Dodaj do ulubionych

Ból "u dołu"

06.03.04, 20:08
Hej,

sorry za tytuł, ale nie wiedziałam jak to ująć - nie chciałam byc zbyt
naturalistyczna, przynajmniej w tytule smile

Otóż w tym tygodniu zaczęły mnie boleć pachwiny i lekarz powiedział, że to
rozciąganie wiązadeł. OK, chodzę z bólem ,ale fizjologicznym - juz się z tym
pogodziłam. Ale od 2 dni boli mnie cały dół - pupa jakbym po 3 latach nie
jeżdżenia na rowerze zrobiła na nim ze 100 km. I dodatkowo mięśnie brzucha.
Tak jak bym się sforsowała np. na aerobiku.

Czytałam o tym bólu pachwin w poprzednim wątku - dziewczyny były w 30 którymś
tygodniu. Ja jestem w 27-mym.

Czy ktoś tak ma? czy to jednak kwestia przemęczenia/ A może przeziębienia,
które mnie dopadło?

I czy jeśli to normalne to tak będzie do porodu czy za jakiś czs przejdzie?

Zbolała Matizka
Obserwuj wątek
    • agaa100 Re: Ból "u dołu" 06.03.04, 21:04
      mnie też tak bolało w dole brzucha, nie mogłam chodzić (każdy ruch wiązał się z
      nieprzyjemnymi odczuciami) - to było tak około 34-36 tygodnia. Teraz jestem w
      38-tyg. i ze zdziwieniem stwierdzam, że mi przeszło .... znowu mogę się ruszać
      bez bólu !!!
      smile))
      Aga
    • lettka Re: Ból "u dołu" 06.03.04, 21:55
      cześć,

      Jestem w 25tyg, a taki ból od dołu mam juz z miesiąc - lekarz powiedział mi, że
      to dlatego że mam nisko dzidziusia i mi naciska na krocze- niby tak się zdarza
      czasami. Musisz więcej leżeć i najlepiej na płasko.

      Arletta i Kacperek
    • omn3 Re: Ból "u dołu" 06.03.04, 22:08
      Witaj,ja mialam to samo--tak mnie bolalo ze nie moglam schodzic i wchodzic po
      schodach.Wylam z bolu.Moj lekarz mowil ze mam sie niczym nie przejmowac,bo nie
      ma zagrozenia.I tak sie pogodzilam z bolem.Potem albo sie przyzwyczailam albo
      przeszlo.Pozdrawiamy.
    • mania2424 Re: Ból "u dołu" 06.03.04, 22:25
      Ja tez miałam coś takiego.

      Bolało mnie całe "krocze". Teraz jestem w 38 tyg i już tego nie mam.
      • matizka Re: Ból "u dołu" 07.03.04, 07:13
        Dzięki dziewczyny,

        jestescie niezawodne.

        A dzis rano jakby troche mniej boli, ale na razie przeszlam sie po mieszkaniu smile
        Bo spac to ja tez nie bardzo moge,

        M.
        • ainer1 bóle przedporodowe 07.03.04, 11:55
          Hej Matizka,

          ja tez tak sobie spie - boli mnie albo kregoslup, albo zebra.
          A powinnam lezec, bo jestem pzreziebiona. Z tego tez powodu mam nadzieje, ze
          nie zaczne dzis rodzic, bo jem antybiotyk i mam potworny katar, wiec chyba bym
          wszystkich pozarazala. Mnie tez cos pobolewa na dole -tzn mam wrazenie
          rozrywania w kroczu, ale nie trwa to dlugo tylko intensywnie.
          Nie wiem, czy czujesz cos podobnego? Jak mnie zlapie to zwijam sie w pol, albo
          staram sie rozluznic i masowac - pomaga.

          Mam termin na 15 marca i jestem ciekawa jakich objawow pzredporodowych - ale
          nie czop, wody itp tylko takie na kilka dni - dzien pzred sie czuje pzred
          porodem?
          Macie moze jakies doswiadczenie?
          Od 5tego mca juz miewalam skurcze, wiec mimo ze teraz to 39 tydzien juz ja ich
          nie rozrozniam bo sie przyzwyczailam. Czuje ze cos uderze w krocze i w pecherz,
          ale to dzidzia ma juz nisko osadzona glowke i napiera. Szyjke wiem ze mam
          gotowa rowniez od 37 tyg. I to na tyle.

          Ja naprawde sie zastanawiam, czy nie pzreocze poczatkow, a mąż 250 km musi do
          mnie dojechac stąd moj stres smile

          pozdrawiam cieplo i prosze o Wasze komentarze,
          zakatarzona Renia + kopiący chłopczyk (15.03.2004)
          • maminka1 Re: bóle przedporodowe 07.03.04, 13:01
            Oj, znam ten ból... Najważniejsze to - nic na siłę. Jak mnie zaczęło tak boleć,
            to chciałam to przewalczyć, rozchodzić, rozćwiczyć, rozruszać itp. itd. A
            bolało coraz bardziej! I wylądowałam w szpitalu ze skurczami i zbyt krótką
            szyjką w 27 -28 tyg.! A to trzeba wtedy sobie poluzować, jak najwięcej
            wypoczywać, leżeć... Teraz już wiem - i dobrze, że mnie czasem ostro boli, bo
            inaczej nie dałoby mnie się utrzymać w łóżku. Po kilkunastu minutach chodzenia
            jestem tak obolała, że po prostu muszę usiąść, a najlepiej się położyć. Natura
            wie, co robi wink
            A jeśli u Ciebie jest wszystko w porzątku, to nie ma się czym przejmować - taki
            już nasz los smile)
            Pozdrawiam


            • asia_k2 Re: bóle przedporodowe 07.03.04, 13:30
              dziewczyny, ja jestem już 5 dni po terminie, od wczoraj mam spore bóle w
              podbrzuszu i w krzyżu. Dzisiaj rano zauważyłam że mam lekkie sączenie wód
              płodowych (tak mi się wydawało). Pojechałam na izbę przyjęć, zbadali mnie,
              wkładkę polali odczynnikiem i stwierdzili, że to nie są wody i nic na poród nie
              wskazuje. KTG też dobre więc kazali wracać do domu. No ale ja się oczywiście
              denerwuję, czy napewno wszystko w porządku.
              Te stany niepewności są okropne sad((
              Pozdrawiam,
              • ainer1 Re: bóle przedporodowe 07.03.04, 18:22
                Hej Dziewczyny!!

                Widze, ze nie jestem jedna niepewna wink
                Ja zadroszcze, ze po terminie i odeslali Cie do domu - mnie chca wlasnie
                wczesniej juz polozyc (bede sie bronic 9 marca na wizycie)a termin na 15/03 bo
                mam cukrzyce ciezarnych a raczej nietolerancje glukozy i neistety mimo super
                wynikow i opinii gina prowadzacego, ze nic mi nie jest (na podstwie wynikow
                posiewu moczu, 4xktg, lozyska II stopnia, bdb morfologii, bdb tarczycy itp)
                strasznie sie pala do wywolywania porodu.
                Wiec mam stres zeby mnei nie przyduszali do porodu na oksy, bo chcialabym
                urodzic naturalnie smile

                Renia (obecnie na antybiotyku smile
                • joasiiik24 Re: bóle przedporodowe 07.03.04, 18:43
                  pamietam i mnie tak bolalo jak bylam gdzie grubo po 20 tyg w trakcie chodzenia
                  bolalo mnie krocze i strasznie kosc ogonowa(nie moglam siedziec)teraz wszystko
                  minela a jedyne co mnie boli to ta przepuklina pachwinowasad straszny bol przy
                  chodzeniu brrr


                  asia i 34 tyg Kamilka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka