Palenie.

23.09.10, 14:16
Witam jestem na przełomie 29/30 tygodnia.Chciałabym rzucić palenie,ale nie wiem czy rzucenie w tak wysokim stadium ciąży palenia nie zaszkodzi dziecku, wiem powinnam się martwić wcześniej a nie teraz, ale chciałabym aby przez resztę ciąży moje dziecko już nikotyny nie dostawało.Proszę was o rady, to moje drugie dziecko, pierwsze urodziło się zdrowe pomimo iż paliłam dlatego nie rzucałam.Pozdrawiam.Proszę o rady.
    • marcysiaw1 Re: Palenie. 23.09.10, 14:38
      dobre...teraz sie zastanawiasz? Wiem, ze nie powinnam krytykowac ale jako palaczka niestety musze. Kopcilam jak stara lokomotywa ale jak zobaczylam 2 kreski na tescie, rzucilam odrazu a ostatnie papierosy poszly do kosza, nie wyobrazam sobie aby moje nalogi byly wazniejsze od dziecka i choc wiem, ze niektorym kobietom dym papierosowy nie przeszkadza (mnie odrzucilo niemal odrazu). Teraz to ja nie wiem, moze pal juz do konca, pewnie na tym etapie to czy palisz nie ma juz zadnego znaczenia. A czy nie przemawial do Ciebie argument, ze zadymiasz wlasne dziecko? I ze nie koniecznie zdrowe sie musi drugie przez to urodzic? W kazdym razie zycze Ci zdrowego dzidziusia i wszystkiego dobrego
    • adamari1 Re: Palenie. 23.09.10, 14:56
      sorry, ale mimo ze sama paliłam przed ciążą po półtorej paczki fajek dziennie, do głowy by mi nie przyszło palić dalej, wiedząc ze jestem w ciąży. A czekać z rzuceniem do 30tc ... Standardowo nie oceniam ludzi, ale bijesz rekordy głupoty nawet w moim - dość tolerancyjnym i niefrasobliwym podejściu do życia. Co chcesz tu usłyszeć? "Pal dalej, skoro z pierwszym dzieckim jest ok, to z drugim tez będzie"? czy rady, jak rzucić palenie? Powiem ci, jak rzucić. Po prostu, z dnia na dzień. Ostatecznie lepszej motywacji mieć w życiu raczej nie bedziesz i klepszej okazji do rzucenia też pewnie nie.
      • marlesek Re: Palenie. 23.09.10, 15:06
        gratulacje trułaś do tej pory świadomei swoje dziecko!!!!!!!
      • algadak Re: Palenie. 23.09.10, 15:09
        czy to jakaś prowokacja?? post zasługuje na miano głupoty sezonu, przepraszam ale nie jestem w stanie tego pojąć. ja też paliłam przed ciążą i pewnie po znowu będę ponieważ skręca mnie z chęci zapalenia ale na ten czas jako człowiek świadomy syfu jaki zawierają papierosy po prostu przestałam. a wszystkie teorie o tym jak to lepiej palić niż drastycznie rzucić albo że jak się paliło w pierwszej i było ok to teraz też luzik są wymyślone na użytek słabych i nieodpowiedzialnych. jak już urodzisz mam nadzieję zdrowe i nie osłabione dziecko to proponuję od razu dać mu się zaciągnąć bo przecież też jest już palaczem. wszystkiego dobrego!!
        • ziabucha Re: Palenie. 28.09.10, 15:21
          Tak popełniłam błąd ale chociaż miałam twarz żeby się do niego przyznać a nie kryć to a później krytykować.Mój ginekolog odradził mi rzucenie jak i z resztą większości pań które też palą w ciąży usłyszały od swoich ginekologów.
          • ziabucha Re: Palenie. 28.09.10, 15:33
            A druga sprawa taka że ciągle mi mówił że dziecko może mieć wstrząs nikotynowy po urodzeniu a przez to nie mogłam rzucić.A dla pań które uważają że to prowokacja, odpowiedzialność to nie tylko mieć rodzinę ale także o nią zadbać a nie siedzieć całymi dniami przed komputerem, pomimo iż jestem młoda, owszem głupia i błędy popełniam ale dbam o moją rodzinę jak tylko mogę a na komputer siadam gdy mam czas, mając dom to nie codziennie.
            • majka-1980 Re: Palenie. 28.09.10, 15:56
