, a teraz mówią z dumą "tak, mój poród, to był dopiero trudny poród"...

            Te natomiast, których poród SN zakończył się CC nie powinny się oburzać ich
            poród po prostu zakończył się cesarskim cięciem i tyle.

            To tyle jeśli chodzi o mój punt widzenia tej sprawy.
            • trika13 Re: do porzedniego postu 21.02.10, 17:22
              przepraszam, chyba mi ucięło początek.
              Mam nadzieję, że jednak wiadomo o co chodzi.
              • gabi683 Re: do porzedniego postu 21.02.10, 18:07
                Niestety, nie zawsze poród siłami natury jest możliwy. Są sytuacje, gdy ciążę
                trzeba rozwiązać operacyjnie, tzn. przez cesarskie cięcie. Cesarskie
                cięcie polega na urodzeniu dziecka i łożyska poprzez nacięcie przedniej ściany
                powłok brzusznych i macicy. Zabieg taki oczywiście wykonywany jest wtedy, gdy
                cokolwiek zagraża matce lub dziecku w trakcie normalnego, fizjologicznego
                porodu
                cięcie cesarskie - wiąże się jeszcze ze starożytnym Rzymem, gdzie
                prawo zakazywało pogrzebania ciężarnej kobiety bez wyciągnięcia z jej łona
                płodu.


                www.biomedical.pl/ciaza/porod-cesarskie-ciecie-24.html
                • gabi683 Re: do porzedniego postu 21.02.10, 18:14
                  No to by było na tyle jest to operacja smilePoczytajcie troszke bo spory są nie
                  potrzebne.
                  Dla mnie jeśli młoda kobieta decyduje się na CC bez wskazań medycznych ,i nigdy
                  wcześniej nie rodziła.Jest poprostu dla mnie osobiście masochistką,nikt normalny
                  nie godzi się na cięcie brzucha.A już wogóle to bawią mnie te co za to pod
                  stołem płacą.Ze względów medycznych jest to uzasadnione.
                  • anyx27 Re: do porzedniego postu 22.02.10, 04:23
                    gabi683 napisała:

                    > Dla mnie jeśli młoda kobieta decyduje się na CC bez wskazań medycznych ,i nigdy
                    > wcześniej nie rodziła.Jest poprostu dla mnie osobiście masochistką,nikt normaln
                    > y
                    > nie godzi się na cięcie brzucha.


                    miałam cc, ale zaczęłam poród sn i to był dopiero masochizm uncertain nigdy więcej sn.
                    • gabi683 Re: do porzedniego postu 22.02.10, 10:59
                      anyx27 napisała:

                      > gabi683 napisała:
                      >
                      > > Dla mnie jeśli młoda kobieta decyduje się na CC bez wskazań medycznych ,i
                      > nigdy
                      > > wcześniej nie rodziła.Jest poprostu dla mnie osobiście masochistką,nikt n
                      > ormaln
                      > > y
                      > > nie godzi się na cięcie brzucha.
                      >
                      >
                      > miałam cc, ale zaczęłam poród sn i to był dopiero masochizm uncertain nigdy więcej sn.


                      Ale Ty miłaś ze wskazań medycznych więc o co Ci chodzi .
            • sanciasancia Re: Czy cc to w ogóle poród? 21.02.10, 20:17
              >
              > Rozumiem, że swoim postem najbardziej rozzłościłam te mamy, które załatwiły
              > sobie cesarkę, a teraz mówią z dumą "tak, mój poród, to był dopiero trudny poró
              > d"...
              żal.pl
              • gabi683 Re: Czy cc to w ogóle poród? 22.02.10, 11:00
                sanciasancia napisała:

                > >
                > > Rozumiem, że swoim postem najbardziej rozzłościłam te mamy, które załatwi
                > ły
                > > sobie cesarkę, a teraz mówią z dumą "tak, mój poród, to był dopiero trudn
                > y poró
                > > d"...
                > żal.pl


                Czemu skoro ktoś jest głupi i daje się pociąć za kase to dopiero żal .pl
                • gato.domestico Re: Czy cc to w ogóle poród? 22.02.10, 12:06
                  co osoba to inne zdanie smile ja w zyciu nie dalabym sobie przepchnac
                  arbuza przez otwor wielkosci cytryny.
                • sanciasancia Re: Czy cc to w ogóle poród? 22.02.10, 16:42
                  Żal.pl jest, jak się do jednego wora wrzuca wszystkich i przykleja im
                  prymitywnie łatkę.
                  Strach przed porodem sn jest wskazaniem do cc, więc jeżeli ktoś po prostu za cc
                  zapłaci, omija kilka nieprzyjemnych wizyt lekarskich, gdzie zapewne panowie będą
                  tłumaczyli, że rodzenie w bólu jest w porządku. No cóż, rodziłam przez godzinę w
                  bólach partych i w porządku nie było. Ale sprawdzenie empirycznie, dziwnym
                  trafem, jest nieważne tylko w położnictwie.
                  Gwoli ścisłości rodziłam i cc i sn, cc było z konieczności. Oba porody były
                  bolesne, tylko w innych momentach i niespecjalnie przyjemne. Chyba wolę sn, bo
                  szybciej doszłam do siebie.
            • gato.domestico troll 22.02.10, 12:04

              "
              Rozumiem, że swoim postem najbardziej rozzłościłam te mamy, które
              załatwiły
              sobie cesarkę, a teraz mówią z dumą "tak, mój poród, to był dopiero
              trudny poród"... "
              Ale ty kobieto głupia jestes smile)
              Ja osobiscie mam w d....jak na moj "porod" ktos powie smile bede miala
              cc - nie musze koniecznie, ale chce .Nie czuje sie gorsza smile
              poprostu ciesze sie z tego ze mam wybor... wogole nie mysle ze
              strachem o tym jak to bedzie poprostu jestem nastawiona na cc.
              • gabi683 Re: troll 22.02.10, 13:35
                Po co zatem zachodziłaś w ciąże,jeśli zwykłego porodu się boisz .
                • gato.domestico Re: troll 22.02.10, 14:42
                  bo wychodze z zalozenia ze nie musze sie go bać i wybieram
                  metode lepszą dla mnie i mojego dziecka.
                  Czy kobiety ktore sie boją nie powinny mieć dzieci?
                  Zresztą przeciez to nie Cioebie potną tylko mnie wiec o co chodzi?
                  Porod sn to nie jedyne - na szczescie- rozwiazanie smile
                  • gabi683 Re: troll 22.02.10, 15:33


                    gato.domestico napisała:

                    > bo wychodze z zalozenia ze nie musze sie go bać i wybieram
                    > metode lepszą dla mnie i mojego dziecka.
                    > Czy kobiety ktore sie boją nie powinny mieć dzieci?
                    > Zresztą przeciez to nie Cioebie potną tylko mnie wiec o co chodzi?
                    > Porod sn to nie jedyne - na szczescie- rozwiazanie smile
                    >
                    >


                    Z przyczyn medycznych rozumiem jak najbardziej ,natomiast nie rozumiem jak można
                    sie pocić ot tak i jeszcze byc z tego dumnym
                    • gato.domestico Re: troll 22.02.10, 17:44
                      a kto pisze o dumie...a jestes dumna z sn? powodem do dumy moze byc
                      dziecko ale nie porod
              • trika13 Re: troll 22.02.10, 14:22
                Za to Ty kobieto jesteś bardzo mądra używając argumentacji, że nie dasz sobie
                przepchnąć arbuza przez otwór wielkości cytryny.
                W związku z czym dasz sobie pociąć brzuch bez wskazań medycznych.
                Gratuluję rozsądku.
                • gato.domestico Re: troll 22.02.10, 14:38

                  tak dam i zastawiam sie co ci do tego hahahaha smieszna jestes i
                  tyle
                  • trika13 Re: troll 22.02.10, 15:19
                    Co mi do tego? Mam to w nosie, jak dla mnie możesz się cała zoperować, Twoja
                    sprawa. Możesz też pisać, że jestem śmieszna - zapewniam Cię jednak, że Ty dla
                    mnie jesteś równie śmieszna skoro myślisz, że rodzące się dziecko jest wielkości
                    arbuza i że ten arbuz przeciska się przez cytrynkę smilesmilesmile
                    Lepiej skończyć tą dyskusję, bo w życiu się nie dogadamy - dla mnie kobieta
                    płacąca za cesarkę - bez wskazań med - zawsze będzie kosmitką. I nie uważam tak,
                    bo skrycie zazdroszczę tym, które sobie oszczędziły porodu sn - mam możliwość
                    cesarki na życzenie, bez płacenia, ale nie zamierzam z niej korzystać, bo dam
                    się pokroić tylko wtedy kiedy będzie to konieczne.
                  • gabi683 Re: troll 22.02.10, 15:35

                    gato.domestico napisała:

                    >
                    > tak dam i zastawiam sie co ci do tego hahahaha smieszna jestes i
                    > tyle
                    >



