Zastanawiam się, czy brac te piguły, mimo że moja ginekolog mi je przepisała -
tyle że podstawą do tego było krwawienie zupełnie znikome (niewidoczne na
zewnątrz, jakąś kropelkę wygrzebała mi ze środka). Potem było USG - wszystko
w porządku. Brzuch nie bolał - teraz jakby coś czuję, ale może mi wmówiła

Ale niby mam sie faszerować dalej. Warto?