              Tak, Ty bardzo dbasz o swoja rodzine, szczegolnie kopcąc papierochy. Jesli lekarz doradzil ci nie rzucac i jesli jestes tak pewna swojej decyzji, to po co zakladalas watek? Szukasz takich samych głupich jak ty? Marne szanse...
              Co do wchodzenia "na komputer" jak to ujelas, moze jakbys czesciej zagladala, mialabys swiadomosc jaka krzywde mozesz wyrzadzic swojemu dziecku palac.
              Nie mam litosci dla takich jak ty i uwazam to za skrajna glupote.
              Rzadko oceniam czyjes decyzje, ale uwazam, ze nalezy ci sie jeszcze wieksza bura, dziwie sie osobom z twojego otoczenia, ze nikt ci w gebe nie dal za to palenie.
              • ziabucha Re: Palenie. 28.09.10, 16:10
                Owszem jak już pisałam źle robię i o tym wiem, i już pisałam o tym także nie ma co się ludzie gorączkować, ja prosiłam o radę ponieważ nie zgadzam się z tym co lekarz powiedział, a żeby ktoś mnie potępił to mogę sobie gdziekolwiek iść, jeśli są tu ludzie którzy nie popełnili i nie popełniają błędów w swoim życiu to proszę bardzo niech się wypowiedzą, nie ma ludzi bezbłędnych i skoro ja popełniłam błąd to chociaż dobrze że umiem się do tego przyznać a nie udawać że jestem doskonała i być głupio-mądra udając że ja sama wszystko wiem, i mi nikt nie jest potrzebny."Nie oceniaj ludzi po okładce"- mama nie uczyła?
                Dziękuje Panią które mi napisały rady.
                • memphis90 Re: Palenie. 28.09.10, 16:21
                  ."Nie oceniaj ludzi po okładce"- mama nie uczyła?
                  Nie, takie powiedzenie nie istnieje, więc mama nie uczyła. Co ono ma niby oznaczać i gdzie człowiek ma okładki?
                • ziabucha Re: Palenie. 28.09.10, 16:24
                  Owszem jak już pisałam źle robię i o tym wiem, i już pisałam o tym także nie ma co się ludzie gorączkować, ja prosiłam o radę ponieważ nie zgadzam się z tym co lekarz powiedział, a żeby ktoś mnie potępił to mogę sobie gdziekolwiek iść, jeśli są tu ludzie którzy nie popełnili i nie popełniają błędów w swoim życiu to proszę bardzo niech się wypowiedzą, nie ma ludzi bezbłędnych i skoro ja popełniłam błąd to chociaż dobrze że umiem się do tego przyznać a nie udawać że jestem doskonała i być głupio-mądra udając że ja sama wszystko wiem, i mi nikt nie jest potrzebny."Nie oceniaj książki po okładce"- mama nie uczyła?
                  Dziękuje Panią które mi napisały rady.
            • memphis90 Re: Palenie. 28.09.10, 16:20
              > A druga sprawa taka że ciągle mi mówił że dziecko może mieć wstrząs nikotynowy
              > po urodzeniu a przez to nie mogłam rzucić
              I co w związku z tym planujesz? Przyklejać noworodkowi plastry z nikotyną czy dmuchać dymem w twarz, zeby "szoku nikotynowego" nie dostało? Nigdy nie spotkałam lekarza, ktory odradzałby rzucenie palenia, ty bardziej w ciąży- takie historyjki to możesz innym kopcącym w ciaży i przy dzieciach wciskać... Zresztą skoro palisz dalej, to ciągle świadomie trujesz swoje dzieci i działasz na ich szkodę- substancje rakotwórcze, alergogenne masz przecież na włosach, skórze, ubraniu, wydychasz je z powietrzem...
              • ziabucha Re: Palenie. 28.09.10, 16:26
                To proszę iść do każdego ginekologa i popytać. A o wstrząsie nikotynowym u noworodków, i dzieci nie narodzonych poczytać. Skoro się ktoś nie zna nie ma co się wypowiadać.
    • maagdaamm Re: Palenie. 23.09.10, 15:07
      Tak, tak, rzucenie palenia zaszkodzi dziecku. Na szczescie zaszkodzi mniej niz nieodpowiedzialna matka egoistka (zeby nie uzyc mocniejszych slow). Zal mi Twoich dzieci.
    • mama197809 Re: Palenie. 23.09.10, 15:19
      zastanawiasz się czy "rzucenie w tak wysokim stadium ciąży palenia nie zaszkodzi dziecku" ? Brak słów....
    • matylda07_2007 Re: Palenie. 23.09.10, 15:19
      Też paliłam. Mimo to, nie potrafię zrozumieć takiego postępowania. Nie rozumiem tego, jak fajki mogą być ważniejsze od rozwijającego się dziecka. Nie rozumiem Cię i nie potrafię postawić się w Twoje sytuacji.
    • mama197809 Re: Palenie. 23.09.10, 15:24
      zastanawiam się czy to nie jest jakaś prowokacja....założycielka wątku nie miała wątpliwości przy pierwszym dziecku, a teraz pyta się otwarcie na forum....?
    • nadika84 Re: Palenie. 23.09.10, 15:51
      rzucanie palenia dziecku nie zaszkodzi bardziej niż dostarczana mu nikotyna. lepiej też rzucić puźno niż wcale. co prawda najgorsze dziecko już przeszło w 1 trysemestrze. jak nie chciałaś truć dziecka to trzebabyło rzucić najlepiej jak się dowiedziałaś ze w ciązy jestes
    • em.haa Re: Palenie. 23.09.10, 16:17
      A ja się nie mogę doczekać aż zapalę papierosa sad
      Nie zapaliłam odkąd wyszły dwie kreski.
      • martaaa778 Re: Palenie. 23.09.10, 16:21
        Bosze.... nie ma lepszej motywacji do rzucenia palenia niż ciąża! 30 tc... bez komentarza. Aż się zastanawiam czy to w ogóle możliwe czy to rzeczywiście prowokacja
        • cytrynowa.lemoniada Re: Palenie. 23.09.10, 17:07
          Zapytaj lekarza jeśli masz takie dylematy. Powinien Cię zj.. jak psa
          • em.haa Re: Palenie. 23.09.10, 17:26
            To chyba nie do mnie tongue_out
            Swoją droga moja przyjaciółka w 3 ciążach paliła jak smok i urodziła takie krasnale, że dobrze że je w ogóle było widać.
      • memphis90 Re: Palenie. 28.09.10, 16:23
        > A ja się nie mogę doczekać aż zapalę papierosa sad
        > Nie zapaliłam odkąd wyszły dwie kreski.
        Czyli w ciąży fasoleczki nie trujesz, ale zamierzasz truć dziecko już po porodzie? Żenujące... Miałam w szpitalu takie bliźniaki, które siniały i dusiły się jak tylko rodzice-palacze wchodzili na salę- a oni dalej nie widzieli w papierochach niczego złego... Bo na czas ciąży mamusia przecież rzuciłauncertain
        • ziabucha Re: Palenie. 28.09.10, 16:39
          A ja widzę błąd w tym że palę, i wiem że to jest złe z tego powodu chciałabym rzucić palenie, nie chcę truć swojego dziecka po porodzie dlatego chcę rzucić palenie teraz z tym że lekarz mi to odradził. Dlatego chciałam rzucić palenie przed rozwiązaniem ale boje się czy nie jest teraz za późno bo czytając nawet w internecie wszyscy pisali że rzuca się w pierwszym trymestrze, góra drugi dlatego się pytam czy teraz nie zaszkodzi bo dziecko już jest uzależnione i jeśli przestanę palić mu nie zaszkodzi.
    • patoga Re: Palenie. 23.09.10, 17:08
      Rzuć fajki i kup za te pieniądze coś dziecku/sobie. Im szybciej rzucisz tym lepiej.
    • neftis83 Re: Palenie. 23.09.10, 17:11
      Przed zajściem w ciąże paliłam jakieś 6lat.
      Dwie kreski na teście i zapomniałam o papierosach.
      Teraz, 1,5m-ca po porodzie, karmię piersią i dalej nie palę, choć czasem mam ochotę i nie zapalę przez cały okres laktacji (zmierzam karmić piersią min. 8m-cy), a i nie wiem czy potem będę palić, bo nikotynę przynosi się też przecież na włosach, skórze czy ubraniu... Poza tym po prostu trochę mi szkoda znowu wracać do fajek, tyle czasu nie paliłam... bez nich czuję się świetnie, mam lepsze włosy, paznokcie i skórę.
      BTW skutki palenia przez matkę w ciąży wychodzą często w późniejszym życiu dzieci...

      Nie wiem czemu się produkuję dla jakiegoś nędznego trola.
    • ginag Re: Palenie. 23.09.10, 17:30
      Nawet jesli jestes trolem...
      Nie bede pisala jak to przez wiele lat palilam i po zobaczeniu 2 kresek przestalam- bo tak nie bylo+nie o to chodzi, zeby sie pochwalic jaka to jestem super (tak odbieram czesc postow)uncertain lecz zeby doradzicsmile

      Moje rady:
      1) idz do ginekologa i zapytaj co mozesz zrobic
      2) idz do rodzinnego i zapytaj co mozesz zrobic
      3) jesli sie wstydzisz powiedziec lekarzowi (chociaz prawie na pewno podejrzewa, ze palisz) wejdz na strone www.jakrzucicpalenie.pl/ , zgodnie z moja wiedza leczenie nikotynizmu jest obecnie bezplatnesmile
      Tu artykul o rzucaniu palenia w ciazy:
      www.jakrzucicpalenie.pl/index.php?cmd=1&p=32&ip=8
      4) Zadzown na: Telefoniczna Poradnia Pomocy Palącym 0801 108 108, Pn-Pt. 11-19.00 na pewno doradza Ci gdzie mozesz szukac pomocy, jak i dlaczego warto rzucic palenie.

      Nigdy nie jest za pozno na rzucenie, nawet w poznym etapie ciazy, bo przed Toba jeszcze karmienie malucha i nie bedziesz go trucsmile Poza tym teraz rosnie najbardziej, im wiecej tlenu (a nie subst smolistych) dostanie tym bedzie wiekszy, silniejszy, mniej chorowitysmile
      Powodzeniasmile

      • matylda07_2007 Re: Palenie. 23.09.10, 17:33
        Nie uważam, że jestem super. Taka postawa po prostu nie mieści mi się w głowie. I napisałam, że nie umiem postawić się w sytuacji autorki, więc nie umiem pomóc.
        • ginag Re: Palenie. 23.09.10, 17:44
          Wiec w jakim celu sie wypowiadasz? Zeby powiedziec, ze nie umiesz pomocuncertain Autorka watku 2-krotnie prosi o rady, a nie o uwagi na temat swojego dotychczasowego zachowaniauncertain
          • matylda07_2007 Re: Palenie. 23.09.10, 17:48
            Wypowiadam się, bo nie akceptuję takiej postawy i chcę to wyrazić. Jeśli z moimi postami jest coś nie tak, nie na temat, moderator je usunie.
      • adamari1 Re: Palenie. 23.09.10, 17:46
        dla mnie tez nie ma nic "super" w tym, ze sie rzuca fajki dowiadując sie o ciązy. Zadne ufo i bohaterstwo, normalna sprawa. szkoda, ze nie dla wszystkich.
        • adamari1 Re: Palenie. 23.09.10, 17:51
          a czy nie pomagamy mówiąc, ze da sie rzucic z dnia na dzien? Trzeba tylko chcieć, miec motywację. Widocznie autorka albo nie chciała dotychczas i teraz raptem się ocknęła, albo dziecko nie jest dla niej wystarczającą motywacją. W obu wypadkach opadają ręce na taką głupotę i tyle.
          ____
          Milka
          Igor
          • ginag Re: Palenie. 23.09.10, 17:58
            Ale "opadajace rece" nic nie zmienia? Dla osoby, ktora pali bedac w ciazy dzieki temu, ze napisze sie o rzucaniu na poczatku ciazy czas sie nie cofnie.
            Trzeba wesprzec ja na tym etapie, na ktorym jest. I to jest po prostu przykre bardzo, ze nawet jesli taka osoba decyduje sie w koncu na rzucenie palenia na dzien dobry slyszy co powinna byla zrobic, a nie co moze zrobic.
            Wiecej empatii i zrozumienia dla roznych ludzkich sytuacjismile
            I wiecej luzuwink
    • em.haa Bla bla bla bla bla 23.09.10, 17:46
      Pierdzielenie... jak się chce to się rzuca i już.
      • martaaa778 Re: Bla bla bla bla bla 23.09.10, 18:04
        Ja uważam że jestem nawet bardzo suuuper big_grin wink
        Założę osobny wątek aby Was w tym utwierdzić hehehe. Mało tego że nie palę, to jeszcze regularnie się badam, nie piję %, odżywiam się nawet bardzi zdrowo bo jestem na diecie cukrzycowej, śpię na lewym boku i...... itd itp BO TO JEST NORMALNE !!! TO JEST WŁAŚNIE NAJBARDZIEJ NORMALNE ZACHOWANIE NA ŚWIECIE A NIE SUPER.... 99% kobiet spodziewających się dziecka tak właśnie postępuje. I Nikt nie musi mnie utwierdzać w przekonaniu że robię dobrze bo o tym wiem. A jak ktoś publicznie przyznaje się do swojego imbecylizmu to musi być świadom lawiny gromów która na niego spadnie ot co.
        • ginag Re: Bla bla bla bla bla 23.09.10, 18:14
          1. Nie wiem czy tak jest, ale...
          moze autorka watku nie ma ochoty (boi sie) przyznac publicznie i dlatego napisala na forum, gdzie jest sie anonimowym.

          2. Co do tych 99% kobiet spodziewajacych sie dziecka, tylko pod warunkiem, ze piszesz o forumowiczkach (chociaz i w tej wyselekcjonowanej grupie nie celowalalabym w tak wysoki %), a nie o calym spoleczenstwie.

          3. Pozdrawiam wszystkie nerwowe paniewink
          • matylda07_2007 Re: Bla bla bla bla bla 23.09.10, 18:19
            Nie no, jasne, wyluzujmy się i zapalmy papieroska.
            • ginag Re: Bla bla bla bla bla 23.09.10, 18:21
              A moze idzmy na spacer. Taka ladna dzis jesienwink
              • matylda07_2007 Re: Bla bla bla bla bla 23.09.10, 18:28
                O, nie. Zaraz, jak córa z tatusiem wrócą, kąpię potwora i idziemy czytać baje. Po czym sama wyciągnę się, jak długa. Żadnych już spacerków.
            • em.haa Re: Bla bla bla bla bla 23.09.10, 18:47
              Zapalcie za mnie sad
              • matylda07_2007 Re: Bla bla bla bla bla 23.09.10, 19:21
                Eeee, tak dobrze to nie ma. Oczekuję drugiego potomka. Do terminu 2 miechy wink
                • em.haa Re: Bla bla bla bla bla 23.09.10, 20:36
                  No to pozostało mi wdychanie oparów :d
          • marcysiaw1 Re: Bla bla bla bla bla 23.09.10, 22:04
            a mnie sie wydaje, ze autorka postu jest po prostu trollem, napisala dla jaj, dla rozdmuchania afery i tyle. Jakos do tego czasu nic nie napisalasmile jak ktos napisal, jak sie chce to sie rzuca i fajki i wode i tyle o!
        • kaeira Re: Bla bla bla bla bla 24.09.10, 11:34
          martaaa778 napisała:
          > TO JEST WŁAŚNIE NAJBARDZIEJ NORMALNE ZACHOWANIE NA ŚWIECIE A NIE SUPER
          > .... 99% kobiet spodziewających się dziecka tak właśnie postępuje.


          99%?
          Z tego co czytałam, w Wielkiej Brytanii wg danych z 2005 paliło ok. 17 procent ciężarnych. (W roku 1995 - 23%, w 2000 - 19%, czyli tendencja mocno spadkowa). Ciekawe, jak to wygląda w Polsce - myślę, że co najmniej podobnie, biorąc pod uwagę, że nieco więcej Polek niż Brytyjek pali regularnie.
          • maagdaamm Re: Bla bla bla bla bla 24.09.10, 12:06
            Lezalam troche na patologii ciazy, wiele kobiet z tego oddzialu regularnie wychodzilo na papieroska uncertain
      • aknad25 Re: Bla bla bla bla bla 27.09.10, 20:00
        podpisuję się pod poprzedniczką
    • lidek0 Re: Palenie. 23.09.10, 20:25
      W najważniejszych miesiącach ciąży paliłaś a teraz rzekomo zinteresowałaś się dzieckiem? Pal dalej, a jak będzie chore wytłumacz, że dla mamusi fajeczki były ważniejsze od jego zdrowa. Taki matkom to chyba prawa rodzicielskie powinni zabierać, za narażanie zdrowia.
    • kaeira Re: Palenie. 24.09.10, 08:18
      Oczywiście rzucanie palenia dziecku nie szkodzi, a bardzo pomoże.

      Wśród tych histerii nikt nie zwrócił uwagi, że palenie jest dla dziecka najgorsze właśnie w trzecim trymestrze ciąży. W odróżnieniu od alkoholu, w przypadku którego im wcześniejsza ciąża, tym efekty dla płodu są gorsze, palenie jest tym szkodliwsze, im ciąża późniejsza.
      • matylda07_2007 Re: Palenie. 24.09.10, 08:23
        Tam zaraz histerie. Poza tym autorka wątku faktycznie raczej jest trollem, więc nie ma się co ekscytować.
        • ladyann77 Re: Palenie. 24.09.10, 09:04
          Z mężem rzuciliśmy na rok przed planowanym zaciążeniem. Nie chodzi tylko o zdrowe zachowania podczas ciąży (dotyczy obojga partnerów!), ale również o to, żeby dla dobra dziecka nie dać się w tak głupi sposób "wysadzić" z tego świata. Pracuję w szpitalu onkologicznym i sporo widziałam...
    • whitediamond Re: Palenie. 24.09.10, 10:15
      wszytkie najwazniejsze organy u dziecka wyksztalcaja sie do 20tygodnia potem juz tylko rosna, wiec nie sadze zeby rzucanie palenia teraz cos zmienilo.
      z drugiej strony znam pare kobiet ktore palily i rzeczywiscie dzieci sa zdrowe, chociaz ja sobie tego nie wyobrazam (ja z tych niepalacych)
      • ginag Re: Palenie. 24.09.10, 14:37
        Zmienia zdecydowanie, bo palenie w ciazy powoduje przede wszystkim hipotrofie plodu. A plod rosnie najbardziej wlasnie w ostatnim trymestrze i to wtedy najbardziej potrzebuje duzego przeplywu krwi w lozysku.
      • matylda07_2007 Re: Palenie. 24.09.10, 14:41
        Widocznie "umiarkowane" palenie nie odbija się w sposób widoczny. Na pewno nie jest zupełnie bez wpływu. Znajoma mojego taty, tzn, pani z kręgu...hmmm... chyba zawodowego, paliła i piła całą ciążę. Dziecko zmarło kilka dni po porodzie.
        • majka-1980 Re: Palenie. 24.09.10, 17:57
          Dziecko matki palacej moze sie urodzic "zdrowe" i nawet dostac 10 pkt.
          Problemy moga zaczac sie dopiero w szkole. A durne matki nawet nie kojarza tego ze swoim paleniem.
          Ktoras z Was napisala, ze powinno sie karac matki palace w ciazy. Podpisuje sie pod tym obiema rekoma.
      • memphis90 Re: Palenie. 28.09.10, 16:25

        > wszytkie najwazniejsze organy u dziecka wyksztalcaja sie do 20tygodnia potem ju
        > z tylko rosna, wiec nie sadze zeby rzucanie palenia teraz cos zmienilo.
        Działanie rakotwórcze jest cały czas. W ciaży i po niej. Podobnie jak wywoływanie astmy oskrzelowej.
    • salatka_owocowa Re: Palenie. 25.09.10, 12:33
      sama palilam przez ostatnie 15 lat, duzo, paczke dziennie, czasem wiecej... Czternascie lat temu urodzilam corke. Rowniez palilam w ciazy, 2 -3 papierosy dziennie. Urodzila sie zdrowa, dostala 9 pkt. na 10 mozliwych. Mialam wtedy 19 lat i nie wiedzialam a raczej nie zdawalam sobie sprawy z tego, ze robie zle. Nie mialam wtedy internetu, a o skutkach palenia podczas ciazy nie wiedzialo sie az tak wiele jak dzis.

      Dzis jestem w 10 tyg. ciazy. Palenie rzucilam z dnia na dzien. Do 5 tygodnia palilam paczke, do 6tyg. juz tylko 3 papierosy a dzis nie pale wcale. 26 dzien bez papierosa. i wiecie dlaczego? Nie dlatego, ze to zle dla dziecka ale moj organizm mnie do tego zmusil. Bylo mi tak niedobrze po kazdej fajce, ze myslalam, ze umre.
      I gdyby mnie samo nie odrzucilo, pewnie palilabym do dzis.

      Do autorki watku;
      rozumiem cie z calego serca. Nie powinnas zadawac takich pytan na tego typu forum, bo znajduja sie tu same zmije, ktore udaja swietosci, nie pamietajac kim sa i skad sie wywodza.

      Jesli potrafisz, rzuc palenie juz dzisiaj dla siebie a przede wszystkim dla twojego jeszcze nienarodzonego dziecka. masz jeszcze jakies osiem tygodni do tego aby dostarczac mu tlen w 100%.
      Trzymam kciuki.


      https://www.suwaczki.com/tickers/whtl43as3nqxh5mf.png
    • bluex Re: Palenie. 26.09.10, 21:55
      lepiej pozno niz wcale - rzucaj !!!

      kiedys uwazano, ze w zaawansowanej ciazy wiekszym stresem dla dziecka jest nagle odstawienie nikotyny niz dalsze jej "wdychanie", gdyz dziecko w lonie palacej matki jest juz uzaleznione

      teraz juz wiadomo, ze to nie jest prawda i nigdy nie jest za pozno, zeby rzucic

      ja rzucilam dwa dni po tym, jak zobaczylam dwie kreski - te dwa dni to bylo pozegnanie z nalogiem...
    • lil-lia Re: Palenie. 27.09.10, 14:23
      to jest strasznie nieodpowiedzialne
      pamietam jak w zeszlym roku bylismy gdzies tam na wakacjach i czekalam na meza na parkingu i stala wlasnie kobitka w ciazy, brzusio spory wiec jakis 6-7 miesiac i palila papierosa, dla mnei to byl straszny widok, chyba bylo jej glupio mi chyba tez bo z takim obrzydzeniem sie na nia patrzylam

      nie mowiac juz o powiklaniach, juz na poczatku zarodek moze sie rozwijac wolniej co moze doprowadzic do poronienienia, nawet jak pierwsze 3 miesiace zakoncza sie sukcesem, ciagle narazasz swoje dziecko na kontakt z substancjami rakotworczymi, mala mase urodzeniowa, uzaleznienie od nikotyny
      wiadomo zdarza sie ze dziewczyny pala i pija, niedojadaja, i takie inne i niby wszystko konczy sie zle tylko czy my tego chcemy dla swojego dziecka, czesto dlugo wyczekiwanego......
    • exotique Re: Palenie. 27.09.10, 23:48
      rzucaj, lepiej pozno niz wcale.

      moze podgryzaj marchewke czy jablka zamiast fajek?
      a moze pogadaj z lekarzem jak normalny i nie nawiedzony- pomoze a nie skupi sie tylko na gadaniu o nieodpowiedzialnosci itp.
      wazne ze chcesz. mozesz wiec rzucic.
      powodzenia
    • banaszka82 Re: Palenie. 28.09.10, 09:49
      jesteś głupsza niz ustawa przewiduje i nie stać mnie na ambitniejszy komentarz w tej sprawie..
      • marianna152 [...] 28.09.10, 17:59
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • kasiak37 marianna125 28.09.10, 19:35
          prosze usunac komercje z sygnaturki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja