Hej, tak z czystej ciekawości chciałam zapytać, czy któraś z Was miała taki
poród, gdzie dziecko ułożone było "twarzyczkowo" i czy rodziłyście naturalnie?
Mój synek był tak właśnie ułożony i nawet na którejś wizycie lekarz coś
wspomniał, ale nie zdawałam sobie sprawy, że z tego powodu mogą być jakieś
komplikacje przy porodzie. jest to moje drugie dziecko, więc poród ogólnie był
szybki - 3 godz, ale bardzo męczący i ciężki.Poza tym miałam mało wód
płodowych i synek był duży 4300. Na szczęście udało mi się urodzić naturalnie,
synek był wymęczony i dostał w pierwszych minutach 7 pkt, ale wszystko dobrze
się skończyło

Teraz rośnie jak na drożdżach, właśnie zaczął 7 mies i waży
już 11 kg A jak to było u Was? Wiedziałyście, czym grozi odwrócony mechanizm
porodowy, lekarz Was uprzedzał, czy dowiedziałyście się dopiero przy porodzie?