                    Wiesz wydaje mi się że osoby takie jak Ty powinny mieć konsultacje
                    psychiatryczne.Bo wybacz ale nie jest to normalne dać się pociąć i być zdrowym.
                    • gato.domestico Re: troll 22.02.10, 17:43

                      Piszecie z jednego kompa smile)))))
                      https://www.suwaczki.com/tickers/hchy9n73iko3bq2a.png
                      • trika13 Re: troll 22.02.10, 18:10
                        Piszecie, czyli kto?
                        Zakładam, że chodzi Ci o gabi - muszę Cię rozczarować, jesteśmy dwie
                        • gabi683 Re: troll 22.02.10, 18:25
                          trika13 napisała:

                          > Piszecie, czyli kto?
                          > Zakładam, że chodzi Ci o gabi - muszę Cię rozczarować, jesteśmy dwie



                          Dokładnie a takich jak My jest setki i tysiące hehehheh masz manie prześladowaczą?
            • elza78 Re: Czy cc to w ogóle poród? 22.02.10, 14:23
              moje cc bylo zaplanowane przed porodem ze wskazan i co wtedy big_grin
              • trika13 Re: Czy cc to w ogóle poród? 22.02.10, 14:27
                Na taką sytuację było już wyżej parę sensownych rozwiązań zaaprobowanych przez
                prof. Miodka smile

                • gato.domestico kretynski wątek 22.02.10, 14:44
                  Co za roznica jak to nazwac ? smile efekt jest zawsze taki sam dziecko
                  po drugiej stronie brzucha smile
                  Moja ginka pisze ze "bedziemy wyjmowac malego" i super dla mnie
                  kazde okreslenie jest ok bo nie przykladam do tego wagi.


                  • ariella Re: kretynski wątek 22.02.10, 15:31
                    //////Rozumiem, że swoim postem najbardziej rozzłościłam te mamy,
                    które załatwiły sobie cesarkę, a teraz mówią z dumą "tak, mój poród,
                    to był dopiero trudny poród"... ///////
                    WOW!!!!
                    Zalatwilam sobie dwie cesarki, obie byly super porodami (czy czym
                    chcesz), grunt, ze to do tej pory najbezpieczniejszy sposob
                    pozyskania dziecka smile, ryzyko dwa razy mniejsze niz przy roznych
                    wersjach sn. (przy wiekszym obciazeniu matki, ale kazdy majakies
                    priorytety, dla jednych wazne jest dziecko, dla innych caly brzuch)
                    Mysle autorko, ze nie zdenerwowalas tych mam, co zalatwily sobie cc,
                    bo one dobrze wiedzialy co robia, tylko niepotrezbnie dolujesz te,
                    ktore chcialy mies psn, a wyszlo inaczej. Im to dowalilas. Lepiej
                    ci?
                    Bo jednak logika logika - jesli porod zaczal sie sn, a zakonczyl cc
                    no to nie byl to porod, bo dziecko sie nie urodzilo, tylko zostalo
                    wyciagniete. Bo ja tez mialam skurcze, zanim mie pociecli, czyli moj
                    porod sie rozpoczal, ale nie zakonczyl fizjologicznie, wiec go nie
                    bylo?
                    PS> BO zaraz zostane zakrzyczana o dane o ryzyku - byly przytoczone
                    w dyskusji w WO miedzy m.in. naczelnym poloznikiem, a szefowa Rodzic
                    po ludzku, wiec trezba wreszcie sie do nich przyzwyczaic.
                    pozdr
                    • gato.domestico Re: kretynski wątek 22.02.10, 17:46
                      wiekszosc kobiet ze srodowiska med ma cc.....zbieg okolicznosci? smile
                    • elza78 Re: kretynski wątek 23.02.10, 09:51
                      ciekawe co piszesz, cc stanowi ryzyko niedotlenienia okoloporodowego z powodu
                      problemow adaptacyjnych dziecka, moj syn po planowej cesarce byl podduszony, no
                      ale to najlepszy sposob aby dzieco wydostac nie wink
                      nie wiem kiedy wy sie zorientujecie ze bezpieczny sposob nie istnieje wszystkie
                      sa obarczone ryzykiem...
                      corka po dlugim porodzie sn dostala 10 pkt Apgar...
                      syn urodzil sie w zielonych wodach z powodu aspiracji smolki lezelismy w
                      szpitalu duzo dluzej niz normalnie po cc...
                      tak wiem ze to pewnie wyjatek, ale z drugiej strony taki tekst dziala w obie
                      strony i twoje dwa zajebiste porody cc wcale nie musza sie przekladac na czyjs
                      zajebisty, dla mnie cesarka byla ogromna trauma porod sn natomiast pomimo bolu
                      pieknym przezyciem tongue_out
                  • gabi683 Re: kretynski wątek 22.02.10, 15:38
                    gato.domestico napisała:

                    > Co za roznica jak to nazwac ? smile efekt jest zawsze taki sam dziecko
                    > po drugiej stronie brzucha smile
                    > Moja ginka pisze ze "bedziemy wyjmowac malego" i super dla mnie
                    > kazde okreslenie jest ok bo nie przykladam do tego wagi.
                    >
                    >
                    >
              • gabi683 Re: Czy cc to w ogóle poród? 22.02.10, 15:36
                elza78 napisała:

                > moje cc bylo zaplanowane przed porodem ze wskazan i co wtedy big_grin
                >


                A ile zapłaciłaś?
                • ariella Re: Czy cc to w ogóle poród? 22.02.10, 15:40
                  A, i jeszcze mi przyszlo do glowy, ze w takim razie ne mozna mowic My
                  rodzilismy - jak to tatusiowie, czy malzonkowie maja w zwyczaju bo
                  rodzi tylko kobieta. Nie powinno byc takze Porod rodzinny, bo rodzi
                  kobieta,a nie rodzina. Moze wtedy Porod z asysta meza?
                  pozdr
                  • ariella Lenistwo.... :)))) 22.02.10, 15:42
                    Trzeba duzo poczuci humoru miec, zeby okreslic cc wynikiem lenistwa
                    gratulacje
                    • gabi683 Re: Lenistwo.... :)))) 22.02.10, 15:54
                      ariella napisała:

                      > Trzeba duzo poczuci humoru miec, zeby okreslic cc wynikiem lenistwa
                      > gratulacje

                      Tak jak sie je robi bez wskazań medycznych
                      • ariella Re: Lenistwo.... :)))) 22.02.10, 16:12
                        podstawowym wskazaniem do cc jest ciaza, jesli oczywiscie zna sie
                        statytyki dot bezpieczenstwa porodu. Jak mniemam, nie mialas cc, skoro
                        dalej ciagniesz kwestie lenistwa? Moze poczytaj opisy pologu po ccc to
                        zmienisz zdanie, a przynajmnije dopuscisz mozliwosc, ze nie masz
                        monopolu na pradwe smile
                        pozdr
                        • gabi683 Re: Lenistwo.... :)))) 22.02.10, 18:27
                          ariella napisała:

                          > podstawowym wskazaniem do cc jest ciaza, jesli oczywiscie zna sie
                          > statytyki dot bezpieczenstwa porodu. Jak mniemam, nie mialas cc, skoro
                          > dalej ciagniesz kwestie lenistwa? Moze poczytaj opisy pologu po ccc to
                          > zmienisz zdanie, a przynajmnije dopuscisz mozliwosc, ze nie masz
                          > monopolu na pradwe smile
                          > pozdr



                          Tak oczywiście ale aby przeprowadzić tę operacje musi być wskazanie a nie bo
                          Ja CHCE CC
                      • sanciasancia Re: Lenistwo.... :)))) 22.02.10, 16:35
                        Strach przed porodem sn jest wskazaniem medycznym do cc.
                        • gabi683 Re: Lenistwo.... :)))) 22.02.10, 18:28




                          sanciasancia napisała:

                          > Strach przed porodem sn jest wskazaniem medycznym do cc.


                          No to jestesmy w domu psychika siadasmile



                        • mniemanologia Re: Lenistwo.... :)))) 22.02.10, 22:03
                          sanciasancia napisała:

                          > Strach przed porodem sn jest wskazaniem medycznym do cc.

                          O ile się nie mylę, KAŻDA normalna kobieta odczuwa strach przed
                          porodem DN. A jednak nie robi się wszystkim CC.
                          Dlaczego?
                          Dlatego, że tylko nienormalnie silny strach, zdiagnozowany
                          psychiatrycznie, może być przeciwskazaniem do porodu DN.
            • aleosochozi Re: Czy cc to w ogóle poród? 23.02.10, 11:01
              Rozumiem, że swoim postem najbardziej rozzłościłam te mamy, które
              załatwiły
              > sobie cesarkę, a teraz mówią z dumą "tak, mój poród, to był
              dopiero trudny poró
              > d"...
              >
              > Te natomiast, których poród SN zakończył się CC nie powinny się
              oburzać ich
              > poród po prostu zakończył się cesarskim cięciem i tyle.

              Ojej, a co ze mną??? Bo tak: nie załatwiłam sobie cesarki - byłam
              mocno nastawiona na naturalny. Ale on nie nastapił mimo trzech dni
              wlewania we mnie oxytocyny - no ani jedego skórczu nie miałam, nie
              poradzę. Zero. Więc nie mogę powiedziec że "mój poród SN zakończył
              się CC".
              To co, Trika? Urodziłam w ogóle, czy nie???
              • trika13 Re: aleosochozi 23.02.10, 13:05
                Nie dyskutujemy tu o tym czy ktoś w ogóle urodził, bo oczywiście, że urodziłaś
                dziecko. Mi od początku chodziło o sformułowanie "urodziłam przez cc" - brzmi
                jakoś dziwnie, bo z jednej str jest "rodzić", a z drugiej "przez operację". To
                tylko kwestia nazewnictwa, a nie "prawa do narodzin" smile
                Więc wyluzujcie. A za ten tekst o rozzłoszczeniu mam, które załatwiły sobie cc
                itp. przepraszam, był zbędny.
                Co nie zmienia faktu, że właśnie taka mama najbardziej się na mnie wściekła smile
                • mama1dawidka w sumie to mysle ze ten watek sensu nie ma 23.02.10, 14:13
                  poniewaz
                  -jak zawsze jest tu walka miedzy cc a sn
                  wg mnie kazda powinna miec wybór
                  co do sposobu wydana dzieca na swiat co do znieczulenia oczywiscie
                  jak niema jakis pzeciwskazan!!
                  powinna byc uszanowana kazda decyzja
                  i wg mnie (mialam tylko sn) kazda mama chce najlepiej do swojego
                  dziecka i kazda z innej strony do tego podchodzi!
                  i raczej kazda cierpi w czasie porodu czy po cc i bez sensu sie
                  targowac kogo bardziej boli kogo zalowac o kogo nie bo po co?
                  o czywscie kazda mama tak samo sie cieszy na widok swojego
                  dzidziusia smile pozdrawiam serdecznie wszystkie zwolenniczki sn,sn z
                  znieczuleniem,cc i cc na zyczenie dziewczyny starajcie sie urodzic w
                  taki sposób jak sobie wymarzylyscie!
                  • mniemanologia Re: w sumie to mysle ze ten watek sensu nie ma 23.02.10, 14:30
                    Właśnie nie wiem, skąd się ta walka wytworzyła, przecież pytanie - o
                    ile je dobrze zrozumiałam - dotyczyło wyłącznie nomenklatury, a nie
                    wyższości którejś z metod.
                    Kwestia wyboru też nie była początkowo podnoszona, dopiero później
                    się pojawiła.
                • aleosochozi Re: aleosochozi 23.02.10, 21:01
                  Nie dyskutujemy tu o tym czy ktoś w ogóle urodził, bo oczywiście, że
                  urodziłaś
                  > dziecko. Mi od początku chodziło o sformułowanie "urodziłam przez
                  cc" - brzmi
                  > jakoś dziwnie, bo z jednej str jest "rodzić", a z drugiej "przez
                  operację". To
                  > tylko kwestia nazewnictwa, a nie "prawa do narodzin" smile
                  > Więc wyluzujcie. A za ten tekst o rozzłoszczeniu mam, które
                  załatwiły sobie cc
                  > itp. przepraszam, był zbędny.
                  > Co nie zmienia faktu, że właśnie taka mama najbardziej się na mnie
                  wściekła smile

                  Ale mi właśnie o to chodzi, że nie "załatwiłam sobie CC" i
                  nie "zakończyłam porodu SN poprzez CC" a mimo to Twój post bardzo
                  mnie wkurzył. I co teraz?? Może to nie osobiste względy kobiet, ale
                  fakt że Twoje myślenie budzi uprawnioną złość?
                  To nie jest TYLKo kwestia nazewnictwa, to jest kwestia AŻ
                  nazewnictwa. Jak już pisałam we wcześniejszej wypowiedzi - poród CC
                  przeżywany jest przez kobiety jako gorszy, odejmujący im wartośc
                  itp. Zmiana nazewnictwa pogłebi to zjawisko.
                  Tak to jest że nazwy określają nas i definiują naszą rzeczywistość.
                  Tak jak jest ważne czy mówisz "dziecko adoptowane" czy "bękart"
                  albo " albo "debil" czy "dziecko upośledzone umysłowo". I nie mów
                  mi, że nie czujesz róznicy, a jak jej nie czujesz to popmyśl że o
                  Tobie ktoś mówi za pomocą pierwszych słów z moich przykładów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka