Hej,
sorry za tytuł, ale nie wiedziałam jak to ująć - nie chciałam byc zbyt
naturalistyczna, przynajmniej w tytule
Otóż w tym tygodniu zaczęły mnie boleć pachwiny i lekarz powiedział, że to
rozciąganie wiązadeł. OK, chodzę z bólem ,ale fizjologicznym - juz się z tym
pogodziłam. Ale od 2 dni boli mnie cały dół - pupa jakbym po 3 latach nie
jeżdżenia na rowerze zrobiła na nim ze 100 km. I dodatkowo mięśnie brzucha.
Tak jak bym się sforsowała np. na aerobiku.
Czytałam o tym bólu pachwin w poprzednim wątku - dziewczyny były w 30 którymś
tygodniu. Ja jestem w 27-mym.
Czy ktoś tak ma? czy to jednak kwestia przemęczenia/ A może przeziębienia,
które mnie dopadło?
I czy jeśli to normalne to tak będzie do porodu czy za jakiś czs przejdzie?
Zbolała Matizka